Grzyb&Wadiak "Ustronie" - os. Na Stoku 72H

Inwestycje zakończone.

Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 2 listopada 2009, o 10:33

Oj, Panowie, nie takie "zbrodnie" na architekturze popełniono w tym mieście... Akurat sam budynek wyróżnia się pozytywnie spośród otoczenia i nowo "przemalowanego" La Mar... Tam dopiero jest radosna twórczość malarska... :D

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 2 listopada 2009, o 13:30

La Mar - aż trudno uwierzyć w takie bezguście. Okropny. Mam nadzieję, że kiedyś mnieni własciciela i zostanie poprawiony...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 2 listopada 2009, o 14:37

Problemem jest w takich przypadkach to, że znaczna większość hoteli niestowarzyszonych jest niesprzedawalna, bo była koncypowana, projektowana i budowana przez amatorów (niech się nie obrażą tylko architekci). Opis standardu hotelu IBIS w 1997r. posiadał 800 stron. Uważam, że jak na 2 gwiazdki prezentuje znacznie lepszy poziom technologicznie niż wiele 5 gwiazdkowców w Polsce (np. 4* Gołębiewski). To samo dotyczy La Mar, może go kupić jedynie ktoś podobny do właściciela, czyli amatorsko zajmujący się tematem. Tyle OT.
Wracając do budynku, należy pamiętać, że klient - nasz pan, jeśli ma ochotę na zmianę, która jest zgodna z prawem, to mu się ją robi, niestety, czasami kosztem jakości elewacji. Wszystko zależy od determinacji klienta, dewelopera i architekta. Np. niejaki prof. Kuryłowicz nic nie zmienia w swoich projektach, czyli nie znosi "odchudzania". W warunkach gwiazdorskich może sobie na to pozwolić, w warunkach kieleckich - nikt się nie odważy, bo praca jest potrzebna do utrzymania się na rynku, a ambicjami się garnka nie napełni. To samo dotyczy deweloperów. Rzadko kiedy da się to wyważyć...

ODPOWIEDZ