: 15 maja 2011, o 11:28
Nie ogarniam podniecenia jakie towarzyszy niektórym z Was z racji powstawania tego molocha.
Od lat nazywam ten obiekt Kołchozem, dzisiaj spokojnie możemy u dodać przedrostek Mega i zatytyłować go MegaKołchoz.
Niestety echa minionej epoki szaleją po zakamarkach tego obiektu, kiedyś kołchoz był szczytem intelektu socjalistycznego ale tylko dla tych, którzy nigdy nie widzieli prawdziwego gospodarstwa wielkoobszarowego funkcjonującego na zasadach rynkowych.
Zachwyt kieleckim Kołchozem odbywa sie na podobnych zasadach, jak się w życiu nie widziało porządnej galerii to się pieje z zachwytu na to co budują teraz.
Architektonicznie galeria jest porażką, totalna porażką, każdy kto ma chociaż odrobinę zmysłu estetycznego od razu dojdzie do wniosku, że projektowała to osoba podchodząca do architektury typowo technokratycznie - zero polotu artystycznego.
Ale czego wymagać, jaki inwestor taki Kochłoz, megailością szkła, aluminium i innych stali tematu się nie załatwi
Wnętrze przytłacza siermiężnością i wszechogarniającym kantem, na całym obiekcie (tym nowo budowanym) jedynymi elementami z odrobiną krzywizny jest kilka świetlików na poziomie dekorady.
Na najniższym poziomie człowiek czyje sie jak w norze, ciemno ciasno i ponuro - między schodami ruchomymi a witrynami sklepowymi będzie aż 250cm prześwitu!! - no cóż ale TKI będzie w niebo wzięte
PS Dla wielbicieli nowych sklepów - Sony Centre o powierzchni ok 250mkw.
Od lat nazywam ten obiekt Kołchozem, dzisiaj spokojnie możemy u dodać przedrostek Mega i zatytyłować go MegaKołchoz.
Niestety echa minionej epoki szaleją po zakamarkach tego obiektu, kiedyś kołchoz był szczytem intelektu socjalistycznego ale tylko dla tych, którzy nigdy nie widzieli prawdziwego gospodarstwa wielkoobszarowego funkcjonującego na zasadach rynkowych.
Zachwyt kieleckim Kołchozem odbywa sie na podobnych zasadach, jak się w życiu nie widziało porządnej galerii to się pieje z zachwytu na to co budują teraz.
Architektonicznie galeria jest porażką, totalna porażką, każdy kto ma chociaż odrobinę zmysłu estetycznego od razu dojdzie do wniosku, że projektowała to osoba podchodząca do architektury typowo technokratycznie - zero polotu artystycznego.
Ale czego wymagać, jaki inwestor taki Kochłoz, megailością szkła, aluminium i innych stali tematu się nie załatwi
Wnętrze przytłacza siermiężnością i wszechogarniającym kantem, na całym obiekcie (tym nowo budowanym) jedynymi elementami z odrobiną krzywizny jest kilka świetlików na poziomie dekorady.
Na najniższym poziomie człowiek czyje sie jak w norze, ciemno ciasno i ponuro - między schodami ruchomymi a witrynami sklepowymi będzie aż 250cm prześwitu!! - no cóż ale TKI będzie w niebo wzięte
PS Dla wielbicieli nowych sklepów - Sony Centre o powierzchni ok 250mkw.