Yu Long Construction - Szajnowicza

Inwestycje zakończone.

Moderatorzy: sueno, Sirek1, Autor

Awatar użytkownika
paddy
Posty: 65
Rejestracja: 30 grudnia 2008, o 15:44

Post autor: paddy » 13 lipca 2010, o 10:58

Czy to prawda że reprezentacja Korei Północnej pracuje na tej budowie? :lol:

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 25 lipca 2010, o 13:00

Nawet schody będą z marmuru - Polsko - chińska spółka buduje mieszkania o wysokim standardzie

Marmurowych schodów jeszcze nie ma, ale będą ... w pierwszym osiedlu budowanym przez polsko – chińską spółkę Yu Long Construction przy ulicy Szajnowicza - Iwanowa w Kielcach. Dwa z czterech bloków lada moment będą kryte dachem.

- Budowa idzie zgodnie z planem, na przełomie roku mieszkania będą gotowe. Jednocześnie oddamy całe osiedle, cztery bloki, garaże i lokale użytkowe – informuje Michał Chwaliński, prezes Yu Long Construction. – Budynki są o wysokim standardzie, na przykład schody w klatkach będą wykonane z marmuru.

Około 70 procent ze 104 mieszkań ma już właścicieli. – Największym zainteresowaniem cieszą się lokale na parterze, może dlatego, że są przy nich ogródki. W ofercie pozostały na przede wszystkim duże mieszkania – informuje. – Lokale użytkowe także nie są wszystkie sprzedane, ale spodziewamy się większego ruchu, gdy "wyjdą” z ziemi.
Mieszkania są o powierzchni od 47 do 89 metrów kwadratowych, w cenie od 3 tysięcy 990 złotych do 4 tysięcy 600 złotych.

Polsko – chińską spółkę powołano przede wszystkim do wybudowania osiedla przy ulicy Lecha, w miejscu Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni. Ale przedłużająca się procedura uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu i zmiana lokalizacji nowej siedziby "zieleni” spowodowały, że spółka zajęła się inną inwestycją. Na razie nie ma decyzji, kiedy ruszy budowa osiedla przy Lecha.
:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/98077593
Ciekawe czy poręcze będą ze złota :lol:
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

ql2rka
Posty: 5
Rejestracja: 5 lipca 2010, o 07:49
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ql2rka » 26 lipca 2010, o 08:43

MAŁY pisze: Ciekawe czy poręcze będą ze złota :lol:
Złote to nie ale w balkonach po raz pierwszy w CK zostały zastosowane profile cieplne 8)

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 27 lipca 2010, o 14:29

W papierowym Echu jest informacja, że miasto ma przekazać spółce teren za ponad 3mln zł pod trzy nowe bloki. Ma być to działka tuż obok przedszkola.
pletwa

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11577
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 27 lipca 2010, o 23:42

1. Wyraża się zgodę na wniesienie jako wkładu niepieniężnego (aportu) do Yu Long Construction Spółka z o.o. w Kielcach, prawa własności nieruchomości, położonej w Kielcach przy ulicy Szajnowicza, oznaczonej w ewidencji gruntów m. Kielce (obr. 0008), jako działka nr 869/21 o pow. 1,4250 ha, ujawnionej w KW KI1L/00053852/0, stanowiącej własność Gminy Kielce, w zamian za udziały.
§ 2. Wartość nieruchomości, o której mowa w § 1 niniejszej uchwały, wynosi 3 019 580,00 zł., (słownie złotych: trzy miliony dziewiętnaście tysięcy pięćset osiemdziesiąt ).

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1030
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 28 lipca 2010, o 09:37

Dobra wiadomość. Skoro 70% mieszkań jest już sprzedanych to trzeba zacząć budować kolejne bloki, żeby podtrzymać ciągłość funkcjonowania spółeczki.
Every dream has a price

Awatar użytkownika
Tomek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1002
Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
Lokalizacja: Kielce / Bytom

Post autor: Tomek » 29 lipca 2010, o 08:30

Kolejna działka dla Yu Long

Ziemowit Nowak
2010-07-29, ostatnia aktualizacja 2010-07-28 20:18


Obrazek

Działkę przy ul. Szajnowicza, tym razem trzyhektarową, chce wnieść miasto do spółki Yu Long Construction. - To się opłaca, spółka działa dobrze, a dywidendę przeznaczymy też na cele mieszkaniowe - przekonuje prezydent

Obrazek
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja 2010-07-28

O wniesieniu działki do kielecko-chińskiej spółki Yu Long Construction mają zdecydować radni. Teraz spółka ma 55 proc. chińskiego kapitału, 15 proc. ma w niej Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni, 30 proc. sama gmina Kielce. Udziałowcem jest Jimmy Zeng, największy chiński inwestor w Polsce, właściciel m.in. fabryk w Koszalinie. Kieleckie udziały to dwuhektarowa działka na Ślichowicach, na której kończy się budowa os. Vis-a-vis. Teraz na sąsiedniej miejskiej działce mają powstać kolejne budynki mieszkalne.



Ziemowit Nowak: Dlaczego chcecie przekazać spółce Yu Long Construction kolejną działkę? Przecież już jedną od miasta dostała?

Wojciech Lubawski, prezydent Kielc: Wcześniej przekazaliśmy dwa hektary po to, żeby powstały tam mieszkania. Będzie ich 100 i prawie wszystkie są już sprzedane. Gdy budowa tego osiedla zostanie zakończona, a mieszkania zostaną sprzedane, jako miasto możemy liczyć na 2-3 mln zł dywidendy, czyli co najmniej zwróci nam się wartość tej wniesionej już działki. Czy warto było ją wnieść do Yu Long Construction? Jeżeli byśmy ją sprzedali, to byśmy te pieniądze raz wzięli i koniec. A tak działka jako wkład miejski pozostaje w spółce, a za dywidendę możemy wybudować mieszkania, np. dla starszych ludzi eksmitowanych ze zrujnowanych kamienic. Mam już wizualizację takiego bloku przy ul. Leszczyńskiej. Ogrodzony, z ogródkiem, ławeczkami na zewnątrz, w spokojnej okolicy. Mieszkania nie muszą być duże, 25-35 metrów kwadratowych, dla jednej osoby lub małżeństwa. Nie będą przechodzić na własność starszych osób, ale pozostaną cały czas w dyspozycji miasta. Lokatorami będą zacni, spokojni ludzie, ale już nieradzący sobie w starych mieszkaniach z racji wieku czy sytuacji życiowej. Oni nie powinni trafiać do zwykłych mieszkań socjalnych, bo nie będą tam mieć spokoju.

Mówimy o dywidendzie od udziałów, które ma miasto wspólnie z RPZ, czyli chiński udziałowiec dostanie dywidendę proporcjonalnie większą?

- Tak.

Po co tej spółce kolejna działka? Przecież miała budować duże osiedle przy ul. Lecha na terenach należących do RPZ.

- Na taką inwestycję jest jeszcze za wcześnie. Zrobiliśmy analizę rynku, jego chłonności. Jeśli byśmy teraz zaczęli budować tam mieszkania, to byśmy zarżnęli rynek. Zresztą nie wiem, czy znaleźliby się chętni na tyle mieszkań [wstępnie szacowano, że może tam powstać nawet 1000 mieszkań - przyp. red.]. Inni deweloperzy też są ważni w tym mieście, tworzą miejsca pracy. Nie można niszczyć rynku, dlatego postanowiliśmy w inny sposób zadziałać, na mniejszą skalę.

Zapowiadał Pan, że działania tej spółki przyniosą długofalowy efekt, np. zachęcą kolejne chińskie firmy do inwestowania w Kielcach. Na razie nic takiego się nie stało.

- Ale to jest proces na wiele lat. Chińczycy dalej z dużą rezerwą podchodzą do Europy. Jestem w kontakcie z Jimmym Zengiem, głównym udziałowcem Yu Long Construction. On jest bardzo zadowolony z rezultatów tej spółki. Trzeba wiedzieć, że to jest najbardziej znany chiński inwestor w Polsce. Dzisiaj, gdy jakiś Chińczyk chce wiedzieć, jak się robi w Polsce interesy, to najpierw idzie do swojego ambasadora, a potem do Jimmy'ego Zenga, bo on zna to w praktyce. I on im powie: "To idźcie, porozmawiajcie z Kielcami". Pan Zeng chce udowodnić w Kielcach, że to, co chińskie, to nie tylko T-shirt, ale naprawdę dobra jakość. Wystarczy nawet popatrzeć na klatki schodowe naszego osiedla. Naprawdę są dobrze zrobione. Jeżeli sprzedamy te mieszkania po cenach rynkowych...

A obiecywał Pan, że będą tanie...

-... No tak. Gdybyśmy zrezygnowali z zysku, to moglibyśmy sprzedawać te mieszkania po 3 tys. zł za metr kwadratowy. Tylko że zaraz stałyby się towarem wtórnego obrotu, a po drugie - zabilibyśmy konkurencję. Powtarzam: zarobione pieniądze też przeznaczymy na cele mieszkaniowe.

Czyli chińska inwestycja w ogóle nie wpłynęła na ceny mieszkań w Kielcach?

- Tego nie mogę powiedzieć. Kielce nigdy nie były miastem z najdroższymi mieszkaniami. Natomiast propozycja osiedla na Ślichowicach i zapowiedzi kolejnych na pewno zahamowały wzrost cen nowych mieszkań. Mieszkania Yu Long są konkurencyjne na rynku. Generalnie jeszcze jeden producent mieszkań na rynku powoduje, że te ceny nie szaleją. Ale ta budowa to przede wszystkim dobry interes. Pewnie zawiodłem oponentów, że nie przyjechali tu Chińczycy i nie zaczęli budować, ale rynek zweryfikował te obawy. Był przetarg dobrze zorganizowany, jak w spółce komunalnej, i wygrała polska firma. Po prostu miejscowi wykonawcy okazali się tańsi. Strategicznym celem nie jest chwalenie się, że mamy taką spółkę z chińskim kapitałem. Jestem umówiony na 9 sierpnia z nowym ambasadorem Chin w Polsce i o tym osiedlu pewnie też powiem. To nas uwiarygodnia. "Gazeta Wyborcza" w tym tygodniu zauważyła, że u Chińczyków powinniśmy zwracać uwagę nie tylko na tanią siłę roboczą, ale i na kapitał. To już nie są tylko T-shirty. Jest parę rzeczy w Kielcach, w które bardzo chciałbym, żeby zainwestowali. Po drugie - technologie i nauka. Chińczycy mają więcej patentów niż cała Europa razem wzięta. Oni naprawdę mają już bardzo zaawansowane laboratoria i uczelnie.

Czy nie lepiej inwestować w TBS, mieszkania socjalne i komunalne?

- Mając tyle inwestycji, możemy robić i to, i to. Co do mieszkań socjalnych i komunalnych, to jest worek bez dna. Jeszcze przez wiele lat polskie miasta nie zaspokoją potrzeb. Jeśli chodzi o TBS, to jestem sceptyczny, bo to jest trochę niemoralne. Nie ma przepisów wykupu tych mieszkań. Ludzie spłacają kredyt, a nie mogą ich wykupić. To mi się nie podoba, to jest nie fair.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... _Long.html

Awatar użytkownika
Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1160
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 29 lipca 2010, o 12:07


- Na taką inwestycję jest jeszcze za wcześnie. Zrobiliśmy analizę rynku, jego chłonności. Jeśli byśmy teraz zaczęli budować tam mieszkania, to byśmy zarżnęli rynek. Zresztą nie wiem, czy znaleźliby się chętni na tyle mieszkań [wstępnie szacowano, że może tam powstać nawet 1000 mieszkań - przyp. red.]. Inni deweloperzy też są ważni w tym mieście, tworzą miejsca pracy. Nie można niszczyć rynku, dlatego postanowiliśmy w inny sposób zadziałać, na mniejszą skalę.

A obiecywał Pan, że będą tanie...

-... No tak. Gdybyśmy zrezygnowali z zysku, to moglibyśmy sprzedawać te mieszkania po 3 tys. zł za metr kwadratowy. Tylko że zaraz stałyby się towarem wtórnego obrotu, a po drugie - zabilibyśmy konkurencję.
czy któryś z deweloperów to jakiś szfagier czy pociotek Lubawskiego że tak się troszczy o tą grupę ludzi?
pozatym podobno wolny rynek jest... więc taki deweloper przerzuciłby się na budowe czegoś innego niż mieszkaniówka i niczego by się nie "zarżnęło"(co on za słów używa)
jak czegoś jest niedobór/mało na rynku to jest drogie - Lubawskiemu jak widać na tym zależy. a to świadczy że bardziej leży mu na sercu interes dewelopera niż spadek cen z którego skorzysta przeciętny obywatel Kielc

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 30 lipca 2010, o 10:10

Miejska działka dla Yu Long? Radni: ''Nie''

Chińsko-kielecka spółka Yu Long Construction nie dostanie w aporcie kolejnej miejskiej działki. Radni byli przeciwni, bo budowane przez Yu Long mieszkania nie są tanie, a chiński inwestor może sobie poradzić bez wsparcia miasta.
Po długiej dyskusji 12 radnych głosowało przeciwko wniesieniu do YLC miejskiej działki, 7 było za, 3 wstrzymało się od głosu.

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... Nie__.html

I w sumie racja bo z założenia te mieszkania powinny być tańsze.
pletwa

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 30 lipca 2010, o 10:42

No proszę - bardzo dobrze. Tym razem szacunek dla radnych.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
Wojtekv.2
Posty: 38
Rejestracja: 22 czerwca 2009, o 18:11
Lokalizacja: ck

Post autor: Wojtekv.2 » 30 lipca 2010, o 15:55

Lubawski będzie miał kolejną wymówkę; nie możemy ściągać nowych inwestorów ponieważ radni rzucają kłody pod nogi :wink: W ostatnich wypowiedziach prezydenta pobrzmiewała nieomal duma z własnych osiągnięć. Po pierwsze spółka zarobi na sprzedaży mieszkań kielczanom,po drugie Lubawski poczuł,że może w ten sposób sprawować pseudokontrolę nad kierunkami rozwoju deweloperki w Kielcach. Rozdęta w zapowiedziach chińska inwestycja okazała się zwykłym komercyjnym przedsięwzięciem i z mojej perspektywy nie widzę szczególnych korzyści dla miasta.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 30 lipca 2010, o 20:09

Wystarczy prześledzić od początku ten wątek i zebrać w całość wszystkie dotyczące tej inwestycji wypowiedzi prezydenta dla mediów - wyjdą niezłe jaja :wink:
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 31 lipca 2010, o 15:18

Konflikt wokół działki dla Yu Long. To koniec koalicji Lubawskiego z PiS-em

Chińsko-kielecka spółka nie dostanie w aporcie kolejnej miejskiej działki. Teraz Yu Long Construction ma kłopot. Rozpadła się koalicja prezydenta Wojciecha Lubawskiego z Prawem i Sprawiedliwością i wróciło pytanie, czy miasto powinno zachowywać się jak prywatny deweloper

Prezydent Wojciech Lubawski proponował, aby do spółki Yu Long Construction wnieść w postaci aportu działkę przy ul. Szajnowicza o powierzchni półtora hektara wycenioną na 3 mln zł. W spółce tej miasto ma 30 proc. udziałów, Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni 15 proc., a 55 proc. chiński przedsiębiorca Jimmy Zeng. Aby proporcje udziałów się nie zmieniły, Zeng musiałby o ponad 3 mln zł w gotówce powiększyć kapitał spółki. Na nowej działce miało powstać kolejne osiedle na wzór kończonego już os. Vis-a-vis na 104 mieszkania, również budowanego na miejskiej działce wniesionej aportem w 2009 roku.

Jednak w czwartek radni nie zgodzili się na kolejną chińsko-kielecką inwestycję. Argumentowali, że budowane przez YLC mieszkania są za drogie. Jak wyliczył prezes YLC Michał Chwaliński, średnia cena sprzedawanego na os. Vis-a-vis mieszkania to 4,2 tys. zł za metr kwadratowy.

- Gdyby nasze firmy deweloperskie otrzymały taką działkę za darmo, nie wiem, czy nie zbudowałyby taniej - mówił Jan Gierada (niezrzeszony).

Władysław Burzawa (Porozumienie Samorządowe) nawiązał do sesji z 2008 i 2009 roku, kiedy radni zgodzili się na utworzenie chińsko-miejskiej spółki i potem wniesienie do niej działki. - To po co powołaliśmy tę spółkę, jeśli teraz zastanawiamy się, czy ją wspierać? - zapytał.

Odparł mu Robert Siejka (Sojusz Lewicy Demokratycznej): - Ja dokładnie pamiętam tamtą sesję. Wtedy prezydent Lubawski przekonywał nas, że to mają być tanie mieszkania dla kielczan. Po 3 tys. zł za metr kwadratowy. Teraz okazuje się, że są po 4,2 tys. zł. Dlatego wracamy do tej dyskusji. Dzisiaj w Domatorze metr kwadratowy kosztuje 4,2 tys. zł, czyli tyle samo, a spółdzielnia nie ma gruntu za darmo. Tego dotyczą nasze wątpliwości.

Radni podkreślają również inny, społeczny aspekt wspierania Yu Long. - Miasto powinno pomagać, ale słabszym, tym, którzy pomocy potrzebują. A zagraniczny bogaty inwestor da sobie radę bez pomocy miasta - zauważył Jarosław Karyś (przewodniczący klubu PiS-u).

Prezes Chwaliński namawiał radnych do zgody na aport. - Co do celów społecznych, to te ceny nie są specjalnie wysokie. Miasto nic nie traci. Obecnie kapitał spółki to 5,1 mln zł, on nie znika. Udziałowcy mogą podjąć decyzję o obniżeniu kapitału i dostaniecie państwo i dywidendę, i gotówkę - argumentował.

Radnych jednak nie przekonał. 12 rajców z PiS-u i SLD głosowało przeciwko wniesieniu do YLC miejskiej działki, siedmiu było za, trzech wstrzymało się od głosu.

Prezydent Lubawski nie ma wątpliwości, że to koniec ośmioletniej koalicji jego ugrupowania z PiS-em. - Nie chcę z nimi mieć już nic wspólnego. Dowiedli, że działają wbrew interesom miasta i mieszkańców. Pokazali, jak wiele mają wspólnego ideowo z SLD - mówi Lubawski.

Co ze spółką z Jimmym Zengiem? - Poczekamy na wynik wyborów. Rozmawiałem z panem Zengiem, że to tylko kwestia czasu. Przyjął to ze zrozumieniem. Mam nadzieję, że SLD i PiS nie zdobędą już tylu głosów w radzie - dodaje Lubawski.

Karyś zaprzecza, że radni PiS-u działają wbrew interesom Kielc. - Jestem zdziwiony tak ostrymi sformułowaniami pana prezydenta. Jeżeli jedno głosowanie oznacza całkowite zerwanie wszelkich kontaktów, to się bardzo dziwię. W naszym wspólnym działaniu było wiele sytuacji, kiedy mieliśmy inne zdanie, a jednak dalej współpracowaliśmy. Takie wypowiedzi pana prezydenta świadczą o tym, że nigdy nie traktował tej koalicji poważnie, a PiS był mu potrzebny tylko po to, żeby mógł realizować swoje zamierzenia. Tak nie postępuje się z partnerami - komentuje Karyś.

Widzi też inną przyczynę reakcji prezydenta. - Pana Lubawskiego zbulwersowało to, że PiS wystawił swojego kandydata na prezydenta [Grzegorza Banasia - przyp. red.]. Ale jeżeli nasze koncepcje kierowania miastem rozmijają się z tym, co planuje pan Lubawski, to mamy do tego prawo, niezależnie od tego, że współpracowaliśmy w przeszłości - mówi.

Tymczasem mimo niekorzystnej decyzji radnych Chwaliński jest spokojny o los spółki. - Gdy ukończymy os. Vis-a-vis, to myślę, że zarząd spotka się z udziałowcami i postanowimy, co realizować od połowy przyszłego roku. Do tego czasu uda się znaleźć rozwiązanie. Przecież RPZ też jest udziałowcem, będzie można wrócić do pomysłu budowy osiedla przy ul. Lecha. Szkoda tylko ludzi. Już zaczęli się zapisywać na kolejny etap przy Szajnowicza, a działki nie ma. Nie najlepiej się stało, to jest fakt - powiedział "Gazecie" prezes YLC.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... licji.html

P.S.
Na nowej działce miało powstać kolejne osiedle na wzór kończonego już os. Vis-a-vis na 104 mieszkania
Niezła fantazja jeszcze końca nie widać... :wink:

Awatar użytkownika
Wojtekv.2
Posty: 38
Rejestracja: 22 czerwca 2009, o 18:11
Lokalizacja: ck

Post autor: Wojtekv.2 » 1 sierpnia 2010, o 09:48

Irytuje mnie to gadanie Lubawskiego o "największym chińskim inwestorze" którego udało mu się zaprosić do inwestowania w Kielcach. Po pobieżnej tylko lekturze takich artykułów
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 736116FAA1
można się przekonać że Jimmy Zeng to już raczej polski biznesmen z chińskimi korzeniami,którego główną inwestycją w Polsce jest montownia rowerów :lol: Jimmy nie mieści się tak na oko nawet w pierwszej 30 inwestorów chińskich, bo są już od jakiegoś czasu w naszym kraju choćby takie firmy jak China Minmetals Corporation czy Lenovo. Stawiałbym że kilkunastu chińskich biznesmenów działających w Warszawie w branży elektroniki użytkowej i tekstylnej bije zainwestowanymi środkami nasze vis a vis na głowę. Dużo bardziej niż prezydenckie opowieści o Największym Chińskim Inwestorze interesuje mnie treść umowy spółki i kwestia finansowania vis a vis. Umowa spółki powinna być powieszona gdzieś na BiP UM? Nie znalazłem :x

marcel321
Posty: 16
Rejestracja: 4 maja 2008, o 13:53

Post autor: marcel321 » 7 sierpnia 2010, o 17:03

Coś wg. mnie ta budowa lekko stanęła....
MARCEL321

ODPOWIEDZ