Jak dla mnie idealnyvoodoo pisze:Ja chcem taki "tramwaj" w Kielcach![]()
http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/dat ... eran_2.jpg
http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/dat ... oberan.jpg
Zamiast tramwaju
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Zamiast tamwaju! Przeczytalem dzis we Wprost o rodzaju komunikacji miejskiej o nazwie Bus Rapid Transit (BRT) czy jakos tak... Tak czy owak polega to na tym ze autobus porusza sie po specjalnym pasie jakby torowisko.. w naszym przypadku moglyby to byc pasy zieleni na łaczace os Na stoku ze slichowicami Trasa proponowanego tramwaju... ale przewaga tego rozwiazania polega na tym ze po pierwsze Autobus jest tanszy po drugie nie szpeci miasta trakcja elektryczna no i autobus jest cichszy... co wy na takie cos jak BRT?
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Chyba nie do końca o to chodzi
Chodzi o zwykłe autobusy na wydzielonym pasie drogowym (nie zieleni) 
Po co inwestujemy w tramwajowy wynalazek z XIX w.?
2008-09-20 13:02
Aż 16 mld zł chce wydać w najbliższych 20 latach na tramwaje prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Około 2,5 mld zł przeznaczą na ten cel władze aglomeracji śląskiej. Kolejne kilkaset milionów złotych planują wydać na remonty, modernizację i zakup taboru władze większości z 31 polskich miast, w których znajdują się linie tramwajowe.
We Francji w sieć tramwajową inwestuje się po to, aby dostarczyć lukratywne zamówienia narodowym koncernom. Po co robi się to w Polsce?
Aby skorzystać z największej zalety tramwaju, czyli tego, że nie stoi on w korkach, nie potrzeba wcale… tramwaju. W krajach anglosaskich rozwija się tzw. systemy BRT - błyskawicznego transportu autobusowego (Bus Rapid Transit). Dzięki wydzielonym pasom pierwszeństwu przed samochodami, specjalnym, nawet dwukrotnie większym autobusom i przystankom wzorowanym na stacjach metra są one równie szybkie jak tramwaje. A przede wszystkim są kilkakrotnie tańsze. Takie systemy wprowadziły już na przykład amerykańskie metropolie Boston, Cleveland, Chicago, Miami, Los Angeles, Las Vegas czy brytyjskie Leeds. My uparliśmy się, żeby inwestować w tramwajowy wynalazek z XIX wieku.
Więcej o tramwajowej pułapce w poniedziałkowym wydaniu „Wprost"
źródło: http://www.wprost.pl/ar/139125/Po-co-in ... k-z-XIX-w/
Po co inwestujemy w tramwajowy wynalazek z XIX w.?
2008-09-20 13:02
Aż 16 mld zł chce wydać w najbliższych 20 latach na tramwaje prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Około 2,5 mld zł przeznaczą na ten cel władze aglomeracji śląskiej. Kolejne kilkaset milionów złotych planują wydać na remonty, modernizację i zakup taboru władze większości z 31 polskich miast, w których znajdują się linie tramwajowe.
We Francji w sieć tramwajową inwestuje się po to, aby dostarczyć lukratywne zamówienia narodowym koncernom. Po co robi się to w Polsce?
Aby skorzystać z największej zalety tramwaju, czyli tego, że nie stoi on w korkach, nie potrzeba wcale… tramwaju. W krajach anglosaskich rozwija się tzw. systemy BRT - błyskawicznego transportu autobusowego (Bus Rapid Transit). Dzięki wydzielonym pasom pierwszeństwu przed samochodami, specjalnym, nawet dwukrotnie większym autobusom i przystankom wzorowanym na stacjach metra są one równie szybkie jak tramwaje. A przede wszystkim są kilkakrotnie tańsze. Takie systemy wprowadziły już na przykład amerykańskie metropolie Boston, Cleveland, Chicago, Miami, Los Angeles, Las Vegas czy brytyjskie Leeds. My uparliśmy się, żeby inwestować w tramwajowy wynalazek z XIX wieku.
Więcej o tramwajowej pułapce w poniedziałkowym wydaniu „Wprost"
źródło: http://www.wprost.pl/ar/139125/Po-co-in ... k-z-XIX-w/
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Zwykłe pasy dla autobusów istnieją już i istnieją nawet w małych miastach na zachodzie. Tam sobie jeżdżą nawet pod prąd głównych arterii i np. we Francji mozna sie poczuc jak w UK 
Nowością sa co najwyżej tzw. fastlinki które wygladaja i dzialaja troche bardziej skomplikowanie i biegną gdzieś tam polami wśród kniei i dąbrów, a autobusy musza posiadać specjalne wysuwane rolki. Kierowca nie musi trzymać kierownicy bo rolki prowadzą autobus w rynnie.




Mnie się to podoba. Nawet jest Super.
Zastanawiałem sie gdzie w Kielcach mozna to zastosować bo nie ma oddalonych od centrum ludnych osiedli do których dojazd jest ciężeki spoza ścisłego centrum.
Zwykłe pasy dla autobusów powstające w ciągach komunikacyjnych wg mnie w Kielcach jednak muszą powstać.
Nowością sa co najwyżej tzw. fastlinki które wygladaja i dzialaja troche bardziej skomplikowanie i biegną gdzieś tam polami wśród kniei i dąbrów, a autobusy musza posiadać specjalne wysuwane rolki. Kierowca nie musi trzymać kierownicy bo rolki prowadzą autobus w rynnie.




Mnie się to podoba. Nawet jest Super.
Zastanawiałem sie gdzie w Kielcach mozna to zastosować bo nie ma oddalonych od centrum ludnych osiedli do których dojazd jest ciężeki spoza ścisłego centrum.
Zwykłe pasy dla autobusów powstające w ciągach komunikacyjnych wg mnie w Kielcach jednak muszą powstać.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Szybkim pociągiem do pracy i po zakupy?
Szynobusy to przyszłość. Tak uznali urzędnicy ratusza i analizują, jak sprawić, by kielczanie szybkim pociągiem jeździli na zakupy, do pracy, z osiedla Świętokrzyskiego na Ślichowice, a z Białogonu do centrum? I wcale nie jest to wykluczone.
Próby SKM w Toruniu przeprowadzono w lutym 2006. Z przejażdżki skorzystały tłumy mieszkańców
Fot. Wojciech Kardas / AG
Próby SKM w Toruniu przeprowadzono w lutym 2006. Z przejażdżki skorzystały tłumy mieszkańców
Do szukania takich rozwiązań zainspirował Port Lotniczy Kielce w Obicach. Miasto chce go wybudować, ale lotnisko to nie tylko pas startowy. Pasażerom trzeba zapewnić obsługę komunikacyjną, a ponieważ biegnie tamtędy linia kolejowa, mógłby to być najszybszy i najwygodniejszy środek lokomocji.
- Druga rzecz to rozwój gospodarczy miasta. Samochodów nam przybywa i przybywać będzie. A nie da się w nieskończoność rozbudowywać dróg. Dlatego musimy myśleć o innych formach transportu zbiorowego - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego.
- Europa w początku lat 90. odkryła, że warto wykorzystać transport szynowy do rozwiązania problemów komunikacyjnych, w jakich znalazły się wielkie miasta i aglomeracje. W Polsce do takich wniosków doszło Trójmiasto, gdzie modernizuje się SKM łączącą Gdańsk, Sopot i Gdynię. Rozwija się sieć kolei miejskiej w Warszawie. No i Kraków, gdzie działa szynobus dowożący pasażerów do lotniska w Balicach - dodaje Adam Młodawski, dyrektor Polskich Linii Kolejowych SA, oddziału w Kielcach.
Na zlecenie urzędu przygotował on analizę, czy możliwe byłoby wykorzystanie istniejących torów kolejowych do zorganizowania transportu miejskiego. Dokument jest już gotowy, ale urbaniści mieli jeszcze sporo pytań. - Wiemy już, że możliwe byłoby stworzenie takiej sieci połączeń kolejowych, ale chcemy poznać więcej szczegółów. Jak duże odcinki trzeba byłoby przebudować, gdzie mogłyby powstać kolejne tory i ile, oczywiście jeszcze bardzo ogólnie, mogłoby to kosztować. Rozważamy też, kto i jak miałby się tym zajmować. Kim miałby być operator zlecający usługi przewozowe - tłumaczy Hajdorowicz.
Już teraz taki szynobus mógłby kursować na Ślichowice, gdzie jest przystanek kolejowy Czarnów, na Białogon, gdzie jest stacja Biesak, na Piaski. - Byłoby możliwe połączenie siecią także dzielnic północnych przez rozbudowę torów kolejowych od ulicy Witosa w górę, no i Niewachlowa ostatecznie, bo tam też biegną tory kolejowe, chociaż od lat nie są używane i pewnie trzeba by robić nowe torowisko - mówi dyrektor Hajdorowicz. Niestety, nie wszystkie dzielnice mogłyby znaleźć się w takiej sieci. Okolice Wietrzni, Telegrafu, Bukówki nie dają możliwości budowy tam linii.
Ale żeby taki transport się przyjął wśród mieszkańców, nie wystarczą tory. - Musi być przyjazny dla pasażera. To nie mogą być tylko tory i peron w kształcie i miejscu w jakim mamy obecnie. Stacja Czarnów, Herby, Piaski powstawały w latach 50., a czasy i standardy zupełnie się zmieniły. Musiałyby powstać perony z wygodnymi miejscami oczekiwania, gdzie są tablice informacyjne, okienka czy automaty gdzie można kupić bilet, z wygodnym dojściem do pobliskich osiedli, podjazdem dla niepełnosprawnych. Poza tym to musi być przemyślany system, łączący całe miasto, a nie dający tylko możliwość przejechania na przykład z osiedla Ślichowice do dworca PKP w centrum - podkreśla dyrektor Młodawski.
Jego zdaniem organizacyjnie udałoby się pogodzić funkcjonowanie miejskich szynobusów z pociągami kursującymi na relacjach pozamiejskich. - Zrobiłem minibadania przepustowości szlaków i nie byłoby z tym większego problemu. W Kielcach te szynobusy nie musiałyby kursować co pięć minut, wystarczy, że będą jeździły z częstotliwością co pół godziny - tłumaczy.
Kiedy w Kielcach pojawi się szynobus? - Jesteśmy na etapie opracowywania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Kielc. Musimy wyzwolić się od widzenia Kielc w oparciu na planach rozwoju miasta z lat siedemdziesiątych. Musimy spojrzeć świeżo, na kilkadziesiąt lat do przodu. Analiza, nawet jeśli do realizacji takiego przedsięwzięcia droga daleka, pozwoli nam w studium już rezerwować pewne tereny do takich celów - podkreśla dyrektor Hajdorowicz.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... kupy_.html
Szynobusy to przyszłość. Tak uznali urzędnicy ratusza i analizują, jak sprawić, by kielczanie szybkim pociągiem jeździli na zakupy, do pracy, z osiedla Świętokrzyskiego na Ślichowice, a z Białogonu do centrum? I wcale nie jest to wykluczone.
Próby SKM w Toruniu przeprowadzono w lutym 2006. Z przejażdżki skorzystały tłumy mieszkańców
Fot. Wojciech Kardas / AG
Próby SKM w Toruniu przeprowadzono w lutym 2006. Z przejażdżki skorzystały tłumy mieszkańców
Do szukania takich rozwiązań zainspirował Port Lotniczy Kielce w Obicach. Miasto chce go wybudować, ale lotnisko to nie tylko pas startowy. Pasażerom trzeba zapewnić obsługę komunikacyjną, a ponieważ biegnie tamtędy linia kolejowa, mógłby to być najszybszy i najwygodniejszy środek lokomocji.
- Druga rzecz to rozwój gospodarczy miasta. Samochodów nam przybywa i przybywać będzie. A nie da się w nieskończoność rozbudowywać dróg. Dlatego musimy myśleć o innych formach transportu zbiorowego - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego.
- Europa w początku lat 90. odkryła, że warto wykorzystać transport szynowy do rozwiązania problemów komunikacyjnych, w jakich znalazły się wielkie miasta i aglomeracje. W Polsce do takich wniosków doszło Trójmiasto, gdzie modernizuje się SKM łączącą Gdańsk, Sopot i Gdynię. Rozwija się sieć kolei miejskiej w Warszawie. No i Kraków, gdzie działa szynobus dowożący pasażerów do lotniska w Balicach - dodaje Adam Młodawski, dyrektor Polskich Linii Kolejowych SA, oddziału w Kielcach.
Na zlecenie urzędu przygotował on analizę, czy możliwe byłoby wykorzystanie istniejących torów kolejowych do zorganizowania transportu miejskiego. Dokument jest już gotowy, ale urbaniści mieli jeszcze sporo pytań. - Wiemy już, że możliwe byłoby stworzenie takiej sieci połączeń kolejowych, ale chcemy poznać więcej szczegółów. Jak duże odcinki trzeba byłoby przebudować, gdzie mogłyby powstać kolejne tory i ile, oczywiście jeszcze bardzo ogólnie, mogłoby to kosztować. Rozważamy też, kto i jak miałby się tym zajmować. Kim miałby być operator zlecający usługi przewozowe - tłumaczy Hajdorowicz.
Już teraz taki szynobus mógłby kursować na Ślichowice, gdzie jest przystanek kolejowy Czarnów, na Białogon, gdzie jest stacja Biesak, na Piaski. - Byłoby możliwe połączenie siecią także dzielnic północnych przez rozbudowę torów kolejowych od ulicy Witosa w górę, no i Niewachlowa ostatecznie, bo tam też biegną tory kolejowe, chociaż od lat nie są używane i pewnie trzeba by robić nowe torowisko - mówi dyrektor Hajdorowicz. Niestety, nie wszystkie dzielnice mogłyby znaleźć się w takiej sieci. Okolice Wietrzni, Telegrafu, Bukówki nie dają możliwości budowy tam linii.
Ale żeby taki transport się przyjął wśród mieszkańców, nie wystarczą tory. - Musi być przyjazny dla pasażera. To nie mogą być tylko tory i peron w kształcie i miejscu w jakim mamy obecnie. Stacja Czarnów, Herby, Piaski powstawały w latach 50., a czasy i standardy zupełnie się zmieniły. Musiałyby powstać perony z wygodnymi miejscami oczekiwania, gdzie są tablice informacyjne, okienka czy automaty gdzie można kupić bilet, z wygodnym dojściem do pobliskich osiedli, podjazdem dla niepełnosprawnych. Poza tym to musi być przemyślany system, łączący całe miasto, a nie dający tylko możliwość przejechania na przykład z osiedla Ślichowice do dworca PKP w centrum - podkreśla dyrektor Młodawski.
Jego zdaniem organizacyjnie udałoby się pogodzić funkcjonowanie miejskich szynobusów z pociągami kursującymi na relacjach pozamiejskich. - Zrobiłem minibadania przepustowości szlaków i nie byłoby z tym większego problemu. W Kielcach te szynobusy nie musiałyby kursować co pięć minut, wystarczy, że będą jeździły z częstotliwością co pół godziny - tłumaczy.
Kiedy w Kielcach pojawi się szynobus? - Jesteśmy na etapie opracowywania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Kielc. Musimy wyzwolić się od widzenia Kielc w oparciu na planach rozwoju miasta z lat siedemdziesiątych. Musimy spojrzeć świeżo, na kilkadziesiąt lat do przodu. Analiza, nawet jeśli do realizacji takiego przedsięwzięcia droga daleka, pozwoli nam w studium już rezerwować pewne tereny do takich celów - podkreśla dyrektor Hajdorowicz.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


Takie rozwiązania widziałem w większości dużych miast niemieckich, mam nadzieje że szynobusy sprawdzą się w Kielcach jeśli miasto zainwestuje w taką formę komunikacji miejskiej. Zamiast jechać 46 z pętli na Ślichowicach wystarczyłoby przejść 100 metrów na peron stacji ( jeśli dobrze pamiętam to jest tabliczka Kielce-Czarnów czy Kielce-Herbskie
). Takim szynobusem szybciej dojechałoby się do Centrum niż autobusem.
Waleczne Serce Korona Kielce
