tract: Nie wiem w jaki sposób ci napisać żebyś zrozumiał...
1. Wyraziłeś wątpliwość, jakoby lokalizacja bloków
"Z jednej strony tory, z drugiej pętla autobusowa, z trzeciej parking, z czwartej śmietnik
Hmmm... Ciekawe czy ktoś tam kupi mieszkanie?" wpłynęła na chęć zakupu mieszkań. Że niby lokalizacja kiepska.
2. Ja ci odpowiedziałem, że oprócz kilku mieszkań, które miasto ma tam zapewnione (mieszkania komunalne czy socjalne) reszta jest już sprzedana bo lista osób którym nie przeszkadza lokalizacja, natomiast wykonanie i cena są bardzo kuszące, przekracza znacznie ilość dostępnych mieszkań.
3. Z tego co się orientuję to ludzie nie wybrzydzają zbytnio przy zakupie mieszkań (szczególnie jeśli mogą je opchnąć 25% drożej po roku)... bo cena jest co najmniej o 1k niższa niż u developerów. Jak ktoś jest na liście to chce kupić mieszkanie a nie zastanawia się nad zakupem więc na wielu rezygnujących bym nie liczył.
4. Z własnego doświadczenia wiem, że w Domatorze mieszkania schodzą na pniu zanim jeszcze zostaje wbita pierwsza łopata i to co potem można kupić to pozostałości po rezygnujących.
5. Jeśli twoja koleżanka nie dostała jeszcze telefonu ze SM to niech lepiej zadzwoni. Jeśli nie jest członkiem spółdzielni to przypominam, że pierwszeństwo do lokali mają członkowie SM.
6. Mam nadzieję, że jasno napisałem.
P.S. A jeśli mamy się już czepiać słówek a dokładniej słowa "sprzedane" to sprzedaż następuje po zapłacie całości kwoty, a ta zostanie zapłacona dopiero przy końcu inwestycji. Tutaj może być mój błąd czyli tzw. "skrót myślowy" albo "semantyczne nadużycie" jak kto woli...