SPORT A W SZCZEGÓLNOŚCI PIŁKA NOŻNA
: 20 lipca 2007, o 21:49
Może coś na temat futbolu w Kielcach ? Oponenci Korony często wypominają tradycje naszego klubu. A historia jest bogata. Warto coś w temacie napisać.
forum serwisu www.inwestycje.kielce.pl
http://inwestycje.kielce.pl/forum/
Miejski Klub Sportowy Korona Kielce został założony 10 lipca 1973 roku z połączenia SHL Kielce i Iskry Kielce. Zarówno pierwotna nazwa jak i barwy klubu są ściśle związane z symbolami miasta – korona jest głównym symbolem na herbie Kielc, a główne stroje piłkarzy są w kolorach miejskich – żółtym i czerwonym (stąd przydomek „Złocisto-Krwiści” lub „Żółto-czerwoni”). Pierwotnie klub rozgrywał swe mecze na stadionie przy ul. Romualda Mielczarskiego. W swym debiutanckim meczu Korona pokonała w rozgrywkach okręgowych Spartę Kazimierza Wielka 3:0. Klub szybko przeniósł się na Stadion Miejski przy ul. Wojciecha Szczepaniaka w dzielnicy Baranówek. Tam występował aż do marca 2006 roku i tylko kilka meczów w 1975 roku decydujących o pierwszym w historii awansie do II ligi rozegrano na większym stadionie Błękitnych Kielce – to właśnie na stadionie lokalnego rywala padł nie pobity do dzisiaj rekord frekwencji na meczu Korony w Kielcach – 20 tys. widzów na meczu z Lublinianką Lublin (nie istniały wówczas surowe regulaminy dotyczące maksymalnej pojemności stadionów).
Przez blisko 30 lat Korona nie odniosła żadnych większych sukcesów awansując jedynie kilka razy do II ligi. Warty odnotowania może być tylko awans do ćwierćfinału Pucharu Polski w sezonie 1998/99 (2:1 i 0:1 z GKS Bełchatów). W 2000 roku doszło do fuzji z Błękitnymi Kielce, ale początek XXI wieku to dla Korony walka o utrzymanie w III lidze, a nawet o... przetrwanie. Sytuacja finansowa klubu była bardzo zła, długi rosły, a wszystko wskazywało na rychłe bankructwo i likwidację. Wreszcie w 2002 roku pojawił się sponsor mający ambicję – co wtedy wydawało się nierealne – gry w europejskich pucharach. Korona została kupiona przez kielecką firmę Kolporter S.A. Jej właściciel, Krzysztof Klicki spłacił wszystkie długi, a w zamian Miasto Kielce obiecało wybudować nowoczesny, spełniający wszystkie wymogi stadion piłkarski mający służyć Koronie w I lidze i w przyszłości w europejskich pucharach. Nazwa klubu zmieniła się na Kolporter Korona Kielce, a na stanowisku trenera zatrudniony został jeden z najzdolniejszych polskich trenerów młodego pokolenia, Dariusz Wdowczyk. Na efekty nie trzeba było dłużej czekać. W 2004 roku Korona awansowała do II ligi, a rok później (już za kadencji innego trenera – Ryszarda Wieczorka) do ekstraklasy. Debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej Korona zaliczyła 26 lipca 2005 roku remisując bezbramkowo na Szczepaniaka z Cracovią. Pierwszą, historyczną bramkę dla Korony w I lidze strzelił w przegranym 2:4 meczu w Szczecinie z Pogonią obrońca, Paweł Golański. Jeszcze w tym samym sezonie, 1 kwietnia 2006 roku otwarto nowy stadion piłkarski przy ul. Ks. Piotra Ściegiennego mogący pomieścić 15.500 widzów. Pierwszy mecz na tym obiekcie Korona rozegrała z Zagłębiem Lubin. Zakończył się on remisem 1:1, a pierwszą bramkę dla Korony strzelił Krzysztof Gajtkowski. W debiutanckim sezonie Korona spisała się zaskakująco dobrze kończąc sezon na wysokim, 5. miejscu, a jej napastnik, Grzegorz Piechna, został królem strzelców Orange Ekstraklasy. W pamięci zapisało się zwłaszcza zwycięstwo 21 kwietnia z ówczesnym Mistrzem Polski, Wisłą Kraków – 1:0 po bramce Gajtkowskiego.
W następnym sezonie Korona miała już awansować do europejskich pucharów. Przez zdecydowaną większość sezonu wydawało się, że cel ten osiągnie bowiem nie opuszczała pierwszej trójki tabeli. 30 września po raz pierwszy w historii klubu (i jak na razie jedyny) awansowała nawet na 1. miejsce w tabeli po zwycięstwie w Wodzisławiu Śląskim z Odrą 2:1 – zajmowała je przez dwa tygodnie. Decydujący wpływ na końcową klasyfikację miała jednak katastrofalna seria porażek pod koniec sezonu. Ostateczne 7. miejsce w tabeli wraz z przegraną w finale Pucharu Polski zostały odebrane w Kielcach jako wielkie rozczarowanie i klęska klubu od którego można było oczekiwać nawet mistrzostwa. Skutkiem tego było zwolnienie trenera Wieczorka. Na jego miejsce przyszedł na krótko dotychczasowy asystent, Arkadiusz Kaliszan. Na osłodę pozostał fakt, że po raz drugi przegrał w Kielcach urzędujący Mistrz Polski (tym razem Legia Warszawa – 1:3), a Korona była u siebie groźna dla każdego, nawet najlepszego przeciwnika – to właśnie w Kielcach szansę na mistrzowski tytuł zaprzepaścił ówczesny lider, GKS Bełchatów przegrywając 3:5. Od nowego sezonu trenerem Korony jest Jacek Zieliński.