SM Na Stoku - ul. Sikorskiego
: 24 kwietnia 2013, o 08:19
Kontrowersyjna decyzja spółdzielni. Budują blok, kosztem parkingu
Budowę nowego bloku przy ul. Sikorskiego chce rozpocząć jeszcze w tym roku Spółdzielnia Mieszkaniowa "Na Stoku". Mieszkańcy osiedla protestują, bo to oznacza likwidację istniejącego tam od 15 lat parkingu. - Nam przyświeca wyższy cel - komentuje prezes spółdzielni.
Budynek ma powstać na działce przy ul. Sikorskiego, którą od 15 lat dzierżawi od spółdzielni rodzina Iwanków. Prowadzą tam parking strzeżony ze 120 miejscami postojowymi. - Pod koniec 2012 roku spółdzielnia wypowiedziała mi umowę. Przecież już teraz na osiedlu jest za mało miejsc do parkowania - przekonuje Robert Iwanek.
Zebrał prawie 80 podpisów pod protestem przeciwko budowie bloku na dzierżawionej przez siebie działce. - Napisałem też odwołanie, ale nie doczekałem się żadnej odpowiedzi. Ani ja, ani te osoby, które nie chcą likwidacji parkingu - tłumaczy Iwanek.
Swoje racje chcą wspólnie przedstawić na zaplanowanym na czerwiec walnym zgromadzeniu członków spółdzielni. - Do 19 kwietnia miałem termin opuszczenia terenu, ale tego nie zrobiłem, bo nie może być tak, że zarząd spółdzielni nie bierze pod uwagę tego, co ważne dla mieszkańców. A brak miejsc postojowych to spory problem - dodaje Iwanek.
Innego zdania jest prezes spółdzielni Na Stoku. - Nam przyświeca wyższy cel - tłumaczy Michał Jaros. Zaznacza, że budowy kolejnych mieszkań domagali się sami członkowie spółdzielni. - Jest duża presja z ich strony, a my wychodzimy naprzeciw tym oczekiwaniom - dodaje. Nie zamierza też weryfikować zebranych przez Iwanka podpisów.
- Mogłoby się okazać, że połowa ludzi nie wiedziała, czego protest dotyczy - mówi Jaros. Uważa, że na osiedlu jest wystarczająca liczba miejsc parkingowych, a przy nowym budynku powstaną kolejne.
- Ale one będą służyć nowym lokatorom, a co z pozostałymi mieszkańcami? Ludzie boją się o miejsca do tego stopnia, że wykupują je od spółdzielni i montują specjalne bramki - komentuje Rober Iwanek.
Zapisy na nowe mieszkania mają rozpocząć się pod koniec kwietnia. - Do tego czasu najprawdopodobniej wystąpimy do sądu o eksmisję. Terminy gonią, a chcielibyśmy wkrótce rozpocząć budowę - zapowiada Jaros.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... sztem.html
Budowę nowego bloku przy ul. Sikorskiego chce rozpocząć jeszcze w tym roku Spółdzielnia Mieszkaniowa "Na Stoku". Mieszkańcy osiedla protestują, bo to oznacza likwidację istniejącego tam od 15 lat parkingu. - Nam przyświeca wyższy cel - komentuje prezes spółdzielni.
Budynek ma powstać na działce przy ul. Sikorskiego, którą od 15 lat dzierżawi od spółdzielni rodzina Iwanków. Prowadzą tam parking strzeżony ze 120 miejscami postojowymi. - Pod koniec 2012 roku spółdzielnia wypowiedziała mi umowę. Przecież już teraz na osiedlu jest za mało miejsc do parkowania - przekonuje Robert Iwanek.
Zebrał prawie 80 podpisów pod protestem przeciwko budowie bloku na dzierżawionej przez siebie działce. - Napisałem też odwołanie, ale nie doczekałem się żadnej odpowiedzi. Ani ja, ani te osoby, które nie chcą likwidacji parkingu - tłumaczy Iwanek.
Swoje racje chcą wspólnie przedstawić na zaplanowanym na czerwiec walnym zgromadzeniu członków spółdzielni. - Do 19 kwietnia miałem termin opuszczenia terenu, ale tego nie zrobiłem, bo nie może być tak, że zarząd spółdzielni nie bierze pod uwagę tego, co ważne dla mieszkańców. A brak miejsc postojowych to spory problem - dodaje Iwanek.
Innego zdania jest prezes spółdzielni Na Stoku. - Nam przyświeca wyższy cel - tłumaczy Michał Jaros. Zaznacza, że budowy kolejnych mieszkań domagali się sami członkowie spółdzielni. - Jest duża presja z ich strony, a my wychodzimy naprzeciw tym oczekiwaniom - dodaje. Nie zamierza też weryfikować zebranych przez Iwanka podpisów.
- Mogłoby się okazać, że połowa ludzi nie wiedziała, czego protest dotyczy - mówi Jaros. Uważa, że na osiedlu jest wystarczająca liczba miejsc parkingowych, a przy nowym budynku powstaną kolejne.
- Ale one będą służyć nowym lokatorom, a co z pozostałymi mieszkańcami? Ludzie boją się o miejsca do tego stopnia, że wykupują je od spółdzielni i montują specjalne bramki - komentuje Rober Iwanek.
Zapisy na nowe mieszkania mają rozpocząć się pod koniec kwietnia. - Do tego czasu najprawdopodobniej wystąpimy do sądu o eksmisję. Terminy gonią, a chcielibyśmy wkrótce rozpocząć budowę - zapowiada Jaros.