Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
przeczytałem umowę i mi wychodzi że powinni tauzena zapłacić za zbyt stary tabor. Ale nie wnikałem też zbytnio w tą umowę. Może poczekaj na reakcję ZTMu.
W każdym bądź razie już wiem, czemu kierowcy nie byli chętni do sprzedaży biletów... oni dostają kasę od kilometrów a nie od sprzedanych biletów co jest głupotą...
W każdym bądź razie już wiem, czemu kierowcy nie byli chętni do sprzedaży biletów... oni dostają kasę od kilometrów a nie od sprzedanych biletów co jest głupotą...
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Do tego to można długą listę napisać, praktycznie w każdym autobusie są tagi grup osiedlowych na towerach, wiatrołapach, ścianach bocznych siedzeniach w Jelczach 120M I gen. i nikt tego nie zmywa wieczorem po skończonej jeździe gdy jeszcze jest to świeże, o porysowanych szybach nie ma co pisać bo coś takiego osunąć w każdym autobusie na ten tych miast jest bardzo drogie i bardzo nieopłacalne jak każdego dnia znajdzie się debil który pochrata szybę ostrym przedmiotem.4) Wykonawca zobowiązany jest do dopuszczania do eksploatacji tylko pojazdu sprawnego
technicznie i o estetycznym wyglądzie wewnętrznym i zewnętrznym.
Co do wyświetlaczy, teraz nie powinny się poruszać 2 autobusy z tego co wiadomo #309, #311.
Co do nieestetycznych zewnątrz autobusów to też jest parę ale liczba ich się zmniejszyła trochę po wycofaniu Jelczy 120M #640-#647 i Neoplana ale jest jeszcze parę autobusów z podkładami po reklamie np. #201, #666.
Takich rzeczy jest dużo.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Chodziło mi bardziej o to, że MPK jako zwycięzcy przetargu nie zależy na sprzedaży i kontroli biletów bo i tak z tego nic nie majądovers_ck pisze:Każdy kierowca kupuje bilety za swoja kasę. Według mnie to MPK powinno płacić.sueno pisze:W każdym bądź razie już wiem, czemu kierowcy nie byli chętni do sprzedaży biletów... oni dostają kasę od kilometrów a nie od sprzedanych biletów co jest głupotą...
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Troche nie rozumiem, szczegolnie w nawiazaniu do wypowiedzi o przetargu na parking, bo obowiazek sprzedazy zawarty jest w SIWZ i reguluje go odpowiednia uchwa RM, wiec zleceniobiorca musial to wliczyc w cene calosci, a sposob rozliczania przewoznika za pomoca wozokm, to rozwiazanie dobre. Co do tego czy czy kierowca powininen kupowac czy MPK, to juz wewnetrzna sprawa MPK.sueno pisze:W każdym bądź razie już wiem, czemu kierowcy nie byli chętni do sprzedaży biletów... oni dostają kasę od kilometrów a nie od sprzedanych biletów co jest głupotą...
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Coś się pogubiłem
Napiszę jak ja bym to widział w idealnym świecie komunikacji miejskiej.
1) MPK dostaje kasę za wozokilometr tak jak teraz, plus
2a) MPK dostaje kasę za każdy sprzedany bilet (jakiś procent) lub
2b) kierowca MPK dostaje kasę za każdy sprzedany bilet przez niego (jakieś grosze 10?, 20?)
Wersja 2a) nobilituje kierowców i MPK do dokładnego sprawdzania biletów i ich sprzedaży a jednocześnie odciąża ZTM bo w interesie MPK jest pilnowanie kasowania biletów
Wersja 2b) nobilituje kierowcę do posiadania biletów i ich sprzedaży. Jest takie powiedzenie, że z niewolnika nie ma pracownika a takie narzucanie dodatkowych, niepłatnych, obowiązków na kierowcę który w godzinach szczytu i tak jest spóźniony albo musi jeszcze bardziej uważać jadąc w korku i rozpraszać się przyjmując kasę za bilet, rozmieniać pieniądze itepe nie jest najlepsze. Podobno jest też kiepsko opłacany ale tyle wiem co wyczytam na forum.
Z drugiej strony można pod moją wypowiedź podciągnąć to, że zmusza się kierowcę do bycia uprzejmym co wydaje się logiczne i tak być powinno
Tyle że to nic nie kosztuje i nie powoduje rozpraszania 
W tym sensie to pisałem. Nie ma przeszkód w ustawie aby dzielić się zyskiem bo ten jest niewiadomy i zmienny a stałym kryterum wg którego są prowadzone rozliczenia jest wozokilometr.
Możnaby połączyć jeszcze te kryteria oceny, aby liczona była ogólny koszt wozokilometrów pomniejszony o prowizję z biletów (łączna prognozowana ilość sprzedanych biletów w okresie 1 roku (czy 10 lat jak w tym przetargu) x kwota prowizji).
Też mogłoby tak przejść i w warunkach ograniczonej konkurencji tak jak to mamy teraz w Kielcach takie kryterium byłoby lepsze niż same wozokilometry.
Ale moje rozważania dotyczą idealnego świata komunikacji miejskiej realizowanego z punktem 2a)
1) MPK dostaje kasę za wozokilometr tak jak teraz, plus
2a) MPK dostaje kasę za każdy sprzedany bilet (jakiś procent) lub
2b) kierowca MPK dostaje kasę za każdy sprzedany bilet przez niego (jakieś grosze 10?, 20?)
Wersja 2a) nobilituje kierowców i MPK do dokładnego sprawdzania biletów i ich sprzedaży a jednocześnie odciąża ZTM bo w interesie MPK jest pilnowanie kasowania biletów
Wersja 2b) nobilituje kierowcę do posiadania biletów i ich sprzedaży. Jest takie powiedzenie, że z niewolnika nie ma pracownika a takie narzucanie dodatkowych, niepłatnych, obowiązków na kierowcę który w godzinach szczytu i tak jest spóźniony albo musi jeszcze bardziej uważać jadąc w korku i rozpraszać się przyjmując kasę za bilet, rozmieniać pieniądze itepe nie jest najlepsze. Podobno jest też kiepsko opłacany ale tyle wiem co wyczytam na forum.
Z drugiej strony można pod moją wypowiedź podciągnąć to, że zmusza się kierowcę do bycia uprzejmym co wydaje się logiczne i tak być powinno
W tym sensie to pisałem. Nie ma przeszkód w ustawie aby dzielić się zyskiem bo ten jest niewiadomy i zmienny a stałym kryterum wg którego są prowadzone rozliczenia jest wozokilometr.
Możnaby połączyć jeszcze te kryteria oceny, aby liczona była ogólny koszt wozokilometrów pomniejszony o prowizję z biletów (łączna prognozowana ilość sprzedanych biletów w okresie 1 roku (czy 10 lat jak w tym przetargu) x kwota prowizji).
Też mogłoby tak przejść i w warunkach ograniczonej konkurencji tak jak to mamy teraz w Kielcach takie kryterium byłoby lepsze niż same wozokilometry.
Ale moje rozważania dotyczą idealnego świata komunikacji miejskiej realizowanego z punktem 2a)
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Ja mysle, ze nie trzeba szukac w tym temacie innych rozwiazan niz te obecne, bo MPK moze kupowac od ZTM bilety po cenie hurtowej, zreszta wczesniej, gdy kierowcy kupowali bilety w punktach ZTM, placili nizsza cene (choc nie jestem pewien). Kwestie sprzedazy powinno rozwiazac MPK we wlasnym zakresie, czyli kupic pakiet biletow i rozdysponowoac wsrod kierowcow.
Ziarek co za oryginalne myślenie.Jeśli automaty są tak czułe to po co było je instalować w kieleckich autobusach?Autobus jest stworem co nieco bardziej skomplikowanym.Prawdopodobieństwo awarii jest dużo większe bo to i w dziurę może wjechać ,kapcia złapać ,urwać zawieszenie itd.ZTM-u nic to nie obchodzi kurs niewykonany 500 zł kary.
Ostatnio zmieniony 15 marca 2009, o 20:55 przez Piotr, łącznie zmieniany 1 raz.
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
Po pierwsze, zaglebiajac sie w historie instalacji automatow, warto pamietac, ze pierwsza partia zostala kupiona w wyniku ustalen, na co miasto moze przekazac pieniadze za strajk MPK - 2 mln zl, wiec mozna traktowac to jako dobry gest ze strony miasta i porozumienie z MPK. Teraz mamy dokonczenie tej transakcji i zainstalowanie automatow we wszystkich pojazdach. Do 2011 roku, po zamontowaniu automatow stacjonarnych, powinny zniknac tradycyjne punkty sprzedazy biletow, co znacznie obnizy koszty dystrybucji i tym samym koszty funkcjonowania ZTM. ZTM dazy do zapewnienia 100% mozliwosci sprzedazy biletow, by pasazerowie mieli pewnosc, ze zawsze w trakcie podrozy beda mogli nabyc bilet i skonczyly sie tlumaczenia "nie mialem gdzie kupic". Zabezpieczenie uchwala obowiazku posiadania biletu przez kierowce w razie awarii automatu jest wlasnie elementem tej logicznej calosci.
Sueno,
jesli chcialbys zaspokoic potrzeby poprzez instalacje automatow stacjonarnych, musialbys postawic je na kazdym przystanku, wiec chyba bardziej oplaca sie instalowac je we wszystkich pojazdach, bo pokrycie masz calkowite.
Sueno,
jesli chcialbys zaspokoic potrzeby poprzez instalacje automatow stacjonarnych, musialbys postawic je na kazdym przystanku, wiec chyba bardziej oplaca sie instalowac je we wszystkich pojazdach, bo pokrycie masz calkowite.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Ale to krzysiu1493 chciał na przystankach instalować a nie jaAutor pisze: Sueno,
jesli chcialbys zaspokoic potrzeby poprzez instalacje automatow stacjonarnych, musialbys postawic je na kazdym przystanku, wiec chyba bardziej oplaca sie instalowac je we wszystkich pojazdach, bo pokrycie masz calkowite.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany