Żule, stacze, kucanty, "daj złotówkę" - miejsca
: 8 marca 2012, o 01:15
Wpadłem na pomysł tego tematu po lekturze osiedlowych wojen
Jakie piękne wspomnienia z lat szkolnych! Nie wszyscy wyrośli jednak z wieku adolescencji... i nie wszyscy wyszli na tzw. ludzi. Przy całym szacunku dla nieszczęśników.
Mnie róg Piekoszowskiej i Jagiellońskiej, a właściwie miejsce koło apteki nieodmiennie od wielu lat, kojarzy się z żulami
Ciekawe jak długa to tradycja? Aspiruje do takiej tradycji na Czarnowie miejsce koło sklepu Pingwinek, w pobliżu Szumena.
Odejdzie chyba w zapomnienie róg (rożki są ulubione, także bramy) Okrzei i 1-Maja, w związku przebudową ulicy.
Łza się w oku kręci na wspomnienie okolic Baru Herbskiego....
Św. Tekla - nie ma kielczanina, który nie znałby tego historycznego miejsca!
Do historii natomiast przeszedł murek koło Łysicy (obecna Bodzentyńska naprzeciwko kościoła Św. Wojciecha).
Szydłówek - pawilony handlowe przy Wiśniowej (tu regionalne określenie - kucanty). Tradycja sięgająca PRL-u.
Mnie róg Piekoszowskiej i Jagiellońskiej, a właściwie miejsce koło apteki nieodmiennie od wielu lat, kojarzy się z żulami
Odejdzie chyba w zapomnienie róg (rożki są ulubione, także bramy) Okrzei i 1-Maja, w związku przebudową ulicy.
Łza się w oku kręci na wspomnienie okolic Baru Herbskiego....
Św. Tekla - nie ma kielczanina, który nie znałby tego historycznego miejsca!
Do historii natomiast przeszedł murek koło Łysicy (obecna Bodzentyńska naprzeciwko kościoła Św. Wojciecha).
Szydłówek - pawilony handlowe przy Wiśniowej (tu regionalne określenie - kucanty). Tradycja sięgająca PRL-u.