Ciekawy jestem tylko jak zamieszkają tam już lokatorzy to jak ten pan im spojrzy w oczy za to wszystko co wyczyniał.
KGI "Locus" - ul. Langiewicza 35
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1
Blok przy ulicy Langiewicza został wybudowany legalnie
Ludzie, którzy wykupili mieszkania w bloku przy ulicy Langiewicza w Kielcach mogą czuć się bezpieczni. Inwestycja jest legalna. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił bowiem decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Kilka miesięcy temu po protestach sąsiadów budowa bloku została wstrzymana. Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło wtedy decyzję o warunkach zabudowy. Przyszli lokatorzy byli już wówczas obciążeni wysokimi kredytami, jakie zaciągnęli na zakup mieszkań. Decyzja Sądu Administracyjnego w Rzeszowie oznacza ,że inwestycja jest legalna, a mieszkańcy bloku mogą poczuć, że nie wisi nad nimi żaden straszak - stwierdził Zbigniew Kraszewski - prezes Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej, która wybudowała obiekt. Dodał, że budowa zakończyła się półtora miesiąca temu. Wyrok rzeszowskiego sądu musi się jeszcze uprawomocnić.
http://www.radio.kielce.com.pl/index.ph ... id_k=11403
Ludzie, którzy wykupili mieszkania w bloku przy ulicy Langiewicza w Kielcach mogą czuć się bezpieczni. Inwestycja jest legalna. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił bowiem decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Kilka miesięcy temu po protestach sąsiadów budowa bloku została wstrzymana. Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło wtedy decyzję o warunkach zabudowy. Przyszli lokatorzy byli już wówczas obciążeni wysokimi kredytami, jakie zaciągnęli na zakup mieszkań. Decyzja Sądu Administracyjnego w Rzeszowie oznacza ,że inwestycja jest legalna, a mieszkańcy bloku mogą poczuć, że nie wisi nad nimi żaden straszak - stwierdził Zbigniew Kraszewski - prezes Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej, która wybudowała obiekt. Dodał, że budowa zakończyła się półtora miesiąca temu. Wyrok rzeszowskiego sądu musi się jeszcze uprawomocnić.
Inwestycja zakończona,został do sprzedania tylko lokal handlowy na parterze o pow.102 m.kw.
Na stronie KGI jest fotka: http://www.kgi.pl/budownictwo.php?id=5
Na stronie KGI jest fotka: http://www.kgi.pl/budownictwo.php?id=5
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

KIELCE
19 grudnia 2008 - 0:01
Blok na Langiewicza nielegalny!
Zamieszkały przez 19 rodzin blok na rogu ulic Langiewicza i Mała Zgoda w Kielcach stanął bez pozwolenia na budowę!

Wyrok lubelskiego sądu administracyjnego to najgorszy świąteczny prezent, jaki mogli otrzymać lokatorzy tego bloku przy ulicy Langiewicza 35. (D. Łukasik)
W piątek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę inwestora na decyzję wojewody świętokrzyskiego uchylającą pozwolenie na budowę. Jaki los czeka lokatorów bloku? Czy inwestor pozwie miasto o odszkodowanie? Czy podatnicy zapłacą za rażące błędy urzędników?
Wygląda na to, że publikacja wyroku zakończy trwającą od blisko trzech lat batalię między sąsiadami, którzy zaskarżyli budowę, inwestorem, czyli Kielecką Grupą Inwestycyjną, a ratuszem, skąd wyszła, jak się okazało, niezgodna z prawem decyzja o warunkach zabudowy. Teraz najpewniej rozpocznie się druga bitwa - o odszkodowania. Zwycięstwo mogą odtrąbić tylko sąsiedzi. Dowiedli swoich praw.
URZĘDNICY ZAWALILI SPRAWĘ
Burza wokół inwestycji rozkręciła się prawie trzy lata temu, kiedy mieszkańcy okolicznych domków zorientowali się, że pod nosem rośnie im trzypiętrowy moloch. Takiej budowli w tym miejscu nie przewidywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Sąsiedzi zaskarżyli więc niezgodną z prawem decyzję o warunkach zabudowy, wydaną Kieleckiej Grupie Inwestycyjnej przez ówczesnego architekta miejskiego Jerzego Partykę, którego pracę zakwestionował prezydent Kielc Wojciech Lubawski, za co architekt zapłacił utratą stanowiska.
Miasto musiało wstrzymać pozwolenie na budowę. Inwestor złożył na tę decyzję skargę do wojewody. Od tego czasu wszystkie strony odwoływały się od kolejnych decyzji kolejnych instytucji.
To jednak nie przeszkodziło inwestorowi kontynuować prac wykończeniowych, podpisać z ludźmi umów o kupno mieszkań i oddać im kluczy. Lokatorzy wprowadzili się w tym roku.
CO DALEJ?
Nie wiadomo, jaki obrót przybierze sprawa po orzeczeniu. Pytań jest wiele. Po pierwsze: co zrobią lokatorzy, co się z nimi stanie? Czy inwestor przy kupnie mieszkań poinformował ich o "chwiejnym” stanie prawnym budynku i niepewnym losie inwestycji? Czy pozakładają sprawy Kieleckiej Grupie Inwestycyjnej?
Po drugie: jakie kroki podejmie KGI? Czy spółka zażąda od miasta kolosalnych odszkodowań za to, że urzędnicy wydali błędną decyzję o warunkach zabudowy, w oparciu o którą za ponad 2 miliony złotych postawiono nielegalny budynek?
Do sprawy wrócimy.
Paweł Więcek
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/75011103
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Czyli decyzja o warunkach zabudowy była zgodna z prawem (wyrok WSA w Rzeszowie), a zezwolenie na budowę niezgodne z prawem (WSA w Lublinie). Ale cyrk. Należy dodać, że w przypadku pierwszej decyzji organem II instancji było Samorządowe Kolegium Odwoławcze, w przypadku drugiej Wojewoda.
Myślę, że KGI wniesie skargę kasacyjną do NSA.
Myślę, że KGI wniesie skargę kasacyjną do NSA.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

KIELCE
20 grudnia 2008
Co dalej z blokiem bez pozwolenia?
Chodzi o postawiony bez pozwolenia na budowę blok przy ulicy Langiewicza 35 w Kielcach? Sąsiedzi żądają przebudowy budynku.
Wojciech Lubawski, prezydent Kielc uspokaja. - Ci ludzie nie są zagrożeni. Nie ma ryzyka, że zburzymy dom, bo został dopuszczony do eksploatacji - zapewnia. - Mamy nadzieję, że będziemy mogli tu mieszkać - mówi anonimowo jedna z lokatorek bloku.
W piątek pisaliśmy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę inwestora, czyli Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej, na decyzję wojewody świętokrzyskiego uchylającą pozwolenie na budowę. Stan obecny ciągnącej się od blisko trzech lat sprawy wygląda więc tak, że inwestor zbudował blok bez pozwolenia na budowę, ale uzyskał pozwolenie na użytkowanie obiektu!
DZIAŁALIŚMY LEGALNIE
Co to oznacza i jakie kroki podejmie KGI? - Zwrócimy się do sądu o uzasadnienie wyroku. Zakończyliśmy proces inwestycyjny zgodnie z procedurami prawnymi. Sprzedaliśmy lokale, nieruchomość jest własnością 19 różnych osób. Ważna jest decyzja o użytkowaniu obiektu, zwieńczająca całą procedurę inwestycyjną. Orzeczenie sądu nie podważa pozwolenia na użytkowanie - twierdzi Zbigniew Kraszewski, prezes Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej.
- Cały czas przestrzegaliśmy prawa z najwyższą starannością. Informowaliśmy ludzi o wszystkim na bieżąco, mówiliśmy o prognozach. Nabywcy zaufali nam i naszym prawnikom, i szczęśliwie dobrnęliśmy do stanu, że są właścicielami. Nie mają się czego obawiać. Ja także się nie obawiam - podkreśla prezes Kraszewski.
POSTĘPOWANIE NAPRAWCZE?
Sąsiedzi, którzy zaskarżyli budowę, twierdzą, że po ogłoszeniu wyroku powiatowy inspektor nadzoru budowlanego powinien natychmiast z urzędu wszcząć postępowanie naprawcze, a wcześniej w ogóle nie wydawać pozwolenia na użytkowanie budynku, bo sprawa o legalność pozwolenia na budowę była w toku.
Co innego twierdzi Wiesław Krzyk, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. - Na obecną chwilę budynek został wzniesiony legalnie, otrzymał pozwolenie na użytkowanie. Być może, kiedy zapoznamy się z uzasadnieniem wyroku sądu, będzie postępowanie naprawcze w celu doprowadzenia do stanu zgodnego z przepisami - mówi.
TO NIE KONIEC
Wojciech Lubawski zapewnia, że postępowanie naprawcze nie grozi rozbiórką spornego obiektu, czego chcą sąsiedzi. - Mamy przygotowany scenariusz - mówi enigmatycznie prezydent. - Szanujemy wyroki sądu, ale nie zgadzamy się z nimi, bo są niezgodne z prawem - dodaje.
Słowa prezydenta śmieszą sąsiadów. - Czekamy na ruch ze strony urzędników. Jeśli nie wydadzą konkretnych decyzji, które usuną błędy, będziemy dalej dochodzić swych praw w instytucjach, które stoją na straży praworządności - mówią.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /509137811
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Pozwolenie na budowę przy Langiewicza nieważne
Marcin Sztandera
2008-12-21, ostatnia aktualizacja 2008-12-21 19:03
Ostatnie akordy słynnej inwestycji przy ul. Langiewicza 35 w Kielcach. Wprawdzie sąd administracyjny uznał, że pozwolenie na budowę jest nieważne, ale mieszkańcy mogą spać spokojnie. - Decyzja sądu niczego nie zmienia - twierdzą strony sporu.
- Nie jestem zaskoczony takim wyrokiem sądu, skoro podważono decyzje o warunkach zabudowy. Chciałem tylko przypomnieć, że budowę rozpoczęto na podstawie ważnego pozwolenia na budowę, a po jej zakończeniu powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzje zezwalające na użytkowanie budowli. Lokatorzy mogą być spokojni o los swoich mieszkań - mówi Andrzej Kędra, dyrektor wydziału architektury i urbanistyki kieleckiego ratusza.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę inwestora na decyzję wojewody świętokrzyskiego, który uchylił pozwolenie na budowę bloku przy ul. Langiewicza 35 w Kielcach.
Chodzi o słynną już inwestycję Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej. Budowa bloku na 19 mieszkań ruszyła w 2006 roku na podstawie zezwolenia wydanego przez Urząd Miasta w Kielcach. Oprotestował ją sąsiad, mieszkaniec domu jednorodzinnego, wnosząc skargi do kolejnych instancji. W końcu Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło nieważność warunków zabudowy, a więc to samo stało się z zezwoleniem na budowę. Nadzór budowlany nakazał zatrzymać inwestycję, gdy dom był już pokryty dachem. Ale we wrześniu ubiegłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wstrzymał wykonanie decyzji SKO i uznał, że budowę można kontynuować "ze względu na ważny interes społeczny". Do bloku wprowadzili się mieszkańcy.
Jak to możliwe, że dokończono inwestycję, dla której teraz podważono pozwolenie na budowę? - Budynek powstał na podstawie ważnego pozwolenia. Uchylenie decyzji pozwolenia na budowę po zakończeniu legalnego procesu inwestycyjnego to efekt skomplikowanych przepisów. Bo jak to możliwe, że dwukrotnie jest uchylane pozwolenie na budowę, potem dwukrotnie przywracane, a po zakończeniu budowy jeszcze raz uchylane - pyta retorycznie Zbigniew Kraszewski, prezes KGI.
Co teraz? Dyrektor Kędra nie spodziewa się od KGI pozwów o odszkodowanie za wydanie wadliwej decyzji. - Można się go domagać, gdyby doszło do jakiejś straty. A inwestor zakończył budowę i sprzedał lokale - argumentuje.
Potwierdza to Kraszewski. - Nie przewidujemy żadnych roszczeń, bo nie ma do tego powodów. Cały czas jest ważna decyzja zezwalająca na użytkowanie budynku, a my nie jesteśmy już właścicielami lokali, bo każdy został wydzielony i mają księgi wieczyste. Nasz związek z tą nieruchomością ogranicza się do praw gwarancyjnych - mówi. Nie obawia się pozwów od lokatorów. - Przestrzegaliśmy wszystkich procedur, informowaliśmy lokatorów o aktualnym stanie i prognozach - podkreśla prezes KGI.
Wiesław Krzyk, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dla Kielc, uspokaja lokatorów. - Decyzja o pozwoleniu na użytkowanie jest prawomocna i wydana zgodnie z przepisami. Uzasadnienia wyroku sądu w Lublinie jeszcze nie znam, ale na pewno KGI wniesie wniosek kasacyjny. Gdy wyrok będzie prawomocny, wtedy będą podejmowane kolejne kroki, takie jak np. procedura naprawcza. Za wcześnie, żeby mówić, jakie będą kolejne decyzje. Jestem jednak przekonany, że nie dojdzie do zburzenia budynku. Nie zapominajmy o ważnym interesie społecznym - mówi Krzyk.
Sąsiad, od którego protestów zaczęła się ta cała afera, nie chce mówić o satysfakcji. - Bo w tej sprawie nie można o niej mówić. Współczuję tylko mieszkańcom bloku, którzy kupili mieszkania pomimo wady prawnej. Nie będę się domagał odszkodowania, bo nie mam na nie żadnych szans - komentuje.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wazne.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany

