Maximus Development - ul. Warszawska

Zmiany w projektach inwestycji, info o niezrealizowanych projektach i subiektywna ocena przedstawionych koncepcji.

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

issac
Posty: 94
Rejestracja: 5 grudnia 2007, o 12:26

Post autor: issac » 14 marca 2008, o 09:31

A ja uwazam ze ten budynek jest calkiem calkiem fajny ... poza dachem. Nie wiem jak Wy ale ja nie lubie dachow typu "stodola"
Gdyby byl zakonczony plaskim dachem wygladalby duzo fajniej. No ale trzeba pamietac ze developer zyje z tego co sprzedaje wiec pewnie te metry pod skosem sa dla nie go wazne.
issac

issac
Posty: 94
Rejestracja: 5 grudnia 2007, o 12:26

Post autor: issac » 14 marca 2008, o 09:32

a jeszcze spytam ten Maximus to juz cos budowal czy tak jak Molser debiutuje?
issac

Wilhelm
Posty: 255
Rejestracja: 24 lutego 2007, o 10:22
Lokalizacja: center

Post autor: Wilhelm » 14 marca 2008, o 14:53

Bartek pisze:
Wilhelm pisze:budynek niestety wygląda jak STODOŁA i nie jest to raczej zamysłem P.Partyki aby tak wyglądał, jest to uwarunkowane wysokością do okapu!!! aby wyciągnąć z budowy jakikolwiek sens ekonomiczny projektowane są stodoły w których sens ekonomiczny znajduje się w góralskim dachu poprostu paranoja!!!
podobna dyskusja była prowadzona na temat jakiegoś budynku na ul.Okrzei. niestety nie jest to wina ani inwestora ani projektanta tylko organu wydającego WZ i pozwolenia na budowę czyli w uproszczeniu architekta miejskiego i o ile poprzedni, notabene p.Partyka był ostro krytykowany, to o decyzjach obecnego cisza jak makiem zasiał!!!
Wilhelm, nie masz racji.
To kto w takim razie projektuje ten budynek jeśli nie podpisany pod nim p. Partyka. W każdym razie skoro się pod nim podpisuje to bierze za niego odpowiedzialność. To jak budynek wygląda zawsze jest zasługą projektanta i w znakomitej większości jest to architekt.

Prezentujesz podejście deweloperskie - czyli z działki wycisnąć jak się da najwięcej, bez względu na wygląd (bo w dzisiejszych czasach wszystko sie sprzeda) i inne sprawy. Architekt pracuje na zlecenie inwestora (dzisiaj bardzo często dewelopera) ale równocześnie kreuje przestrzeń (dlatego jest zawodem zaufania publicznego - społeczność ma zaufanie, że będzie dobrze wpływał na otoczenie). Jego zadaniem jest takie projektowanie, które nie szkodząc interesom dewelopera, w zadanych warunkach właściwie kreuje przestrzeń, czyli przynajmniej jej nie szpeci, ale lepiej żeby ją polepszał, ozdabiał. Jeśli olewa estetykę i to jaki wpływ na otoczenie ma to co projektuje, to znaczy, że po prostu mu nie zależy bo ma płacone od ilości zaprojektowanych m2 na sprzedaż - kto da więcej ten mnie ma i im ja dam więcej, więcej mam ja.

To jest problem co się komu chce - kasy czy zostawić po sobie coś dobrego. A da się to dobrze pogodzić. Tylko trzeba chcieć.

Stwierdzenie, że to jak budynek wygląda jest winą urzędników a nie projektanta, który robi koncepcję i inwestora, który ją zatwierdza jest po prostu śmieszne. W adekwatnej dyskusji chwalącej inny obiekt trzeba by w takim razie powiedzieć, że jest on tylko zasługa urzędników.
Wydawanie decyzji w-z w przypadku braku planu miejscowego jest sprawą dosyć złożoną. Polega na, w dużym uproszczeniu, analizie i wyciągnięciu (i zapisaniu ich jako obowiązujące do nowej inwestycji) pewnych średnich parametrów z otaczającej zabudowy - po to aby nie powstawały np. wieżowce, czy fabryki wśród zabudowy jednorodzinnej. Inwestorzy deweloperzy doskonale wiedzą jakie są procedury i na co (a na co nie) mogą liczyć. Jeśli chcą czegoś ekstra bądź nietypowego należy zrobic plan miejscowy i załatwione. Ale to trwa rok (analiz, uzgodnień, badań wpływu na otoczenie itd.) więc w pogoni za kasą bierzemy to co dają szybciej i próbujemy wyciskać na maksa. A prędzej czy później znajdzie się jakiś architkarykaturzsta co zrobi odpowiedni metraż a przy okazji okropny gniot estetyczny.....

Pozdrawiam
dostało mis ię trochę ale przyjmuje to na klatę:) i prostuję

po pierwsze prezentuje podejście raczej budowlane i odrazu powiedziałem że budynek mi się nie podoba. Staram się jedynie patrzeć obiektywnie na interesy różnych osób biorących udział w budowie jednym z nich jest architekt i oczywiście jeżeli się pod czymś podpisuje to tak jest i on traci lub zyskuje tzw zaufanie społeczne

deweloper wiadomo chce wycisnąć jak najwięcej i to jego prawo natomiast urzędnicy są od tego aby to wszystko uregulować

miałem na myśli że jeżeli urząd wydałby decyzję że można zbudować jeszcze jedno pełnowymiarowe piętro i koniec (czyli wysokość max=wys okapu nie byłoby stodoły, lub inaczej gdyby dali tylko wysokość maksymalną to wiadomo że każdy w miarę możliwości chciałby zyskać powierzchnie a nie traciłby na budowanie wielkiego dachu.

wygląda to mniej więcej tak że urząd daje wysokość do okapu aby nie mieć problemu że pozwolił wybudować coś wysokiego i fajnego zamiast z miasta robić wieś, a inwestor ma furtkę w postaci wysokości kalenicy i robi wiochę bo nic innego mu nie pozostaje, oczywiści temat jest bardziej złożony bo z warszawskiej już dawno zrobiono góralską dzielnicę ale

to tak w uproszczeniu moje zdanie być może nie mam racji tak poprostu odczuwam rzeczywistość

Artik
Posty: 1
Rejestracja: 28 marca 2008, o 12:17

Post autor: Artik » 3 kwietnia 2008, o 08:31

A czy aby ten Developer jest wiarygodny i nie ucieknie z pieniędzmi inwestorów za granicę :)

hey
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1403
Rejestracja: 24 kwietnia 2006, o 13:47

Post autor: hey » 4 kwietnia 2008, o 17:09

Ponad 1/3 mieszkań juz zarezerwowana,obecnie czekaja na pozwolenie na budowę,być może w maju ruszą...Na najwyższych piętrach mają byc mieszkania dwupoziomowe ale trochę inaczej zaplanowane niż normalnie,na niższym poziomie maja być pokoje sypialne a na wyższym m.in. salon,cała góra o wysokości nawet 4 metrów...Inwestor pewny,znam go od lat... :D

issac
Posty: 94
Rejestracja: 5 grudnia 2007, o 12:26

Post autor: issac » 28 kwietnia 2008, o 15:55

kurcze nie wiem czy ja dobrze kumam ale ten budynek ma byc chyba przyklejony do innego juz tam istniejacego tak? to troche sie juz kołchoz robi.. nie?
issac

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11590
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 28 kwietnia 2008, o 17:24

Do Warszawskiej 166.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 18 maja 2008, o 13:32

Planowany harmonogram prac:

26.05.2008 - rozpoczęcie podpisywania umów o wybudowanie mieszkań
02.06.2008 - rozpoczęcie prac przygotowawczych na terenie nieruchomoœci
16.16.2008 - rozpoczęcie prac budowlanych - roboty ziemne i fundamentowe
01.08.2008 - zakończenie I etapu prac - stan 0
01.10.2008 - stan surowy otwarty
01.12.2008 - stan surowy zamknięty
01.01.2009 - prace wewnętrzne wykończeniowe
31.03.2009 - zakończenie inwestycji - oddanie obiektu
:arrow: http://www.maximusdevelopment.pl/index2 ... n=sprzedaz

mandaryn
Posty: 46
Rejestracja: 3 czerwca 2008, o 18:16

Post autor: mandaryn » 4 czerwca 2008, o 18:08

No właśnie- wszyscy tu o budynku, jaki brzydki. Ale chyba są istatniejsze sprawy. Czy nowy inwestor, który właściwie dopiero zaczyna (sory, ale dach w Wiedniu to mało dla mnie wiarygodna inwestycja) jest godny powierzenie mu kasy???? Czy uda mu sie dokńczyc inwestycję???? Czy ktoś cos słyszał o tych właścicielach, albo o ich firmach???? A i jeszcze jedno-banki niezbyt są chętne udzielać kredytu na mieszkania dla nieznanego developera.

voodoo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1205
Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
Lokalizacja: Kielce/Ślichowice

Post autor: voodoo » 4 czerwca 2008, o 18:43

Patrząc teraz na lokalizację to pasuje on do swoich sąsiadów i jestem na tak dla tego projektu, na początku myślałem, że to bedzie w innym miejscu ale tu moim zdaniem wpasuje sie bardzo dobrze

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1032
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 19 sierpnia 2008, o 10:53

Maximus zmienia projekt swojej pierwszej poważnej inwestycji w Kielcach :wink:

http://www.maximusdevelopment.pl/index2 ... n=projekty
Every dream has a price

issac
Posty: 94
Rejestracja: 5 grudnia 2007, o 12:26

Post autor: issac » 19 sierpnia 2008, o 11:43

Wizard pisze:Maximus zmienia projekt swojej pierwszej poważnej inwestycji w Kielcach :wink:

http://www.maximusdevelopment.pl/index2 ... n=projekty
zmiana projektu w trakcie budowy?????? hmm to chyba jakis klopot powazny..
issac

Mikołaj
Posty: 71
Rejestracja: 4 lutego 2008, o 15:05

Post autor: Mikołaj » 19 sierpnia 2008, o 17:58

Prawdopodobnie sąsiedni budynek został wybudowany niezgodnie z obowiązującymi przepisami i na dzień dzisiejszy nie da się wybudować budynku zaprojektowanego przrz tą firmę. Nie bez znaczenia jest fakt, że na działce po drugiej stronie sąsiad zbudował wcześniej budynek jednorodzinny i trzeba uwzglednić to w naświetleniu i nasłonecznieniu. Prwdopodobnie decyzja SKO bedzie niekorzystna dla inwestora. O tym fakcie prawdopodobnie wiedzieli inni deweloperzy, dlatego ta działka dość długo była na rynku do sprzedania. Ale biorąc pod uwagę DOŚWIACZENIE tego DEWELOPERA to pewnie da sobie radę

Wilhelm
Posty: 255
Rejestracja: 24 lutego 2007, o 10:22
Lokalizacja: center

Post autor: Wilhelm » 30 września 2008, o 20:08

to chyba z serii houston mamy problem :(

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 7 czerwca 2009, o 21:39

Strona internetowa nie działa, brak jakichkolwiek informacji, czyżby inwestor sie wycofał :?:

ODPOWIEDZ