Nowe przystanki autobusowe będą pod ochroną
Marcin Sztandera
2008-07-14, ostatnia aktualizacja 2008-07-14 18:36
Wielka wymiana przystanków autobusowych w Kielcach. Miejski Zarząd Dróg nie tylko ustawi nowe wiaty, ale ma też sposób, jak uchronić je przed wandalami. Przystanków pilnować będą ochroniarze
- To wizytówka miasta. I chcemy, żeby była ona jak najładniejsza - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Zapowiada, że wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na dostawę ponad 30 wiat przystankowych. - Staną w najbardziej reprezentacyjnych miejscach, m.in. na al. IX Wieków Kielc, przed dworcem PKP, przy ul. Warszawskiej, Zagórskiej i Seminaryjskiej - informuje.
To pierwsza tak kompleksowa wymiana od kilku lat. W 2003 roku stanęło blisko 20 przeszklonych wiat połączonych z kioskami. Finansowali je prywatni przedsiębiorcy, którzy mieli tam punkty sprzedaży. Potem miasto ograniczało się do napraw i ustawiania przystanków np. przy okazji remontu ulic. - Nowe wiaty nie będą połączone z kioskami. Będą za to miały kasety umożliwiające umieszczanie ogłoszeń. Chcemy je wykorzystać do promowania miasta. Planujemy umieszczanie tam ogłoszeń oraz informacji np. o atrakcjach regionu, które przygotujemy wspólnie z wydziałem promocji ratusza - zapowiada Wójcik.
Nowe przystanki mają mieć ażurową konstrukcję i powinny być przeszklone. Na kieleckich ulicach mają się pojawić najpóźniej jesienią.
Drogowcy obawiają się jednak, jak długo wytrzymają nowe konstrukcje. - Bywa nawet tak, że inspektor jechał na odbiór nowo zbudowanej wiaty, a ona już była zniszczona. Jedyne, co możemy zrobić, to apelować do sprawców zniszczeń, żeby następnym razem pomyśleli, zanim znowu zaczną się siłować z konstrukcją wiaty. Przecież kiedyś sami będą chcieli schronić się przed śniegiem czy deszczem i nie będzie takiej możliwości - mówił w listopadzie ubiegłego roku Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD, po tym jak wandale zniszczyli nową wiatę na ul. Jagiellońskiej. Także policjantów i kierowców miejskich autobusów uczulano, żeby reagowali na widok wandali.
- Zdajemy sobie sprawę, że nowe wiaty dosyć szybko mogą zniszczone. Dlatego chcemy zatrudnić firmę ochroniarską. Ona zajmie się monitoringiem nowych wiat - mówi Wójcik. Nie oznacza to, że przy każdym nowym przystanku będzie stał ochroniarz. Wiaty mają być pod nadzorem, a po mieście będzie też kursował specjalny patrol interwencyjny. - Nie chciałbym mówić o szczegółach, żeby nie ułatwiać zadania wandalom. Ale liczymy też na efekt psychologiczny, bo każda z pilnowanych wiat w ten sposób będzie oznakowana, Na początek podpiszemy umowę na kilka miesięcy. Jeżeli ten sposób się sprawdzi, od stycznia zatrudnimy ochroniarzy na dłużej. Będą pilnować większej liczby przystanków - dodaje dyrektor.
Ten pomysł warto przetestować, bo już wkrótce w mieście ma być realizowany unijny projekt poprawy komunikacji miejskiej. Zakłada on m.in. budowę nowych przystanków i pętli autobusowych. - Ze wstępnych rozmów z firmami ochroniarskimi wynika, że monitoring początkowo kosztował będzie kilkanaście, no może ponad 20 tys. zł. To kilka razy mniej niż remonty - podkreśla Wójcik.
Ochroniarze pilnują już przystanków m.in. w Krakowie i Warszawie. - Od października ubiegłego roku wynajęta firma zajmuje się poprawą bezpieczeństwa pasażerów w autobusach i tramwajach oraz dodatkowo zwraca uwagę na wandali niszczących przystanki. Na razie jesteśmy zadowoleni z ich usług. Ochroniarze interweniowali kilka razy na przystankach i pasażerowie czują się bezpieczniej - mówi Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego Warszawa.
Pomysł wynajęcia ochroniarzy chwali również policja. - Policja, żeby zareagować, musi mieć jakiś sygnał, bo trudno postawić policjanta przy każdej wiacie. Dlatego zawsze apelujemy o telefony od mieszkańców, a w praktyce wygląda to różnie - mówi Karolina Stachura, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... hrona.html