Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
A mi ich narazie naprawdę nie jest szkoda bo w grudniu bardzo często jeździłam PRkami, a ponieważ zimno było zawsze to ostanie czego chciałam stojąc na przystanku to zimna PRka w ktorej wieje....
W lato to można zatęsknić, bo chłodno jest. Ale teraz jak sie ostatnio tyle w nich wymarzłam to mi nie szkoda:P Szczególnie w 598 ^^
W lato to można zatęsknić, bo chłodno jest. Ale teraz jak sie ostatnio tyle w nich wymarzłam to mi nie szkoda:P Szczególnie w 598 ^^
leo pisze:pytanie z innej beczułki .
Jak to jest z konkursem na najlepszego kierowcę polski bo się odbył w Poznaniu ale ani śladu Kieleckiego szofera to jak to jest czy spółka wysyła na taki konkurs kierowce czy sami muszą się zgłosić a może ci co wygrali w Kielcach to powinni brać udział ale żaden się nie zgłosił bo biedaczek wykończony po robocie a może w Kielcach to nawet niewiedzą że taki konkurs się odbywa .
czy może mi ktoś odpowiedzieć na pytanie
BĄDZMY LUDZMI
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Marek Wołoch: MPK czeka dużo pracy
Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach, opowiedział nam o tym, czym przedsiębiorstwo zaskoczy kielczan.
Elżbieta Zemsta: * Rok 2008 był okresem, w którym ważyły się losy kieleckiego MPK. Nie każdy wierzył w to, że uda się przeprowadzić prywatyzację firmy bezboleśnie...
Marek Wołoch: - Ale się udało i to jest najważniejsze. Dużo było zawirowań zwłaszcza w kwestii kredytu dla firmy. Pamiętajmy o tym, że przekonać banki do tego, iż MPK jest wiarygodnym kredytobiorcą po tym, co działo się w 2007 roku, było bardzo trudno. Ale daliśmy radę, bo byliśmy mocno zdeterminowani do przejęcia firmy. Obecnie funkcjonujemy jako dwa podmioty częściowo ze sobą związane, ale też w pewien sposób niezależne. Kieleckie Autobusy to przede wszystkim firma zajmująca się obsługą techniczną, a MPK to kierowcy, którzy mają wykonywać usługi komunikacyjne dla kielczan.
reklama
* Tabor kieleckich autobusów wzbogacił się przed końcem roku o 30 nowych. Ile i kiedy w przyszłym roku będzie zakupionych kolejnych nowych pojazdów?
- Jeżeli miastu uda się pozyskać pieniądze z unii Europejskiej na rozwój komunikacji, to możliwe, że nowych autobusów będzie dwa razy więcej. A jeżeli z naszych własnych pieniędzy będziemy musieli dokonać zakupu, to nastąpi to najwcześniej w trzecim kwartale roku. Na razie nie wiemy, ile autobusów kupimy, ale będą to najpewniej te już wypróbowane, które możemy u siebie serwisować, czyli mazy. Myślę, że najbardziej potrzebne są nam teraz autobusy przegubowe i to je w pierwszej kolejności będziemy kupować.
* Czego kielczanie mogą spodziewać się w sektorze komunikacji miejskiej w przyszłym roku? Szykuje się jakaś mała rewolucja?
- Jedyne co nas czeka, to ciężka praca. Wyrobiliśmy w firmie pewne standardy, mamy duży potencjał i teraz tylko musimy pracować nad tym, żeby go utrzymać i stawiać sobie coraz wyższą poprzeczkę. W przyszłym roku rozpoczniemy montaż dwufunkcyjnych kasowników w każdym autobusie, które będą potrzebnym narzędziem w kolejnym ważnym wydarzeniu, jakim będzie przygotowanie się do montażu zintegrowanego systemu informatycznego. Polegał on będzie na tym, że pasażerowie będą dokładnie wiedzieli, gdzie i o której godzinie z danego przystanku będzie odjeżdżał autobus, a kielczanie będą wreszcie mieli możliwość korzystania z biletu elektronicznego. To jednak w pełni zacznie funkcjonować dopiero w 2010 roku.
* Kielczanie wciąż narzekają na fatalne rozkłady jazdy. Autobusy jeżdżą "stadnie”, podjeżdżając na przystanek jeden za drugim. Wiem, że "budową” rozkładów zajmuje się Zarząd Transportu Miejskiego, ale czy nie warto pomyśleć o współpracy MPK z ZTM w zakresie tworzenia rozsądnych rozkładów?
- Takie zespół już istnieje. W jego w skład wchodzą pracownicy MPK, ZTM i kieleccy radni. Doskonale zdajemy sobie sprawę z problemu, bo interwencje od pasażerów najczęściej trafiają do kierowców. Trudno jest z dnia na dzień stworzyć dobry rozkład jazdy, ale myślę, że w końcu uda nam się tak opracować rozkłady jazdy, aby służyły zarówno mieszkańcom, jak i naszym kierowcom.
* A czy kierowcy zmienią podejście do pasażerów? Nie będą ich traktować jak zła koniecznego? Bo i takie opinie o pracownikach wciąż się pojawiają...
- Kierowcy wykonali kawał naprawdę ciężkiej pracy i cały czas dążą do tego, aby poprawiać wizerunek firmy i zmieniać podejście do pasażera. Dużo dały nasze rozmowy z nimi, czy też konkurs nasz i "Echa Dnia” na Najlepszego Kierowcę Autobusu Miejskiego. Powoli będzie się to wszystko zmieniało. Myślę również, że czas, aby pasażerowie rozpoczęli pracę nad sobą. Nowe autobusy od zaledwie kilku dni jeżdżą po naszych ulicach, a wewnątrz są już pomazane i popisane. Szkoda na to patrzeć. Fajnie, gdyby kielczanie myśleli o autobusach jako o swoich. Może wtedy łatwiej byłoby je uszanować.
Niepokoją mnie 2 rzeczy w tym artykule, że MPK chce potraktować autobusy współfinansowane przez miasto i UE jako własną inwestycję i od tego czy wozy przyjdą w tym roku uzależnia swoje inwestycje. W mojej opinii dodatkowe miejskie wozy powinny być traktowane jako dodatek do tego do czego zobligowane jest MPK, a wszystko to dla dobra pasażerów. Druga rzecz, która mnie nie cieszy to fakt, że zarząd skłania się ku tańszym rozwiązaniom takim jak MAZ, na szczęście póki co MAZ nie posiada w swojej ofercie niskopodłogowych autobusów przegubowych, na nasze nieszczęście mają się takie pojawić.
-
Patol
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1064
- Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Ale niestety Solec robi Samy.Daniel pisze: na szczęście póki co MAZ nie posiada w swojej ofercie niskopodłogowych autobusów przegubowych, na nasze nieszczęście mają się takie pojawić.
A Jelcz to Jelcz w warunkach zimowych są problemy z zamarzaniem.
Mam nadzieje, że za te 6 miesięcy Mazy się im odwidzą
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Od początku pisałem, że cała ta prywatyzacja to jeden wielki pic na wodę... Wszystkie te umowy można sobie między bajki włożyc, bo jest tylko jedna strona w tych postępowaniach, a nie dwie... To tak, jakby w jednej firmie ktoś podpisywał między sobą umowę tak tylko pro forma. Ręka rękę myję, tu sie dogadamy, tu przymkniemy oko itd... By żyło się lepiej. Było do przewidzenia, że miasto będzie "utrzymywać" MPK/KASP, bo bez tej pomocy spółka nie miałaby prawa się utrzymać. Niestety Kielce nie dorosły jeszcze do kultury wolnorynkowej... Tu nie ma miejsca na dobro pasażerów.Daniel pisze: Niepokoją mnie 2 rzeczy w tym artykule, że MPK chce potraktować autobusy współfinansowane przez miasto i UE jako własną inwestycję i od tego czy wozy przyjdą w tym roku uzależnia swoje inwestycje. W mojej opinii dodatkowe miejskie wozy powinny być traktowane jako dodatek do tego do czego zobligowane jest MPK, a wszystko to dla dobra pasażerów. Druga rzecz, która mnie nie cieszy to fakt, że zarząd skłania się ku tańszym rozwiązaniom takim jak MAZ, na szczęście póki co MAZ nie posiada w swojej ofercie niskopodłogowych autobusów przegubowych, na nasze nieszczęście mają się takie pojawić.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
No tragedia co robi Mr. Wołoch....
Autobusy unijne nie przyjadą w 2009 r. tylko w 2010 r.
Ciekawe czy jeśli będzie już wiadomo, że są zakontraktowane to czy ZTM poczeka aż przybędą i do tej pory zakupy MPK wstrzyma zakupy?
Autobusy unijne nie przyjadą w 2009 r. tylko w 2010 r.
Ciekawe czy jeśli będzie już wiadomo, że są zakontraktowane to czy ZTM poczeka aż przybędą i do tej pory zakupy MPK wstrzyma zakupy?
Ostatnio zmieniony 5 stycznia 2009, o 14:02 przez AR, łącznie zmieniany 1 raz.