Nie wiem czy to tu pasuje, ale to też jakiś ślad po wojnie w Naszym mieście...
Odnaleźli powstańczy krzyż
Marek Maciągowski
Krzyż z powstania 1863 roku postawiony przed laty na ulicy Czarnowskiej odnaleźli członkowie Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego
Powstańczy krzyż ustawiony jest teraz przy kaplicy przy głównej alei cmentarza na Piaskach
Krzyż upamiętniał zdarzenie, do którego doszło jeszcze w okresie przedpowstaniowym, a które spowodowało wrzenie w Kielcach. Wydarzenie to opisał urodzony w Domaszowicach pisarz, uczestnik powstania 1863 roku.
Sprofanowana hostia
Jak pisał Walery Przyborowski: ""... ksiadz miejscowy Zajdler, jadąc z wiatykiem do chorego, przez nieostrożność woĽnicy najechał na dwóch pisarzy wojskowych, jak się zdaje pijanych, z których jeden rozgniewany, rzucił butelką z atramentem, nie trafiwszy zresztą księdza. Działo się to za miastem, na drodze ku Czarnowu, wsi leżącej niedaleko Kielc. Tego też trzeba było agigatorom. Zawiadamiają natychmiast mieszkańców przez plakaty drukowany i rozlepione na rogach ulic, "o zbeszczeczeniu świętości przez żołdaków".
Dość, że w Kielcach powstało ogromne wzburzenie przeciw Rosjanom, odbyło się nabożeństwo przebłagalne, w mieście powołano komitet bezpieczeństwa, a Kielczanie na dwa tygodnie przejęli włądzę w mieście.
Krzyż w miejscu profanacji
Dwa lata później, już w okresie powstania styczniowego, miejsce zdarzenia na ul. Czarnowskiej zostało upamiętnione - usypano ziemny kopczyk, na którym postawiona kamienny krzyż. Postawił go obywatel Zelichowski , który kilka miesięcy potem został aresztowany i zesłany na Syberję, za to, że nie chciał zdjąć krzyża z kopca. Gdfy Żelichowski po 16 latach wrócił z zesłania krzyża na kopcu już nie było, a na cokole wyryto napis, że jest to pamiątka uwłaszczenia włościan przez cara.
Usunięty na lata
Podczas przebudowy ulicy Czarnowskiej i budowy pawilonów handlowych krzyż zniknął. Nikt nie wiedział gdzie jest. Niedawno został jednak odnaleziony. Okazało się, że w tajemnicy został zdemontowany i przewieziony na cmentarz na Piaski.
- Tajemnicę krzyża po czterdziestu latach udało się wyjaśnić sprawą pana Zbigniewa Chodaka, kieleckiego regionalisty i przewodnika. To dzięki jego staraniom krzyż udało się odnaleźć i zakonserwować – mówi Andrzej Wiatkowski ze Stowarzyszenia Ochrony dziedzictwa Narodowego w Kielcach.
Krzyż stał pod brzozą na cmentarzu. Dzięki kierownikowi Janowi Wzorkowi nie niszczał. Obecnie został zakonserwowany, i za zgodą księdza proboszcza Stanisława Kowalskieg, ustawiony przy głównej alei obok kaplicy cmentarza na Piaskach. Na bocznej ścianie postumentu z trudem można jeszcze odczytać wykuty napis: BOGU/ Wszechmogącemu/ NA CHWAŁĘ/.
- Obok cokołu umieszczona jest tablica z granitu, an której opisano historię krzyża. Uroczyste odsłonięcie i poświęcenie nowej tablicy planowane jest na kwiecień – mówi Stanisąłw Szrek, prezes Stowarzyszenia Ochrony dziedzictwa narodowego w Kielcach.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /185183295