Unimax - Promenada Solna

Inwestycje zakończone.

Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 31 stycznia 2010, o 13:11

msz1, to nie takie proste. W krajach zachodnich miasta mają znacznie więcej środków na realizację inwestycji użyteczności publicznej m.in. dlatego, że przepisy są tak skonstruowane, że inwestycje komercyjne finansują niejako te publiczne. To m.in. (choć nie tylko) kwestia podatku katastralnego, którego wysokość jest zależna od atrakcyjności działki. Sporo mówił na ten temat na ostatnim Obiedzie Czwartkowym dyr. Hajdorowicz. A w naszym systemie prawnym np. przekwalifikowanie działki na budowlaną, co znacznie zwiększa jej wartość, nie niesie za sobą zbytnich kosztów, więc wszyscy o to występują.
Na prawa właściciela działki do dysponowania swoją własnością nachodzą w tym przypadku inne prawa i obowiązki. Stąd np. tzw. specustawa pozwala wywłaszczyć właścicieli, bo ich nieruchomość jest na miejscu planowanej drogi lub lotniska. Ciebie i Twój domek też mogłoby to spotkać.
To jest też oczywiście kwestia przestrzeni publicznej - nie jest chyba między nami sporne, że zasada "wolnoć Tomku w swoim domku" powoduje chaos, dziadostwo i śmietnik w przestrzeni publicznej - wtedy każdy właściciel, "bo to jego" stawia, co mu się żywnie podoba. Dlatego właśnie gminy mają władzę tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które mogą określać np. dopuszczalne kolory elewacji i dachów, a nawet rozmieszczenie szyldów.
Na Zachodzie te przepisy są egzekwowane i tamtejsze miasta wyglądają na znacznie bardziej uporządkowane. To samo dotyczy ochrony zabytków. Śp. prof. Adamczyk opowiadał, że w Finlandii był świadkiem, jak właścicielowi domu, który samowolnie zamienił sobie zabytkowy bruk na asfalt (na należącej do niego drodze dojazdowej), władze miasta po prostu zerwały ten asfalt, położyły z powrotem bruk i kosztami obciążyły właściciela.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 31 stycznia 2010, o 13:14

Niczego nie sugeruję, dlatego napisałem "ewentualnie"... Chodzi głównie o miasto... Warto zrobić spójny projekt całego odcinka, podzielić go na części i zrealizować całość przy udziale różnych kapitałów w (przybliżeniu) jednym czasie. Inaczej może wyjść pasztet.

Mnie się nawet nie rozchodzi o to, czy parking powstanie, czy nie... Chodzi raczej o pewną konsekwencję ze strony układu inwestor-miasto i ogólnie jakość relacji w tym układzie.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 31 stycznia 2010, o 13:20

Jestem za. Nasze wizualizacje pokazują stan, jaki chcielibyśmy osiągnąć, czyli totalne odnowienie i zrewitalizowanie brzegu Silnicy. Problem nie tylko w uczestnikach, ale także w ochronie drzew. Moim zdaniem, a nie jestem ortodoksem zieleni, dobrze byłoby zastąpić istniejące drzewa nowymi, formowanymi, zastosowanie nowoczesnego oświetlenia ulicznego itp. Od października to analizujemy i liczymi. Wyszło nam, że gdyby Miasto zrobiło infrastrukturę (głównie zasilanie elektryczne i odwodnienie), to my sfinansowalibyśmy wymianę nawierzchni, oświetlenie (jak na wizualizacjach) i nowe nasadzenia. Jednak po "aferze" prasowej widzę to ciężko :( Poza tym Miasto musiałoby to zabudżetować najdalej na przyszły rok, a część rzeczy należałoby zrobić wraz z realizacją naszego projektu.
RZ, nie chcemy robić w naszym domku, co nam się podoba. Mam wrażenie, że poza nami i Miastem byli także inni uczestnicy procesu administracyjnego, którzy podzielili naszą wizję.

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 31 stycznia 2010, o 13:42

Rz, akurat jeżeli chodzi o specustawę to dobrze, że istnieje ale w tym przypadku akurat nie o to chodzi. Problem w tym, że byle urzędnik robi mi niejako łaskę, że mogę na swojej działce za własne pieniądze budować. Natomiast kwestia uporządkowania architektury zwłaszcza na terenach starych centrów miast powinna być wyregulowana już dawno poprzez plan zagospodarowania, jeżeli taki dokument nie istnieje to urząd w ciągu 2 miesięcy powinien wydać warunki jakie powinien dany budynek spełniać.

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 31 stycznia 2010, o 14:58

T0MIKE pisze:więc jedyną opcją daniny mogło być (do czasu przetargu na skatepark) wyremontowanie z naszym udziałem ciągu pieszojezdnego wzdłuż Silnicy od Sienkiewicza do Solnej. Na dzisiaj można co najwyżej myśleć o naszej części. Szkoda...
Już to widzę, jak remontujecie. Pewnie będzie tak samo jak z parkingiem. Proszę Cię...

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 31 stycznia 2010, o 15:04

Nie proś... Dziwi mnie postawa ludzi, którzy nie brali udziału w spotkaniach, a już wszystko wiedzą lepiej. Możesz powiedzieć, na jakiej podstawie jesteś taki zasadniczy? Bo chyba nie jesteś prezesem PUK?

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 31 stycznia 2010, o 15:23

Tak się nie robi. Usprawiedliwiasz się i swoją spółkę, chcąc się wybielić, a sami do tego doprowadziliście. Miałem ogromny szacunek do Ciebie i V. że inwestor potrafi po dżentelmeńsku dogadać się z miastem, a tu Ci niespodzianka (czytaj rozczarowanie). To prawda, że miasto nie jest bez winy, ale efekt końcowy zawdzięczacie sobie. I wygraliście- gratuluje.

Jeśli pracownik PUKu się nie odezwał, to trzeba było iść do Lubawskiego osobiście- tego kultura biznesowa wymagała.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 31 stycznia 2010, o 15:29

Bardzo przepraszam wszystkich, że PUK nie może zrealizować ustaleń. No przestań, proszę... Wstrzymywaliśmy prace nad projektem do samego końca, Detan czekał w blokach. Jest chyba jakaś granica, poza którą znajduje się paranoja. Niby jak mam zrealizować ustalenia z partnerem, który odmawia!? Może znasz receptę? Nie muszę się wybielać, bo w tym mieście nikt się nie wybielał, robił co trzeba. Z szacunku dla ludzi i forumowiczów staram się wyjaśnić, że decyzja została podjęta przez drugą stronę. Ale jest gdzieś granica tłumaczenia, w końcu może lepiej napisz do prezesa PUK i jego zapytaj, dlaczego Volumetric nie wybuduje parkingu?
Czytaj moje posty, prezes PUK, nie pracownik oświadczył, że PUK nie może zrealizować transakcji z uwagi na konieczność refinansowania parkingu przed UM. Wybiórczo traktujesz posty. Prezes PUK został wskazany jako osoba do rozmów, nie noszenia papierów. Jeśli delegat mówi, że dziękuje, to ja nie widzę nic zdrożnego w przyjmowaniu tego do wiadomości. Ranga dla mnie była odpowiednia. Kwestią wychowania jest nie umniejszać ludziom rangi. Mnie się to udało...

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 31 stycznia 2010, o 15:34

Ja niczego i do do nikogo nie będę pisał, tylko poddaje ocenie. Mam nadzieję, że przy rewitalizacji brzegu Silnicy się zrehabilitujecie i odzyskacie (mój) szacunek, choć nie będę zakładał, że na pewno to uczynicie- nie muszę mówić dlaczego...

Awatar użytkownika
Nowak
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1647
Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
Lokalizacja: Kraków / Kielce

Post autor: Nowak » 31 stycznia 2010, o 15:36

Michał, trafiają do Ciebie jakiekolwiek inne argumenty bo mam wrażenie, że filtrujesz wiadomości i nad niektórymi się nawet nie zastanawiasz, bo nie.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 31 stycznia 2010, o 15:45

Nie jestem osamotniony w ocenie!? Nie będę niczego deklarował, ani obiecywał. Jak widać można dostać w łeb nie ze swojej winy. Jeśli nam się uda porozumieć z Miastem - zrewitalizujemy, jeśli nie - to nie zrobimy. Przecież znów nam ktoś zarzuci, że nie wyremontowaliśmy, bo nam Miasto nie dało, więc straciliśmy wiarygodność.
Za nami stoi wiarygodność wobec 250 klientów W-wie. Nie walczyłem o nią na żadnym forum, nie było potrzeby walczyć. Ludzie rozumieją, że jeśli im się coś obiecuje, to to dostaną, inaczej mogą iść do sądu. Mając 250 klientów nie mamy żadnej sprawy w sądzie, poza tymi, które sami wytoczyliśmy niesumiennie płacącym. O jakiej więc wiarygodności mówisz, jeśli nie mam możliwości realizacji uzgodnień. Przecież nie będę prosił... Wyjdźmy z zaścianka, nie muszę o nic zabiegać, bo daję ludziom pracę. W Warszawie zająłem dobrą pozycję zrealizowałem lepiej, moim zdaniem, niż było na wizualizacjach i podobną nadzieją zdecydowałem o projektach w Kielcach. Jak widać po skateparku i niniejszej dyskusji nie jest to tak proste jak w stolicy. Zbyt wiele jest postaw jednostronnych, podobnie jak zbyt wielu "wzburzonych czytelników". Prawda zaś jest banalna: artykuł w Gazecie pokazał się w kilka dni od uznania za stronę naszych nowych sąsiadów. Nie wierzę w przypadki. Lista osób jest ograniczona...

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 31 stycznia 2010, o 16:05

Miejmy nadzieję, że tym razem (Silnica) miasto podpisze stosowne umowy.

maciej
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 534
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
Lokalizacja: Kielce

Post autor: maciej » 31 stycznia 2010, o 16:58

Szkoda tego parkingu z jeszcze jednego powodu.
Mówisz TOMIKE, że jesteście nierówno traktowani, że od Grzyba na Staszica nikt nie wymaga publicznego parkingu. Właśnie dlatego wasz parking był tak potrzebny - żeby stworzyć precedens i na jego podstawie podnosić jakość przyszłych realizacji. Po waszym wejściu i tak nieźle się przewietrzyło i już widać poprawę nowych projektów w stosunku do wcześniejszych lat (oczywiście nie tylko wy byliście tego powodem, ale z pewnością mieliście duży wpływ). Ale umiejętnie wykorzystany casus parkingu mógł sprawić, że nowe inwestycje, zwłaszcza w centrum, byłyby przyjaźniejsze dla kielczan.

Awatar użytkownika
Wojtekv.2
Posty: 38
Rejestracja: 22 czerwca 2009, o 18:11
Lokalizacja: ck

Post autor: Wojtekv.2 » 31 stycznia 2010, o 17:37

Wybacz, ale nie potrafię zrozumieć o jakim precedensie mówisz?! Miasto ma zmusić jednego dewelopera żeby zbudował parking, za który nie wiadomo kto, jak i kiedy zapłaci? Volumetric ma być dla przykładu potraktowany gorzej niż inni? Może przypomnisz ile Becher wybudował miejsc parkingowych pod budynkiem na Leonarda? Maciej,michal_ck- musicie przejrzeć na oczy; to miasto jest ułomne w swojej polityce! Zdaje się że bez problemu można zapisać w MPZP wymóg wybudowania pod każdym budynkiem odpowiedniej ilości miejsc parkingowych! Prawo równe dla każdego, a nie tworzenie precedensów :shock: i jeszcze większego bałaganu! Może Volumetric miał po prostu zbudować za 9 milionów drugi poziom parkingu i czekać cierpliwie kiedy Prezydent i jego urzędnicy się obudzą i raczą odpowiedzieć normalnym obiegiem dokumentów na złożone w formie pisemnej propozycje? Pewnie kilka lat stałby parking pusty a właściciele Volumetrica zastanawialiby się kiedy miasto zrealizuje dżentelmeńską umowę? Sam na własnej skórze odczułem bimbanie naszego magistratu na prawo i petentów(inwestorów), myślicie że śladowe ilości inwestycji w Kielcach w ostatnich latach to przypadek?
Mam nadzieję,że jutro prezydent Lubawski powie coś sensownego, albo wyciągnie konsekwencje z niedopatrzeń i zaniedbań delegowanych do sprawy urzędników.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 31 stycznia 2010, o 17:41

Zgoda, ale nie abstrahujmy od kosztów. Wyobraźmy sobie sytuację, w której Miasto bierze 100 miejsc za 9 mln, a potem buduje parking na 300 za 12 mln. Czy ktokolwiek pytałby o technologie, pale, ścianki? Skoro dzisiaj się nikt nie pyta, dlaczego nie budujemy tego parkingu? Zbyt łatwo w tym kraju przychodzą oskarżenia, kierowanie doniesień do prokuratur, czy służb, żeby myśleć spokojnie o takich transakcjach.
A propos, czy jak Kali wnieść działkę aportem Chińczykowi robić dobrze, a jak wnosić skatepark Volumetric to źle? Dlaczego ktoś nie podnosił, że cena gleby Chińczyków byłaby wyższa, gdyby poszła w przetargu? Bardzo jednostronne te oceny... Widać relatywizowanie jest we krwi tego narodu.

ODPOWIEDZ