MPK Kielce

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: sueno, Daniel, Nowak, Autor, CKfan, AR

Ziarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1653
Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Ziarek » 20 stycznia 2012, o 21:23

Fakt, to może zatrzymali się gdzieś, by odpocząć trochę, w końcu przed nimi 7-8 godzin jazdy autobusem. W każdym bądź razie wieczorem czyli jakoś teraz powinni być już w Kielcach.

manius
Posty: 18
Rejestracja: 17 lipca 2011, o 18:57
Lokalizacja: Kielce

Post autor: manius » 20 stycznia 2012, o 22:09

no i jak ma ktoś jakieś info czy przyjechały?

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 20 stycznia 2012, o 22:26

Tak, przyjechały.
Ok. 10 szt., chyba same 12 m.
Ogólnie takie same jak #372-#374 - żółty pas, klima kierowcy, stelaż na automat, chyba zabudowana kabina.
Więcej szczegółów nie widziałem 8)
Nie rzuciły mi się w oczy odsuwane szyby, ale nic za to nie dam sobie uciąć ;)
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Ziarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1653
Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Ziarek » 20 stycznia 2012, o 23:36

Z informacji jakie do mnie docierają Solarisy mają małą kabinę, potwierdziło się, są silniki Cumminsa. Jutro mają już wyjechać na linie, w nocy oznaczanie i zakładanie automatów.

Patol
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1064
Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Patol » 21 stycznia 2012, o 09:32

Przyszło chyba 9 szt. pozostała 13 w przyszłym tygodniu.

manius
Posty: 18
Rejestracja: 17 lipca 2011, o 18:57
Lokalizacja: Kielce

Post autor: manius » 21 stycznia 2012, o 10:21

czyli rozumiem że pozbywamy się jelczy 120m? wiadomo co z nimi będzie? załamać się idzie jak te solarisy nie mają uchylnych okien, ehh... no ale może jednak kolega AR sie myli..

Awatar użytkownika
tester19
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 812
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:17
Lokalizacja: Kielce - Czarnów

Post autor: tester19 » 21 stycznia 2012, o 10:42

Znajać inteligentne myslenie MPK pewnie Jelcze pojdą do kasacji. Nikt u nich nie wpadnie na pomysł puszczenia ich na linie komercyjne 8)
KIELCE - miasto betonu

Awatar użytkownika
GooDek_238
Posty: 329
Rejestracja: 13 stycznia 2011, o 18:55
Lokalizacja: Kielce

Post autor: GooDek_238 » 21 stycznia 2012, o 11:12

Solarisy stoją nieoklejone na przeciwko bramy głównej.
Klimatyzacja dla kierowcy, przesuwane okna, mała kabina, światła do jazdy dziennej w zderzaku, żółty pas świateł, wydech na dachu i "stare" (te plastikowe znane z innych Solarisów) siedzenia z niebieską tapicerką.

Zdjęcia są dość słabe, ponieważ ciężko było je zrobić...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2012, o 11:21 przez GooDek_238, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
krzysiu1493
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1104
Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
Lokalizacja: Kielce Uroczysko

Post autor: krzysiu1493 » 21 stycznia 2012, o 11:17

Te światła w zderzaku to podobnież światła do jazdy dziennej.

Awatar użytkownika
GooDek_238
Posty: 329
Rejestracja: 13 stycznia 2011, o 18:55
Lokalizacja: Kielce

Post autor: GooDek_238 » 21 stycznia 2012, o 11:23

Tak jak najbardziej do jazdy dziennej, przepraszam pomyliło mi się.

Zapomniałem napisać, że autobusy nie mają jeszcze automatów do sprzedaży biletów co z resztą widać na zdjęciach.

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 21 stycznia 2012, o 11:57

Teraz w dzień widać, że okna są odsuwane.
O 22h była ciemnica :)
Rejestracje TK.
Wydaje mi się, że najwcześniej wyjadą poniedziałek/wtorek.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

emilus08
Posty: 193
Rejestracja: 4 kwietnia 2010, o 13:59

Post autor: emilus08 » 21 stycznia 2012, o 12:06

manius pisze:załamać się idzie jak te solarisy nie mają uchylnych okien, ehh...
Dzięki Bogu, ze nie mają uchylnych okien... Przynajmniej o tym jednym pomyśleli.

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 21 stycznia 2012, o 12:07

Brak wyświetlaczy. Ciekawe czemu, przecież żadne im nie zostały ze sprzedanych wozów. Mogą jedynie zabrać sterowniki z tych skasowanych. Jeśli mają głośniki to mogliby się postarać o zapowiadanie głosowe, co ich nic nie będzie kosztować.

Szkoda, że pas żółty a nie srebrny. Wyglądają z nim trochę mdle. Ale za to cieszę się, że wreszcie są przesuwne okna :D Wielki plus za to :)

Wszystkie zbyt szybko nie wyjadą, co najwyżej pojedyncze sztuki mogą wyjechać po niedzieli, jeśli skompletują wyposażenie i oznaczą :)
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 21 stycznia 2012, o 12:25

Chyba czas się przenieść z postami dotyczącymi nowych Solarisów do tematu:
"Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-917)"
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 27 stycznia 2012, o 13:52

Obrazek
MPK boi się bankructwa. Chce wrócić do miasta

Marcin Sztandera
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 10:36

Kieleckie MPK blisko bankructwa? Tak twierdzą związkowcy i proszą o pomoc. Proponują m.in. by miasto ponownie przejęło większościowe udziały w spółce. - To absolutnie niemożliwe - odpowiada prezydent Wojciech Lubawski.

Kopia pisma związkowców do prezydenta wywieszona jest w zajezdni MPK, ale Bogdan Latosiński, przewodniczący zakładowej "S" i członek rady nadzorczej spółki, nie chce go ujawnić, tłumacząc, że to m.in. wewnętrzna korespondencja.

Jak jednak dowiedziała się "Gazeta", jest ona bardzo emocjonalna. - Załoga informuje w nim prezydenta, że poniosła wiele wyrzeczeń na rzecz rozwoju komunikacji miejskiej, w tym wymianę taboru, a kierowcy z powodu opóźnień spowodowanych remontami nie mają nawet czasu na przerwy - opowiada osoba, która je widziała. Generalnie załoga ma się czuć fatalnie, bo firma jest w bardzo trudnej sytuacji, spowodowanej przede wszystkim wyjątkowo wysokimi cenami paliwa. A równocześnie na ich firmę "nasyłane są kontrole". -Załoga skarży się, że nie otrzymują pomocy, tak jak inne przedsiębiorstwa w kraju. I o taką pomoc apelują do prezydenta, bo spółce grozi bankructwo. Całość kończy się stwierdzeniem, że ta załoga pokazała, że zasługuje na pomoc w trudnej sytuacji - opowiada informator "Gazety".

- Sytuacja jest bardzo ciężka, przede wszystkim przez ceny paliwa, które niesamowicie poszły do góry. Jeszcze pogorszyła się po nowym roku, gdy rząd podniósł akcyzę. Przecież nikt nie spodziewał się takiej gigantycznej podwyżki w porównaniu z 2007 rokiem, gdy MPK wygrywało przetarg i podpisywało umowę - przyznaje Bogdan Latosiński. Tłumaczy, że to efekt m.in. polityki rządu i kryzysu gospodarczego. - Tymczasem nadal musimy wywiązywać się z umowy zawartej z miastem w 2007 roku, która zakłada wymianę taboru. I załoga przy olbrzymich wyrzeczeniach to realizuje. Ale taka sytuacja ekonomiczna może doprowadzić do bankructwa naszej firmy, bo jeżeli zabraknie nam na spłatę leasingów, będziemy musieli oddać autobusy - twierdzi związkowiec. Co ciekawe, jego zdaniem ubiegły rok będzie jednak zamknięty przez MPK na niewielkim plusie. - Jeszcze czekamy na dokładne podliczenie. Ale trudno sobie wyobrazić jakim kosztem to osiągnęliśmy. W zeszłym roku średni zarobek kierowcy z godzinami nadliczbowymi, to było 3 tys. brutto. Teraz, 2,8 tys. Dlatego prosimy o pomoc, taką jaką uzyskują inne firmy w kraju - mówi Latosiński.

W jaki sposób miasto mogłoby pomóc MPK? - Np. przejęcie firmy przez miasto. Może być chwilowe dokapitalizowanie spółki, żeby zwiększyć udziały miasta. Nie trzeba na to dodatkowych środków, a wystarczy np. przekazanie aportem do spółki autobusów unijnych - propnuje Latosiński.

To rewolucyjne zmiana w samym MPK. Jednym z głównych powodów strajku we 2007 roku był bowiem sprzeciw na prywatyzację przedsiębiorstwa przez prezydenta, a wcześniej przez lata trwał konflikt pomiędzy związkowcami, a zarządem spółki i władzami Kielc. Gdy strajk kończono, ustalono, że większościowe udziały w MPK przejmą pracownicy. W efekcie powołano Kieleckie Autobusy Spółka Pracownicza, a miasto zostało mniejszościowym udziałowcem. - Od 2007 roku załoga z determinacją realizuje politykę rozwoju komunikacji, chociaż mówiono o nas, że jesteśmy oszołomami. Nadal chcemy rozwoju tego przedsiębiorstwa, a przejęcie udziałów przez miasto może być na to szansą - tłumaczy Latosiński.

Związkowcy mają też inne pomysły. - Wsparciem byłoby też zatrzymanie kolejnych inwestycji, które mamy realizować oraz aneks do obowiązującej umowy - twierdzi Latosinski.

Wojciech Lubawski, prezydent Kielc potwierdza, że trafił do niego list z prośbą o pomoc. - Rozumiem związkowców, bo faktycznie paliwo zdrożało dwukrotnie. Nikt się tego nie spodziewał, a obecna waloryzacja, wynikająca z umowy nie pokrywa tej różnicy. Na pewno będę chciał rozmawiać na temat ewentualnej pomocy, bo upadek tej firmy nie jest w niczyim interesie - mówi Lubawski. Ale wyklucza przejęcie większościowych udziałów w MPK. - To absolutnie niemożliwe. Po co przechodziliśmy to wszystko, przecież oni nie chcieli prywatyzacji, a ja po strajku zgodziłem się na porozumienie, pod warunkiem, że nie ma powrotu i oni ponoszą odpowiedzialność. Poza tym z autobusami unijnymi nic nie możemy zrobić przez 5 lat - odpowiada Lubawski.

Co może zrobić miasto? - Możemy wystąpić do urzędu zamówień publicznych o ewentualne podniesienie stawki w związku ze wzrostem ceny paliwa. Nie wiem jaka będzie odpowiedź i nie wiem, czy nie przełoży się to na podwyżkę ceny biletów. W tej sytuacji może się okazać, że w ogóle najlepsza będzie droga sądowa - odpowiada Lubawski. Nie zgadza się też na ewentualne odstąpienie od przestrzegania umowy podpisanej przez miasto i MPK. - Przecież to byłoby takie samo wykroczenie jak bezpodstawne danie pieniędzy - tłumaczy Lubawski.

Związkowcy na razie czekają na rozmowy w sprawie pomocy. - Do kolejnego kroku jest bardzo daleko. O strajku nawet nie mówimy, bo we własnej firmie się nie strajkuje - mówi Latosiński.

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... iasta.html
Sorry, takiego mamy prezydenta...

ODPOWIEDZ