Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Kara dla kieleckiego MPK cały czas rośnie
Już 55 tysięcy złotych kary musi zapłacić Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach za zbyt stare autobusy. Kara rośnie od początku roku - wynosi tysiąc złotych za dzień. Z naszych wyliczeń wynika, że za 55 tysięcy złotych, MPK mogłaby kupić ponad 13 i pół tysiąca litrów oleju napędowego.
Cena detaliczna diesla, na jednej z kieleckich stacji to 3 złote i 66 groszy. Za te pieniądze można by nabyć także 2 automaty do sprzedaży biletów. Jedno urządzenie kosztuje około 25 tysięcy złotych.
Kara dla MPK cały czas rośnie. Jej naliczanie zakończy się, gdy tabor przedsiębiorstwa osiągnie odpowiedni wiek, wymagany umową, którą firma podpisała z Zarządem Transportu Miejskiego. Nastąpi to, gdy do Kielc dojadą nowe Solarisy. Zarząd firmy zapewnia, że pojazdy dotrą do końca tego tygodnia.
Prezes MPK Marek Wołoch twierdzi, że choć kara jest uciążliwa dla firmy, to takie rozwiązanie jest bardziej opłacalne, niż gdyby MPK miało wydzierżawić autobusy. Miesięczny przychód MPK, z tytułu usług przewozowych wynosi około 4 milionów złotych.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Kara-d ... a31b8.html
Już 55 tysięcy złotych kary musi zapłacić Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach za zbyt stare autobusy. Kara rośnie od początku roku - wynosi tysiąc złotych za dzień. Z naszych wyliczeń wynika, że za 55 tysięcy złotych, MPK mogłaby kupić ponad 13 i pół tysiąca litrów oleju napędowego.
Cena detaliczna diesla, na jednej z kieleckich stacji to 3 złote i 66 groszy. Za te pieniądze można by nabyć także 2 automaty do sprzedaży biletów. Jedno urządzenie kosztuje około 25 tysięcy złotych.
Kara dla MPK cały czas rośnie. Jej naliczanie zakończy się, gdy tabor przedsiębiorstwa osiągnie odpowiedni wiek, wymagany umową, którą firma podpisała z Zarządem Transportu Miejskiego. Nastąpi to, gdy do Kielc dojadą nowe Solarisy. Zarząd firmy zapewnia, że pojazdy dotrą do końca tego tygodnia.
Prezes MPK Marek Wołoch twierdzi, że choć kara jest uciążliwa dla firmy, to takie rozwiązanie jest bardziej opłacalne, niż gdyby MPK miało wydzierżawić autobusy. Miesięczny przychód MPK, z tytułu usług przewozowych wynosi około 4 milionów złotych.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Kara-d ... a31b8.html
A moze pytannja jaka jest obsluga tych Solarisow i innych autobusow w MPK?krzysiu1493 pisze:On przeważnie jeździ przechylony, bo ma czujnik zepsuty. I się tak przechyla na bok...Na krzyżówce się podniesie jak się mu załączy przystankowy, albo na przystanku jak się drzwi otworzą
I pytanko, jaka to linia
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Ja nie ufam mechanikom MPK ale pracownikom produkcji i właścicielom LAZa jeszcze bardziej 
...a nasi mechanicy nie są nauczeni poprostu kultury pracy, do tego cięcia kosztów itp.
Jeśli nie będzie kogoś kto poprowadzi dobrze ta firme (przytrzyma wszystkich za mordę - sorki za wyrazenie) to poprawy się nie spodziewam.
To jest tak jak pisał abaddon (pisał w innym kontekscie of korz) ze ludzie przychodzą tam do pracy po to zeby wzac pieniadze.
Oni nie czują się związani z firmą, nie przywiązują dużej wagi do swojej pracy, wykonują wszystko po najnizszej linii oporu, bez przemyslanych i popartych kompetencją decyzji.
Tak to widzę i noz w kieszeni mi sie codziennie sam otwiera.
...a nasi mechanicy nie są nauczeni poprostu kultury pracy, do tego cięcia kosztów itp.
Jeśli nie będzie kogoś kto poprowadzi dobrze ta firme (przytrzyma wszystkich za mordę - sorki za wyrazenie) to poprawy się nie spodziewam.
To jest tak jak pisał abaddon (pisał w innym kontekscie of korz) ze ludzie przychodzą tam do pracy po to zeby wzac pieniadze.
Oni nie czują się związani z firmą, nie przywiązują dużej wagi do swojej pracy, wykonują wszystko po najnizszej linii oporu, bez przemyslanych i popartych kompetencją decyzji.
Tak to widzę i noz w kieszeni mi sie codziennie sam otwiera.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
Nie chcą bazy autobusów MPK w sąsiedztwie
Mieszkańcom bloku przy ulicy Kołłątaja w Kielcach nie podoba się projekt rozbudowy zajezdni MPK.
- Tuż pod naszymi oknami powstanie moloch z autobusami, które wyjeżdżają o 4 rano. Jak będziemy żyć w takim hałasie - irytują się mieszkańcy bloku przy ulicy Kołłątaja 5 w Kielcach.
Blok przy ulicy Kołłątaja usytuowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie bazy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Kielecka firma w ubiegłym roku kupiła teren, który sąsiadował z zajezdni, dzięki czemu teren należący do firmy się powiększył.
Kilka dni temu na nowym gruncie rozpoczęły się prace porządkowe, wycięto drzewa i krzaki, a teraz teren jest porządkowany. Te zabieg wzbudziły niepokój mieszkańców bloku, którzy obawiają się, ze tuż przed ich oknami parkowały będą autobusy MPK.
Chcemy mieć możliwość, żeby spać spokojnie. Wiadomo, o której autobusy wyruszają w trasy, na niektórych liniach jest to godzina 4 rano. Przy tumulcie i hałasie nie będzie można normalnie żyć - mówią mieszkańcy bloku.
Część lokatorów jest do tego stopnia zdesperowana, że planują petycjami wstrzymać rozbudowę zajezdni.
- Planowali, wysłać pismo do kieleckiego ratusza, do inspekcji nadzoru budowlanego i do wydziału ochrony środowiska, żeby odpowiedni urzędnicy sprawdzili, czy stopień rozbudowy bazy nie będzie dla nas uciążliwi - mówią.
Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach uspokaja tłumacząc, że w projekcie przebudowy zajezdni uwzględnione jest dobro sąsiadów MPK.
- Przy blokach, które znajdują się tuż przy naszej działce, nie będzie parkingu dla autobusów, tylko dla samochodów osobowych naszych pracowników - mówi Marek Wołoch.
- Rozpoczęliśmy już uprzątanie terenu, żeby móc wykonać plany geologiczne gruntu i zakończyć etap projektowania parkingu. Wjazd dla autobusów oraz cała zajezdnia będzie się wciąż znajdowała od strony ulicy Jagiellońskiej, czyli w tym miejscu, w którym się to mieści obecnie. Nie chcemy zakłócać ludziom życia, dlatego na pewno nie ustawimy im pod oknami autobusów. Dodatkowo chcemy przy ogrodzeniu z blokami zamontować ekrany dźwiękoszczelne, które powinny wyciszyć tumult dobiegający z zajezdni - dodaje prezes.
Projekt parkingu i przebudowy zajezdni powinien być gotowy w połowie marca.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /440111579
Mieszkańcom bloku przy ulicy Kołłątaja w Kielcach nie podoba się projekt rozbudowy zajezdni MPK.
- Tuż pod naszymi oknami powstanie moloch z autobusami, które wyjeżdżają o 4 rano. Jak będziemy żyć w takim hałasie - irytują się mieszkańcy bloku przy ulicy Kołłątaja 5 w Kielcach.
Blok przy ulicy Kołłątaja usytuowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie bazy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Kielecka firma w ubiegłym roku kupiła teren, który sąsiadował z zajezdni, dzięki czemu teren należący do firmy się powiększył.
Kilka dni temu na nowym gruncie rozpoczęły się prace porządkowe, wycięto drzewa i krzaki, a teraz teren jest porządkowany. Te zabieg wzbudziły niepokój mieszkańców bloku, którzy obawiają się, ze tuż przed ich oknami parkowały będą autobusy MPK.
Chcemy mieć możliwość, żeby spać spokojnie. Wiadomo, o której autobusy wyruszają w trasy, na niektórych liniach jest to godzina 4 rano. Przy tumulcie i hałasie nie będzie można normalnie żyć - mówią mieszkańcy bloku.
Część lokatorów jest do tego stopnia zdesperowana, że planują petycjami wstrzymać rozbudowę zajezdni.
- Planowali, wysłać pismo do kieleckiego ratusza, do inspekcji nadzoru budowlanego i do wydziału ochrony środowiska, żeby odpowiedni urzędnicy sprawdzili, czy stopień rozbudowy bazy nie będzie dla nas uciążliwi - mówią.
Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach uspokaja tłumacząc, że w projekcie przebudowy zajezdni uwzględnione jest dobro sąsiadów MPK.
- Przy blokach, które znajdują się tuż przy naszej działce, nie będzie parkingu dla autobusów, tylko dla samochodów osobowych naszych pracowników - mówi Marek Wołoch.
- Rozpoczęliśmy już uprzątanie terenu, żeby móc wykonać plany geologiczne gruntu i zakończyć etap projektowania parkingu. Wjazd dla autobusów oraz cała zajezdnia będzie się wciąż znajdowała od strony ulicy Jagiellońskiej, czyli w tym miejscu, w którym się to mieści obecnie. Nie chcemy zakłócać ludziom życia, dlatego na pewno nie ustawimy im pod oknami autobusów. Dodatkowo chcemy przy ogrodzeniu z blokami zamontować ekrany dźwiękoszczelne, które powinny wyciszyć tumult dobiegający z zajezdni - dodaje prezes.
Projekt parkingu i przebudowy zajezdni powinien być gotowy w połowie marca.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /440111579
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
O, jakiś nowy projekt w takim razieice pisze:- Przy blokach, które znajdują się tuż przy naszej działce, nie będzie parkingu dla autobusów, tylko dla samochodów osobowych naszych pracowników - mówi Marek Wołoch.
Do mieszkancow bloku:
No tak to juz jest w mieście, że i hałas jest, i czasem inny widok za oknem niż ten jaki chcielibyśmy. Jeden mieszka przy estakadzie linii kolejki miejskiej w Chicago, jeden ma balkon na Trasie Łazienkowskiej w W-wie, a jeden sypialnię w bliskim sąsiedztwie bazy MPK.
Oczywiście przydałoby się aby MPK postawiło tam ekrany akustyczne ale to już rzeczywiście sprawa do p. Marka W.
Także tego...
PS. Może na Ukrainie jakieś tanie ekrany produkują?
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba