Wypromujmy Kielce. Konkurs za 3000 PLN.

To, co mozemy zrobic.

Moderatorzy: sueno, Daniel, Cyniczny Optymista

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 7 sierpnia 2008, o 14:57

wiem jakie ejst nastawienie ludzi do elektrowni atomowej. a zmiany klimatu to rzecz nagląca. dlatego e11 też planuje działania w tym zakrresie. ogólnie mam pytanie, co sądzicie o wszelkich ekologicznych inicjatywach, i czy pomożecie? :D

jak zdążyłem zauważyc gaki majster jest przeciwny, czy tak? czy mozę nie przykąłdasz większej uwagi do wypowiedzi młodszych?
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2008, o 17:32 przez pk5, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 7 sierpnia 2008, o 15:02

193 pisze:to milego weekendu i milej dyskusji a ja spadam do Myslowic.
Off Festival? Ależ Ci zazdroszczę :D Miłej zabawy życzę :)
Sorry, za OT, ale nie mogłem się powstrzymać :P
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 7 sierpnia 2008, o 23:19

pk5 pisze:...co sądzicie o wszelkich ekologicznych inicjatywach, i czy pomożecie? :D

jak zdążyłem zauważyc gaki majster jest przeciwny, czy tak? czy mozę nie przykąłdasz większej uwagi do wypowiedzi młodszych?
To nie tak, to była taka z lekka żartobliwa wypowiedź na temat myślenia sztampowego :wink:
Co do wieku; ja nie wiem ile masz lat;skąd wiesz, że jestem starszy? :roll:
Co do eko, jak najbardziej za, na ile to możliwe, mamy w Kielcach 5 rezerwatów, jedyne takie miasto w Europie.
Samo to już o czymś mówi. Jak przyjeżdżam do Kielc to naprawdę jest co wdmuchnąć w płuca 8) Tyle zieleni itp.
Ale miasto bez przemysłu nie wydoli.

Jeśli chodzi o elektrownię atomową, to już lepsza jest geotermia. Dużo o tym słychać, ze względu na inicjatywę O. Rydzyka.
Rząd mu w tym przeszkada, jakby odgrywa się, ale samo czerpanie energii z geotermii, może być dla Polski zbawienne i nie chodzi tylko o inicjatywę pod Toruniem.
I mamy tu ekologię jak w mordę strzelił 8)
Kielce Kielce Kielce to jest to...

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 8 sierpnia 2008, o 12:41

co do wieku - nie sądze abyś był młodszy ode mnie :) wybacz 15 to jednak..młody wiek? :D

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 8 sierpnia 2008, o 23:36

15 ? :shock: masz rację jestem starszy :cry: I jakby mi się udała pierwsza randka to mógłbyś mówić do mnie tato 8) z resztą i tak możesz :D

wracając do tematu jeśli Kielce mają takich ludzi jak ty, rozkochanych w każdym zakątku miasta to nie mamy się czego obawiać, to najlepsza promocja.
Rozpiera mnie duma, że pochodzę z Kielc, jeśli są tacy goście jak ty. Nawet jeśli jesteś tylko za eko :D
Kielce Kielce Kielce to jest to...

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 10 sierpnia 2008, o 12:16

och dziękuję..posłodziłęś mi... nie wiem czy nie za bardzo :D

ja również wiem że bez przemysłu miasto stanie..potrzeba inwestycji, przedsiębiorstw, towarów produkowanych na miejscu..

tylko chodzi o to aby nie doprowadzić się do chińskiej ekologicznej katastrofy :D

jeszce odam, ze maisto również ma ciekawe muzeum lat skzolnych s. zeromskiego..jesli by go odnowić i unowocześnieć mógłby stanowić wązne meijsce na muzeowej mapie Polski, mówięce o czasach zaborów..

po za tym..nasze muzeum narodowe mogłoby się rozruszać trochę :D

a ta filia na rynku? ona działa czy tylko straszy?

jest na prawdę wiele dziedzin do działania..nie tylko eko..eko to tylko tło.. czyli Kielce - miasto które ma i Sienkiewicza, rezerwaty, obiekty historyczne, stadion, majonez :D a w tle tego jest to zielone, ekologiczne i bardzo przyjemne maisto..

Pozdrawiam :) "tate" przedee wszytskim :D:D

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 12 sierpnia 2008, o 14:56

Pomysly na rozwoj Kielc

MAK - Metropolia Akademicka Kielce

Kielce polskim Oxfordem?

Pierwszy raz o rozwoju Kielc poprzez uczelnie wyzsze pomyslalem, kiedy przeczytalem, ze pomyslem na promocje tego miasta jest haslo „Kielce legionow”.
Pomysl sam w sobie może nawet i nie glupi, ale ma jedna, podstawowa wade – to nie jest pomysl na przyciagniecie mlodych i rozwoj tego miasta.
Po raz kolejny bowiem w tym kraju patrzy się w przeszlosc, a nie w przyszlosc, a jeśli czyms jest chory ten kraj, to wlasnie rozwazaniami o tym co było, a nie tym, co ma być i co zrobic, żeby było lepiej.
Stad uslyszawszy o tym hasle, zaczalem myslec o czyms bardziej nosnym marketingowo, przedstawiajacym bardziej nowoczesne, dynamiczne oblicze miasta.
I „Kielce studentow” nasunely mi się jakos same.

Już widze te Wasze wykrzywione cynizmem pyszczki. Kielce studentow? Od kiedy? Jakimi uczelniami? Kim?
Wiem, ze na poczatku ten pomysl brzmi szalenie. Kielce polskim Oxfordem? Ha, ha, zabiles nas smiechem.
Ale...wg mnie to jedna z niewielu propozycji nie tylko nosna marketingowo, ale i dobrze dopasowana do tych zasobow, którymi Kielce obecnie dysponuja.

Zacznijmy bowiem od tego, czego w Kielcach nie ma.
Nie ma przemyslu, nie ma dobrych polaczen z reszta kraju, nie ma pomyslu na promowanie siebie, nie ma jednej spojnej wizji na to, czym chce być.
Ma tylko Targi Kieleckie. Impreze, mimo calego puszenia się, o znaczeniu wylacznie krajowym, a nie miedzynarodowym. Nawet w kontekscie regionu.
Oznacza to, ze niezaleznie od tego, na co bysmy się zdecydowali szukajac szans na rozwoj miasta, musimy zaczynac niemal od zera.
Wiec czemu nie postawic na edukacje? Cos, co jest naprawde prorozwojowe i pozwalajace zerwac z wizerunkiem Kielc Scyzorykow?

A wiec –dlaczego Kielce polskim Oxfordem?
Bo ten pomysl znakomicie wykorzystuje to, czym Kielce już sa, co już maja i czym mogą być.
Czym Kielce sa?
Biednym, uroczo zielonym, spokojnym i prowincjonalnym niewielkim miastem.
Czyz nie jest to idealny start dla osrodka akademickiego?

Zacznijmy od...biedy.
Tak, kochani. Nawet teoretyczny minus może okazac się plusem. Bo biednie oznacza, ze tu jest znacznie taniej niż w reszcie kraju.
A czy ktos z Was zna studentow, którym się przelewa?
Możemy ich kusic relatywnie niskimi cenami wynajmu mieszkan, takimiz kosztami zycia i nizszym czesnym.
Ba, nawet najwieksza bolaczka naszego miasta czyli brak dobrych polaczen komunikacyjnych z reszta kraju, tak kladacy się cieniem na wiele potencjalnych inwestycji, w przypadku postawienia na rozwoj uczelni wyzszych nie bylby tak bolesnie odczuwany, gdyz taki student dzienny do domu jezdzi srednio raz na dwa, trzy tygodnie.
Zielen – turystyka jest naturalnym, oczywistym wrecz kierunkiem, w którym winnien isc rozwoj tego miasta.
Jeśli postawimy na rozwoj przemyslu, czesciowo zniszczymy ten sielski wizerunek. Jeśli zamiast fabryki postawimy nietrujace akademiki, czyz te projekty – Kielce studentow i Zielone Kielce Turystow nie będą się wzajemnie uzupelniac?
Akademiki w ciagu roku akademickiego sluzylyby jako bursy studenckie, latem jako tanie hostele. Czyz nie powinno być tak, ze jeden projekt na rozwoj wspiera inny?
Spokoj i prowincjonalnosc – znow niby minus. Ale czyz takie polozenie nieco na uboczu wielkich spraw wielkiego swiata nie jest czyms pozytywnym dla skupienia koniecznego podczas procesu edukacji? ;)

Ale...najwiekszy plus tego pomyslu – Kielce polskim Oxfordem, nie jest zasluga Kielc, ale fatalnego, rozpaczliwego wrecz poziomu polskiej nauki i edukacji wyzszej.
Bo w chwili obecnej poziom polskiej nauki odbiega wyraznie nie tylko od tej Zachodu, ale i naszych sąsiadów, którzy razem z nami dolaczyli do Unii.
A ponieważ jest tak zle, tak fatalnie (odsylam tutaj: http://cyniczny-optymista-w-polsce.blog ... index.html
) to nawet niewielkie nakłady oznaczaja, iż możemy zdziałać naprawde sporo dobrego.
I to nie tylko dla Kielc, ale i dla całego kraju.
Bo kazda zlotowka wladowana w edukacje to zlotowka nie zmarnowana, a wladowana w przyszłość, która odpłaci kilkakroć w przyszlosci.

Dwa najbardziej racjonalne czynniki dla sceptykow – faktem jest, ze Kielce potega edukacyjna nie sa.
Ale…wlasnie w tej chwili konczy wchodzic na rynek uczacych się pololenie wyzu demograficznego, które dotad tak obficie zasilalo polskie uczelnie.
To oznacza, ze te uczelnie i tak musza położyć znacznie wiekszy niż w tej chwili nacisk na proby pozyskania kolejnych rocznikow.
Na rynku edukacyjnym rozpocznie się już wkrotce mordercza wrecz walka o tych młodych. Zle przygotowane do niej uczelnie po prostu upadna, bo nie będą mialy kogo w nich uczyc.
Stad takie dzialanie wyprzedzające jest nawet nie wyrazem zapobiegawczosci, a po prostu zwykłego rozsadku.
Druga rzecz – ponieważ, jak pisałem, stan polskiej nauki jest fatalny, obecnie może być już tylko lepiej. Raz, ze – jak pisałem, mniej będzie młodych ludzi, a wiec nawet jeśli nakłady nie wzrosta nominalnie, to de facto na glowe będą one wyższe.
Po drugie – te nakłady będą jednak rosly. Przede wszystkich dlatego, ze do wydania czekaja 4 mld z funduszy unijnych. Poza tym – umowy międzynarodowe nakładają na nasz kraj stale zwiekszanie nakładów na edukacje wyzsza i nauke.
Ja nie sadze, by nasz rzad wypełnił co do joty zalozenia wynikające ze Strategii Lizbońskiej zakładające wzrost nakładów na nauke do poziomu 3% PKB, ale niech podniesie je nawet do poziomu 1.5%. To i tak będzie oznaczalo trzykrotny wzrost obecnego poziomu tych nakładów na nauke (0.57% PKB), a dwukrotny całkowitych na edukacje wyzsza i nauke (dzis na poziomie 0.88% PKB)
Wiec miasto, które tak zdecydowanie i jako pierwsze postawi na szkolnictwo wyższe, ma spore szanse na skorzystanie z tego wzrostu.

Za naplywem studentow w takim malym miescie jak Kielce musi pojsc rozwoj.
Chocby dlatego, ze presja studentow na poszukiwanie stancji zwiekszy oplacalnosc inwestycji w nieruchomosci, podniesie obroty lokali rozrywkowych, wniesie powiem swiezosci w zastojala nieco atmosfere.
Wyobrazcie sobie np. wzrost liczby studentow dziennych o chociazby 10 tys.
10 tysiecy wiecej osob w knajpkach, salach kinowych, szukajacych mieszkania.
Wyobrazmy sobie tez ferment, ale w tym pozytywnym tego slowa znaczeniu, jaki dla miasta (a wiec i regionu) miałaby obecność kilku tysiecy mlodych ludzi – może srednio odpasionych (bo kto widzial odpasionego studenta ;), ale pelnych intelektualnej energii i glodnych imprez kulturalnych?
W dluzszej perspektywie – jeśli postawimy na rozwoj miasta przez uczelnie wyzsze, stale wzrastajaca liczba mlodych i wyksztalconych ludzi (a przypominam, ze spora czesc studentow, którzy studiuja poza miejscem swojego zamieszkania, zawsze wybiera miejsce swoich studiow na nowy dom) przyciagnie inwestorow do Kielc.
A przypominam, ze bezrobotnych w Kielcach jest nieco ponad 5 tys osob. To naprawde nie jest duzo.
I przy tej liczbie nawet niewielka inwestycja, już calkiem sporo znaczy dla miejscowego rynku pracy.
Dobra, marzenia marzeniami, ale jak to zrobic, żeby było dobrze?

Dzialania na rzecz wzmocnienia pozycji Kielc na akademickiej mapie Polski można by podzielic na kilka czesci:
- I) poprawienie poziomu ksztalcenia
- II) poprawa bazy infrastrukturalnej uczelni
- III) kampania rekrutacyjno - marketingowa
- IV) tworzenie zaplecza zwiekszajacego atrakcyjnosc tzw zycia studenckiego
- V) poprawa atrakcyjnosci poszczegolnych kierunkow poprzez wzmocnienie systemu praktyk i zaciesnienie wspolpracy uczelni z potencjalnymi pracodawcami
- VI) zachecanie prywatnego kapitalu do inwestowania w nauke

(Rownoczesnie zastrzegam, ze kolejnosc tu nie ma nic do rzeczy, a sluzy jedynie wprowadzeniu odrobiny porzadku w chaos ;) Także – lista nie jest jeszcze zamknieta. Mysle nad 2 dodatkowymi kategoriami i czekam również – bardzo pilnie, na Wasze wskazowki i sugestie)

Coz, pozycja startowa Kielc w tym wyscigu najlepsza nie jest. Teoretycznie zaczynamy z 14 szkolami wyzszymi, ale poza zajmujaca 8 miejsce w kraju Politechnika Swietokrzyska pozostale odgrywaja w Polsce raczej niewielka role. 105 miejsce Wyższej Szkoły Ekonomii i Prawa i 170 Uniwersytetu Humanistyczno – Przyrodniczego im. Jana Kochanowskiego optymizmem nie napawaja.
(Dane za rankingiem Newsweeka)
Niemniej jednak to Kielce sa wyraznym liderem regionu jeśli chodzi o uczelnie wyzsze – w osrodkach wywodzacych się z naszego miasta uczylo się w 2004roku 95% studentow wojewodztwa i miescilo 67% ogolu szkol i filii.
W roku 2005 mielismy w wojewodztwie 64042 studentow. Z tego 23314 była na dziennych, pozostali na zaocznych i wieczorowych.
Najwiecej, bo az 26310 osob studiowalo na Uniwerku, a druga pozycje zajmowala Politbuda z 9174.
W calej zas Polsce mielismy 1 953 832 studentow.
Stad Kielce nie mogą stawiac na masowosc, ale postawmy wlasnie na te niewielkosc. Na elitarnosc.
Na...oxfordzkosc ;)

Nie ukrywam, ze jedyna szansa Kielc na sukces na akademickim polu widze w scislej wspolpracy wszystkich (!) uczelni i filii szkol wyzszych miasta oraz wspieranie tych dzialan przez wladze samorzadowe – miasta, powiatowe i wojewodzkie.
Oczywiste jest tu stare przyslowie – W jednosci sila, ale nawet gdyby nie ono, rozum winien podpowiedziec, ze pojedynczo żadna z kieleckich szkol nie powala na kolana.
Ani dorobkiem naukowym, ani iloscia studentow, ani zapleczem infrastrukturalnym, ani tez miejscem w rankingach (choc pozytywnie wyroznia się tu politbuda)
Natomiast – jeśli sprobujemy stworzyc kampanie promocyjna osrodkow akademickich nie pojedynczo, ale ich polaczonych „mocy produkcyjnych” – wtedy mamy szanse.
Bo tak – inaczej zabrzmi haslo „Wybierz Kielce – miasto wybrane 60 tysiecy studentow” niż „Wybierz Politechnike Swietokrzyska – uczelnie 9 tysiecy”.
Inaczej zabrzmi kampania zbudowana wokół hasla „To w Kielcach mamy jedna z najlepszych politechnik w kraju” niż „Tutejszy uniwerek jest na 170 miejscu w kraju”
(Celowo wybieram tak kontrastowe skojarzenia, by uswiadomic wyraznie potencjal wystepowania razem)
Ja nie ukrywam, ze licze tu na zdrowy rozsadek wladz poszczegolnych uczelni. Fakt, pewnie taka politbuda czy uniwerek dadza sobie rade i samotnie, ale gdyby polaczyc się razem z reszta, to naprawde ten potencjal reklamowy wzroslby wyraznie.
(Toz przeciez nie ja wymyslilem maksyme ze praktyczna polaczona wartosc 1 i 1 jest wieksza niz ich teoretyczne 2)
Widzialbym to mniej wiecej tak – każdy z projektow majacych sluzyc rozwojowi Kielc jako osrodka akademickiego bylby wspolfinansowany przez wladze miasta, wojewodztwa i zainteresowane nim uczelnie.
Powiedzmy, ze chcemy wybudowac nowy akademik. Wiekszosci uczelni naszego miasta raczej nie stac na samodzielna jego budowe.
Ale gdyby zlozyly się na niego wszystkie? Kazda w takim procencie jaka liczba miejsc w nim by im przypadla, a i swoja czesc dolozylby samorzad?
Zalozmy, ze miasto da X % wartosci projektu, wojewoda X %, a pozostala czesc Y% podzielona zostalaby miedzy poszczegolne uczelnie.
Podobny model wspolpracy miedzy uczelniami (choc bez udzialu samorzadu) już przeciez istnieje. Np. w w Warszawie – projektowana budowa hali sportowej przez uniwersytet i politechnike czy katowicka budowa wspólnej biblioteki przez Uniwersytet Slaski i Akademie Ekonomiczna.

Przejdzmy jednak do rozbicia na poszczegolne czesci:

- Poprawienie poziomu ksztalcenia.
Bez tego absolutnie nie ma co marzyc o poprawie pozycji naszych uczelni w rankingach.
Nalezaloby zaczac od przeprowadzenia analizy zapotrzebowania na te kierunki, które będą dawaly prace absolwentom uczelni za lat kilka w rozbiciu na 3 grupy:
1) kierunki na które zapotrzebowanie będzie w calej Polsce
2) kierunki na które zapotrzebowanie będzie w Kielach, wojewodztwie swietokrzyskim i regionach z dogodnymi polaczeniami komunikacyjnymi z Kielc (bo caly czas pamietamy o tym, ze naszym nadrzednym celem jest zatrzymanie tych najlepszych tutaj)
3) kierunki na które zapotrzebowanie istnieje wśród studentow (bo musimy pamietac, ze nie zawsze to, co jest potrzebne dla rozwoju kraju jest popularne w danym momencie. Przyszli studenci lubia kierowac się modami – w jednym roku wola psychologie, w nastepnym już kierunki artystyczne. Wazne, bysmy trzymali reke na pulsie i potrafili – oczywiście o ile to będzie możliwe, potrafili wyprzedzac niejako ich zyczenia oferujac np. wieksza liczbe miejsc na interesujacym ich w danym roku kierunku.
Ad1) Kierunki istotne dla kraju.
Na poczatku moglibysmy się oprzec na ofercie MNiSW dotyczacej ofert zamawiania ksztalcenia z programu „Kapital ludzki”.
Otoz panstwo polskie stworzylo liste kierunkow perspektywicznych i zobowiazuje się wyplacac osobom je studiujacym stypendia.
Powinnismy przejrzec liste tych kierunkow i zastanowic, które z tych kierunkow moglibysmy mieć w Kielcach.
Z czasem przeprowadzilibysmy oczywiście również wlasne badania – w opraciu o dane GUS, Urzedow Pracy czy organizacji pracodawcow.
Ad2) Kierunki istotne dla miasta i wojewodztwa.
Tutaj nasza wspolpraca opieralaby się na sieci lokalnych urzedow pracy i tutejszych organizacji pracodawcow.
Bo nie ma co ukrywac, ze taka „lista wojewodzka” moglaby się roznic od krajowej.
Np. u nas znacznie wiekszy nacisk winien być polozony na kierunki zwiazane z branza turystyczna.
Itd.
Ad3) Kierunki popularne.
To również bardzo wazny kierunek naszych badan. Z drugiej jednak strony nie moglibysmy popadac w skrajnosc i tworzyc tysiecznego w skali kraju kierunku zwiazanego z np. marketingiem czy tez specjalnie tworzyc zupelnie nowej katedry, na która za dwa lata minie moda.
W oparciu o powyzsze dane winnismy starac się tak rozwijac kieleckie uczelnie, by oferowaly mozliwie szeroki wybor, ale w kilku najpotrzebniejszych dziedzinach.
Zamiast 50 slabych katedr wolalbym np. 30 mocnych.
To jest jeden aspekt poprawy atrakcyjnosci dydaktycznej naszych uczelni.
Ale nie jedyny.

Drugi to kadra.
Niestety, ale w skali kraju z jej jakoscia nie jest najlepiej. Stad, oprocz tak oczywistych dzialan jak proby przyciagniecia najlepszych wykladowcow do Kielc (np. we wspolpracy z miastem, które zaoferuje dobremu profesorowi miejsce w lokalu nalezacym do miasta, dodatek do pensji czy tez ekstra srodki na badania musimy zaczac sluchac glosu studentow.
Przede wszystkim dlatego, ze to do nich kierujemy nasza oferte.
Chciałbym im dac prawo oceniania prowadzacych zajecia i cwiczenia.
(Wiem, ze wielu wykladowcow uwaza to za bzdure i sadzi, ze studenci będą skupiac się na niemerytorycznych walorach prowadzacych i będą chwalic np. luzakow nie wymagajacych zbyt wiele, ale proszę zaufac ich rozumowi. Dzis to już naprawde inne czasy. Sadze, ze wyrazna wiekszosc naprawde obiektywnie osadzilaby swoja kadre)
Proponuje nastepujaca rzecz – opracowanie, wspolnie przez kadre i studentow, specjalnych ankiet, które bylyby wypelniane przez studentow po zakonczeniu kazdego semestru czy tez kazdej serii wykladow lub cwiczen.
Pytania dotyczyly m.in. wartosci merytorycznych zajec, umiejetnosci przekazywania informacji, spozniania się, itp. – zostawiam pelna dowolnosc obu stronom.
Nastepnie wyniki takich ankiety opracowalby wspolnie samorzad studencki jak i administracja uczelni (żeby nie było podejrzenia o fory czy uklady), a 10% najgorzej ocenianych wykladowcow dostawaloby ostrzerzenie.
Jeśli w nastepnych dwoch sezonach, semestrach, latach (?) takie oceny powtarzalyby się, rozwiazywano by umowe o prace za porozumieniem stron.

Trzeci sposób na poprawe tej jakosci to badanie przeprowadzone wśród wszystkich kieleckich uczelni w których wskazalyby one swoje najwieksze bolaczki, pomysly na ich rozwiazanie, wizje wspolpracy, itp.
Sadze, ze wiele problemow by się powtarzalo, zas taka wspolna analiza moglaby uczynic wiele dobrego.
Np. wspolny apel o cos wladz wszystkich uczelni do wlodarzy miasta mialby wieksze znaczenie niż takie pojedyncze popiskiwania :)
Rownoczesnie pomogloby to uczelniom znalezc wspolna plaszczyzne porozumienia i ulatwilo ewentualna wspolprace.
Takie zebranie zas wszystkich potrzeb uczelni w jednym dokumencie byłoby zankomitym punktem wyjscia do kolejnej, II czesci analizy tego, co trzeba by zrobic czyli „Poprawy bazy infrastrukturalnej uczelni kieleckich”.
Wydaje mi się bowiem, ze np. kazdej z tych uczelni przydalaby się porzadna biblioteka czy hala sportowa.
Bezsensem jednak (a i niemozliwym finansowo do udzwigniecia przedsiewzieciem) dla malej uczelni byłaby budowa oddzielnego gmachu takiej np. biblioteki.
A gdyby zamiast 14 malych powstala jedna duza – taka Centralna Kielecka Biblioteka Akademicka z ktorej mogliby korzystac wszyscy studenci?
Przeciez gdyby taki budynek powstawal przy wsparciu wszystkich uczelni oraz wladz miasta mialby szanse stac się jedna z budowli-wizerunkow miasta.
Ja już nie mowie, ze czyms na wzor gmachu National Opera House w Sydney, ale...z drugiej strony – dlaczego nie?
Czyz wszystko nie zaczyna się od marzen?

Ale o tym dopiero jutro.
Rownoczesnie wszystkich wizjonerow, zapalencow i lokalnych patriotow proszę o kontakt:
(0048) 664 735955
lub
akson1@gazeta.pl

Pojedynczo – nie mamy szansy na nic.
Ale razem?
Yes, we can ;)

Pozdrawiam serdecznia
Ojciec - Akademik ;)
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 12 sierpnia 2008, o 17:22

a zauważyłeś że studenci wybeirają te uczelnei które od lat cieszą się renomą?

chośbyś nawet z dnia na dzień zajał 1 pozycje w rankingu nie przysiagniesz od razu studentów..

ale cos wspomniałeś o elitarnosci..jesli elitarność to moze specyficzne kierunki, baza do nich..

a odnosnie obecnej sytuacji uczelni to ... kto ma wpływ na jakoś kształcenia jak nie sama uczelnia? nikt z zewnatrz nic nie zrobi..ja myślę że przy okazji budowy parku technologicznego czy jak to tam się zwie nalezałoby zaprosić do współpracy uczonych z naszych uczelni...

wiesz..ja tak zauważam że tutaj wymieniamy takie fajne marzenia gdzie własciwie mozemy cos zrobic, ale jednak nie bradzo, bo na drodze stoją ogólnokrajowe przepisy.. (nie wiem czemu, ale tak przyszło mi do głowy)

na arzie tyle. pozdrawiam

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 13 sierpnia 2008, o 02:26

pk5 pisze:Pozdrawiam :) "tate" przedee wszytskim :D:D
:D tak synu miej swój rozum i taty we wszystkim nie naśladuj :D

Do cynicznego optymisty. Przeczytałem twoją wypowiedź, pewnie jest to rekord forum, czegoś tak długiego to tu nie czytałem. A moje refleksje:

- piękne marzenia, jestem za ale to tylko marzenia, na które wpływ mają decydenci,
jeśli oni czytają to forum i mają odrobinę dobrej woli, to może to przyniesie skutek
- jak ja przeciętny zjadacz chleba, mogę to zmienić?
- i tak jest tu wiele zrobione np, Uniwersytet, a Politechnika jest na 2 miejscu pod względem zatrudnienia absolwentów
na stanowiskach kierowniczych i specjalistycznych
- 14 wyższych uczelni jak na miasto 200 tysięczne to jest w/g mnie full
- wspólne działania ok. np. przy budowie hali sportowej (politechnika nie chce, bo ma mniej studentów) w ogóle kompleksu sportu akademickiego,
a także biblioteki z prawdziwego zdarzenia ok., choć polibuda ma bibliotekę na poziomie
- co do liczby studentów + np. 10 tys. byłoby super czy zostaną na stałe? Jak będą mieć pracę na miejsu to zostaną, na razie z tym nie bardzo.
Choć trzeba zauważyć, że Uniwerek po zmianie nazwy ma już większy nabór
- co do kadry to w zastraszającym tempie poprawia się jej poziom, nie eksperymentowałbym z ocenianiem
przez studentów, choć może jako część składowa oceny ogólnej to tak. Ale całej władzy w ręce rad 8) bym nie oddał
- wspólna promocja ok.
- co do akademików ok. ale nie wierzę, że mogłyby być na czas przerwy tanimi hotelami, ale tu mogę się mylić
- kierunki tak poważna sprawa, ciekawe do tego potrzebne na rynku, do tego niedublujące innych w Polsce i rzeczywiście nie pójście na ilość,
choć w ilości jest atrakcyjność, że każdy znajdzie coś. Potrzebna jeszcze kadra, a to nie takie proste
- mieszkania dla, takie rzeczy się robi
- warto wspierać tu szczególnie Uniwerek i Polibudę, to są koła zamachowe kieleckiego Oxfordu :)

takie myśli trochę nieuczesane

- małe sprostowanie Uniwerek jest 107 w rankingu, choć pociecha z tego żadna
Kielce Kielce Kielce to jest to...

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 13 sierpnia 2008, o 11:42

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Wasze komentarze. Szczególnie mnie ciesza te…krytyczne, bo dzieki nim mogę dostrzec nie tylko plusy, ale i minusy swoich pomysłów (wiecie jak to jest – każdy jest przywiązany do swoich idei, wydaja mu się najlepsze na swiecie, a tymczasem ktos spojrzy z boku i powie: to nie wyjdzie, bo to, to i to. Wówczas – mam szanse, ze stworze lepsze wersje pomysłu albo zarzuce go całkowicie, bo stwierdze, ze rzeczywiście ten ktos ma racje, a ja zle policzyłem)
Oczywiście, zdaje sobie również sprawe, ze nie wszystko uda mi się zrealizowac. Ba, nie sadze, by udalo mi się nawet polowe. Lecz jeśli nawet będzie to jedna-trzecia – to powiem, ze już było warto.
Widzicie, mija 10 rocznica utworzenia województwa – a Kielce wciąż nie maja pomysłu na siebie.
Az bije w oczy to, ze turystyka winna być głównym kierunkiem rozwoju. My zas gonimy caly czas w piętkę – a to lotnisko, a to Targi, a to Bog jeden wie co.
Nie ze Targi sa zle same w sobie. Tak jak i lotnisko.
Ale na Targi przyjezdza 150 tys ludzi rocznie, zas turystyka to jedna z najprężniej rozwijających się galezi w Polsce. Polacy się wzbogacili i chca wyjeżdżać.
Oczywiście, ze Kielce nie zostana ani Sopotem, ani Zakopanym. Ale Gory Świętokrzyskie na weekend? Już jak najbardziej.

Czemu o tym pisze? Bo brakuje mi w Kielcach szerszej perspektywy. Jakiejs wizji, planu.
Ja wiem, ze nasz narod nigdy nie był w takim mysleniu strategicznym dobry. Zawsze dominowalo – u nas haslo „Na kon się siedzie i jakos to będzie”. A jak to się kończyło, wiemy choćby z niedawnej rocznicy Powstania…
Dlatego wlasnie tutaj probuje stworzyc taki plan dla Kielc.
Tutaj, bo to forum jest chyba najlepszym w miescie.
Tutaj, nawet jeśli się ktos nie zgadza, to nie dlatego, ze nie bo nie, ale potrafi tez przytoczyc argumenty to uzasadniające.
Wiec nie ukrywam, ze cholernie licze na Wasza pomoc.
Obecnie pisze o uczelniach (bo uwazam, ze szkolnictwo wyższe może być taka szansa dla Kielc, a na dodatek podwyższenie jego poziomu jest niezbędne dla tego kraju. Bo ten poziom jest naprawde fatalny), ale potem będzie pisal o pomysłach na turystyke. Potem o wspieraniu rozwoju społeczności lokalnych w miescie.
I licze, ze mi pomozecie. Wspierając, krytykując, (ale konstruktywnie ;), przychodząc na Obiady Czwartkowe, gdzie te pomysły będą omawiane z zapraszanymi Gośćmi czy po prostu piszac – ten pomysl jest colo albo do d… :)

Pzdr
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 13 sierpnia 2008, o 14:52

Cyniczny, startuj na prezydenta Kielc, mój głos już masz. :)

Jeżeli chodzi o kierunki studiów to muszą zaistnieć 3 których jeszcze nie ma w Kielcach lub są one w powijakach:

1. Architektura na PŚk: w tym roku startują studia inżynierskie, niestety ale jest to taka niepełna wersja czyli lekko badziewna. Muszą powstać pełen 5 letnie studia na tym kierunku na polibudzie.

2. Prawo - ten kierunek istnieje na WSEiP ale powinien powstać moim zdaniem na UJK.

3. Dwa pierwsze kierunki to dość prosta sprawa w porównaniu z 3. Medycyna na UJK, to dopiero będzie wyzwanie.

Co do biblioteki to PŚk już ją posiada od chyba 8 lat i raczej nie będzie zainteresowana jakąś centralną biblioteką, jeżeli chodzi o halę sportową to również bo Echo Inv. już niedługo wybuduje halę.
Natomiast pozostałe uczelnie zwłaszcza prywatne mogłyby sie skrzyknąć i taką biblioteke sobie zafundować, zwłaszcza, że teraz jest możliwość dostania kasy z EU.

Awatar użytkownika
193
Posty: 154
Rejestracja: 2 stycznia 2008, o 11:39
Lokalizacja: Kielce Biesak, Warszawa
Kontakt:

Post autor: 193 » 13 sierpnia 2008, o 16:50

msz1 pisze: 1. Architektura na PŚk: w tym roku startują studia inżynierskie, niestety ale jest to taka niepełna wersja czyli lekko badziewna. Muszą powstać pełen 5 letnie studia na tym kierunku na polibudzie.
Jak sie dorobie profesora to zaloze :]

A tak na powaznie to naprawde o tym myslalem, bo to nasze polozenia jest bardzo atrakcyjne. Blicko do glownych miast polski a jednoczesnie tak krajobrazowo.
Jednoczesnie obecnie widze straszne braki w nauczaniu architektury w Polsce. Sam studiuje w Warszawie, gdzie podobno wydział jest najlepszy, ale jakos rewelacji nie ma.
Warszawa jest zapatrzona w siebie i tzw "szkole Warszawska".
Przypuszczam, ze podobnie jest z Krakowem. Swoista rewelacja jest mlody wydział architektury w Gliwicach na P. Śląskiej.

Ale ja widze tu duze mozliwosci. Trzeba po prostu podpatrzyc jak dzialaja takie wydzialy za granica i zastosowac to u nas. Chodzi tu przede wszystkim o:
-duzo teorii - uczonej przez ludzi majacych cos do powiedzenia
-zapraszanie praktykujacych architektow na krotkie (semestralne) kontrakty
-organizowanie wykladow, sympozjow, warsztatow - tworzenie takiego fermentu

Bo w Polsce obecnie gardzi sie nowymi kierunkami i walkuje metody projektowania z czasow mlodosci profesorow - czyli lata 70' i 80'. Poza tym holubimy sie "praktycznym" podejsciem do projektowania a nie jakims "bujaniem w oblokach". Tylko ze tego wszystkiego ucza architekci niepraktykujacy!

Moglbym dlugo o tym gadac ale nie bede bil swierzego rekordu Cynicznego zeby nam sie tu Pekin nie zrobil :]

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 13 sierpnia 2008, o 18:39

A tak off topicowo Cyniczny, czym się zajmujesz w naszym pięknym mieście, tzn. co robisz oprócz tego, że poświęcasz się społecznie?
Czy przed wyborem Kielc nie odstraszało cię najwyższe ze wszystkich miast wojewódzkich bezrobocie?

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 14 sierpnia 2008, o 00:14

wystarczy tylko otworzyć Echo i pomysły same sypią się do głowy 8) może od razu nie uda się w Kielcach stworzyć medycyny sensu stricte, to na początek medycyna uzależnień, kierunek którego w Polsce nie ma a jest duże zapotrzebowanie. A w jaki sposób? Doktor Jerzy Ciaś, kielczanin powrócił po 20 latach do Kielc z Australii. Tam współpracował ze światowej sławy doktorem o nazwisku George O' Neil - irlandczykiem. Twórcą zintegrowanej terapi implantów i sprayów. A co najciekawsze pan doktor Ciaś mówi "Będę się starał, walczył o to, aby taka gałąź na studiach medycznych jak najszybciej powstała" ( ma na myśli medycynę uzależnień, którą szczególnie jako specjalizację poleca wszystkim internistom).

Do dzieła panie doktorze, UJK czeka 8)

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /215507298

kurcze :? Nie wiem czy jest się czym podpalać.
Na wikipedii wersja angielska (George O'Neil (doctor)) jest napisane, że ten doktorek w Australii, jest kontrowersyjny:

"Dr George O'Neil kontrowersyjny australijski lekarz o specjalności medycyna uzależnień, położnictwa i ginekologii.
Jego wynalazek, Naltrexone Implant, jest stosowany głównie w leczeniu osób z alkoholizmu i leczeniu uzależnień. Działa w klinice Subiaco w Australi Zachodniej.
Założył program The Fresh Start pomógł wyjść z uzależnień tysiącom ludzi."

nie wiem co o tym wszystkim myśleć :? :| zapewnienia doktora Jerzego Ciaś wyglądają mi na troszkę rozszerzony kierunek terapii uzależnień (a u nas jest coś podobnego na UJK - pedagogika resocjalizacyjna z profilaktyką uzależnień, choć może ma to być super :roll: ) a gość z Australii, to jakiś eksperymentator. Echo górą 8)
Kielce Kielce Kielce to jest to...

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 14 sierpnia 2008, o 08:36

cytuję siebie 8) a co mi tam
gaki majster pisze:- małe sprostowanie Uniwerek jest 107 w rankingu, choć pociecha z tego żadna
:idea: Znalazłem pociechę. Teraz uniwersytety powstają jak grzyby po deszczu, ale jest ich jeszcze niewiele i dlatego w rankingu uniwesytetów możemy być najsłabiej na 20 -którymś miejscu :D, a w rankingu uniwersytetów przymiotnikowych, może na 10 :D Czyli ogólnie mówiąć :arrow: jest git :!:
Kielce Kielce Kielce to jest to...

ODPOWIEDZ