MPK uciekło z podatkiem do Jędrzejowa
Siedem nowych solarisów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji zarejestrowano w Jędrzejowie. Kielce stracą na tym 16 tys. zł rocznie. Czy to nie czas, by w stolicy województwa obniżyć podatek drogowy?
- Bardzo ciekawa sprawa. Trzeba nad tym podyskutować na komisji budżetu. Ostatni raz o wysokości podatków drogowego i od nieruchomości dyskutowaliśmy dwa lata temu, gdy władze chciały je podwyższyć. Może czas na obniżkę - zastanawia się radny SLD Stanisław Rupniewski, członek komisji budżetu i finansów rady miejskiej.
Siedem spośród 11 nowych autobusów solaris urbino, które sprowadziło do MPK, zostało zarejestrowanych w Jędrzejowie, a nie w Kielcach. Kilka z nich tablice rejestracyjne zaczynające się od liter TJE miało już niespełna dwa tygodnie temu, gdy nowe wozy święcił biskup ordynariusz Kazimierz Ryczan.
Marek Wołoch, prezes spółki MPK, której 51 proc. akcji ma spółka pracownicza Autobusy Kieleckie, a 49 proc. miasto, niechętnie mówi na ten temat. - A komuś to przeszkadza? To po prostu firma leasingowa zarejestrowała autobusy tam, gdzie ma siedzibę - tłumaczy.
Sprawdziliśmy, ale nie do końca jest to prawda. Firma leasingowa, formalnie właściciel autobusów, to Bankowy Leasing, należąca do PKO BP. Ma oddział w Kielcach, ale zawierając umowy leasingowe może skorzystać z sieci oddziałów tego banku. Gdy w kieleckim oddziale pytamy o możliwość zarejestrowania autobusu miejskiego w Jędrzejowie okazuje się, że wszystko załatwia się przez Kielce. Pracownik firmy Bankowy Leasing nie ukrywa, że w Jędrzejowie jest taniej. I przedstawia wyliczenia. Podatek drogowy za taki miejski autobus wynosi w Jędrzejowie 1528 zł rocznie, w Kielcach - 2290 zł. Na siedmiu solarisach rocznie MPK oszczędza więc 5334 zł, Kielce tracą 16030 zł.
Wiceprezydent Tadeusz Sayor od nas dowiaduje się o takich oszczędnościach w MPK. - Rzeczywiście, nawet mnie zdziwiło, skąd ta jędrzejowska rejestracja na tych autobusach, ale w ferworze innych zajęć nie sprawdziłem - mówi.
Przyznaje, że sprawa jest kontrowersyjna. - Jeżeli spółka miejska ucieka z miasta z podatkami, to mi się nie podoba. Ale z drugiej strony "business is business". Chętnie podyskutowałbym o tym z zarządem MPK, choć pamiętajmy, że miasto ma tam mniejszościowe udziały - mówi wiceprezydent Kielc.
Więcej zastrzeżeń ma radny Rupniewski. - Z ekonomicznego punktu widzenia, tak zrobiłby każdy przedsiębiorca. Idę tam, gdzie taniej. Ale jest jeszcze drugie spojrzenie. Spółka Kieleckie Autobusy powstała dzięki wydatnej pomocy miasta, miasto ma wciąż udziały w MPK i wypadałoby, żeby MPK tu płaciło podatki - podkreśla Rupniewski.
Wątpliwości nie ma za to prezes komunalnej spółki, Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni w Kielcach, Michał Miszczyk. - Jeżeli miałbym taki wybór, to płaciłbym niższy podatek, nawet w Jędrzejowie. Zgodnie z kodeksem handlowym, jako prezes spółki mam przede wszystkim dbać o jej kasę. Tu nie ma patriotyzmu, tańszy wygrywa - uważa.
A co na to przedsiębiorcy? - W Kielcach są bardzo wysokie opłaty. Szukając nowych autobusów rozmawiałem z firmami leasingowymi. Także sugerowali, że zarejestrują je tam, gdzie taniej i szybciej. Teraz każdy szuka jak najniższych kosztów, bo w transporcie nie jest najlepiej - mówi Marian Wzorek, właściciel firmy transportowej.
Czy Kielce powinny obniżyć podatek drogowy? - To ogólnopolski problem, czy małą łyżeczką czy dużą chochlą brać podatki. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ale dyskutować warto - uważa wiceprezydent Tadeusz Sayor.
ziemowit.nowak@kielce.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ejowa.html