Temat dotyczy kierowców MPK.Piotr pisze:Ustalmy wreszcie co dzieje się z #236?(...)
Kierowcy MPK
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Dzisiaj kierowcy z lini 4 nr boczny 604 , który zatrzymał się na przystanku Al. Solidarności RENAULT (godzina 13.01) należy się pochwała.
Zaczekał na dwie kolejne strsze panie, które były dość spory kawałek od przystanku, ale biegły jak szalone żeby zdąrzyć
Fajnie jakbyśmy mogli namierzać takich kierowców i w jakiś sposób wynagradzać ich za tzw. dobre wychowanie (zachowanie).
To dało by przykład innym kierowcom, nie zawsze ok.
Zaczekał na dwie kolejne strsze panie, które były dość spory kawałek od przystanku, ale biegły jak szalone żeby zdąrzyć
Fajnie jakbyśmy mogli namierzać takich kierowców i w jakiś sposób wynagradzać ich za tzw. dobre wychowanie (zachowanie).
To dało by przykład innym kierowcom, nie zawsze ok.
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
W okresie gdy był prowadzony przez redakcję Echa Dnia konkurs na najlepszego kierowcę MPK za kabinami kierowców pojawiły się ramki z numerami służbowymi kierowców.Po konkursie numery zniknęły zostały same ramki.Może dyrekcja MPK powróciłaby do umieszczania numerów służbowych kierowców w autobusach.Łatwiej pasażerom,a także nadzorowi zidentyfikować kierowców .Tak czasem człowiek chciałby podziękować publicznie kierowcy w mediach lub "donieść" o pięknym zachowaniu kierowcy MPK jego przełożonym ale nie jest o takie proste.Autobusy mają obsadę dwuosobową ,skoczków itp.Również w przypadkach nielicznych gdyby kierowca coś "przeskrobał" łatwiej byłoby namierzyć takiego delikwenta.Nie byłoby dylematu czy to I zmiana,a możę już II?Obsada stała czy zastępstwo?Kierowca siadając za kółkiem umieszczałby swój nr w ramce i po problemie.
krotko mowiac M11 w przypadki EX #604 ( ale to nie temat o autobusach albo historii komunikacji miejskiej ).Piotr pisze:Masz rację AR jelcz #604 to już historia MPK.Były to autobusy montowane w Jelczu na podwoziach Ikarusa dostarczanych z Węgier.
Wystarczy znac nr taborowy i godzine... reszta potrzebnych danych do ustalenia czegokolwiek jest juz w karcie drogowej danego wozu w danym dniu.Piotr pisze:W okresie gdy był prowadzony przez redakcję Echa Dnia konkurs na najlepszego kierowcę MPK za kabinami kierowców pojawiły się ramki z numerami służbowymi kierowców.Po konkursie numery zniknęły zostały same ramki.Może dyrekcja MPK powróciłaby do umieszczania numerów służbowych kierowców w autobusach.Łatwiej pasażerom,a także nadzorowi zidentyfikować kierowców .Tak czasem człowiek chciałby podziękować publicznie kierowcy w mediach lub "donieść" o pięknym zachowaniu kierowcy MPK jego przełożonym ale nie jest o takie proste.Autobusy mają obsadę dwuosobową ,skoczków itp.Również w przypadkach nielicznych gdyby kierowca coś "przeskrobał" łatwiej byłoby namierzyć takiego delikwenta.Nie byłoby dylematu czy to I zmiana,a możę już II?Obsada stała czy zastępstwo?Kierowca siadając za kółkiem umieszczałby swój nr w ramce i po problemie.
Ziarek pisze:Przytaczam mój cytat z 27 listopada 2008r.:Dlaczego zacytowałem???Ziarek pisze:Godzina 12.01 przystanek Sandomierska Źródłowa podjeżdża Ikarus #220 linia 43. Jak to zwykle ja i większość mojej klasy jedziemy nim więc wsiadamy + inne osoby, nagle rusza gdy wsiadali ludzie jeszcze, a z metr przejechał, każdy nie wiedział co się dzieje mało co 3 osoby nie wpadły pod 3 ośkę. I jak cichłem wejść 3 parą drzwi to już nie dało rady bo zapchane więc szybko do środkowych to pach drzwi przed nosem się mi zamykają. Piszę skargę do ZTMu niech go wyleją niech nie zagraża pasażerom, bo kiedyś będzie "sławny" że przejechał kogoś autobusem![]()
![]()
.
Dlatego że, tym razem wracam ze szkoły o 13.35, nie zdążyłem na 20 to nic pomyślałem poczekam na 43 (13.51) podjeżdża wóz nr... #220 i dobra idzie stado ludzi (wiemy że 43 to bydło wóz [bez urazy]) więc pchają się byle wszyscy weszli, wchodzą tak przez ok 15 minuty i jeszcze się pcha kilka osób by wsiąść no i kierowca do przodu o jakieś pół metra, a po co tak zrobił??? zastanawiałem się ale rozszyfrowałem zamiast użyć sygnału dźwiękowego woli ostrzec ludzi że zamyka drzwi ruszając do przodu. Ja głupi zamiast to nakręcić na telefon przyglądałem się, a tak to był by świetny materiał dowodowy, ale nic mówi się trudno. I Widzę że list do ZTM-u nie poskutkował, więc nie wiem doradźcie mi drodzy koledzy co zrobić, bo ten człowiek (kierowca z #220) jest naprawdę niebezpieczny, iść do ZTM-u czy MPK czy coś innego zrobić.
#217 linia 34 przystanek czarnowska ta sama sytuacja ludzie wsiadają a debil kierowca ruszył kawałek
BĄDZMY LUDZMI
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Lenistwo się szerzy w MPK, ale to groźne lenistwo bo, po raz kolejny zaznaczam nie daj boże gość ruszy, ktoś straci równowagę i poturla się pod bliźniaka lub pod ośkę członu B, kierowca tego nie zauważy i dalej chyba nie muszę mówić co by się stało, nie jeden był przypadek przejechania pasażera z skutkiem śmiertelnym, a ci kierowcy nic sobie z tego nie robią. Kierowcy są tak leniwi że wolą wcisnąć gaz niż guzik dzwonka

Przejedz sie MAZem za kierownica albo przynajmniej siadz za nia to zobaczysz czy ta szybka do czegos ci bedzie potrzebna ( ona jest mniej - wiecej na wysokosci siedziska fotela kierowcy )... to tak jak bys sie patrzyl na swoje udo w czasie jazdy.AR pisze:Poza tym przecież pogarszają sobie widoczność.
Jezeli nawet cos sie by komus stalo to nie twoj problem tylko kierowcy ktory tak robi. Ty masz telefon i takie sytuacje mozesz zglaszac. ( nie to zebym usprawiedliwial takie zachowanie ale jesli nie jest to celowe to latwo cos takiego zrobic przesiadajac sie z auta z hamulcem przystankowym na takie co go nie posiada... np z solarisa na ikarusa ).Ziarek pisze:Lenistwo się szerzy w MPK, ale to groźne lenistwo bo, po raz kolejny zaznaczam nie daj boże gość ruszy, ktoś straci równowagę i poturla się pod bliźniaka lub pod ośkę członu B, kierowca tego nie zauważy i dalej chyba nie muszę mówić co by się stało, nie jeden był przypadek przejechania pasażera z skutkiem śmiertelnym, a ci kierowcy nic sobie z tego nie robią. Kierowcy są tak leniwi że wolą wcisnąć gaz niż guzik dzwonka![]()
![]()
![]()
O jednym przypadku przejechania w Kielcach cos pamietam... nie wiem czy dobrze ale chyba wtedy nie byla to wina kierowcy ( moglby ktos przyblizyc jak pamieta ? )... o innych przypadkach nie slyszalem.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
No oczywiscie jest to powód do zaklejenia szyby szpetną folią.abaddon pisze:Przejedz sie MAZem za kierownica albo przynajmniej siadz za nia to zobaczysz czy ta szybka do czegos ci bedzie potrzebna ( ona jest mniej - wiecej na wysokosci siedziska fotela kierowcy )... to tak jak bys sie patrzyl na swoje udo w czasie jazdy.
...że też projektanci MAZa tego nie zauwazyli że ta szyba do niczego nie sluży i od razu nie pociągneli tam blachy...
Ehhh, ta wschodnia myśl techniczna...
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba