Wypromujmy Kielce. Konkurs za 3000 PLN.

To, co mozemy zrobic.

Moderatorzy: sueno, Daniel, Cyniczny Optymista

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 14 sierpnia 2008, o 15:37

A ja chciałbym zauważyć, ze liczba studentów będzie maleć. w 2025 z $ obecnych milionów zrobia sie tylko 2. (zródło: wywiad z demografem w CNBC/TVN)
Tak więc:
a) konkurencja będzie wieksza
b) trudniej zadowolić studenta - skoro, jak wspomniał Gaki uniwersytety rosną jak grzybki - a raczej ich ilośc.

Co z tego wynika? Kłopoty :):)

Wg mnie poziom edukacji nalezy sukcesywnie podnosić, ale nie wiem czy ma to być wizytówka miasta. "Hej, chocdżcie do Kielc, tu sobie postudiujesz." Gdyby Akademię Karkowską Kazimierz Wielki założył u nas to to by było jak najbardziej na miejscu. A to ze jesteśmy ostatnim maistem wojewódzkim w którym utworzono uniwersytet? Cóż..albo komuś sie nie spieszyło, albo ktos przeszkadzał :)

Ja sądzę, że przecież ma byc Inkubator, kilecki zresztą. Czy nie uważacie, ze powinno to być miejsce, gdzie biznes szuka odpowiedzi w nauce? Tam jest miejsce naszych profesorów! Niech doradzają biznesmenom, prowadzą badania. Niech powstaną labolatoria. niech tu wykluwają się nowe technologie. Może w końcu będziemy mieli polskiego Skype, i to z Kielc. (z tym skypem to taka metafora, kto nei zna, odsyłam na google i zakład w wyborczej o polskiego skype). Tak, nowe czyste technologie.

I z czasem nawet elektrownia :D. Ale jeżeli chodzi o elektrownię to trezba by było zacząć starania juz teraz. I bedzie trudno przekonac ludzi. Boję się że jak to bywa w Polsce, zawsze coś spieprzą. No ale ...

dalej. Spójrzcie na nasz herb - barwy żółto czerwone. Już nie chodzi mi że jestesmy ukoronowani - w koncu mieszkancy; czy coś. Tylko z czym te barwy się kojarzą? Tak, z zachodem słońca :) Jesteśmy słonecznym miastem. te barwy sa bardzo ciepłe, tak jak Sienkiewicza nocą. i mam nadzieję Silnica w przyszłości, Chęcinska, i ogólnie całe Stare Miasto. Jestesmy ciepłym i przytulnym maistem.

choć wiem, pojawią się głosy, ze u nas wieje. Jak w Kieleckim. No ale może kiedyć się tego pozbedziemy. albo wykorzystamy w elektrowniach wiatrowych. Gmina Backowice już to wykorzystuje. Co prawda przez prywatne ręce ale zawsze. w ogóle Dolina koprzywinaki jakaś taka proekologiczna jest. Jest Ekologiczny Związek gmin Dorzecza Koprzywinaki - i w ramach neigo jest nowy system zbierania odpadów i wysypisko z sortownia w Janczycach - zgadujcie jaka to gmina. Tak, backowice. Ale sadzę że to tylko przypadkiem ;)

Dlaczego nagle wchrzaniam Wam o jakiś odpadach. A no od wiatraków zaczęlismy. i jest taki off-topic. Ale jak tak daleko poszlismy to pójdzmy dalej. Na naszym, podkieleckim Promniku, sortownia dopiero w planach. A gospodarstwa domowe maja jeden pojemnik an śmeici. czemu nie wprowadzic obowiązkowej segregacji? ;)

Oki, ale wracając do ciepłych i przytulnych Kielc. Od razu kłania sie kultura - koncerty (dobry poczatek było Oratorium - klasyka w przystępnej formie, czas na kontynuację. czyli coraz ambitniejsze produkcje : ) teatr, ambitne kino. Jest NURT, może coś więcej. ruszyc młodzież, zapatrzona literacko.

Ludzie! Kulturalnie mozemy wiele zrobic. Moze nowy teatr? albo powiększenie obecnego? Tak, powiecie: kto teeraz do taetru chodzi. to nudy, teeraz jest kinoplex i dvd. A propos echo. Z jedej strony cieszę się, ze będzie piekny mall, sklepu itd, ale z drugiej bardzo się boję o Sienkiewicza. Tam powinny byc skelpy, butiki, restauracje. Skrzypek na dachu ;)

Powiecie, maisto nie wei co chce. pakuje się w sport, w turystyke, w biznes, we wszytsko. tak ale sport jest dla mieskzańców, i dla dtuzyn, które sa nienajgorsze. A własnei wczoraj Wisła dostała piekny dar . zaszczyt gry z FCB. Ale mało pzegrali. Tylko 4:0. może nei sa tacy najgorsi? ;> i ogladając ten meczyk, doszedłem do wniosku, ze bardzo keipsko. Z nami! czemu nie ma selekcji najlepszych parolatków, chcących grać i skierowanie ich d klubu? Ostre treningi. I co rok napływ świeżych. Niech się zmieniają! A nie starzy grają i to coraz gorzej. No brak im juz sił. A chłopaki z Barcleony dlaj biegaja żwawo. Wybaczcie za taka dygresje sportową, chciałem :)

Troszke się rozpisałem ale to dopiero poczatek. Bo nie napisałem o turystyce i innych. Może na razie wystarczy.

Podsumowując.

A. Ciepłe i przytulne miasto kielce. Kultura, restauracje.
B. Nowe technologie, nauka + biznes, targi.

reszta kiedyś.

Pozdrawiam. 

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 15 sierpnia 2008, o 21:53

podejrzewam, że zamiast $ chciałeś napisać, że obecnie studiuje 4 miliony.
Rzeczywiście nie ma co liczyć na nagły wzrost liczby studentów w Kielcach jeśli w niedługim czasie będzie spadek o połowę w całym kraju.

Z drugiej jednak strony nie ma co grać larum jeśli w samym UJK jest około 30 tys. studentów, a to jest porównywalne z renomowanymi uniwersytetami.

Aha jeszcze jedno pytanko. Dlaczego napisałeś o Chęcińskiej? 8)
Kielce Kielce Kielce to jest to...

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 18 sierpnia 2008, o 10:03

III) kampania rekrutacyjno – marketingowa
Marketing to dzis slowo-klucz. Bo stara prawda mowi, ze sprzedac można wszystko. Nowa, ze sprzedac można wszystko o ile jest dobrze zareklamowane.
W naszym przypadku - malych, skromnych Kielc mniej będziemy się poslugiwac tym kluczem, a bardziej przyda nam się wytrych. Do sakiewek przyszlych studentow ;)

Kochani, Kielce ze swoimi 64 tys. studentow teoretycznie do poteg akademickich raczej nie naleza. Ale – jeśli popatrzymy na te tysiace w relacji do liczby mieszkancow to nasze miasto jest jednym z najbardziej zestudencczonych w kraju.
Wypada jeden studenciak na trzech mieszkancow.
No, żaków w Kielcach jak pchel w dobrych onucach ;)
(I to już jest pierwsza rzecz, która można by wykorzystac w ewentualnej kampanii miasta)

Czemu tworzenie Planu dla Kielc zaczynam od pisania o uczelniach wyzszych?
Ano dlatego, ze naszego miasta...nie ma.
Tzn. na mapie i fizycznie ono jest, ale jeśli chodzi o pomysly na jego promocje Kielce w ogole i absolutnie się nie licza.
Brak jest pomyslow, brak jest nakladow, brak jest swiadomosci wsrod wladz jak bardzo dzis liczy sie promocja.
Wiec można polaczyc te dwie rzeczy – kaptowanie studentow i promocje miasta.

Jak wiecie, wrocilem niedawno z Irlandii. Zafascynowany tym krajem. Ludzmi, przyjazna administracja, uroczymi widokami.
Ale najbardziej urzekl mnie sposób w jaki promuja oni swój kraj. Miałem ten zaszczyt, ze moglem z bliska przyjrzec się pracy Tourism Ireland, instytucji odpowiedzialnej za promocje Irlandii jako turystycznego raju, gdy moja firma pomagala im opracowywac strategie kierowana do Polakow.
To, co oni robia to dla mnie absolutny majstersztyk. Takiego profesjonalizmu, wiedzy, umiejetnosci i, co najwazniejsze, absolutnego oddania temu, co robia (oni sa dumni, bo wiedza, ze robia to dla swojego kraju) nie widzialem nigdy.
(I to mnie tak urzeklo, ze zaczalem tam studiowac Tourism Marketing. Bo jeśli się uczyc to od najlepszych, a w tym - i mowie to bez falszywej uprzejmosci, Irlandczycy sa najlepsi na swiecie. To, jak wypromowali swój kraj i jak przyciagaja turystow...Echhh)

Przyjrzyjmy sie trzem najlepiej promujacym się (przynajmniej moim zdaniem) miastom w Polsce.
Krakowowi, Wroclawowi i Lodzi.
Kazde z nich obralo inna taktyke, ale skutek jest ten sam – sa w tej chwili jednymi z najbardziej rozpoznawalnymi marek w tej dziedzinie, która sobie wybraly.
Krakow – to absolutna ekstraklasa w Polsce. Oni już tak bardzo odskoczyli pozostalym krajom, ze scigaja się w zupelnie innej lidze. Jak rowny z rownym z miastami nie Polski, a Europy.
Postawili na turystyke i tutaj sa absolutnym liderem.
Wroclaw. Postawili na prezentacje siebie jako najszybciej rozwijajacej się, najbardziej dynamicznej metropolii w Polsce.
I choc do metropolii wiele im brakuje, to nikt nie zaprzeczy, ze zamierzony cel udalo im się osiagnac.
Wybrali ciekawa, choc nieco ryzykowna strategie – caly zespol pracuje na lidera (tu Dutkiewicza), gdzie jego sukces ciagnie za soba również innych.
Myslac Wroclaw – mysle o nim jako o miescie, które pozwoli osiagnac mi w nim sukces.
No i Lodz.
Ci poszli nieco inna droga decydujac się na reklame kierowana do znacznie wezszego kregu odbiorcow. Do firm na swiecie.
W tym celu wynajeli jedna z najbardziej znanych agencji......i zlecili jej przeanalizowanie plusow i minusow miasta, czego efektem mialo być opracowanie planu jego rozwoju i pozyskanie inwestorow.
Kosztowalo ich to – uwaga: milion Euro, ale ten wlasnie efekt przeszedl najsmielsze chyba oczekiwania.
Miasto–widmo, jedno z najbiedniejszych i najmniej perspektywicznych z duzych miast naszego kraju, w ciagu kilku doslownie lat zerwalo z wizerunkiem tak nedzy jak i bycia centrum upadlego wlokiennictwa, by stac się rzeczywista realizacja wybranego przez siebie hasla „Lodz nowoczesnych technologii”.
(Czy w kieleckim magistracie ktos chociazby pomyslal o tym, by wynajac taka agencje? Dzieki ktorej do Kielc moglby przyjsc chociazby taki Dell tworzac tysiace miejsc pracy?
Czy ktos w ogole o tym pomyslal?)
Skierowanie się do waskiej grupy docelowej pozwolilo dobrze skoncentrowac niewielkie przeciez w sumie srodki miasta i odniesc sukces, który przelozyl się na inne obszary.
Ten ostatni przykład jest dowodem na to, ze nawet z niemal beznadziejnego polozenia można się wygrzebac.

Ponieważ srodki magistratu kieleckiego sa jeszcze mniejsze niż te z Lodzi, my potrzebujemy wsparcia srodkow pozabudzetowych. Srodkow kapitalu prywatnego / publicznego, ale nie nalezacego sensu stricte do miasta.
Ten kapital jednak, te srodki od biznesu, nie naplyna jednak, jeśli nie będą oni widzieli w tym swojego interesu.
Musimy wiec ich przekonac, ze chcemy tego samego co oni.
Wiec jeśli nastawimy się (jako miasto) na rozwoj jako centrum akademickie możemy liczyc na wsparcie tutejszych uczelni.
Ktos spyta – dlaczego?
Ano kochani dlatego, ze oni (kierujacy tymi placowkami) nie sa na pewno glupi.
I czytac wskazniki umieja jeszcze lepiej niż my.
A ze wskaznikow wynika, ze wlasnie skonczyl wyz pokoleniowy lat 80-tych, który wpychal na rynek – tak wyksztalceniowy jak i pracy, setki tysiecy mlodych ludzi.
I teraz, co roku, tych potencjalnych studentow zamiast wiecej, będzie zdecydowanie mniej.
Co oznacza, ze na rynku edukacyjnym rozpocznie się dramatyczna walka o tych, którzy uczyc się będą chcieli.
To już nie będzie tak, ze studenci będą stali pod wrotami uczelni i piszczeli, jak dotad – Wpusc mnie! ;) i pozwalali na niekorzystne dla siebie umowy w zamian za papierek.
Teraz to uczelnie będą piszczaly pod domami potencjalnych studentow, pod ich liceami i technikami – Chodzcie do nas, chodzcie do nas. U nas najlepsze kielbaski i najzimniejsze zimne piwo. A, i jeszcze ta, no, edukacja na wysokim poziomie :)
Na dodatek (i za te sugestie dziekuje Michalowi CK) – od nowego roku konczy się przymusowy pobor do wojska.
Coz to oznacza? Ano moi drodzy to, ze spora grupa chlopakow, którzy zostawali studentami tylko dla papierka chroaniacego przed wojskiem, straci ten dopalacz do wiedzy.
Najbardziej odczuja to wlasnie kierunki wieczorowe – które dominuja przeciez w Kielcach.

I tu wlasnie zeszlyby się interesy miasta i tychze uczelni – bo obu stronom zalezaloby na tym samym: na zwiekszeniu liczby osob studiujacych w miescie Kielce.
Stad rozum podpowiadal będzie to samo, co serce – Tylko razem mamy szanse.
Bo finansowo – ani samo miasto, ani same uczelnie (zwlaszcza pojedynczo) nie maja szans na udzwigniecie kosztow takiej kampanii promocyjnej.
(Zas już nawet najlepsi wiedza, ze taka inwestycja jest konieczna. Piszac najlepsi mam tu na mysli najlepsza kielecka uczelnie – Politechnike Swietokrzyska, która mimo utworzenia kilku nowych kierunkow zwiekszyla liczbe swych studentow zaledwie o 200 osob. A to nie pokryje nawet kosztow funkcjonowania tychze kierunkow)
Zyski dla miasta – pojawienie się nazwy Kielce w calej Polsce, na dodatek w bardzo pozytywnym kontekscie (jako miasta stawiajacego na edukacje, wyksztalcenie i mlodosc), a zyski dla uczelni – zwiekszenie liczby studentow starajacych się o ich indeksy.

Ale – jak to zrobic? No wlasnie.
Cdn...
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 21 sierpnia 2008, o 08:24

Jak pisalem wczesniej – Kielce w ogole nie istnieja na mapie reklamowej Polski. Gdyby nie ta ostatnia ostatnia kampania bilboardowa (na dodatek bedaca wynikiem starac podmiotow prywatnych, a nie wladz samorzadowych) można by powiedziec, ze miasta nie ma.
Stad tez – tutaj niezaleznie od tego, jak taka ewentualna kampania promujaca studiowanie w naszym miescie będzie wygladac – i tak będzie to wiecej niż to, co robiono w tej materii do dzis. Bo przynajmniej nazwa miasta obije się, na dodatek w pozytywnym kontekscie, o oczy i uszy Polakow...

Jak moglaby ewentualnie wygladac taka kampania?
- Najpierw nalezaloby przeanalizowac, skad pochodza studenci już obecni w Kielcach i dowiedziec się, co wplynelo na ich wybor. Te informacje nalezaloby wykorzystac przy tworzeniu takiej kampanii i polozyc nacisk na te wlasnie wskazane elementy. Sadze, ze tu bardzo duza role odgrywaly czynniki regionalne – spora czesc wybierala Kielce ze względu na odleglosc do ich miejsc zamieszkania. Stad należy wyselekcjonowac te wlasnie glowne miejsca rekrutacji i pomyslec, jak przyciagnac ich kolegow i znajomych. Proponuje np. wykorzystac studiujace już osoby do tego, by zachecaly osobiscie swoich rowiesnikow i czlonkow rodzin, by studiowali w Kielcach. Jak? Np. stosujac dla nich zachety finansowe – czesc oplat za czesne owych nowoprzyjetych bylaby przekazywana tym, którzy ich zachecili.

- KIS czyli Kielecki Informator Studencki. Należy stworzyc ksiazkowy informator zawierajacy informacje na temat wszystkich uczelni i wszystkich na nich kierunkow, sposobow rekrutacji, adresow, stron www, itp. KIS bylby finansowany przez uczelnie, wladze miasta i wojewodztwa, gdyz oprocz rekrutacji sluzylby on promowaniu Kielc.
Jak? O tym za chwile.
Oprocz tego, na bazie zebranych informacji winno powstac internetowe centrum informacyjne dla kandydatow, studentow i absolwentow (najlepiej w oparciu o istniejace już strony – np. www.student.kielce.pl)
Po co tworzyc cos nowego? No wlasnie, wolalbym nie tworzyc, a jedynie modyfikowac już istniejace.
Ale po co, skoro tamta już pelni taka funkcje informacyjna? Ano dlatego, ze KIS ma pelnic role nieco odrebna. Informacyjno-rekrutacyjna.
Widzialbym to jako miejsce, gdzie taki zainteresowany internauta nie tylko przejrzy, przeczyta umieszczone tam informacje, ale także w ciagu kilkunastu, najpozniej kilkudziesieciu minut otrzyma odpowiedz na wszelkie zadane poprzez maila pytania, będzie mogl sciagnac / otrzymac wszelkie niezbedne przy rekrutacji formularze, informacje, plany zajec, itp.
Tak, wiem co to oznacza. Ze musi istniec grupa ludzi stale aktywna, by odpowiadac na te pytania.
I to kolejna czesc mego pomyslu na promocje Kielc Studentuff ;)
(oraz dowod na to, ze potrzebna jest wspolpraca wszystkich naszych uczelni i wladz, bo pojedynczo raczej ciezko taki koszt byloby uniesc)

- Otoz pisalem o ksiazkowym KIS-ie, ale nie pisalem w jaki sposób dotrzec z nim do potencjalnych zainteresowanych. Otoz proponuje utworzenie grupy dwoch, może trzech osob, które jezdzilyby od szkoly sredniej do szkoly sredniej, po calej Polsce i organizowaly tam spotkania informacyjne z uczniami klas maturalnych (także tymi z klas mlodszych, jeśli byliby zainteresowani) zachecajac ich do studiowania w Kielcach. Zysk podwojny – bo nie tylko pozyskanie kandydatow na studentow, ale również rozpowszechnianie wiesci o Kielcach jako miejsca stawiajacego na mlodosc, wiedze i edukacje. W zaleznosci od tego, ile bysmy mieli takich informatorow moglibysmy albo rozdawac każdemu chetnemu taka ksiazke albo zostawiac dwa czy trzy egzemplarze w kazdej szkole. Inna opcja jest pozostawienie kilku ksiazek w danej szkole, a wreczenie uczniom malych ksiazeczek z najwazniejszymi informacjami. Pomyslcie, jak duzy oddwiek mialoby takie spotkanie informacyjne w malym miasteczku. Ile mogloby zyskac nasze miasto w oczach ich mieszkancow. Gdybysmy byli tam pierwsi z taka kampania. (Jeśli okazaloby się niemozliwe organizowanie takiego spotkania w szkolach, skontaktowalibysmy się z lokalnymi samorzadami i probowali dotrzec to uczniow przy ich pomocy np. organizujac je w Domach Kultury)

- Kolejne dwie osoby potrzebne by były do opiekowania się strona internetowa KIS i odpowiadania na maile.

- Kolejnym z pomyslow jest utworzenie jednego punktu informacyjno-rekrutacyjnego, gdzie każdy zainteresowany moglby uzyskac wszelkie wymagane informacje na temat studiowania w Kielcach. Tam moglaby pracowac na stale jedna osoba (Centrum Informacyjne mogloby być polaczone z siedziba ekipy KIS zajmujacej się strona internetowa – zreszta, poza okresem rekrutacyjnym to moglyby byc te same osoby), a jedynie w okresie rekrutacyjnym zatrudnialoby jedna czy dwie ekstra. Zreszta, w takim Centrum Informacyjnym mogliby odbywac praktyki studenci naszych uczelni (jedna z bolaczek bowiem obecnego systemu edukacyjnego uczelni wyzszych jest, oprocz niskiego poziomu znacznej ich czesci, także brak ich realnego dostosowania do rynku pracy. I to wlasnie stworzenie realnego systemu praktyk widze jako jeden z elementow poprawienia jakosci uczelni kieleckich. Ale o tym potem, w dziale V). Oczywiście musialoby się ono miescic w centrum, jak najblizej stacji PKP i PKS, tak by nawet ci bedacy przelotnie mogli się zapoznac z oferta kieleckich uczelni. Ponieważ drugim moim pomyslem na Kielce jest turystyka, idealnym rozwiazaniem takiego Centrum Informacyjnego byloby jego polaczenie z Centrum Informacji Turystycznej. Jeśli kiedys wreszcie powstalby nowy budynek dworca kolejowego to bylaby to optymalna lokalizacja. Duze, przeszklone biuro, gdzie miescilaby się informacja turystyczna, studencko-rekrutacyjna i kulturalna. Poki co jednak pozostaja te opcje które sa. Najbardziej optymalna – poczatek ulicy Sienkiewicza wymaga sporych nakladow finansowych. Może wiec polaczenie z informacja turystyczna mieszczaca się na pietrze obecnego budynku dworcowego PKP? Tylko – raz ze male, dwa ze malo reprezentacyjne.

Wiec – mamy ksiazke, mamy siec, mamy punkt informacyjny. Pozostaja media tradycyjne: bilboardy, gazety, radio, telewizja. W jaki sposób tu moglibysmy się przebic do swiadomosci? Teoretycznie, jak pisalem już wielokrotnie, wygralibysmy na tym, ze bylibysmy pierwszym miastem, które tak kompleksowo postawiloby na promocje miasta poprzez edukacje. Wiec zgarnelibysmy premie za bycie liderem i za odwage. Chocby dlatego przebilibysmy się na czolowki kilku gazet, a na pewno wydawnictw branzowych PR. Ale czy nasze reklamy dotarlyby do tych, do których najbardziej bysmy chcieli, by dotarly czyli do mlodych? Wydaje mi się, ze taka reklama tradycyjna mniej winna odnosic się do szczegolow, a bardziej z budowaniem pozytywnych skojarzen z Kielcami i edukacja uniwersytecka. Np. na bilboardach czy w gazetach można by odwolac się do starej, dobrej maksymy: Czy wiesz, ze...w Kielcach utworzono w 1816 pierwsza w Polsce uczelnie techniczna? Czy wiesz, ze...w Kielcach narodzil się w...tworca akademickiego hymnu „Gaude mater Polonia....” Wincenty z Kielc? Czy wiesz, ze...w Kielcach jest drugi w kraju wydzial budownictwa? Czy wiesz, ze...w Kielcach mamy jeden z najwyzszych wspolczynnikow liczby studentow do jego mieszkancow? Czy wiesz, ze...w Kielcach uczyl się Gustaw Herling-Grudzinski? Itd., itp. (Trzeba by poszukac takich wlasnie smaczkow). Na dole zas umieszczone by było stale haslo. Cos w rodzaju: „Wybierz Kielce – Miasto Studentuff ;) czy „Studiuj w Kielcach – miasto, gdzie nawet diabel przylatuje studiowac ;)” ”.....wraz z adresem www. Dobrze by było, by to haslo na dole było na tyle lekkie, by rownowazylo powazniejsza, quasi naukowa tresc tego na gorze. O ile ta czesc na gorze powinna trafic bardziej do tych bardziej powaznych maturzystow i ich rodzicow, to ta na dole puszczala by do nich takie oczko. Wiecie, wiemy, ze studia to przede wszystkim inwestycja w przyszlosc. Ale wiemy również, ze to, co pijecie w akademikach to nie jest herbatka malinowa :) Co zas z radiem i TV? Mysle o tym. Natomiast – tu przyznaje się bez bicia, nie mam jeszcze jakiejs okreslonej, jasnej wizji. Ba, nawet ciemnej nie mam ;)
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 23 sierpnia 2008, o 13:29

gaki majster pisze:podejrzewam, że zamiast $ chciałeś napisać, że obecnie studiuje 4 miliony.
Rzeczywiście nie ma co liczyć na nagły wzrost liczby studentów w Kielcach jeśli w niedługim czasie będzie spadek o połowę w całym kraju.

Z drugiej jednak strony nie ma co grać larum jeśli w samym UJK jest około 30 tys. studentów, a to jest porównywalne z renomowanymi uniwersytetami.

Aha jeszcze jedno pytanko. Dlaczego napisałeś o Chęcińskiej? 8)
tak zgadza si e, 4. Mówię: tradycje i renoma przyciagaja. Ale jeżeli poziom podniesie się na tyle...

cholera, Bodzentyńska. :)

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 25 sierpnia 2008, o 21:07

Czy wiesz, ze...w Kielcach utworzono w 1816 pierwsza w Polsce uczelnie techniczna?

Zawsze uważałem, że PŚk powinna się odwoływać do tradycji Szkoły Akademicko - Górniczej utworzonej przez Staszica.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 26 sierpnia 2008, o 08:58

PŚk ma renomę i tradycję. Niech więc ja podkreśla :)

ale UJK?

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 26 sierpnia 2008, o 12:25

Cyniczny, wykorzystałem twoje hasła do promocji Kielc na forum Skyscrapercity, z tym, że jedno wywaliłem i wstawiłem w to miejsce inne:

http://www.skyscrapercity.com/showthrea ... st24489224

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 26 sierpnia 2008, o 14:47

To chyba jednak nie ten link :).
Komisja Rewizyjna czuwa!

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 26 sierpnia 2008, o 14:48

Chyba jednak ten :) Zobacz Jego podpis :)

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 26 sierpnia 2008, o 17:13

Chybam oślepł. Ludzie, patrzę a nie widzę :D.

EDIT

Tak, teraz już jest w Twoim podpisie. Jak przeglądałem wcześniej to jeszcze go nie miałeś.
Ostatnio zmieniony 26 sierpnia 2008, o 17:15 przez tom, łącznie zmieniany 1 raz.
Komisja Rewizyjna czuwa!

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 26 sierpnia 2008, o 17:14

Jakby co to jeszcze tutaj tylko trzeba zjechać na sam dół:

http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=581796

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 27 sierpnia 2008, o 11:55

MSZ1 - nie tylko nie mam nic przeciwko, a wrecz jestem przezadowolony :)
Poniekad po to pisze na forum publicznym, by moje intelektualne wygibasy staly sie wlasnoscia publiczna i jak najszybciej trafily pod strzechy. Niemniej jednak nie sadzilem, ze lud pracujacy miast i wsi tak szybko je zadoptuje do swoich potrzeb. Tym niemniej jednak tym bardziej podnioslo sie ku niebiosom moje niedopieszczone ego ;)
Pzdr
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 27 sierpnia 2008, o 18:56

Arek, KIS robimy od ręki :D Skrzykujemy chłopaków, ja postaram sie to poskładać, info od uczelni, patronat UM i kasa skąść i już :)

[ja wiem, łatwo to powiedzieć, ale roboty jest masę]

Pozdrawiam

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 28 sierpnia 2008, o 08:48

PK5. Zapraszam wiec juz dzis na 20 do Ogrodka Palacyku Zielinskich. Obgadalibysmy co i jak.
Pzdr :)
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

ODPOWIEDZ