KGI "Locus" - ul. Langiewicza 35
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1
spalarnia
Proponuje KGI w tym budyneczku zrobić spalarnie zwłok nikt żywy mu nie zajrzy do ogródeczka blisko cmentarz także target dobry
może wtedy sąsiad będzie usatysfakcjonowany.Zapewniam ,że ja jako inwestor nigdy bym nie rozebrał tego budynku i ciekawe wtedy co z wartością jego domku ??pewnie znikoma
melina napewnO będzie fajna pijaczki zacierają już rączki nawet widziałem już tam wersalkę także chyba się już wprowadzają FAJNYCH BęDZIE PAN MIAł SąSIADóW
CYT."Teraz zmienił zdanie i cofnął pozwolenie na budowę. - Nie chcę tego komentować, nic się nie dzieje, nie ma żadnej afery - mówi dyrektor Kędra. - Po analizie i opinii prawnej wspólnie z wiceprezydentem Kielc Czesławem Gruszewskim podjęliśmy taką decyzję. Jest słuszna - podkreśla. Panię Kędra i Panie prezydencie co Pan zaproponuje tym ludziom którzy stracili dach nad głową może jakieś mieszkanka socjalne ??? postawili Panowie znak większości między 1 mieszkańcem a 19 rodzinami Gratuluje polotu
Łatwo podejmować decyzję jak się tam nie ma wkładu a proszę sobie wyobrazić że Ci ludzie pewnie wzięli kredyty czy miasto je spłaci ODSZKODOWANIE można płacić bo to przecież z naszych pieniędzy SUPER 
Myślę że niedoszli mieszkańcy powinni razem z KGI sprawdzić budynek tego pana czy jest zgodnie postawiony z projektem, widać po architekturze że jest to stosunkowo młody projekt (tak mi się wydaje), może jest jeszcze nie zgłoszony do użytkowania, może ten pan go użytkuje nielegalnie, może tu się znajdzie haka na niego, a niedoszli mieszkańcy powinni się na drodze cywilnej domagać odszkodowań od miasta, przecież cena 1/m2 mieszkania wzrosła i nawet jeśli im zwrócą wkład to nie kupią sobię za taką kasę tego samego metrażu. A takie jednostki jak ten pan mogły blokować inwestycję na etapie pozwolenia, a nie jak dom stoi.
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce
Czasami aż wstyd mi za niektórych mieszkańców Kielc. Albo ten pan ma pewne braki i nie potrafi wyobrazić sobie na podstawie wizualizacji jak budynek będzie wyglądać w rzeczywistości, albo nie interesował się tym wtedy bo uważał, że "jeśli coś" to i tak będzie można budowę wstrzymać, albo jest po prostu arogantem, który świadomie działa na szkodę KGI (dlaczego?). W każdym z tych przypadków budowa powinna być bezwzględnie kontynuowana.
W perspektywie wypowiedzi pana Kędry śmieszy usilne szukanie przez miasto oszczędności, rezygnacja z niektórych inwestycji aby zyskać trochę pieniędzy. Po co, skoro lekką ręką pozwalają sobie na stratę conajmniej 3 mln złotych?
W perspektywie wypowiedzi pana Kędry śmieszy usilne szukanie przez miasto oszczędności, rezygnacja z niektórych inwestycji aby zyskać trochę pieniędzy. Po co, skoro lekką ręką pozwalają sobie na stratę conajmniej 3 mln złotych?
Bląd logiczny - jeżeli budynek jest ładny, to i widok z okna na niego też jest ładnyles pisze:Problem jest trochę innej natury budynek jest ladny pewnie gdyby był budowany przed TWOIM oknem ten gość też by nie protestował, ale niestety chyba (napewno) każdy chce mieć piękny widok z okna i ja mu się nie dziwię, że protestuje. Inna sprawa dlaczego dopiero teraz protestuje.
W takim przypadku jak tutaj, ja - mieszkając obok - na pewno bym nie protestował
Nie wnikając już w to czy protest sąsiada jest zasadny czy nie... Sprawa jest jasna. Miasto dało pozwolenie na budowę i jeśli teraz się wycofuje to ewidentnie leci w trąbę zarówno z szanowanym w regionie inwestorem jak i ludźmi, którzy nierzadko za oszczędności życia lub kredyty na całe życie kupili tam mieszkania. Ludzie kupowali metr po 3 tys, a zanim przebrną teraz przez sądy i dostaną odszkodowania to cena za metr będzie na poziomie 5 tys zł.
Ktoś musi za to beknąć, żeby taka paranoja więcej się nie powtórzyła.
Ktoś musi za to beknąć, żeby taka paranoja więcej się nie powtórzyła.
Łukasz
nie bład logiczny tylko to się nazywa choroba psa ogrodnika, w GWyborczej fajnie były scharakteryzowane kieleckie "zalety"RZ pisze:Bląd logiczny - jeżeli budynek jest ładny, to i widok z okna na niego też jest ładnyles pisze:Problem jest trochę innej natury budynek jest ladny pewnie gdyby był budowany przed TWOIM oknem ten gość też by nie protestował, ale niestety chyba (napewno) każdy chce mieć piękny widok z okna i ja mu się nie dziwię, że protestuje. Inna sprawa dlaczego dopiero teraz protestuje.
![]()
W takim przypadku jak tutaj, ja - mieszkając obok - na pewno bym nie protestował
Wiecie jak to wszystko czytam to wydaje mi się ze jest to artykuł sponsorowany przez KGI. Wy nie macie pojęcia o czym piszecie. Popieram protest tego pana w 100% i dziwie się ze sąsiedzi nie bardzo przyłączyli sie do niego. Ja mieszkam w jednym z domków przy ulicy Warszawskiej w Kielcach na wysokości osiedla Uroczysko. Kiedyś to była idealna okolica do zamieszkania. Wszędzie blisko, ładny widok i mimo iż domki znajdują się pomiędzy 2 dużymi osiedlami (Uroczysko i Słoneczne) to było spokojnie i bezpiecznie. Aż pewnego dnia jeden „inwestor” kupił sobie działkę przy ulicy Warszawskiej. Na początku z tego co mi wiadomo miał pozwolenie na budowę budynku wielorodzinnego z działalnością usługową na dole. Ale jak zaczął budować to jakoś tak ten plac budowy zrobił się gigantyczny i jak już kończył (a budował błyskawicznie)to przyszło pismo do sąsiadów ze mu się plan zmienił (a budynek już stał). I teraz stoi takie coś co to niby jest 2 piętrowe ale w dachu ma kolejne 2 pietra (a to juz mu daje wysokość bloku 4 piętrowego). Jak by to był koniec to może i jakoś by to jeszcze wyglądało, ale jak już jednemu „inwestorowi” się udało wybudować blok to inni, mający pieniądze i znajomości zaczęli budować bloki wszędzie w okolicy gdzie tylko im się udało kupić plac, uzasadniając to tym ze przecież już blok w okolicy jest. A wiecie jak teraz wygląda nasze życie?? Mieszkamy na ulicy gdzie jest błoto po kolana, ciśnienie wody w kranie jest takie ze przez większość dnia nie ma ciepłej wody w moim domu (bo się podgrzewacz przepływowy nie włącza), a 2 czasem 3 razy w tygodniu jeden z bloków przy Warszawskiej musi przepompowywać swoje ścieki (bo nikt nie uwzględnił ze kanalizacja jest u góry a on jest zbudowany w dole gdzie nie ma możliwości się podłączyć do kanalizacji) i wtedy w naszych domach śmierdzi tak ze nie da się mieszkać. Nie ma zachowanych przepisów przeciwpożarowych (gdy był pożar w jednym z bloków jakiś czas temu, straż pożarna nie miała jak dojechać i trudno było znaleźć hydrant – a podobno takie rzeczy też się bierze pod uwagę przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy!). No i musze tu jeszcze dodać ze 2 kolejne bloki niedługo zostaną oddane szczekliwym nabywcom, które to bloki są w całości postawione na działkach wiec nie wiem gdzie będzie parkował ktoś kto przyjedzie w odwiedziny – raczej nie na ulicy bo tam juz teraz trudno jest jednemu samochodowi przejechać. No i pewnie o wodzie w kranie można będzie tylko śnić. A podobno wszystkie inwestycje muszą mieć zgodę również z wodociągów. I to wszystko jest robione legalnie zgodnie z obowiązującym w tym kraju prawem, pomimo protestów mieszkańców. Mieszkaliśmy na osiedlu domków jednorodzinnych a teraz mieszkamy już praktycznie na blokowisku i to gorszym niż te sprzed 40 lat, bo tam przynajmniej ktoś planował jakąś przestrzeń miedzy budynkami i bloki jakoś do siebie pasowały. Może wygrana tego pana jest dowodem na to ze coś wreszcie zaczęło się zmieniać. Choć z takim podejsciem jak tu czytam...
Oby wam nikt pod domem bloku nie postawił.
Oby wam nikt pod domem bloku nie postawił.
Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co dostaniesz.
Przepraszam Cie bardzo, ale po pierwsze skoro sa jakies nieprawidlowosci to juz dawno powinny zostac zgloszone do odpowiednich organow. Po drugie w tym momencie ja zycze panu, ktory zablokowal budowe jak najgorzej, ale to dlatego, ze w pore nie wniosl protestu, nie interesowal sie sprawa i niech nikt nawet nie pisze, ze cos zostalo nagle zmienione, bo projekt budynku byl zamieszczony na stronie duzo wczesniej niz rozpoczela sie budowa. Byloby milo, gdyby okazalo sie jednak, ze inwestor moze kontynuowac budowe, a pan, ktory obudzil sie dosc pozno, musial zaplacic za kazdy dzien straty dewelopera. Ludzie musza miec swiadomosc, ze pewne rzeczy maja swoja kolejnosc. Nie po to publikuje sie projekt, wysyla zawiadomienie do stron, zeby po zakonczeniu stanu surowego jedna osoba byla w stanie zablokowac cala inwestycje. To jest chore i nalezy jak najszybciej to zmienic.sadi pisze:Może wygrana tego pana jest dowodem na to ze coś wreszcie zaczęło się zmieniać. Choć z takim podejsciem jak tu czytam...
Oby wam nikt pod domem bloku nie postawił.
..
OBY PAN PANI NIGDY NIE ZNALAZłA SIę W SYTUACJI LUDZI KTóRZY KUPILI TAM MIESZKANIA MOZE SOBIE PANI WYOBRAZIC CO ONI TERAZ PRZEZYWAJą CZY KRóTKOZWROCZNOść NA TO PANI NIE POZWALA PRZECIEż TO SA JEDNE Z NAJBARDZIEJ POWAZNYCH DECYZJI W żYCIU KAżDEGO CZłOWIEKA
KREDYTY , BRAK MIESZKANIA I W KONSEKWENCJI DłUGI A JEżELI CHODZI O WłADZE KIELC BRAK JEST STABILNOśCI DECYZJI PRAWNYCH NAJPIERW DAJą POZWOLENIE PóźNIEJ UCHYLAJą JESTEM W SZOKU PROPONUJE TERAZ ZBURZYć JESZCZE PARE INWESTYCJI W KIELCACH JEDNEGO JESTEM PEWIEN TA SYTUACJA NADAJE SIę DO TEGO ABY ZłOżYć WNIOSEK DO RZECZNIKA PRAW CZłOWIEKA PRZECIEż KAżDY CZłOWIEK KTóRY KUPIł TAM MIESZKANIE MIAł PRAWO PODJąć TAKą DECYZJę PONIEWAż W PAńSTWIE PRAWA PODSTAWOWą ZASADA JEST STABILNOść DECYZJI W TYM PRZYPADKU WARUNKI ZABUDOWY KTóRY ZAPEWNE ZOSTAłY WYDANE ZGONIE Z ISTNIEJąCYM PRAWEM
Przecież Górny Szydłówek to była brzydka wieś otoczona miastem. Trzeba myśleć w kategoriach całego miasta, a nie tylko swojego podwórka. To było naturalne i oczywiste, ze ten teren powinien całkowicie zmienic swój charakter. I to szybko niestety, jeśli zależy nam na rozwoju Kielc. Owszem, wszystko powinno się zaczynać od miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, ale władze naszego miasta zawsze były krótkowzroczne i słabe, jesli o to chodzi, więc deweloperzy nie chcieli czekać następne 15 lat i zaczęli wykorzystywac te możliwości, które są teraz. A "autochtoni" powinni wyciągnąć z tej sytuacji wnioski - wykorzystać to, że ceny działek poszybowały mocno w górę, sprzedać swoje włości za dobrą cenę i kupić dom w dzielnicy willowej.
Przypomina mi się tutaj niezadowolenie mieszkańca ulicy Polnej na forum Echa po ogłoszeniu planów budowy galerii handlowej - ma sobie wiejski domek w spokojnym miejscu w centrum miasta, a tu mu wyskakują z taką wredną niepodzianką
Ciekawe, jak by Kielce wyglądały, gdyby tylko od takich ludzi jak ten pan z Polnej zależał rozwój ich zabudowy
Przypomina mi się tutaj niezadowolenie mieszkańca ulicy Polnej na forum Echa po ogłoszeniu planów budowy galerii handlowej - ma sobie wiejski domek w spokojnym miejscu w centrum miasta, a tu mu wyskakują z taką wredną niepodzianką
Ciekawe, jak by Kielce wyglądały, gdyby tylko od takich ludzi jak ten pan z Polnej zależał rozwój ich zabudowy