Kierowcy MPK

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11590
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 9 marca 2012, o 13:08

Czy ktos moze spotkal sie z brakiem otwierania ostatnich drzwi w autobusie #246. Wczoraj jechalem dwukrotnie (po godzinie 16 i 23) i bawil sie w swoje fantazje, drzwi dzialaly, bo jedna grupa pasazerow krzykiem domagala sie otwarcia i po interwencji łaskawie otworzyl. Niezla patologia :)

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 9 marca 2012, o 14:18

Tak jak kiedyś wspominałem, spotkałem się z nieotwieraniem ostatnich drzwi w tym autobusie, aczkolwiek myślałem, że chodzi o awarię.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11590
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 9 marca 2012, o 14:35

No to juz wiemy, ze chodzi o fanaberie.

Aphex1
Posty: 189
Rejestracja: 4 września 2011, o 18:55
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Aphex1 » 12 marca 2012, o 15:27

Życzliwi kierowcy MPK? List kielczanina robi furorę w internecie


"Biorąc nogi za pas, dobiegłem do przystanku. Nie wiem natomiast, czy fakt, że zdążyłem, nie wprawił kierowcy w niezadowolenie. Ten bowiem przytrzasnął mnie drzwiami, gdy wsiadałem do autobusu" - opisuje swą poniedziałkową przygodę z kieleckim MPK jeden z internautów. Jego list już rozsyłają sobie w sieci inni.

Internauta podpisał się jako "jeden z użytkowników linii pojazdów miejskich w powiatowym mieście Kielce, zaniepokojony jestem całą tą sytuacją". I, po wstępie mówiącym ogólnie o problemie kultury kierowców miejskiej komunikacji, przeszedł do konkretów. Czyli do sytuacji, która zdarzyła mu się w poniedziałek.

"Dziś dzień zwróciłem uwagę na czas i uznałem, że ewidentnie spóźniłem się na autobus, więc nie ma sensu się spieszyć. Nie ukrywam, że byłem mile zaskoczony gdy autobus spóźnił się znacząco bardziej, niż bym tego mógł kiedykolwiek oczekiwać. Biorąc nogi za pas, dobiegłem do przystanku. Nie wiem natomiast, czy fakt, że zdążyłem, nie wprawił kierowcy w niezadowolenie. Ten bowiem przytrzasnął mnie drzwiami, gdy wsiadałem do autobusu. (...) Starając się zrozumieć - przecież mamy poniedziałek (...) Zapomniawszy o tym, co kierowca odprawił, próbowałem usiąść, nie mniej jednak tutaj pojawił się kolejny problem, bo gdyż kierowca zahamował tak, jak gdyby liczył na to, że pasażerowie zwyczajnie się wywrócą. I faktycznie pewna pani nie utrzymała się na nogach. Zaoponowałem takiej jeździe i zdecydowanie wyraziłem swoje niezadowolenie. Pomogłem wstać starszej pani, po czym pełen złości - rezygnując z pisania skargi do ZTM - postanowiłem się podzielić moimi przeżyciami z internautami. Ci bowiem mają większą siłę przebicia, a przede wszystkim są nieco bardziej wyrozumiali" - pisze kielczanin.

Jego plan sprawdza się, bo list przesyłają sobie już internauci z całego kraju. Całą jego treść, w tym opisy innych sytuacji, można przeczytać tutaj.

Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... z1oueZxhnj
Cycle chic!

czepliwy77
Posty: 53
Rejestracja: 29 listopada 2011, o 14:52
Lokalizacja: Kielce

Post autor: czepliwy77 » 13 marca 2012, o 15:39

Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Myślę, że każdy kiedyś został lub zostanie przytrzaśnięty umyślnie lub nie. Natomiast nazywanie Kielc miastem powiatowym nie świadczy o wielkiej miłości nie tylko do kierowców MPK jak i wszystkich mieszkańców. Śmiem twierdzić, że za cały tekst odpowiada jakiś zdruzgotany kibic Śląska :)

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 13 marca 2012, o 17:53

A ja nieco ocieplę atmosferę wokół kierowców. W #361 dziś za kierownicą fajna pani :) Chyba nowa, bo wcześniej chyba jej nie widziałem.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

andrzejnowak90
Posty: 68
Rejestracja: 10 marca 2012, o 17:50

Nie ma to jak kierowcy "dbają" o tabor ;]

Post autor: andrzejnowak90 » 18 marca 2012, o 18:37

Jechałem dziś 34 (na kierunku Wrzosowa) #364, całą drogę komputer wyrzucał "usterkę układu sterowania silnikiem" i non stop błąd. Kierowca miał to gdzieś. Potem stanął przed nami na Okrzei #326 (53/1), a jego kierowca bacznie obserwował swój autobus, po czym podszedł do mojego i zapytał się zacnego kierowcy z #364 co ma robić, jak system wyrzuca mu błąd, że temp silnika jest powyżej 110*C. No to ten mu odpowiedził: "Jezdzi? To jak jezdzi to zjezdzaj stąd!". Nie ma to jak dbać o tabor...

Awatar użytkownika
kacper
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 514
Rejestracja: 9 października 2008, o 15:52
Lokalizacja: Kielce/KSM
Kontakt:

Post autor: kacper » 19 marca 2012, o 17:40

#326 miał temp. 110*C?! Na bazę go powinni zaholować, a nie puszczać dalej. Rany boskie...
Precz z busiarstwem!
Obrazek

kielcekm
Posty: 126
Rejestracja: 12 listopada 2010, o 20:11
Lokalizacja: Kielce

Post autor: kielcekm » 19 marca 2012, o 17:43

kacper pisze:#326 miał temp. 110*C?! Na bazę go powinni zaholować, a nie puszczać dalej. Rany boskie...
W rzeczywistości prawdopodobnie nie miał takiej temperatury, w tych solarisach już cuda się wyświetlają.

Awatar użytkownika
dovers_ck
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 523
Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 18:55
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: dovers_ck » 20 marca 2012, o 14:10

Tak jak i w każdym tym szajsie.
"Lepiej jest jechać słabym samochodem na 100% niż dobrym na 20%"James Hunt

andrzejnowak90
Posty: 68
Rejestracja: 10 marca 2012, o 17:50

Mania jeżdżenia na światłach do jazdy dziennej w nocy...

Post autor: andrzejnowak90 » 20 marca 2012, o 19:49

To już drugi taki przypadek w ciągu tygodnia, na 8/3, że o 19 kierowcy na nowych solarisach jeżdżą na LED-ach, zamiast na światłach mijania. Jak mają włączony "ten gadżet" to im się z tyłu pozycyjne nie świecą. No więc tak -

* 13.03.2012 - 8/3 #382 do Mójczy, o 18:42 z Żytniej (interwencja u dyspozytora się powiodła i przełączył na mijania)

* 20.03.2012 - 8/3 #375 ten sam kurs (i tu dyspozytor nie zwrócił kierowcy uwagi).

Ponadto tradycja wożenia rodziny i znajomych w kabinie nadal żyje - #231 dziś na 46 o 18:15 : kierowca wiózł sobie jakąś dziewczynę w kabinie, zrobiłem zdjęcie, ale nie widać numeru bocznego. ;/ Wysyłał ktoś do ZTM takie zdjęcie?

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11590
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 23 marca 2012, o 16:08

Skandal na przystanku w Kielcach! Kierowca autobusu MPK pobił 82-letniego pasażera!
Echo Dnia, 23 marca 2012, autor: Beata KWIECZKO

- Kierowca autobusu miejskiego kopnął mnie, przewrócił i uderzyłem głową o beton – mówi 82-letni Aleksander Dulnik z Kielc. Wszystko miało się rozegrać w piątkowy ranek na przystanku autobusowym koło marketu budowlanego Castorama w Kielcach.

Pan Aleksander Dulnik mieszka na kieleckiej Bukówce. W piątkowy poranek pojechał do przychodni na osiedlu Barwinek, żeby zarejestrować żonę do lekarza. Zaraz po tym, wracał do domu. Poszedł na najbliższy przystanek autobusowy i wsiadł do linii 34, która miała jechać na Bukówkę. Na następnym przystanku…

KAZAŁ WYSIĄŚĆ
- Kierowca zatrzymał się i kazał wszystkim wysiąść. Oprócz mnie, autobusem jechało jeszcze kilka osób. Wszyscy byli zdziwieni, bo z bocznej tablicy wynikało, że kurs nie kończy się w tym miejscu – opowiada pan Aleksander.

Mężczyzna twierdzi, że wysiadł z autobusu, żeby pokazać kierowcy, że na tablicy jest napisane, że powinien jechać na Bukówkę. – Powiedział, że to ja zmieniłem tablicę i zaczął mnie wyzywać. Między nami doszło do wymiany zdań, po czym zerwał się z siedzenia i kopnął mnie w klatkę piersiową. Upadłem na plecy i uderzyłem głową o beton. Ludzie zaczęli krzyczeć, żeby wezwać policję. Wtedy kierowca wsiadł do autobusu i odjechał – relacjonuje zdenerwowany.

BYŁ AGRESYWNY
Historię opowiedzianą przez pana Aleksandra potwierdza kielczanka, która zadzwoniła do naszej redakcji. Kobieta chciała pozostać anonimowa. - Kiedy stanęłam w obronie tego pasażera, kierowca zaczął wyzywać też mnie. Nie rozumiem, jak mógł posądzić starszego człowieka, o coś takiego. Ja wsiadałam do tego autobusu na przystanku przy ulicy Okrzei i widziałam, że na tablicy był napis Bukówka – przekonuje kobieta i dodaje: - Nigdy nie widziałam tak agresywnego człowieka. Ktoś taki nie powinien pracować jako kierowca. Jestem zbulwersowana. Jeszcze teraz cała się trzęsę.

ŹLE SIĘ POCZUŁ
Pan Aleksander pojechał do domu, ale tam źle się poczuł i jego żona wezwała pogotowie. Mężczyzna trafił do szpitala na Czarnowie, gdzie został dokładnie przebadany. – Mam 82 lata i kłopoty ze zdrowiem. Teraz bardzo boli mnie głowa i klatka piersiowa – żalił się, podczas oczekiwania na wyniki badań.
- Tyle lat już jeżdżę autobusami, ale z taką sytuacją się nigdy nie spotkałem. Przecież kierowca mógł się pomylić, jak zakładał tabliczkę. Wystarczyłoby, gdyby się do tego przyznał i przeprosił. Każdy by to zrozumiał. Nie rozumiem, dlaczego się tak zachował. To niedopuszczalne, żeby tacy ludzie pracowali w MPK – mówi pan Aleksander.

ZOSTALI POWIADOMIENI
O sprawie zostali powiadomieni policjanci. – Sprawdzamy okoliczności tego zdarzenia. Z wstępnych ustaleń wynika, że na pętli autobusowej doszło do awantury, podczas której 82-latek został prawdopodobnie kopnięty przez kierowcę autobusu – informuje Kamil Tokarski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Niedługo po zdarzeniu, o wszystkim dowiedzieli się również przełożeni kierowcy, który miał kopnąć starszego pana. - Zadzwoniła do nas pasażerka autobusu, która była świadkiem zajścia. Kierowca został ściągnięty z linii i złożył wyjaśnienia – mówi Władysław Wotliński, dyrektor do spraw zarządzania flotą w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji w Kielcach.

Kierowca, na którego skarżyła się pasażerka to młody człowiek, który pracuje w MPK od roku. Jego przełożeni mówią, że nigdy nie było na niego żadnych zażaleń. Dyrektor Wotliński podkreśla, że relacje kierowcy różnią się od tych, które przedstawiła pasażerka autobusu. – Z jego oświadczenia wynika, że to on został zaatakowany. Na razie wydelegowaliśmy go na siedmiodniowy urlop. Apelujemy do osób, które były świadkami zdarzenia, aby się do nas zgłaszały. Jeżeli skarga pasażerki się potwierdzi, kierowca zostanie zwolniony z pracy – przekonuje.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120329427
Szarpanina pasażerów z kierowcą kieleckiego MPK

82 letni mężczyzna trafił do szpitala, po incydencie, do którego doszło rano na pętli autobusowej, przy ulicy Wrzosowej w Kiecach. Świadkowie zdarzenie relacjonują, że między pasażerami autobusu, a kierowcą linii nr 34 doszło do nieporozumień, w wyniku których starszy mężczyzna został wypchnięty z autobusu.

Obserwatorem zdarzenia była Katarzyna Adamczyk. Jak powiedziała Radiu Kielce, wszystko zaczęło się od błędnej informacji wywieszonej na bocznej szybie autobusu. Według niej, autobus powinien mieć ostatni przystanek na Bukówce, tymczasem kurs zakończył się przy Castoramie.

Pasażerowie poprosili kierowcę o odwiezienie na przystanek wskazany na tablicy świetlnej. Ten się na to nie zgodził, a w czasie dyskusji otworzył drzwi kabiny i nogami wypchnął starszego mężczyznę. O zajściu została poinformowana policja. Potwierdza to Kamil Tokarski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. W tej sprawie prowadzone jest już dochodzenie.

Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji- Elżbieta Śreniawska powiedziała, że kierowca został wysłany na urlop, do czasu wyjaśnienia zdarzenia. Jak dodała, jest jednak sporo rozbieżności pomiędzy wersją pasażerów, a tym jak wydarzenia przedstawił kierowca. Prezes MPK apeluje też do świadków zdarzenia o kontakt z firmą, w celu skonfrontowania zdarzeń.

Radio Kielce, 23.03.2012, Stanisław Blinstrub
:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Szarpa ... 6131a.html

andrzejnowak90
Posty: 68
Rejestracja: 10 marca 2012, o 17:50

Post autor: andrzejnowak90 » 23 marca 2012, o 18:40

Takie zachowanie to niestety norma w MPK... Wie ktoś jaki numer boczny?

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 23 marca 2012, o 19:46

Jeśli to prawda, to nie powinno się to skończyć na zwolnieniu z pracy, ale w sądzie.

Awatar użytkownika
kacper
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 514
Rejestracja: 9 października 2008, o 15:52
Lokalizacja: Kielce/KSM
Kontakt:

Post autor: kacper » 24 marca 2012, o 09:30

I przez takich kretynów ludzie jeżdżą marszrutami po mieście. :/
Precz z busiarstwem!
Obrazek

ODPOWIEDZ