Gotex Stąpór - Skalista Segmenty II

Inwestycje zakończone.

Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 18 maja 2009, o 13:28

Z naszych ankiet targowych wynika, że szeregówki cieszą się wielkim zainteresowaniem. To dla nas wielkie zaskoczenie, bo wydawałoby się, że to jednak stosunkowo droga inwestycja, jakby nie patrzeć... Mówię oczywiście ogólnie, nie konkretnie o tym projekcie.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 18 maja 2009, o 16:57

Projekt bardzo mi się podoba :!: Oby więcej takich
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 21 czerwca 2009, o 17:13


Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 7 lipca 2009, o 20:34

Koniec z wjazdem na ulicę Skalistą od Wojska Polskiego i Zakopiańskiej. Ludzie są źli na właściciela terenu

- Ta pani za bardzo się panoszy. To jej zemsta na nas za zakaz budowy wydany przez miasto - twierdzą oburzeni mieszkańcy ulicy Skalistej w Kielcach.

Przez wiele lat mieszkańcy ulicy Skalistej tędy jechali do swoich domów. Robili to bezprawnie, bo teren należy do prywatnej osoby.

To nie jest bezpański teren. Zagrodziłam działkę, bo muszę pilnować swojej własności - odpowiada Bożena Stąpór.

Tabliczki z napisem "Teren prywatny. Wstęp wzbroniony” pojawiły się na Psich Górkach. Wraz z nimi właścicielka powbijała metalowe słupki. Jedne blokują wjazd na ulicę Skalistą od Wojska Polskiego, gdzie mieszkańcy od lat dojeżdżali do swoich domostw. Kolejne stoją na środku "dzikiej” uliczki na szczycie górek, którą mieszkańcy wykorzystywali jako łącznik między ulicami Zakopiańską a Skalistą.

JESTEŚMY OFIARAMI SPORU

Wytyczenie granic działki przez właścicielkę oraz zablokowanie dróg dojazdowych nie spodobało się okolicznym mieszkańcom. - Dlaczego uniemożliwiła nam przejazd? Skoro sama nie korzysta, to czemu zabrania innym? - pytają. - Nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi. Słupki są niezabezpieczone, dzieci mogą się uderzyć i tragedia gotowa - mówią.

Ludzie twierdzą, że właścicielka bierze odwet na władzach miasta za wydane decyzje wstrzymujące dalszą zabudowę terenu wzdłuż ulicy Skalistej. Osią tego sporu, o czym "Echo Dnia” pisało, jest kwestia przeznaczenia obszaru Psich Górek. Urzędnicy chcą nadać mu status rekreacyjny, właścicielka zaś chciałaby kontynuować aż do ulicy Wojska Polskiego rozpoczętą na wysokości ulicy Mała Zgoda budowę szeregowców. - Nie powinno mieć miejsca to, że sprawy prywatne załatwia się kosztem mieszkańców. Ta pani próbuje ugrać coś dla siebie zamykając Psie Górki - denerwują się mieszkańcy.

TO TEREN PRYWATNY

Jak podkreśla Bożena Stąpór, nie zemsta na urzędnikach kosztem ludzi, a troska o prywatną własność określa jej działania. - Muszę bronić swojej własności. Ludzie są zbulwersowani, bo przez 50 lat robili sobie bezprawnie drogi na moim terenie. Śmiecą, a ja muszę płacić za sprzątanie. Nie rozumiem ich postawy. Czy ktoś oddałby pięć metrów swojego ogródka, żeby ludzie wychodzili tam z pieskami? Każdy walczyłby o swoją własność. Tym bardziej, że od tej nieruchomości płacę duże podatki - mówi.

Pani Bożena zaznacza, że jest pozytywnie nastawiona do ludzi i urzędu, ale… - Jeżeli wszyscy dalej będą krytykować moje działania, będę zmuszona zagrodzić teren. Nie chciałam tego robić, więc powbijałam tabliczki, ale nie zabraniałam chodzić. Chcę, by ludzie przyzwyczaili się, że to teren prywatny.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /692209474

Mikołaj
Posty: 71
Rejestracja: 4 lutego 2008, o 15:05

Post autor: Mikołaj » 7 lipca 2009, o 20:56

Takie jest święte prawo własności. Ciekawe, co zrobili by Ci narzekający ludzie gdyby ktoś chodził sobie po ich ogródkach. Jeśli ma to być teren zielony, to niech miasto go wykupi od właścicieli bądź da im w zamian coś porównywalnego.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 28 lipca 2009, o 21:47

Psie Górki będą zagrodzone

Koniec spacerów na popularne Psie Górki. Właścicielka znacznej części tego terenu rozpoczęła budowę ogrodzenia. Zamierza zagrodzić całą swoją działkę.

- Nie robię nic nielegalnego. Po prostu ogradzam swój prywatny teren - tłumaczy kobieta. Nie chciała się przedstawić dziennikarzom "Gazety". Wczoraj od strony ulicy Skalistej robotnicy pod jej nadzorem robili wykopy pod betonowe przęsła. Właścicielka zamierza ogrodzić całość - także tę od strony ulic Wojska Polskiego i Zakopiańskiej. Wolna zostanie tylko działka miejska, która biegnie przez środek Psich Górek i stanowi około 30-35 proc. całego terenu. Kobieta wyjaśnia, że musi płacić bardzo wysokie podatki od nieruchomości na Psich Górkach, żali się, że dostała mandat od straży miejskiej za śmieci, które ktoś tam rozrzucił, że miała plany, aby działkę jakoś zagospodarować, ale nic nie może zrobić. - Chciałam urządzić alejki spacerowe, miejsce na grille, do rekreacji. Ale wciąż nie ma miejscowego planu zagospodarowania. Jakiś czas temu postawiłam tabliczki, że to teren prywatny, żeby ludzie się przyzwyczaili i nie traktowali go jako ziemi niczyjej. Chciałam zaznaczyć swoją własność, i co? Wszystkie tabliczki zniknęły. Dlatego zdecydowałabym się na ogrodzenie - argumentuje.

- To nierozsądne. Odbieram to jako próbę udowodnienia, pokazania, czyja jest ta górka. Moim zdaniem szkoda na to wysiłku - komentuje Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc. Podkreśla, że miasto dało wyraźny sygnał współwłaścicielom Psich Górek, że jest otwarte na ich propozycje i ich oczekiwania. Wylicza, że ograniczono obszar Kieleckiego Obszaru Krajobrazu Chronionego, wskutek czego zniknął park Psie Górki, który w znacznym stopniu uniemożliwiał inwestowanie w tym miejscu. A pod koniec roku gotowy ma być plan zagospodarowania dla tego terenu. - I nie wykluczymy w nim możliwości realizacji zamiarów inwestycyjnych prywatnych właścicieli. A po uzgodnieniu planu będzie miejsce na rozmowy o ewentualnej zamianie działek czy ich wykupieniu przez samorząd, żeby w jakiejś części z zielonych, rekreacyjnych terenów mogli korzystać w dalszym ciągu mieszkańcy całego miasta - dodaje wiceprezydent Gruszewski.

Dziwi go decyzja właścicielki o zagrodzeniu terenu. - Wydanie pieniędzy, żeby pokazać tylko, że to jest moje, do niczego nie prowadzi - podkreśla.

Zamiar właścicielki był znany władzom miasta. Miesiąc temu kobieta wystąpiła do urzędu o pozwolenie na budowę ogrodzenia. Ale była to tylko formalność, bo, jak tłumaczy wiceprezydent Kielc, urząd nie może zabronić właścicielowi grodzenia swojej nieruchomości.

Działania właścicielki nie podobają się okolicznym mieszkańcom. - Tyle lat korzystaliśmy z tego terenu. Zimą dzieci mogły bezpiecznie jeździć na sankach, latem to ulubione miejsce spacerów, także z psami. Poza tym zagrodzona zostanie droga do domów. Czy to rzeczywiście jest zgodne z prawem - mówiła nam jedna z mieszkanek ulicy Wojska Polskiego. Nie tylko ona była zdziwiona tym, co dzieje się na Psich Górkach. Do Miejskiego Zarządu Dróg wpłynęło wczoraj kilka telefonicznych skarg w tej sprawie. - Sprawdziliśmy, że ta pani grodzi teren zgodnie z pozwoleniem, działa zgodnie z literą prawa. Będziemy musieli natomiast wystąpić o wycięcie drzew w miejscu, gdzie na planie przewidziana jest droga, aby zabezpieczyć dojazd mieszkańcom - wyjaśnia Zbigniew Czekaj, wicedyrektor MZD.

Właścicielka Psich Górek tłumaczy, że drogę przez jej działkę urządzono "na dziko". - Wciąż jest dojazd od ulicy Langiewicza, nikomu drogi nie zabieram. To nie moja wina, że na właściwej drodze ktoś posadził drzewa. Przez tyle lat ludzie wyjeździli ją przez mój teren, ale tak przecież nie może być - podkreśla.

:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... dzone.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 18 października 2009, o 08:58

Dwa lata dla zgody na zabudowę Psich Górek

Dajcie nam dwa lata na przygotowanie dobrego planu zabudowy mieszkaniowej na Psich Górkach - zaproponował wczoraj Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego.
Miejscowy plan zagospodarowania dla Psich Górek omawiano wczoraj na komisji gospodarki przestrzennej rady miejskiej. Przyszli na nią przedstawiciele rodziny Stąporów, którzy mają tam dwie działki - wzdłuż ulic Skalistej i Zakopiańskiej. Chcieli zabudować obie - i taki wniosek o wydanie warunków zabudowy od prawie roku leży w ratuszu. Ostatnio zmienili zdanie i deklarują chęć zabudowy tylko Skalistej, ale wniosku nie wycofali. Tymczasem biuro dyrektora Hajdorowicza przygotowało plan zagospodarowania przestrzennego przewidujący tam urządzenie tylko parku. Gdyby planu radni nie uchwalili, miasto musiałoby wydać Stąporom warunki zabudowy, co otwarłoby drogę dla "mieszkaniówki" na tym terenie.

Wczoraj dyrektor Hajdorowicz przekonywał, że to tylko krok prewencyjny i nieostateczny. Miasto może przygotować zmianę PZP, ale najpierw musi zmienić studium uwarunkowań w tym rejonie, bo ono również nie przewiduje zabudowy na Psich Górkach.

- Wykonanie zmiany studium i przygotowanie takiego planu zagospodarowania przestrzennego potrwa dwa lata. Musicie się państwo na ten czas wstrzymać z inwestowaniem. Inni inwestorzy też czekają, czasami dłużej - powiedział Hajdorowicz. Zastrzegł jednak, że nie popiera zabudowania całego pasa wzdłuż Skalistej, ale raczej jej części i części działki od strony ul. Zakopiańskiej.

Radni rozważali jeszcze inny wariant - Stąporowie wycofują swoje wnioski, a radni rezygnują z głosowania PZP w poniedziałek. Hajdorowicz był sceptyczny. - Ja nie mam ochoty codziennie sprawdzać w wydziale architektury, czy ktoś z Psich Górek nie wystąpił znowu o warunki zabudowy. To może zrobić każdy. Dajcie nam czas - prosił.

Jak się zachowają radni, zobaczymy w poniedziałek. - Gdy plan zostanie uchwalony, dostaniecie państwo negatywną odpowiedź na wasze wnioski, ale to was nie blokuje na dziesiątki lat. PZP jest na pewno do zmienienia szybciej - podsumował Jarosław Karyś, przewodniczący komisji.

:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... Gorek.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 9 kwietnia 2011, o 14:31

Czy betonowy płot zniknie z Psich Górek?

Postawienie dwa lata temu betonowego płotu przez państwa Stąporów na Psich Górkach było wyrazem ich bezsilności: Straż Miejska karała ich mandatami za zaśmiecony teren, a wnioski o zgodę na zabudowanie tego miejsca zostały storpedowane przez plan zagospodarowania przestrzennego ustanawiający tu strefę chronionego krajobrazu. Kiedy płot stanął miasto proponowało właścicielom inne działki na zamianę, ale żadna nie została przyjęta: brakowało dojazdu, sąsiedztwo było nieatrakcyjne. Teraz, po dwóch latach wrócono do rozmów. - Propozycja brzmi bardzo obiecująco - przyznaje Bożena Stąpór.

NOWA PROPOZYCJA

Miasto proponuje bowiem zamianę ziemi 1 do 1 i to w obrębie Psich Górek. - Chcemy, by niezabudowany pozostał stok do ulicy Wojska Polskiego, teren wokół wychodni skalnych i by bez przeszkód można się między nimi przemieszczać - wyjaśnia Hajdorowicz. - Na pozostałym terenie będzie można budować.

Zmiany muszą przypieczętować radni na najbliższej majowej sesji. - Oczekujemy, że do tego czasu betonowy płot zniknie, będzie to gest dobrej woli ze strony właścicieli - dodaje Hajdorowicz.

NIE WYKLUCZA

Rozbiórki jeszcze przed sesją nie wyklucza Bożena Stąpór. - Oczywiście decyzję muszą podjąć wszyscy współwłaściciele, ale jeśli miasto poważnie nas traktuje deklarujemy chęć współpracy.

Płot jest zresztą systematycznie niszczony, a za nim rosną sterty śmieci. - Nam też zależy na zagospodarowaniu Psich Górek. W tym roku zakończymy budowę jednopiętrowych domów przy Skalistej w stronę Barwinka. Tam powstaje bardzo ładna, spokojna dzielnica. Podobnie może być na całych Psich Górkach - dodaje Stąpór.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /448355313

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 9 lipca 2011, o 22:45

Co będzie na Psich Górkach? Przyjdź na konsultacje

Biuro Planowania Przestrzennego kieleckiego urzędu miasta organizuje konsultacje społeczne dotyczące zagospodarowania tzw. Psich Górek.
Konsultacje odbędą się w przyszły piątek 15 lipca w godz. 16.00 - 17.30 w sali konferencyjnej Urzędu Miasta Kielce przy ul. Rynek 1. - Chcemy poinformować mieszkańców jakie są uwarunkowania prawne dotyczące tego terenu oraz otworzyć szeroką dyskusję na temat zagospodarowania "Psich Górek" - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego. Popularne "Psie Górki" to teren w rejonie ulic Wojska Polskiego, Skalistej i Zakopiańskiej. Od lat jego zagospodarowanie budzi wiele emocji, a sytuacja własnościowa terenu jest mocno skomplikowana. W rękach prywatnych jest w sumie około 15 tys. m kw., drugie tyle należy do miasta, ale działki miejskie i prywatne są przemieszane. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z 2009 roku całe Psie Górki to tereny zielone z zakazem zabudowy i grodzenia. Miejscy planiści nie ukrywali jednak, że taki plan miał charakter prewencyjny, bo właściciele części stoku od ulicy Wojska Polskiego domagali się umożliwienia im tam zabudowy mieszkaniowej. Skończyło się tak, że prywatni właściciele swoją część nieruchomości oddzielili koszmarnym betonowym ogrodzeniem. Okolicznym mieszkańcom do spacerów pozostał jedynie wąski pas pośrodku stoku, co z kolei wzbudziło protesty spacerowiczów. Walka o wypracowanie kompromisu trwa już trwa od lat. - Podczas konsultacji chcemy poinformować mieszkańców, że my nie możemy wywłaszczyć nikogo na siłę aby powstały tam tereny zielone, i jeśli właściciele nie chcą tego przekazać pod zieleń za żadne pieniądze nie możemy nic zrobić - podkreśla Hajdorowicz. Jest jednak światełko w tunelu. - Jest pewna idea kompromisu ze strony właścicieli i chcemy o tym wszystkim porozmawiać z mieszkańcami Kielc podczas konsultacji - zapowiada dyrektor.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... tacje.html
==============================================

Jest porozumienie. Z Psich Górek zniknie mur


Z Psich Górek w Kielcach ma zniknąć mur wybudowany przez właścicieli prywatnych działek. Teren ma zostać zagospodarowany tak, żeby mieszkańcy mogli tam odpoczywać, a prywatni inwestorzy kontynuować budowę szeregowców.

Jak zapewnia dyrektor biura planowania przestrzennego Artur Hajdorowicz miastu i właścicielom części działek na Psich Górkach udało się dojść do porozumienia. Jego efekty wszyscy mieszkańcy Kielc będą mogli poznać w najbliższy piątek. Od godziny 16 do 17.30 w sali sesyjnej kieleckiego ratusza będzie można zapoznać się z zaproponowanymi rozwiązaniami. Chodzi o okolice ulic Skalistej, Wojska Polskiego i Zakopiańskiej.

Jak tłumaczy Artur Hajdorowicz zanim dojdzie do zagospodarowania tego terenu konieczne będą zamiany działek między miastem a prywatnymi właścicielami. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski informuje, że rozmowy z prywatnymi właścicielami były trudne. Jak dodaje ciężko było nie odnieść wrażenia, że płot postawiony przez inwestorów miał wymusić pewne decyzje. Wojciech Lubawski podkreśla, że zależy mu na tym, żeby mur jak najszybciej zniknął.

Jedna z właścicielek gruntu Bożena Stąpór twierdzi, że jej zdaniem zaproponowane rozwiązania będą ostatecznymi.

Ponad rok temu prywatni właściciele gruntów na Psich Górkach rozpoczęli na tym terenie budowę szeregowców. Inwestycja wzbudziła protesty mieszkańców pobliskiego osiedla, którzy nie chcieli, żeby zielony teren został zabudowany. Urzędnicy z biura planowania przestrzennego przygotowali plan zagospodarowania przestrzennego, który blokował budowę. Wówczas prywatni właściciele ogrodzili swoje działki murem

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Jest-p ... a0e7f.html
===============================================
Sporne koncepcje na zagospodarowanie Psich Górek

Wiele różnych pomysłów na zagospodarowanie kieleckich Psich Górek przedstawili mieszkańcy miasta. Urzędnicy chcą pogodzić sporne wizje i część terenu przeznaczyć pod zabudowę, a resztę pozostawić jako park.

Sprawa jest skomplikowana, bo miasto nie dysponuje całym terenem Psich Górek, a jego część należy do prywatnych właścicieli, którzy chcą budować tam budynki. Po tym, jak miasto zakazało nowych inwestycji w tym miejscu, jeden z właścicieli ogrodził swoją działkę, szpecąc unikatowe pozostałości po wyrobisku skalnym, betonowym murem.

Większość osób uważa, że miejsce to w całości powinno służyć rekreacji i odpoczynkowi. Niektórzy mają jednak inne zdanie.

Jedna z mieszkanek tego rejonu zaproponowała, aby miasto zamieniło się z nimi działkami. Jej zdaniem właściciele gruntów powinni otrzymać teren w innej części miasta, gdzie mogliby się budować.

Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego poinformował, że miasto proponowało działki na zamianę, ale właściciele terenu z Psich Górek uznali je za mało atrakcyjne.

Urzędnicy przyznają, że rozmowy z właścicielami działek są bardzo trudne. Mają jednak nadzieję, że szybko uda się dojść do porozumienia

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Sporne ... a0e7f.html
===============================================
Spór o Psie Górki. Jeśli budować, to szeregowce

Nie budować wcale, a jeśli już to domki jednorodzinne, a nie szeregowce - takie opinie przedstawiali kielczanie z okolic Psich Górek podczas piątkowych konsultacji społecznych w ratuszu.

Popularne Psie Górki to teren położony w rejonie ulic Skalistej, Wojska Polskiego i Zakopiańskiej. Od lat temat jego zagospodarowania budzi wiele emocji, a sytuacja własnościowa jest mocno skomplikowana. Według planu zagospodarowania przestrzennego z 2009 roku cały obszar Psich Górek to tereny zielone z zakazem zabudowy i grodzenia.

O to właśnie od lat toczy się spór między magistratem a właścicielem części gruntów. Urzędnicy chcą, aby na tym terenie powstał park, zaś gospodarz wzniósł tam kilka budynków mieszkalnych i planuje następne.

Podczas wczorajszych konsultacji społecznych w kieleckim ratuszu miasto przedstawiło zaproponowany przez inwestora kompromis unormowania sytuacji własnościowej Psich Górek. Według niego zabudowanoby część terenów północnego stoku przylegających do ul. Skalistej. - Inwestor zobowiązał się pozostawić pomiędzy zabudowaniami przejścia szerokości od sześciu do piętnastu metrów, którymi spacerowicze mogliby przechodzić na zielone tereny na stoku. Przy skrzyżowaniu ulic Skalistej i Wojska Polskiego miałaby powstać zabudowa bez ogrodzenia. Myśleliśmy o jakiejś gastronomii z tarasem - tłumaczył Artur Hajdorowicz, dyrektor miejskiego Biura Planowania Przestrzennego.

Kolejne działki pod zabudowę miałyby się znaleźć w połowie długości ul. Zakopiańskiej. - Dokonalibyśmy dobrowolnej zamiany z regulacją własności gruntów. Oddalibyśmy działki budowlane, a dostalibyśmy niebudowlane, które przeznaczylibyśmy pod tereny rekreacyjne - wyjaśniał Hajdorowicz. Podkreślał, że właściciele terenów zgodzili się w ciągu 30 dni od spisania takiego porozumienia zdemontować ogrodzenia i doprowadzić teren do stanu przed jego wybudowaniem.

Większości mieszkańców nie spodobał się jednak pomysł choćby częściowego zabudowania terenów na Psich Górkach. Spierali się jednak co do tego, w jaki sposób sprawić, aby nie powstały tam nowe budynki.

- Niech będzie tak jak jest. To ogrodzenie może zostać pod warunkiem, że nikt nie będzie tam nic budował - mówił mężczyzna. Inna mieszkanka nalegała, aby miasto przekazało inwestorowi tereny zastępcze. - Taką posesją może być teren szpitala dziecięcego przy ulicy Langiewicza. Przecież i tak buduje się nowy na Czarnowie - proponowała.

Inna grupa mieszkańców godzi się jednak na zabudowę spornych terenów. Większość z nich chce jednak, aby budynki powstały przy ul. Zakopiańskiej. - Stok jest najbardziej atrakcyjny od strony ulicy Skalistej. To tam spacerowało najwięcej ludzi - podkreślała kobieta. Inna dodała, że pod uwagę trzeba wziąć, to że dzieci zjeżdżają tam w zimie na sankach, a stok jest pochylony w stronę Skalistej.

Kontrowersje budził także typ zabudowy. Tutaj większość mieszkańców była już zgodna: - Jeśli już coś musi tam powstać, to niech będą to ładne domki jednorodzinne, a nie szeregowce - mówili.

Przedstawione w piątek rozwiązania mają zostać wzięte pod uwagę podczas sesji rady miasta, na której zapadną decyzje w sprawie zagospodarowania Psich Górek

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gowce.html

maciej
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 534
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
Lokalizacja: Kielce

Post autor: maciej » 17 lipca 2011, o 22:12

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wilhelm
Posty: 255
Rejestracja: 24 lutego 2007, o 10:22
Lokalizacja: center

Post autor: Wilhelm » 22 lipca 2011, o 13:42

Drewno z wściekłymi kolorami ma się według mnie jak pięść do oka, gdyby nie te kolorki to spoko

agaga
Posty: 182
Rejestracja: 10 listopada 2010, o 19:07
Lokalizacja: Civitas Kielcensis

Post autor: agaga » 22 lipca 2011, o 19:27

Od strony zachodniej wygląda zdecydowanie lepiej.
Podoba mi się.

les
Posty: 6
Rejestracja: 13 lutego 2007, o 08:14

Post autor: les » 25 lipca 2011, o 10:37

agaga pisze:Od strony zachodniej wygląda zdecydowanie lepiej.
Podoba mi się.
Codziennie koło niego przechodzę i dla mnie wygląda trochę ... jak bunkier :(

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3936
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 6 listopada 2011, o 20:22


agaga
Posty: 182
Rejestracja: 10 listopada 2010, o 19:07
Lokalizacja: Civitas Kielcensis

Post autor: agaga » 8 listopada 2011, o 12:24

Po cichu liczyłam na przebicie Skalistej do Wapiennikowej, ale nic z tego.
Inwestor poprowadzi tylko dojazd do budynków i gdzieś na górce zakończy się droga.

ODPOWIEDZ