Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

eM
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1103
Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: eM » 18 września 2008, o 06:54

KIELCE
18 września 2008 - 0:01
Będzie wojna pomiędzy PKS a MPK!
Kieleckie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej chce przejąć podmiejskie linii autobusowe. Bilety mogą sporo stanieć.

W walkę o pasażerów podmiejskich gmin wkracza kielecki PKS. Chce on być konkurencją zarówno dla prywatnych przewoźników jak i dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Najważniejszym argumentem mają być niższe ceny biletów. Jak nic szykuje się wojna przewoźników, bo busiarze też nie odpuszczą.

- Jeśli na tym, że zawrzemy z PKS umowę na przewóz osób i zrezygnujemy tym samym z usług MPK, mają zyskać mieszkańcy, to czemu tego nie zrobić - mówi Wojciech Furmanek, burmistrz miasta i gminy Daleszyce.

Od kilkunastu już lat autobusy kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w ramach umów władz Kielc z poszczególnymi gminami obsługują komunikację na terenie ościennych miejscowości. Linii autobusowych wyjeżdżających poza teren miasta jest kilkanaście, najwięcej w gminie Masłów. Ta gmina również najwięcej pieniędzy przekazuje do Zarządu Transportu Miejskiego w formie dopłaty za wykonywaną usługę. Suma oscyluje na granicy ośmiuset tysięcy złotych!

- Dokładając do tej kwoty jeszcze pieniądze za dowóz dzieci do szkoły, wychodzi prawie milion złotych. Dla naszego budżetu to kolosalny wydatek - podkreśla Włodzimierz Korona, wójt gminy Masłów. - Co prawda linie podmiejskie zasilają prywatni przewoźnicy, czyli "busiarze”, ale oni dali się poznać nam z nie najlepszej strony. PKS ma już pewną rangę i cieszy się większym zaufaniem niż busy, przynajmniej na razie.

Lepsza oferta od PKS?

Od dawna już włodarze podkieleckich gmin, tych, które płacą najwięcej, zastanawiali się nad zmniejszeniem wydatków, zwłaszcza, że niektóre utrzymywane przez nich linie są nierentowne. Ich dążenia postanowił wykorzystać kielecki PKS, przedstawiając intratną ofertę, na przejęcie komunikacji podmiejskiej.
reklama


- Kilka lat temu nasza firma zrezygnowała z podmiejskich kursów, co okazało się dużym błędem. Lukę wykorzystali prywatni przewoźnicy, którzy nie do końca sprawdzają się i odczuli to zarówno mieszkańcy kieleckich gmin jak i ich władze. Jeżdżą bez ustalonego rozkładu jazdy, pojazdy nie są w dobrej kondycji technicznej, a osoby podróżują w fatalnych warunkach. My możemy dać lepsze autobusy i lepsze warunki finansowe. Możemy także jeździć częściej niż MPK - podkreśla Zbigniew Zwierzyński, kierownik działu przewozów w Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Kielcach.

Mniej za bilety?

Pierwsze wstępne rozmowy PKS z burmistrzem Daleszyc Wojciechem Furmankiem, już się odbyły. Te bardziej konkretne, w których ma dojść od ustalenia warunków będą jeszcze ustalane.

- Jeżeli tylko mam okazję, aby zmniejszyć wydatki gminy, to oczywiście to zrobię. Będę również optował za zmniejszeniem ceny przejazdu dla mieszkańców gminy. Chcę, aby płacili mniej niż dwa złote. Przystanki na terenie gminy do nas należą, także autobusy bez żadnych przeszkód będą się na nich mogły zatrzymywać - podkreśla burmistrz Furmanek.

Informacje o prawdopodobnej rezygnacji niektórych gmin z usług MPK niepokoją zarówno Zarząd Transportu Miejskiego jak i prywatnych przewoźników, którzy musieliby spuścić z ceny za bilet. - Do Chęcin i tak jadę taniej niż MPK, bo za 1,90 czyli dziesięć groszy mniej. Nie sądzę, żeby PKS dał jeszcze mniej, bo przecież nie mogą dokładać do tego interesu. Już taniej niż my jeździć się nie da. Jeżeli rynek wymusi na nas zmiany, to pewnie będziemy musieli się dostosować - mówi właściciel jednej z prywatnych firm przewozowych.

- Nie wiem, jak władze gmin chcą rozwiązać kwestie biletów, będą drukować własne? - dodaje Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego. - Poza tym przecież autobusy PKS nie będą mogły zatrzymywać się na wszystkich przystankach w Kielcach. Szczerze mówić, uważam, że to nie jest najlepszy pomysł.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /589420910

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 18 września 2008, o 11:34

Artykuł jest napisany przez osobę, która nie ma żadnego pojęcia o kieleckiej komunikacji miejskiej. PKS na wojnę z MPK wyruszyłby, gdyby wystartował w przetargu rozpisanym przez ZTM na obsługę komunikacyjną. PKS chce co najwyżej zabrać linie podmiejskie ZTM. A pasażerowie musieliby kupować 2 bilety miesięczne, jeśli musieliby wysiadać na dworcu i jechać np na Ślichowice. Uważam to za poroniony pomysł. A poza tym czy byłyby ulgi dla uczniów lub studentów? Czy PKS emitowałby własne bilety, żeby na każdym przystanku nie było ogonka przy wejściu do srodka, bo kierowca przez kilka minut musi sprzedawać bilety? Przez to pasażerowie dłużej jechaliby do celu. Zresztą czym ten PKS chce wozić? H9, stare Setry czy może przeładowanymi MB Sprinterami? NIe mają żadnego autobusu przystosowanego do przewozu niepełnosprawnych. Nie wiem czy do jakiegokolwiek ich pojazdu da sie wejść z wózkiem dziecięcym.
Podsumowując. Jakość usług na trasach lokalnych byłaby dużo gorsza od i tak słabej jakości usług przwoźnika na zlecenie ZTM. Jestem za tym, aby gminy jednak nie rezygnowały z dotychczasowej organizacji komunikacji podmiejskiej, a nawet zwiększyły ilość kursów obecnych linii. Jeśli jeździłoby mało pasażerów, to co za problem zrobić przetarg przez ZTM na obsługę nowych linii autobusami o długości do 10m. Gminy nie powinny oszczędzać kosztem jakości obsługi swoich mieszkańców.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 18 września 2008, o 11:46

Jako kompletny laik nie rozumiejący waszej fascynacji autobusami i traktujący autobus jako zło konieczne i niezbędne do prawidłowego funkcjonowania miasta powiem tyle, że nie rozumiem konkurencji w tym segmencie rynku.
Jak dla mnie to cena biletu (podstawowy element konkurencyjnej walki) powinna być stałą i nieodbiegająca od cen w innych miastach. Autobusy powinny być sprawne i czyste (nie walka na czystość tylko obowiązek czystego autobusu) a jak nie to kara od ZTM czy UM (nie wiem kto tam ich pilnuje).
Autobusy powinny być jak najbardziej ekologiczne (żeby nie truły i nie smrodziły) ale to też jako wymóg.
Częstotliwość i trasy też powinna być ustalana odgórnie po konsultacjach z mieszkańcami i MPK a nie konkurować na zasadzie, to ja będę jeździł 2x częściej to zabiorę więcej pasażerów spod nosa konkurencji bo takie postępowanie zarżnie ekonomicznie konkurujących.
Zamiast konkurować niech sobie zrobią podział wpływów a niech nie kombinują na siłę.
Konkurencja nie we wszystkich dziedzinach życia jest dobra i uzasadniona.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 18 września 2008, o 12:35

Mam wrażenie, że wrzucasz do jednego worka konkurecję opartą na jasnych kryteriach i dziką konkurencję bez zasad. Ja jestem wielkim zwolennikiem tej pierwszej w większości dziedzin, a w monopol, centralizm, a tym bardziej podział wpływów nie wierzę...
Tyle, że w tym przypadku sprawa jest, jak słusznie pisze B@rtek mocno skomplikowana...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 18 września 2008, o 12:52

Ciężko jest konkurować w "usługach" komunalnych. Tworzyć nową infrastrukturę żeby dostarczać wodę czy gaz. Podobnie z autobusami. Tworzenie dodatkowego taboru i spółki żeby wzajemnie zarzynać się finansowo też nie jest dobrym rozwiązaniem. Ciężko tu znaleźć pole do konkurowania. Podobnie zresztą jak przy szpitalach.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 18 września 2008, o 14:00

Co do infrastruktury to ona powinna być miejska/państwowa, ale dostawcy wody czy gazu mogą być różni i jak będą marnej jakości to im miasto powie papa. Tak samo z autobusami...

Patol
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1064
Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Patol » 18 września 2008, o 17:42

Wreszcie ruszyło sie :) Warta wypłaci kasiore za #300, dziś już była delegacja z Solca i go oglądali (bo prawdopodobnie jednak tam bedzie przeprowadzony remont) oraz #216 lecz z niego chyba juz nic nie będzie.

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 18 września 2008, o 18:51

No fajnie z tym #300 :)
Szkoda by go było zezłomować.

Mam nadzieję że remont w Solcu wyjdzie OK, nie zrobią mu jakiegoś niepotrzebnego tuningu, no i że będzie to pierwszy Neo w nowym malowaniu :)
Mam nadzieję, że malowania też nie spieprzą, chociaż tu nie jestem optymistą bo w Neoplanie podział kolorów trzeba opierać o granicę jaką wyznacza przedni zderzak a nie tylny pas.

PS. W Neoplanach pojawiły się już pęknięcia poszycia nad tylnym nadkolem.
Takie pęknięcia wczesniej już posiadały pierwsze kieleckie MANy.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
Ja-ck
Posty: 377
Rejestracja: 24 sierpnia 2008, o 22:37
Lokalizacja: C-entrum K-ultury

Post autor: Ja-ck » 19 września 2008, o 00:18

Kto mi podpowie, gdzie i do kogo się zgłosić w sprawie wyświetlaczy w autobusach MZK :wink: ??
Jestem w stanie nawiązać współprace z kołem naukowym "ELEKTRON" przy Pśk, które mogłoby pomóc MZK rozwiązać wszelkie problemy z pracą owych wyświetlaczy.
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 września 2008, o 07:02

MPK :)
Wg mnie do Dyrektora ds. Techniczno-Eksploatacyjnych.
Liczę, że bedzie zainteresowanie w tej sprawie.

Przecież super wyglądałyby gerowskie MANy w aktualnym malowaniu i z działającymi wyświatelaczami.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
krzysiu1493
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1104
Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
Lokalizacja: Kielce Uroczysko

Post autor: krzysiu1493 » 19 września 2008, o 07:43

To by bardzo ładnie wyglądało w przypadku tych MAN-ów...

A co do #300 to przynajmniej jeden porządny niskopodłogowiec w nowym malowaniu miejskim...

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 19 września 2008, o 10:59

#300 widziałem w środę jak stał koło zajezdni od strony ul Krakowskiej. Póki co to deszcz na niego pada i niszczy się, dobrze, że jednak go wyremontują
Sorry, takiego mamy prezydenta...

starfactor
Posty: 31
Rejestracja: 20 sierpnia 2008, o 09:25

Post autor: starfactor » 19 września 2008, o 11:25

Wczoraj byłem świadkiem super zachowania kierowcy. Godzina 13:50 na przystanku Skrzetlewskiej / Łódzkiej Ikarus numer boczny 220 prawie przyciął drzwiami dziecko 2 letnie, które wychodziło trzymając rękę mamy, całe szczęście ze matka wykazała się refleksem i zdążyła wyciągnąć z zamykających się drzwi. Ta pani zwróciła się do kierowcy czy widzi co robi to ją jeszcze okrzyczał że wysiada się szybciej a kierowca nawet dzwonka nie użył przed zamknięciem drzwi.
Nie moja relacja.

Erotis
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 577
Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
Lokalizacja: Ślichowice
Kontakt:

Post autor: Erotis » 19 września 2008, o 15:20

B@rteK pisze:#300 widziałem w środę jak stał koło zajezdni od strony ul Krakowskiej. Póki co to deszcz na niego pada i niszczy się, dobrze, że jednak go wyremontują
On tak już stoi z tydzień o ile nie dłużej bo codziennie tamtędy jeżdżę i od pewnego czasu codzień go widuję.

Ziarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1653
Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Ziarek » 19 września 2008, o 19:29

zmieniam trochę temat: na Solarisie #311 dziś linia 52 wyświetlacz przedni i boczny wyświetlały tylko linię bez przystanku docelowego (widziałem na Solidarności przy szkole w stronę Bat. Chłopskich)

A co do #300 dobrze że go przestawili z jego miejsca które było fatalne (po deszczu zbierała się duża kałuża)

ODPOWIEDZ