Post
autor: m07m10 » 8 marca 2012, o 15:34
RZ, w pewnej mierze masz rację, np mój dziadek, inżynier po studiach, wcześniej po technikum górniczym, a w latach 40-50 matura czyniła ,,lepszym gościem". Dziadek mieszka w Kielcach prawie poł wieku, był kierownikiem po zakładach, ale fanatycznie twierdzi, że pochodzi ze wsi, mimo, że na wsi regularnie mieszkał ledwie 10 lat życia. Jednak za takie twierdzenia, regularnie obrywa od babci, która z Kielcami się w pełni identyfikuje. Natomiast, następne pokolenia w rodzinie, w pełni się identyfikują z naszym miastem i u mnie w domu , każdy ma studia, nikt nie pije specjalnie dużo i nie awanturuje się. Więc takie rzeczy opisywane na Czarnowie, to chyba nie wynik wiejskiego pochodzenia większości Kielczan, a jedynie cechy osobiste, jak ktoś się zatrzymał rozwoju na poziomie wsi w środku lasu i nic nie robił dalej, to mu miasto nie pomoże.