http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... owych.html
Kłopoty z zakupem automatów biletowych
Marcin Sztandera
2009-01-26, ostatnia aktualizacja 2009-01-26 19:33
Pod znakiem zapytania stoi szybki montaż kolejnej partii automatów sprzedających bilety w autobusach kieleckiego MPK. Zbyt wysoki kurs euro sprawił, że miejskiemu przewoźnikowi brakuje 300 tys., żeby sfinalizować ich zakup
Termin składania ofert w przetargu na montaż 80 sztuka automatów, które w ciągu dwóch miesięcy od daty podpisania umowy miały trafić do autobusów kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji, minął wczoraj.
- Wpłynęła tylko jedna oferta. Złożyła ją R&G PLUS z Mielca - informuje Barbara Damian z Zarządu Transportu Miejskiego. To ta sama firma, która we wrześniu dostarczyła pierwszą partię automatów. Startowała ona we współpracy z niemieckim Elgeba Geratebau GmbH, a za 80 maszyn otrzymała ponad 2,4 mln zł. Tym razem oferta R&G Plus jest znacznie wyższa, bo opiewa na kwotę blisko 2,8 mln zł. - To dla nas spory problem, bo w budżecie zabezpieczyliśmy na ten cel 2,5 mln zł - przyznaje Damian.
Jej zdaniem taka różnica w cenie jest spowodowana wyższym o prawie złotówkę w porównaniu z okresem, gdy ogłaszano przetarg, kursem euro. - Z tego, co się orientuję, to właśnie w tej walucie są prowadzone wszystkie rozliczenia z dostawcami podzespołów - dodaje. To oznacza, że ZTM musi albo unieważnić przetarg, albo zdobyć brakujące 300 tys. zł.
Nie wiadomo jednak, czy kolejny przetarg cokolwiek zmieni. - Przecież euro w przyszłości może jeszcze podskoczyć - spekuluje Damian.
Marian Sosnowski, dyrektor ZTM, zapowiada, że o dodatkowe pieniądze poproszą prezydenta. - Najpierw dokładnie sprawdzimy dokumentację przetargową. Jeżeli będzie w porządku, zwrócimy się o brakującą kwotę - mówi. Tłumaczy, że wprowadzenie automatów we wszystkich autobusach jest konieczne, żeby uniknąć zamieszania. - Bo teraz pasażerowie, wsiadając do autobusu, nie wiedzą, czy kupią tam bilet. A równocześnie nie udało się wprowadzić w autobusach obowiązku, żeby kierowcy sprzedawali bilety przez cały dzień, jeżeli automatu brakuje albo jest popsuty. Gdy maszyny będą w każdym autobusie, ta zmiana prawdopodobnie przejdzie - tłumaczy.
Anna Ciulęba, rzeczniczka prezydenta Kielc, zapowiada, że Wojciech Lubawski zgodzi się na dołożenie brakujących 300 tys. zł. - Ale ostateczna decyzja będzie należeć do radnych. Odpowiednią uchwałę muszą przegłosować na sesji - tłumaczy rzeczniczka.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce