Mobilis w poniedziałek oprotestował wybór ofert kieleckiego MPK przez Zarząd Transportu Miejskiego. To oznacza opóźnienie podpisania umowy na obsługę miejskich autobusów.
Decyzja Mobilisa nie jest zaskoczeniem. Oficjalnie mówiono o tym już w piątek. Zarzucono, że oferta MPK ma rażąco niską cenę. W ZTM na rozpatrzenie czeka już jeden protest, złożony przez MPK. Kielecki przewoźnik zarzuca ofercie Mobilisa, że jego oferta nie spełniała wymogów specyfikacji, bo m.in. przewidziano dwie bazy zamiast jednej dla autobusów.
- Teraz o obu protestach i o ich treści poinformujemy wszystkie startujące w przetargu firmy. W przyszłym tygodniu zdecydujemy, czyje uznać za ważne - mówi Barbara Damian z ZTM. Dodaje, że od decyzji ZTM można się jeszcze odwołać do Urzędu Zamówień Publicznych i do sądu.
Chodzi o przetarg na obsługę 40 solarisów, które miasto kupiło za pieniądze unijne. Mają one obsługiwać kilka nowych miejskich linii. ZTM jest w stanie zapłacić 4,10 zł za wozokilometr. Tymczasem Konsorcjum Autobusowe "Jura", które współtworzy m.in. PKS Kielce, zaproponowało stawkę 5,30 zł, a warszawska firma Mobilis 4,25 zł. MPK zaskoczyło wszystkich, oferując 2,65 zł. I to ta propozycja została wybrana.
