Wygląd: ładniy i zachęcający do zaglądnięcia.
Karta dań dość bogata, wybór zarówno w zupach, daniach mącznych, sałatkach, daniach mięsnych jak i deserów z cukierni znajdującej się po drugiej stronie pomieszczenia. Karta oczywiśćie jednojęzyczna, bez podanej gramatury dań, a więz zamówienia na chybił-trafił
Zamówienie na dwie osoby: zupa chrzanowa z szynką - smaczna ale letnia, barszcz czerwony z uszkami - dobrze doprawiony, temperatura odpowiednia
Drugie danie: zamówione:
a) medaliony w jabłkach, kluski ślaskie + surówki
b) bitka z kopytkami szpinakowymi i surówka.
Zrealizowane zamówienie:
a) kotlet schabowy i kopytka ze szpinakiem z komentarzem pani że nie ma klusek śląskich ale kopytka to to samo... Pytania nie było czy akceptowana jest zmiana. Mięso zimne, surówka doniesiona na zamówienie. Poprawa zamówienia, i doniesiony medalion (miały być medaliony, ale już nie wnikaliśmy). Przynajmniej smaczne
b) sama bitka na talerzu, po upomnieniu się dostałem kopytka i surówkę. Pani pisała pierwszą rzecz, ale tłumaczyła się awarią kompuera
Deser:
kawa + ciastko firmowe - dobre i szybko podane
Ogólnie obsługa mierna, jedzenie dore, aczkolwkiek niedogrzane :/
Nie byliśmy jedyni którzy rekalmowali zamówienia, obserwowałem pana który reklamował zamówienie, kelner wysłuchał go oparty o lade...
Na deser, ale to już nas bardziej rozbawiło - płatność tylko gotówką
Cena za całość: 73,50 PLN, MOŻE dam szanse za jakiś miesiąć, ale to MOŻE.
