Strona 1 z 1

Dworzec Kolejowy

: 27 czerwca 2006, o 13:11
autor: Tomek
Fotki staram się umieścić mniej więcej w kolejności chronologicznej.

Okres od 1890 do I wojny światowej
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Okres I wojny światowej
Obrazek
Obrazek
Okres międzywojenny
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Okres II wojny światowej
Obrazek
Okres powojenny
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ps. przepraszam, że wstawilem duze zdjecia, ale chyba naprawde jest lepiej chwilke odczekac i oglądać je jednocześnie niż klikać na linki 8)

: 27 czerwca 2006, o 22:55
autor: Autor
Najpiekniejszy, jak dla mnie, byl w okresie do I WŚ, szczegolnie 4. i 5. zdjęcie.

: 28 czerwca 2006, o 06:20
autor: tom
Wydaje mi się, że gdyby przetrwał do dziś to byłby dla Kielc za mały i trzeba by go było rozbudowywać, albo postawić nowy gmach, a ten przeznaczyć do innych celów, chociaż nie wiem czy znalazłoby się w okolicach Placu Kolejowego miejsce na nowy obiekt.

: 28 czerwca 2006, o 09:08
autor: Tomek
No na pewno byłby za mały. Ten najstarszy dworzec raczej był takiej wielkości jak ten odbudowany po wojnie. A tamten właśnie był za mały i chyba głównie dlatego wybudowano ten obecny. Jakby przetrwal stary to sądzę, że moglby sluzyc jako muzeum kolejarstwa w Kielcach. Dobrze by sie stało jakby w tym nowym dworcu (planowanym) pomyslano wlaśnie o takim małym muzeum :)

: 28 czerwca 2006, o 12:17
autor: CKfan
Dobrze, że go wyburzyli, bo byłoby tak jak w Sosnowcu, gdzie hala dworca jest prawie pusta, a życie tętni w nowym przejściu podziemnym (kioski, sklepy) pod torami i jezdniami. Ciekawe ile lat musielibyśmy czekać, żeby chociaż wybudowano takie przejście jak w Sosnowcu, gdyby nie było u nas budowy nowego (jak na tamte czasy) dworca.

: 28 czerwca 2006, o 13:34
autor: Tomek
Zdjęcia przedstawiaja stojących na perone kieleckiego dworca żołnierzy austriackich w 1918 roku oraz wieżę ciśnień na dworcu, zniszczoną podczas I wojny światowej około 1916 r.

Obrazek Obrazek

: 6 sierpnia 2006, o 20:22
autor: iza
szkoda, ze dworzec zostal zburzony-powinni go tylko rozbudowac, bo ten co jest to ohydna budowla, ktora powinna byc zburzona-wstyd!!!!!! a na jej miejsce powinien powstac taki sam co byl, tylko nieco wiekszy-w krakowie jakos jest stary piekny dworzec i nikt nie narzeka :roll:

: 9 sierpnia 2006, o 13:25
autor: cochi
b@rtek pisze:Dobrze, że go wyburzyli, bo byłoby tak jak w Sosnowcu, gdzie hala dworca jest prawie pusta, a życie tętni w nowym przejściu podziemnym (kioski, sklepy) pod torami i jezdniami. Ciekawe ile lat musielibyśmy czekać, żeby chociaż wybudowano takie przejście jak w Sosnowcu, gdyby nie było u nas budowy nowego (jak na tamte czasy) dworca.
rozwiaznie w Sosnowcu jest swietne! naprawde ma sie bardzo wielkomiejskie uczucie :P

: 15 marca 2007, o 22:40
autor: Grzegorz
Co nowszy to gorszy... Pierwszy najlepszy - szkoda, że nie dotrwał czasów obecnych... Ale cieszmy się, że ma powstać nowy - jestem pewien, że to on będzie najlepszy z nich wszystkich :D

: 23 grudnia 2008, o 21:09
autor: sueno
Obrazek
Tu zaczynała i kończyła się historia
Marcin Sztandera
2008-12-23, ostatnia aktualizacja 2008-12-23 17:24

Gdy w sierpniu 1885 roku przez Kielce przejeżdżał car Aleksander III pociąg zatrzymał się na 10 minut. Car wysiadł na chwilę, a wtedy na dworzec wyległy tłumy. Sytuacja powtórzyła się w 1902 roku, gdy Kielce były na trasie podróży greckiej królowej.
Obrazek
Obrazek
Fot. Muzeum Historii Kielc

Tłumy witały też Józefa Piłsudskiego, gdy w 1921 roku przyjechał odebrać honorowe obywatelstwo. Ale gdy w nocy z 17 na 18 maja 1935 roku trumna ze zwłokami marszałka jechała do Krakowa, na dworcu i w okolicy było podobno 40 tys. ludzi.

Marcin Sztandera: Kielczanie mogą być dumni ze swojego dworca?

Paweł Wolańczyk* : - Patrząc na jego obecny wygląd, niekoniecznie. Ale obserwując historię tego miejsca, to zdecydowanie tak. Tak naprawdę sporo kluczowych momentów historii Kielc i Polski tam się zaczęło, albo kończyło.

A konkretnie?

- Gdy w sierpniu 1914 roku strzelcy weszli do Kielc, to w pierwszej kolejności, jako obiekt strategiczny, obsadzili budynek dworca. Spodziewali się, że Rosjanie będą próbować go odbić i rzeczywiście, wkrótce nadjechał rosyjski samochód pancerny uzbrojony w karabin maszynowy. Strzelcy odpowiedzieli ogniem i samochód odjechał. Potem doszło jeszcze do zwycięskiej potyczki z rosyjską konnicą. Polacy wycofali się dopiero, gdy przeciwnicy podeszli pod miasto z artylerią. A Rosjanie na dobre wycofali się z Kielc dopiero w połowie 1915 roku, ale wcześniej spalili budynek dworca.

To była duża strata?

- Tak, skoro Austriacy, którzy zajęli Kielce, szybko go odbudowali. Ten budynek był mocno uszkodzony jeszcze raz, we wrześniu 1939 roku. Ale po remoncie przetrwał do 1966 roku.

Wróćmy do początków kieleckiego dworca. Dlaczego wybudowano go poza miastem? Można tak powiedzieć, bo przecież gdy powstawał, Kielce to była mieścina, której granice kończyły się na mocno śmierdzącej wtedy Silnicy.

- I tak powinniśmy się cieszyć, że dworzec w Kielcach w ogóle powstał. I że stoi w tym miejscu co teraz. W pierwszej wersji linia kolejowa miała przebiegać np. z Piotrkowa do Sandomierza z pominięciem Kielc. Kilku lat później zdecydowano, że zostanie poprowadzona pomiędzy Dęblinem i Dąbrową Górniczą, a w tej wersji dworzec miał stanąć jakieś 3 km za Kadzielnią.

Dlaczego tak daleko?

- Taki przebieg linii i lokalizacja były tańsze, dlatego na tę wersję zdecydowała się firma, która otrzymała koncesję. I pewnie mielibyśmy dworzec daleko za miastem, ale do akcji włączyli się mieszkańcy miasta, którzy utworzyli Komitet Kolejowy. Kielczan obciążono dodatkowym podatkiem, a za uzyskane z tego pieniądze komitet wykupił grunty i przekazał go Zarządowi Budowy Kolei. To się w dłuższej perspektywie opłaciło, bo miasto zaczęło się w tym rejonie mocno rozwijać, choć jeszcze przez 10 lat po jego wybudowaniu ul. Sienkiewicza kończyła się na Silnicy, nie było mostku, a na zdjęciach z tamtego okresu widać pola uprawne.

Chciałoby się, żeby Obice miały takie poparcie...

- Jeżeli budowa lotniska przyniosłaby takie efekty jak linia kolejowa, to pewnie by miało. Trzeba pamiętać, że bez kolei do Warszawy jechano 24 godziny, a żydowską furmanką 36 godzin. I wreszcie, co nie jest bez znaczenia, można było wozić towary, co spowodowało rozwój m.in. kamieniołomu na Kadzielni, powstały wapienniki na Wietrzni. Obok torów ulokowały się zakłady Społem. To było takie okno na świat, bo nareszcie w miarę szybko można było dojechać do Petersburga czy Paryża.

Jak przebiegała sama budowa?

- Możemy pozazdrościć tempa. Trasę linii kolejowej wytyczano w 1881 roku. W 1882 rozpoczęły się prace, zatrudnionych było przy tym 20 tys. robotników. Po 2,5 roku linia licząca kilkaset kilometrów była gotowa. Transport towarów zniszczył wprawdzie drogi, ale obyło się za to bez groźniejszych wypadków. Najgorszy wypadek, to postrzelenie przez jednego z chłopów pod Kielcami dwóch litewskich robotników, którzy zakradli się do jego sadu i kradli gruszki. Nie było nawet strajków.

Otwarcie dworca musiało być dużym świętem...

- Rzeczywiście. 25 stycznia 1885 roku cieszyli się chyba wszyscy. Była orkiestra, zorganizowano specjalny przejazd, a w Kielcach odprawiano modły. Doszło do tylko jednego zgrzytu. Dziennikarzy "Gazety Kieleckiej" zdenerwował fakt, że dworzec w Radomiu ma prawdziwy zegar, a w Kielcach jest atrapa, pokazująca ciągle godzinę 11.30. Zegar zamontowano później, do dziś nie wiadomo skąd to opóźnienie. Za to do pracy na kolei zgłosiło się mnóstwo chętnych. O posadę mechanika ubiegało się aż 76 kandydatów. Jako radiotelegrafista chciało pracować 600 osób.

Podejrzewam, że pociąg był sporą atrakcją.

- Wywoływał spore poruszenie i nieporozumienia. Pracujący w polu przystawali, żeby zobaczyć parachod. A na stacji podróżni obrażali się na gwizdki kolejowe. Mówili, że nie są psami. Jedna mieszkanka nawet chwaliła się, że udało jej się zemścić. Otóż miała kupić bilet a potem wyrzucić go, więc pociąg musiał jechać bez niej. Ale to jednostkowy przypadek, bo kolej już w 1881 roku przewiozła 381 tys. podróżnych i przywiozła do Kielc paru VIP-ów.

Kogo?

- Już w sierpniu 1885 roku przez Kielce przejechał car Aleksander III. Pociąg zatrzymał się na 10 minut, car wysiadł na chwilę, a na dworzec wyległy tłumy. W 1902 sytuacja się powtórzyła, bo tym razem przez Kielce jechała grecka królowa. Pociągiem jeździł też wtedy nieznany nikomu Żeromski. Warto wspomnieć jeszcze kilka przypadków. Tłumy witały Józefa Piłsudskiego, gdy w 1921 roku przyjechał odebrać honorowe obywatelstwo. Jeszcze więcej osób przyszło w nocy 17 na 18 maja 1935, gdy trumna ze zwłokami marszałka jechała do Krakowa. Podobno na dworcu i w okolicy było 40 tys. ludzi. Dla porównania - Kielce liczyły 65 tys. mieszkańców. Ale tłumy wyległy też, żeby zobaczyć pierwszy pociąg elektryczny, który przyjechał do Kielc na przełomie lat 1960/1970.

A jak wyglądał dworzec podczas II wojny światowej?

- To też symboliczne. To koleją deportowano Żydów. We wrześniu 1939 roku budynek został zbombardowany przez Niemców. Ale okupant, w przeciwieństwie do pierwszej wojny, nie kwapił się z odbudową i np. na zdjęciach z tego okresu widać rusztowania podpierające ściany i dach. Niemcy zniszczyli też pomnik Niepodległości ustawiony w 1929 na placu przed dworcem. Dworzec odbudowano po wojnie, pomnik wrócił na miejsce dopiero w 2002 roku.

Sam budynek odbudowano w formie przypominającej pierwszą budowlę z końca XIX wieku.

- Moim zdaniem był on dosyć estetyczny. Ale z czasem stał się za ciasny i nie zapominajmy, że był kilka razy uszkodzony. Dlatego, gdy w latach 60. ruszyła jego rozbiórka, chyba nikt nie żałował. Tym bardziej, że nowy budynek, który stanął w 1971 roku sprawiał wrażenie bardzo nowoczesnego, mocno przeszklonego. To wtedy pojawiły się przejścia podziemne, a całość mogła się podobać.

Ale teraz dworzec nie jest raczej dobrą wizytówką miasta, mówi się, że powinien zostać wyburzony.

- Jestem w stanie to zrozumieć, ale historię związaną z tym miejscem warto upamiętnić.

* Paweł Wolańczyk, historyk współpracujący z Muzeum Historii Kielc. Współautor wystawy o kieleckim dworcu kolejowym, która wkrótce będzie odsłonięta w hali kieleckiego dworca

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... toria.html

: 24 grudnia 2008, o 10:20
autor: ice
Dobrze, że dworzec nie powstał gdzieś na obrzeżach miasta :)

: 24 grudnia 2008, o 22:57
autor: Adasiek CK
Obrazek

Jak widać to zdjęcie wycinka mapy komunikacji Kielc i okolic.

Mapa pochodzi z książki "Wycieczki po kraju" wydanej w 1908 roku. Jak widać tory trochę "odbiegały" od Kielc.

Przepraszam za duży format, warto poczekać aż się załaduje...

Tomek: Musiałem wstawić miniaturkę gdyż mapa bardzo "rozwalała" forum. Po kliknięciu na nią od razu otwiera się duży format w innym oknie.

: 13 stycznia 2009, o 11:22
autor: kamilkw
Obrazek
Historia miasta przez pryzmat dworca widziana

Wizytę Józefa Piłsudskiego i przejazd konduktu żałobnego z trumną marszałka, zniszczenia wojenne i ulicę Sienkiewicza, gdy po jednej stronie zamiast budynków zboże dojrzewało - to wszystko można będzie zobaczyć na wystawie "Zmienne koleje dworca. Obrazy z historii dworca kolejowego w Kielcach".

Wizytę Józefa Piłsudskiego i przejazd konduktu żałobnego z trumną marszałka, zniszczenia wojenne i ulicę Sienkiewicza, gdy po jednej stronie zamiast budynków zboże dojrzewało - to wszystko można będzie zobaczyć na wystawie "Zmienne koleje dworca. Obrazy z historii dworca kolejowego w Kielcach". Dziś zdjęcia mają zostać zamontowane na antresoli dworca. Na ponad trzydziestu zdjęciach pokazana jest historia miasta, widziana przez pryzmat budynku przy ul. Żelaznej, od końca XIX wieku po czasy współczesne. Fotografie pochodzą ze zbiorów Muzeum Historii Kielc. - To nie ostatnia tego typu wystawa. Chcielibyśmy prezentować na dworcu różne ekspozycje, chcemy w ten sposób uatrakcyjnić ten budynek i promować muzeum - zwraca uwagę dr Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc.

Obrazek
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... 1-13-02-06

: 13 stycznia 2009, o 20:11
autor: sueno
Obrazek
AKTUALNOŚCI
13 stycznia 2009 - 15:52
Kielce > Historia dworca kolejowego w fotografii na pocztówkach

Dzieje kieleckiego dworca kolejowego - to temat wystawy unikalnych pocztówek i zdjęć, które można podziwiać w głównym holu dworca PKP w Kielcach.

Obrazek
Jan Stolarczyk i Antoni Nowak (od lewej) prezentują reprodukcje starych pocztówek, które można oglądać w holu kieleckiego dworca kolejowego. (Ł. Zarzycki)

- Zależało nam na tym, by pokazać dworzec, niemego świadka i uczestnika wielkich wydarzeń historycznych, w przekroju lat na bazie trzydziestu unikalnych reprodukcji pocztówek i zdjęć - mówi Antoni Nowak, przedstawiciel Związku Strzeleckiego "Strzelec” i jeden z pomysłodawców ekspozycji. - Chcieliśmy także pokazać udział i zasługi kolejarzy w walce o odzyskanie niepodległości - dodaje Jan Stolarczyk, administrator kieleckiego dworca i zarazem drugi inicjator wystawy.

Organizatorem wyjątkowej ekspozycji jest Muzeum Historii Kielc. Prezentowane reprodukcje fotografii pochodzą z jego zbiorów. - Zdjęcia obrazują nie tylko bryłę dworca i jej zmiany w czasie. Ukazują także bogactwo zdarzeń, które zaistniały w tym miejscu - podkreśla Antoni Nowak. A działo się tu naprawdę wiele. Na fotografiach zobaczymy 126 lat historii budynku dworca od jego otwarcia 1883 roku, poprzez odsłonięcie Pomnika Niepodległości w 1920 roku, zawieruchę wojenną, lata siedemdziesiąte, kiedy zastąpił go socrealistyczny obiekt, aż po XXI wiek.

Dzieje dworca to jedno. Drugim istotnym elementem wystawy jest historia. Najciekawsze są zdjęcia, których bohaterem jest marszałek Józef Piłsudski. Na jednym z nich uwieczniono powitanie wodza, na innym jego ostatnią wizytę w Kielcach. - Nocą, kiedy przewożono ciało marszałka Piłsudskiego z Warszawy do Krakowa, pociąg zatrzymał się na stacji w Kielcach. Tu oddano honory szczątkom marszałka. To zupełnie unikalna fotografia - mówi Antoni Nowak. Tak jak cała wystawa. - Zapraszam wszystkich kielczan bardzo serdecznie. Ekspozycja pokazuje historię miasta, której nie zobaczymy w podręcznikach. Bo historia zaczyna się i kończy na dworcu - mówi Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc.

/pawie/

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /125414605

: 14 stycznia 2009, o 22:47
autor: ice
Obrazek
AKTUALNOŚCI
14 stycznia 2009
Wystawa unikalnych pocztówek i zdjęć w głównym holu dworca PKP

Dzieje kieleckiego dworca kolejowego od chwili jego powstania po dziś - to temat wystawy unikalnych pocztówek i zdjęć, które od wczoraj można podziwiać nigdzie indziej, jak tylko w głównym holu dworca Polskich Kolei Państwowych w Kielcach.

- Zależało nam na tym, by pokazać dworzec, niemego świadka i uczestnika wielkich wydarzeń historycznych, w przekroju lat na bazie trzydziestu unikalnych reprodukcji pocztówek i zdjęć - mówi Antoni Nowak, przedstawiciel Związku Strzeleckiego „Strzelec” i jeden z pomysłodawców ekspozycji. - Chcieliśmy także pokazać udział i zasługi kolejarzy w walce o odzyskanie niepodległości - dodaje Jan Stolarczyk, administrator kieleckiego dworca i zarazem drugi inicjator wystawy.

Organizatorem wyjątkowej ekspozycji jest Muzeum Historii Kielc. Prezentowane reprodukcje fotografii pochodzą z jego zbiorów. - Zdjęcia obrazują nie tylko bryłę dworca i jej zmiany w czasie. Ukazują także bogactwo zdarzeń, które zaistniały w tym miejscu - podkreśla Antoni Nowak. Na fotografiach zobaczymy 126 lat historii budynku dworca, od jego otwarcia w 1883 roku, poprzez odsłonięcie pomnika Niepodległości w 1920 roku, zawieruchę wojenną, lata 70., kiedy zastąpił go socrealistyczny obiekt, aż po XXI wiek.

Dzieje dworca to jedno. Drugim istotnym elementem wystawy jest historia. Najciekawsze są zdjęcia, których bohaterem jest marszałek Józef Piłsudski. Na jednym z nich uwieczniono powitanie wodza, na innym jego ostatnią wizytę w Kielcach. - Nocą, kiedy przewożono ciało marszałka Piłsudskiego z Warszawy do Krakowa, pociąg zatrzymał się na stacji w Kielcach. Tu oddano honory szczątkom marszałka. To zupełnie unikalna fotografia - mówi Antoni Nowak. Tak jak cała wystawa.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... I/40819249