Janusz Kędracki 15-02-2006 , ostatnia aktualizacja 15-02-2006 19:11
Oficjalnie PiS twierdzi, że jeszcze szuka kandydata na prezydenta Kielc. Wszystko wskazuje jednak na to, że poprze Wojciecha Lubawskiego. O takiej możliwości mówi nawet przewodniczący Przemysław Gosiewski.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się to niemożliwe. Po sukcesie w wyborach do Sejmu i objęciu funkcji szefa klubu parlamentarnego Gosiewski wyrósł na pierwszoplanową postać prawicy w Świętokrzyskiem. Pozostałych polityków podporządkował sobie lub zdystansował przynajmniej o dwie klasy, poza Wojciechem Lubawskim. Prezydent Kielc nie cieszy się więc specjalną sympatią Gosiewskiego. W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy, jak nazwany przez "Politykę" gubernatorem szef klubu PiS usiłuje wręcz zdyskontować sukcesy Lubawskiego i przejąć jego pomysły. Najlepszym przykładem był zamiar przedwczesnego otwarcia nowego stadionu piłkarskiego, aby na uroczystość przyjechał premier Kazimierz Marcinkiewicz. PiS bardzo szybko podpiął się też do planów budowy nowego lotniska.
Gosiewski nakazał też działaczom swojej partii, aby wycofali się z pracy w Stowarzyszeniu Samorząd 2002, któremu szefuje Lubawski. Na spotkaniach powtarzał, że ich obecność w partii i w tym stowarzyszeniu oznacza podwójną przynależność polityczną.
Tymczasem w niedzielę nastąpił nieoczekiwany zwrot. Podczas spotkania z działaczami przy okazji poświęcenia nowej siedziby PiS przy ul. Wesołej w Kielcach Gosiewski dał do zrozumienia, że w stolicy województwa partia niekoniecznie wystawi własnego kandydata na prezydenta. - Mówił, że idziemy w wyborach pod szyldem PiS, ale w Kielcach jest specyficzna sytuacja i jakieś porozumienie trzeba zawrzeć - opowiada pragnący zachować anonimowość uczestnik spotkania.
- Wystawienie kandydata przeciw Lubawskiemu mogłoby skończyć się kompromitacją - tłumaczy tę "specyfikę sytuacji" inny działacz. Dodaje jednak, że aby nie stracić twarzy, PiS za ewentualne poparcie Lubawskiego będzie chciał jak najwięcej zyskać. Niewykluczone więc, że będzie się domagał stanowiska wiceprezydenta i innych ważnych posad w ratuszu dla swoich ludzi.
- Poszukujemy dobrego kandydata na prezydenta Kielc. Jeśli nie znajdziemy, nie wykluczamy poparcia Wojciecha Lubawskiego - przedstawia oficjalną wersję Janusz Barański, wiceprezes zarządu regionalnego PiS i przewodniczący powołanego w niedzielę zespołu ds. wyborów samorządowych.
Lubawski na razie jest bardzo powściągliwy w komentowaniu sytuacji. - PiS jest taką siłą, na której poparciu mi zależy - mówi tylko. Obecny prezydent ma powody do zadowolenia, bo jak już pisaliśmy, wstępnie poparcie dla niego deklaruje też PO.
---------------------
Wyobrażacie sobie kogoś innego niż Lubawskiego? Jak on sam mówi: "ciagłość musi być zachowana"
---------------------
Nie wiem czy można, ale pozwoliłem sobie trochę popolitykować i dodałem ankietkę
---------------------
Lubawski ma ogłosić dopiero w kwietniu czy będzie kandydował, ale jest na 95% pewne, że tak. I dobrze