KGI "Locus" - ul. Langiewicza 35

Inwestycje zakończone.

Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1

PawełW
Posty: 54
Rejestracja: 22 października 2005, o 17:48

KGI "Locus" - ul. Langiewicza 35

Post autor: PawełW » 25 października 2005, o 19:50

Budynek wielofunkcyjny " LOCUS" u zbiegu ulic Mała Zgoda i Langiewicza w Kielcach.

Inwestycja planowana jest na działce o powierzchni około 1700 m2. Teren położony jest u zbiegu ulic MałaZgoda i Langiewicza, nieopodal centrum miasta.
W podziemiu budynek będzie posiadał parking na 12 samochodów oraz powierzchnie przeznaczone na pomieszczenia gospodarcze i techniczne. W parterze przewidziano około 612 m2 powierzchni usługowo handlowej (np. pod gabinety lekarskie lub inne usługi medyczne). Pozostałe dwie kondygnacje przeznaczone zosały na mieszkania. Łącznie będzie 12 mieszkań o powierzchniach od 40 do 100 m2. Spółka wystąpiła o wydanie decyzji WZiZT dla przedmiotowego przedsięwzięcia. Niebawem powstaną projekty budowlane, a po uzyskaniu decyzji o pozwoleniu na budowę oferta sprzedaży trafi na kielecki rynek.

Koncepcja architektoniczna budynku wielofunkcyjnego " LOCUS"

Rozpoczynają II.2006 kończą III.2007 ,metr po 2700zł

Lokalizacja :arrow: http://www.gis.kielce.eu/geoportal_tool ... p?link=831

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Re: KGI - Langiewicza "LOCUS"

Post autor: Boss » 16 sierpnia 2006, o 17:55

czy cena dalej jest taka sama :?: i czy wogóle ktos wie coś na temat tej inwestycji. bo jak wysłałem im maila to oczywiście nie raczą odpowidziec :!:

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 16 sierpnia 2006, o 20:26

Z tego co wiem to inwestycja na Langiewicza się rozpoczeła i była nawet afera o to że samochody wywożące ziemie jeździły po ulicy Spokojnej bez zgody MZD a na ulicy Spokojnej jest zakaz dla samochodów powyżej 3,5T. Był artykuł w "papierowym" Echu Dnia.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 16 sierpnia 2006, o 21:59

Juz sie rozpoczela, a caly czas zapominam jej przeniesc do realizowanych :(

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 22 września 2006, o 21:18

Prace nabierają tempa wyszli już z ziemi i stawiają mury parteru(przyziemia), jak będe miał ze sobą aparat to cyknę parę zdjęć łącznie z tablicą budowy

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 26 października 2006, o 19:39

Obrazek
Wbijają blok w ciche osiedle
Ziemowit Nowak2006-10-25, ostatnia aktualizacja 2006-10-25 17:53

- Zamieszkałem na osiedlu domów jednorodzinnych, a teraz ktoś pod nosem stawia mi piętrowy blok! - alarmuje mieszkaniec ul. Langiewicza. SKO uznało, że urzędnicy ratusza "rażąco" naruszyli prawo, ustalając warunki zabudowy. Inwestor nie wyklucza, że wystąpi o odszkodowanie.

Wczoraj przy ul. Langiewicza robota trwała w najlepsze. Murarze wznosili już drugą kondygnację. Kielecka Grupa Inwestycyjna stawia tu wielofunkcyjny budynek Locus z 17 mieszkaniami o powierzchni od 40 do 100 m kw., pomieszczeniami usługowo-handlowymi i garażem na 12 pojazdów. Mieszkania zajmą 500 m kw., część handlowo-usługowa 550 m kw. Budynek ma mieć trzy kondygnacje.

Tymczasem zgodnie ze starym, nieobowiązującym już planem zagospodarowania przestrzennego miała tu być tylko zabudowa jednorodzinna i taka do tej pory jest. Jak to możliwe, że KGI uzyskało najpierw warunki zabudowy, a następnie zezwolenie na budowę tak dużego budynku? Uzgodnienia podpisał w sierpniu 2005 r. niepracujący już w UM Jerzy Partyka, ówczesny wicedyrektor wydziału architektury UM. I właśnie ten dokument 11 października Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało za "rażąco niezgodny z prawem". W sytuacji bowiem, kiedy nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, nowy budynek nie może odbiegać m.in. gabarytami i formą architektoniczną od budynków sąsiadujących. Jak mógł tego "odstawania" nie zauważyć miejski architekt? Bo tego po prostu nie zbadał. W dokumencie znalazło się kuriozalne zdanie: "ponieważ wniosek dotyczy zmiany sposobu użytkowania części istniejącego budynku - nie analizowano parametrów, cech i wskaźników zabudowy". - Jeśli ktoś napisze, że planuje rozbudować starą szopę, to będzie mógł na jej miejscu postawić wieżowiec? - dziwi się skarżący kielczanin.

Zdanie to wytknęło miejskim urzędnikom SKO.

To nie jedyne zastrzeżenia. Ulice Langiewicza i Mała Zgoda są wąskie i już zatłoczone, tymczasem miasto bardzo tolerancyjnie podeszło do problemów z parkowaniem po oddaniu do użytku nowego budynku. Nakazało jedynie wykonawcy "zrealizowanie odpowiedniej liczby miejsc postoju samochodów", ale nie wskazało, co to znaczy "odpowiednia liczba". Zdaniem SKO urzędnicy ratusza "nie dokonali merytorycznej oceny" tego problemu.

W efekcie SKO uznało decyzje o wydaniu warunków zabudowy za nieważną.

Kielczanin zamierza walczyć o wstrzymanie budowy. Firma KGI zapowiada, że wystąpi do SKO o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jeśli SKO podtrzyma swoją decyzję, wydział planowania przestrzennego ŚUW może nawet cofnąć zezwolenie budowlane. Co wtedy z wartą setki tysięcy budową i ludźmi, którzy już wpłacili pieniądze na nowe mieszkania i lokale użytkowe?

- Działamy zgodnie z prawem, zgodnie z decyzjami odpowiednich urzędów i w dobrej wierze. Nie chcemy nikogo krzywdzić, szkodzić środowisku i otoczeniu, ale budować mieszkania dla ludzi, którzy ich potrzebują - zapewnia Zbigniew Kraszewski, prezes KGI.

Nie wyklucza, że jeśli nie będzie mógł kontynuować budowy, KGI wystąpi do miasta o odszkodowanie. - Jeśli ktoś popełnił błąd, to trzeba go naprawić. Konsekwencje być muszą. Nie tylko my ponieśliśmy koszty, jest jeszcze społeczny aspekt tej sprawy. Przecież ludzie kupili tu mieszkania za ciężko zapracowane pieniądze i kredyty, które muszą spłacać - dodaje prezes Kraszewski.

Co na to miasto? Jak informuje Andrzej Kędra, dyrektor wydziału architektury i mieszkalnictwa UM, na razie czeka na ponowne rozpatrzenie sprawy w SKO.
Obrazek
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3703105.html

koloe

Post autor: koloe » 27 października 2006, o 10:30

ala maja male okienka w domu ci biedni sasiedzi, ale i tak nie rozumiem co to za zdziwienie ze widac z okien nowy budynek :?:

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 27 października 2006, o 15:33

niech postawia wyzsze ogrodzene... zobacza sciane... :wink:
cochi

kiss

fal start

Post autor: kiss » 29 października 2006, o 16:30

cochi pisze:niech postawia wyzsze ogrodzene... zobacza sciane... :wink:
gość czepia się jak powalony bo przecież miał czas żeby się odwoływać dyrektorek MAGNUM

cycolin

pan z okienka

Post autor: cycolin » 29 października 2006, o 19:18

koloe pisze:ala maja male okienka w domu ci biedni sasiedzi, ale i tak nie rozumiem co to za zdziwienie ze widac z okien nowy budynek :?:
to chyba jest okienko z kibelka i pan się boi że go zobaczą sąsiedzi jakiś chory klient przecież mieszkając w kielcach trzeba się liczyć z tym ,że może coś powstać a panu z okienka proponuje chatę na wsi i nikt go już nie zobaczy

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 7 grudnia 2006, o 23:27

Obrazek
Czy ratusz zapłaci olbrzymie odszkodowanie
Ziemowit Nowak2006-12-07, ostatnia aktualizacja 2006-12-07 19:42

Budowa kontrowersyjnego bloku na 17 mieszkań przy ul. Langiewicza ma być wstrzymana. Co na to inwestor i ludzie, którzy wpłacili pieniądze? Niewykluczone, że za błąd urzędników zapłacą podatnicy.
O tej budowie pisaliśmy 26 października ("Blokiem w ciche osiedle"). Na osiedlu domów jednorodzinnych, u zbiegu ulic Langiewicza i Mała Zgoda, Kielecka Grupa Inwestycyjna stawia "wielofunkcyjny budynek Locus" z 17 mieszkaniami, pomieszczeniami usługowo-handlowymi i garażem podziemnym na 12 pojazdów. Budynek ma mieć cztery kondygnacje. Budowa trwa w najlepsze, robotnicy kończą stawianie murów.

Tymczasem przeciwko takiemu blokowi protestuje sąsiad. Według Samorządowego Kolegium Odwoławczego - słusznie. 30 listopada SKO podtrzymało swoją wcześniejszą decyzję - urzędnicy ratusza rażąco naruszyli prawo, wydając inwestorowi warunki zabudowy. Budynek bowiem "gabarytami i formą architektoniczną" zasadniczo odbiega od sąsiadujących, urzędnicy nie dokonali analizy ruchu i liczby miejsc parkingowych po zbudowaniu takiego domu, budynek "w sposób rażący zburzy dotychczasowy ład przestrzenny i funkcjonalny".

Decyzja SKO jest ostateczna, inwestor może się od niej odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jednak skutkuje tym, że wydane już warunki zabudowy są po prostu nieważne, a w konsekwencji nieważne jest również pozwolenie na budowę, a więc i sama budowa. - W tej sytuacji wydałem postanowienie o jej wstrzymaniu - mówi Andrzej Kędra, dyrektor wydziału architektury i mieszkalnictwa UM.

Nie oznacza to, że budowa stanie od razu. Inwestor ma siedem dni na zaskarżenie tej decyzji do wojewody, a ten 30 dni na jej rozpatrzenie. - Jest bardzo prawdopodobne, że wojewoda podzieli zdanie ratusza - mówi jeden z urzędników. Co wtedy? Na 17 mieszkań KGI przyjęło już pieniądze, podobnie z lokalami użytkowymi. W samą budowę firma zainwestowała też duży kapitał, a dzięki dobrej pogodzie budowa idzie w najlepsze. To koszty, dlatego też firma nie wyklucza, że wystąpi do ratusza o odszkodowanie. Jeśli wygra w sądzie lub dojdzie do ugody, za błąd urzędników zapłacą podatnicy. Na razie KGI chce wyczerpać proces odwoławczy. - Odwołujemy się do WSA. Zobaczymy, co na to sąd. Do tego czasu nie możemy podejmować żadnej decyzji - zastrzega wiceprezes KGI Marek Żmudzki.

Nieusatysfakcjonowany czuje się również sąsiad z ul. Langiewicza. - To wszystko trwa za długo. Urzędy odpowiadają mi w ostatniej chwili albo w ogóle. A robota trwa. Zaczynam tracić wiarę, że uda się przywrócić spokój obok mojego domu - podkreśla.

Decyzję o wydaniu warunków zabudowy dla KGI podpisał w 2005 r. ówczesny architekt miejski Jerzy Partyka. Nie pracuje już w urzędzie.
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3779406.html

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 19 grudnia 2006, o 16:10

to ile ma miec w koncu ten budynek 3 kondygnacje- tak napisali w pierwszym artykule, czy cztery tak napisali w drugim :?

voodoo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1224
Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
Lokalizacja: Kielce/Ślichowice

Post autor: voodoo » 21 grudnia 2006, o 14:07

Obrazek
Co dalej z budową na Langiewicza?

KIELCE. Inwestor, któremu wstrzymano budowę bloku odgraża się, że pójdzie do sądu, a za wszystko zapłacą podatnicy.


Miasto musiało wstrzymać budowę bloku przy ulicach Langiewicza i Małej Zgody w Kielcach. Stało się tak, bo wytknięto miejskim urzędnikom rażące naruszenie prawa. Skarga na ich postępowanie trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego... którego prezes kupił mieszkanie w tym bloku.

Kielecka Grupa Inwestycyjna, inwestor bloku na rogu ulic Małej Zgody i Langiewicza, złożyła w poniedziałek do Urzędu Wojewódzkiego zażalenie na decyzję urzędników miejskich, którzy wstrzymali im pozwolenie na budowę.

Stało się to na skutek protestów najbliższych sąsiadów inwestycji, którzy nie życzą sobie takiego sąsiedztwa. - Kiedy tu budowaliśmy, pozwolenia na budowę były wydawana tylko dla domków jednorodzinnych, bo tak nakazywał miejscowy plan zagospodarowania - opowiada najbliższy sąsiad bloku. - Zgadzaliśmy się na inwestycję, ponieważ do głowy nam nie przyszło, że to chodzi o wielki blok.

Protestujący odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach, które dwukrotnie wytknęło urzędnikom miejskim rażące naruszenie prawa przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy.

BĘDĄ WALCZYĆ

Kielecka Grupa Inwestycyjna zamierza walczyć o prawo do dalszej budowy, wynajęli dobrego adwokata. - Zamierzamy dochodzić swego, bo klienci zaufali nam, wpłacili pieniądze. Wynajęliśmy wykonawców, budowa trwa. Odwołanie protestujących nastąpiło po terminie, kiedy uprawomocniły się wszystkie pozwolenia - twierdzi Marek Żmudzki, wiceprezes zarządu KGI.

Wiceprezes dodaje, że budynek przy ul. Langiewicza gabarytami nie odbiega od sąsiednich. - Braliśmy pod uwagę szpital dziecięcy oraz liceum ekonomiczne. Budynek jest budynkiem mieszkalno-usługowym, gdzie usługi zajmują 100 metrów kwadratowych. - Zażalenie na postanowienie magistratu złożyliśmy do wojewody - mówi Zbigniew Kraszewski, prezes zarządu KGI.

Co zrobią urzędnicy wojewody? - Tego jeszcze nie wiemy - nie ukrywa dylematu Dorota Lipińska, zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury i Geodezji Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Nasi prawnicy muszą się tu wypowiedzieć. Jeżeli wpłynie zażalenie inwestora, mamy miesiąc na odpowiedź.

BĘDZIE ORZEKAŁ WE WŁASNEJ SPRAWIE?

Inwestor Kielecka Grupa Inwestycyjna ma też 30 dni na złożenie skargi na decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Skarga trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, którego prezes Andrzej Jagiełło kupił jedno z mieszkań. Zarzeka, że jeśli sprawa trafi do niego, wycofa się.

- Na razie skarga do nas nie trafiła, gdy dotrze, wtedy wystąpię do Naczelnego Sądu Administracyjnego, żeby zajął tutaj stanowisko, czy sprawa powinna być rozstrzygana przez nasz sąd, czy nie. Nie ukrywam, że osobiście wolałbym żeby była przekazana do innego sadu. Tak, żeby nie było żadnych wątpliwości co do bezstronności sądu w tej sprawie - wyjaśnia Andrzej Jagiełło, prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Prezes sądu dodaje, że jest w identycznej sytuacji jak inni. - Zapłaciłem dwie raty, czyli 50 procent wpłaty. Gdy podpisywałem umowę, wszystkie decyzje były prawomocne. Kiedy inwestycja stanie, będę żądał odszkodowania - zapewnia Andrzej Jagiełło.

Kto zapłaci za decyzje urzędników?
Inwestor wyliczył, że do tej pory na budowę wydał 2 miliony złotych. Jeżeli decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wstrzymaniu budowy była błędna, inwestor może dochodzić odszkodowania, za straty. Decyzję o wydaniu warunków zabudowy dla KGI wydał Jerzy Partyka, były architekt miejski, który został zwolniony przez prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego. Czy za jego decyzję zapłacą podatnicy?


Andrzej Jagiełło, prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego:
- Jestem takim samym człowiekiem jak każdy. Nie ma zakazu kupowania mieszkań dla sędziów. Nie jestem uczestnikiem postępowania ani stroną w tej sprawie. Jednak jestem prezesem sądu, więc gdy skarga trafi do mojego sądu, na pewno wyłączę się z tej sprawy.


Marek Żmudzki, wiceprezes Zarządu Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej:
- Inwestycja miała wszelkie legalne pozwolenia, jeśli urzędnicy wstrzymają inwestycję, my jej na pewno nie rozbierzemy, tylko pozostawimy w taki stanie jak jest. Czy wtedy usatysfakcjonowany będzie protestujący sąsiad?

Obrazek

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 21 grudnia 2006, o 18:13

Obrazek
Marek Żmudzki, wiceprezes Zarządu Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej:
- Inwestycja miała wszelkie legalne pozwolenia, jeśli urzędnicy wstrzymają inwestycję, my jej na pewno nie rozbierzemy, tylko pozostawimy w taki stanie jak jest. Czy wtedy usatysfakcjonowany będzie protestujący sąsiad?
Super, wcale im sie nie dziwie, a sasiad bedzie mial to czego sie nie spodziewal.

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 21 grudnia 2006, o 18:26

to bardzo dobre pytanie, czyzby broń obosieczna,
zrozumialem z tego ze wiedzieli o inwestycji , otrzymywali zawiadomienia, pytam sie w takim razie po jakiego... zawiadamiac sasiadow, czekac na uprawomocnienie pozwolenia a sasiad i tak w dowolnym moomencie doprowadzi do wstrzymania inwestycji, a kto zaplaci jak sie okaze na koncu ze opoznienie inwestycji bylo niesluszne, SKO to staje pos stronoe"slabszego" ale czy w zwiazku z tym za wszystkie konsekwencje to kasa podatników wszystkich, moze wtedy SKO pozwac powinno protestujacego o zwrot odszkodowania

ODPOWIEDZ