: 25 lutego 2008, o 22:24
Ja też byłemice pisze:Stan z ostatniego zdjecia pamietam
Nawet raz bylem w tej filharmonii.
forum serwisu www.inwestycje.kielce.pl
http://inwestycje.kielce.pl/forum/
Ja też byłemice pisze:Stan z ostatniego zdjecia pamietam
Nawet raz bylem w tej filharmonii.
HA!! Rafał, też byłem na tym koncercie. Był to mój pierwszy w życiu prawdziwy punkowo-rockowy koncert. Pamiętam, że było tyle chętnych, że odbyły się dwa występy, jeden po drugim. Ja załapałem się dopiero na ten drugi a Ty na którym byłeś? Kazik był już wtedy mocno zawiany i podtrzymywał się jedną ręką mikrofonu, wymachując przy tym drugą gdy śpiewałRZ pisze:Ja też byłemice pisze:Stan z ostatniego zdjecia pamietam
Nawet raz bylem w tej filharmonii.Na koncercie... Kultu. W 1987 r. Co to był za koncert... Szaleństwo
Pamiętam, że jedna strona kolumn nie działała. Organizatorzy nie chcieli pozwolic na bisy, włączyli wszystkie światła, a zespół i tak zagrał. Na koniec zaśpiewali "Na wschodzie anarchia, na zachodzie anarchia, a nasz system się pali, a nasz system się wali". Organizatorzy zaczęli im odłączać instrumenty, ale oni włączyli pętlę muzyczną na syntezatorze, z czym organizatorzy nie potrafili sobie dac rady. Zespół zszedł ze sceny zostawiając włączoną muzykę, biegających po scenie organizatorów i tłum radośnie śpiewający o walącym się systemie. Fajnie było
Jeden z koncertów życia.
He he. Ciekawy byłem, czy ktoś z czytających też byłHamster pisze:HA!! Rafał, też byłem na tym koncercie. Był to mój pierwszy w życiu prawdziwy punkowo-rockowy koncert. Pamiętam, że było tyle chętnych, że odbyły się dwa występy, jeden po drugim. Ja załapałem się dopiero na ten drugi a Ty na którym byłeś? Kazik był już wtedy mocno zawiany i podtrzymywał się jedną ręką mikrofonu, wymachując przy tym drugą gdy śpiewałPotem w "Na przełaj" przeczytałem że stracił w Kielcach głos hehe. Kielce to dziura wtedy była, jak grupka puncurków zaczęła pogować w przy ścianie, to prawie cała sala się na nich gapiła zamiast patrzeć na scenę. Zresztą zorganizować taki koncert w takim miejscu zapchanym siedziskami to była porażka. LOL. Co za czasy to były
Ja też ten koncert wspominam wspaniale
:D:D
Oj, to był klimacikRZ pisze:A byłeś na słynnym koncercie w KW PZPR w 1989 r. ? Praffdata, Dekret, Pere La Chaise (tak się to pisze?). PZPR dogorywała, ale jeszcze zajmowała budynek przy Żeromskiego - postanowili sie przypodobac młodzieży. To były klimaty - fruwające kartki z dzieł Lenina...
No na tym koncercie w KW PZPR właśnie nie byłem ale nie pamiętam już dlaczego. Jest duże prawdopodobieństwo, że jeżeli to było w dzień roboczy to nie było mnie w Kielcach, bo chodziłem w tym okresie przez rok do szkoły w Radomiu. Kumple byli na tym koncercie i mi wszystko streścili. To był cichy chichot historii, podczas koncertu w budynku KC wynieśli w pudłach dzieła Lenina, rzucali w tłum a publika je kopałaRZ pisze:He he. Ciekawy byłem, czy ktoś z czytających też byłHamster pisze:HA!! Rafał, też byłem na tym koncercie. Był to mój pierwszy w życiu prawdziwy punkowo-rockowy koncert. Pamiętam, że było tyle chętnych, że odbyły się dwa występy, jeden po drugim. Ja załapałem się dopiero na ten drugi a Ty na którym byłeś? Kazik był już wtedy mocno zawiany i podtrzymywał się jedną ręką mikrofonu, wymachując przy tym drugą gdy śpiewałPotem w "Na przełaj" przeczytałem że stracił w Kielcach głos hehe. Kielce to dziura wtedy była, jak grupka puncurków zaczęła pogować w przy ścianie, to prawie cała sala się na nich gapiła zamiast patrzeć na scenę. Zresztą zorganizować taki koncert w takim miejscu zapchanym siedziskami to była porażka. LOL. Co za czasy to były
Ja też ten koncert wspominam wspaniale
:D:D
(Większość forumowiczów albo wchodziła jeszcze pod stół na stojąco, albo była dopiero w planach
)Ja byłem na tym pierwszym koncercie, Kazik jeszcze nie był taki pijany
To dla mnie też był przełomowy koncert - wtedy już mocno poszedłem w klimaty "alternatywne".
Chociaż na koncerty jako takie chodziłem już w wieku 13 lat - mieszkałem bowiem koło hali sportowej i starałem się wciskać bez biletu. Zdarzyło mi nawet w okresie podstawówki być na koncercie grającej jako support przed bodajże Gaygą punkowo-nowofalowej Kontroli W. Ale wtedy jeszcze mi się takie granie nie podobało![]()
A byłeś na słynnym koncercie w KW PZPR w 1989 r. ? Praffdata, Dekret, Pere La Chaise (tak się to pisze?). PZPR dogorywała, ale jeszcze zajmowała budynek przy Żeromskiego - postanowili sie przypodobac młodzieży. To były klimaty - fruwające kartki z dzieł Lenina...
Wyodrębniłem nowy temat - zapraszam starszych kolegów do opisywania wspomnień, bo też jestem bardzo ciekawyRZ pisze:Cisnie mi się do głowy wiele dygresji rozmaitych - trzebaby wyodrębnić nowy wątek. Tym bardziej, że ja też miałbym co nieco do poskanowania
Coś się powinno znaleźć, chociaż niekoniecznie związane z Kielcami. Postaram się podłubać w szafach.Hamster pisze:RZ i inni koledzy, jeżeli macie jakieś stare fanziny to tu jest świetne miejsce żeby wrzucić skanyJa niestety chyba nie mam już żadnego.