Kierowcy MPK
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Tragedia na osiedlu Kochanowskiego w Kielcach. 45-letni mężczyzna, kierowca MPK, został śmiertelnie pchnięty nożem przez 22-letniego chłopaka. Powodem była sprzeczka o psa. Sprawca to syn byłego policjanta
Do zdarzenia doszło tuż przed północą na ul. Wapiennikowej w pobliżu bloków socjalnych. - 45-letni mężczyzna wyszedł z domu z psem, był w towarzystwie trójki znajomych. Doszło do sprzeczki miedzy nim a czwórką młodych mężczyzn, którzy także szli z psem. 45-latek zwrócił im uwagę że pies nie ma kagańca - informuje Małgorzata Tkaczyk-Kłębek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Sprzeczka przerodziła się w szarpaninę, podczas której jeden z młodzieńców pchnął mężczyznę nożem w okolice nerki. Ciężko ranny 45-latek trafił do szpitala, zmarł po operacji. Policjanci jeszcze w nocy zatrzymali cztery osoby podejrzewane o udział w tym zajściu. To mieszkańcy tego samego osiedla w wieku 20-22 lata. - Jeden z nich, 22-letni przyznał, że to on w czasie szarpaniny, pchnął nożem mężczyznę. Jaki zarzut zostanie mu przedstawiony zadecyduje prokurator. Trwają natomiast ustalenia jaki jest udział w całym zdarzeniu pozostałych zatrzymanych - mówi Tkaczyk-Kłębek. Z naszych informacji wynika, że sprawca który ranił 45-latka nożem to syn byłego policjanta.
Zmarły mężczyzna był kierowcą MPK. Osierocił trójkę dzieci, jedno ma dopiero dwa latka. - To dla nas straszna wiadomość. Andrzej pracował u nas od wielu lat, grzeczny, spokojny człowiek. Byliśmy już dziś u niego w domu oferując żonie wszelką pomoc. Jesteśmy wstrząśnięci tym co się stało. To jest porażające że ktoś tak po prostu koło domu może wyciągnąć do ciebie nóż - komentuje Bogdan Latosiński, szef "Solidarności" w kieleckim MPK.
Masakra co sie dzieje w tym mieście
Ogromny smutek chociaż nie znałem Pana Andrzeja i nie wiem czym jeździł 
Do zdarzenia doszło tuż przed północą na ul. Wapiennikowej w pobliżu bloków socjalnych. - 45-letni mężczyzna wyszedł z domu z psem, był w towarzystwie trójki znajomych. Doszło do sprzeczki miedzy nim a czwórką młodych mężczyzn, którzy także szli z psem. 45-latek zwrócił im uwagę że pies nie ma kagańca - informuje Małgorzata Tkaczyk-Kłębek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Sprzeczka przerodziła się w szarpaninę, podczas której jeden z młodzieńców pchnął mężczyznę nożem w okolice nerki. Ciężko ranny 45-latek trafił do szpitala, zmarł po operacji. Policjanci jeszcze w nocy zatrzymali cztery osoby podejrzewane o udział w tym zajściu. To mieszkańcy tego samego osiedla w wieku 20-22 lata. - Jeden z nich, 22-letni przyznał, że to on w czasie szarpaniny, pchnął nożem mężczyznę. Jaki zarzut zostanie mu przedstawiony zadecyduje prokurator. Trwają natomiast ustalenia jaki jest udział w całym zdarzeniu pozostałych zatrzymanych - mówi Tkaczyk-Kłębek. Z naszych informacji wynika, że sprawca który ranił 45-latka nożem to syn byłego policjanta.
Zmarły mężczyzna był kierowcą MPK. Osierocił trójkę dzieci, jedno ma dopiero dwa latka. - To dla nas straszna wiadomość. Andrzej pracował u nas od wielu lat, grzeczny, spokojny człowiek. Byliśmy już dziś u niego w domu oferując żonie wszelką pomoc. Jesteśmy wstrząśnięci tym co się stało. To jest porażające że ktoś tak po prostu koło domu może wyciągnąć do ciebie nóż - komentuje Bogdan Latosiński, szef "Solidarności" w kieleckim MPK.
Masakra co sie dzieje w tym mieście
Problemy niepełnosprawnych z MPK
Komunikacja miejska w Kielcach nie zawsze jest przyjazna dla osób niepełnosprawnych- uważa Anna Sowa, odpowiedzialna z ramienia prezydenta za kontakty z niepełnosprawnymi. Pełnomocnik sama jeździ na wózku inwalidzkim i - jak mówi - czarę goryczy przelało to, co spotkało ją kilka dni temu.
Najpierw zamiast zapisanego na rozkładzie autobusu niskopodłogowego przyjechał Jelcz, potem Neoplan, z którego nie można było wyciągnąć platformy. Kolejny autobus był dostosowany dla potrzeb osoby na wózku inwalidzkim, ale kierowca na widok kobiety zamknął drzwi i bez słowa odjechał. "Poczułam się, jakby dano mi w twarz"- mówi Anna Sowa. Jej zdaniem - osoby niepełnosprawne "załatwia się w Kielcach w białych rękawiczkach", skoro na kursy autobusów, oznaczonych na rozkładach, jako niskopodłogowe wysyła się stare Neoplany, w których są problemy z wysunięciem platformy.
Elżbieta Śreniawska - prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach zapewnia, że MPK robi wszystko aby zapewnić komfort jazdy osobom niepełnosprawnym. Na linie z literką N wysyłane są zawsze autobusy niskopodłogowe. Prezes przyznała, że jest problem z Neoplanami, bo szybko blokują się w nich platformy. Pracownicy stacji obsługi pracują nad tym, jak rozwiązać ten problem. W całym taborze takich pojazdów jest, jak zaznacza prezes tylko 10. Co do zachowania kierowców, Elżbieta Śreniawska zapewnia, że często otrzymuje nie skargi, ale podziękowania za ich pomoc i ofiarność.
Dlatego tematu nie wolno uogólniać. Prezes dodała, że każda uwaga pasażera będzie sprawdzona. Poinformowała także, że wprowadzono specjalny dodatek motywacyjny, który ma skłonić kierowców do odpowiednich zachowań.
Uwagi do miejskiej komunikacji mają także osoby słabowidzące. Mirosław Szymczyk, szef Polskiego Związku Niewidomych w okręgu świętokrzyskim mówi, że problemem jest zwłaszcza złe oznakowanie autobusów. Ludzie niedowidzący często nie są w stanie dostrzec numeru pojazdu. Elżbnieta Śreniawska, prezes MPK obiecała, że postara się rozwiązać ten problem.
Natomiast w nowych 40 Solarisach, jakie mają jeździć po Kielcach za kilka miesięcy planowane są udogodnienia dla niedowidzących, takie jak głosowe informacje na temat kolejnych przystanków. Pierwsze 20 nowoczesnych pojazdów przyjedzie do Kielc pod koniec tego roku.
Chyba ten artykuł był zrobiony nieco na wyrost. Ja jakoś nigdy nie widziałem, żeby kierowca nie pomógł inwalidom na wózkach, czy odjechał. Ostatnio miły chłopak z #314 nawet specjalnie ustawiał autobus (tj, cofał itp.) żeby nie było problemów z wjechaniem do srodka. Bardzo często nawet pyta na którym taka osoba będzie wysiadać. A tej za jednym razem przyjechał Jelcz, w Neoplanie sie platforma zablokowała ,a kolejny kierowca spier... Jasne
http://www.radio.kielce.pl/page,,Proble ... 21e3b.html
Komunikacja miejska w Kielcach nie zawsze jest przyjazna dla osób niepełnosprawnych- uważa Anna Sowa, odpowiedzialna z ramienia prezydenta za kontakty z niepełnosprawnymi. Pełnomocnik sama jeździ na wózku inwalidzkim i - jak mówi - czarę goryczy przelało to, co spotkało ją kilka dni temu.
Najpierw zamiast zapisanego na rozkładzie autobusu niskopodłogowego przyjechał Jelcz, potem Neoplan, z którego nie można było wyciągnąć platformy. Kolejny autobus był dostosowany dla potrzeb osoby na wózku inwalidzkim, ale kierowca na widok kobiety zamknął drzwi i bez słowa odjechał. "Poczułam się, jakby dano mi w twarz"- mówi Anna Sowa. Jej zdaniem - osoby niepełnosprawne "załatwia się w Kielcach w białych rękawiczkach", skoro na kursy autobusów, oznaczonych na rozkładach, jako niskopodłogowe wysyła się stare Neoplany, w których są problemy z wysunięciem platformy.
Elżbieta Śreniawska - prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach zapewnia, że MPK robi wszystko aby zapewnić komfort jazdy osobom niepełnosprawnym. Na linie z literką N wysyłane są zawsze autobusy niskopodłogowe. Prezes przyznała, że jest problem z Neoplanami, bo szybko blokują się w nich platformy. Pracownicy stacji obsługi pracują nad tym, jak rozwiązać ten problem. W całym taborze takich pojazdów jest, jak zaznacza prezes tylko 10. Co do zachowania kierowców, Elżbieta Śreniawska zapewnia, że często otrzymuje nie skargi, ale podziękowania za ich pomoc i ofiarność.
Dlatego tematu nie wolno uogólniać. Prezes dodała, że każda uwaga pasażera będzie sprawdzona. Poinformowała także, że wprowadzono specjalny dodatek motywacyjny, który ma skłonić kierowców do odpowiednich zachowań.
Uwagi do miejskiej komunikacji mają także osoby słabowidzące. Mirosław Szymczyk, szef Polskiego Związku Niewidomych w okręgu świętokrzyskim mówi, że problemem jest zwłaszcza złe oznakowanie autobusów. Ludzie niedowidzący często nie są w stanie dostrzec numeru pojazdu. Elżbnieta Śreniawska, prezes MPK obiecała, że postara się rozwiązać ten problem.
Natomiast w nowych 40 Solarisach, jakie mają jeździć po Kielcach za kilka miesięcy planowane są udogodnienia dla niedowidzących, takie jak głosowe informacje na temat kolejnych przystanków. Pierwsze 20 nowoczesnych pojazdów przyjedzie do Kielc pod koniec tego roku.
Chyba ten artykuł był zrobiony nieco na wyrost. Ja jakoś nigdy nie widziałem, żeby kierowca nie pomógł inwalidom na wózkach, czy odjechał. Ostatnio miły chłopak z #314 nawet specjalnie ustawiał autobus (tj, cofał itp.) żeby nie było problemów z wjechaniem do srodka. Bardzo często nawet pyta na którym taka osoba będzie wysiadać. A tej za jednym razem przyjechał Jelcz, w Neoplanie sie platforma zablokowała ,a kolejny kierowca spier... Jasne
http://www.radio.kielce.pl/page,,Proble ... 21e3b.html
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Nie ma tu nic do śmiechu. Mnie też kiedyś przyjechał stary Jelcz zamiast niskacza na 49. Nie dość, że na zajezdni zawsze znajduje się jakiś niskacz zamiast na trasie, to oni na rezerwę posyłają Jelcze.
Dodam jeszcze, że kursów oznaczonych N jest bardzo mało, a autobusów zdolnych do obsługi tych brygad jest co najmniej 2 razy więcej. ZTM powinien zwiększyć ilość tych brygad, a jak zwykle nic nie robi, a nawet je zabiera. Zniknęły litery N z rozkładu 42. Czemu? Po co? Tylko debile z ZTM to wiedzą. Oni też powinni dać udogodnienia niepełnosprawnym w postaci większej ilości niskopodłowych brygad na rozkładach.
Dodam jeszcze, że kursów oznaczonych N jest bardzo mało, a autobusów zdolnych do obsługi tych brygad jest co najmniej 2 razy więcej. ZTM powinien zwiększyć ilość tych brygad, a jak zwykle nic nie robi, a nawet je zabiera. Zniknęły litery N z rozkładu 42. Czemu? Po co? Tylko debile z ZTM to wiedzą. Oni też powinni dać udogodnienia niepełnosprawnym w postaci większej ilości niskopodłowych brygad na rozkładach.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- tester19
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 812
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:17
- Lokalizacja: Kielce - Czarnów
Dokładnie N znika. Z sobotnich i niedzielnych kursów 21 "N" też znikneło. A MPK zawsze puszcza niskopodłogowego.Widocznie Panowie po Studiach Wyższych w tym kierunku wiedzą co trzeba robić.B@rteK pisze:Dodam jeszcze, że kursów oznaczonych N jest bardzo mało, a autobusów zdolnych do obsługi tych brygad jest co najmniej 2 razy więcej. ZTM powinien zwiększyć ilość tych brygad, a jak zwykle nic nie robi, a nawet je zabiera. Zniknęły litery N z rozkładu 42. Czemu? Po co? Tylko debile z ZTM to wiedzą. Oni też powinni dać udogodnienia niepełnosprawnym w postaci większej ilości niskopodłowych brygad na rozkładach.
