no chyba ze sie ludzie przyzwyczaja ze mozna u kierowcy kupowac cala dobe i sobie zrobia w szczycie sklepik z autobusu... wtedy moze byc gorzej. ( btw. kiedys byla prowizja u kierowcy i kupowali glownie ci ktorzy naprawde nie mieli gdzie kupic a nie ci ktorym sie niechcialo wczesniej )
Przypuszczam ze dla sporej czesci ulokowanie tych 50 a nawet 100 zl ... w bilety nie bedzie wiekszym problemem , jednak jesli ktos ma rodzine , dzieci itd i ze swojej pensji ja utrzymuje ( czy jakies inne wazne wydatki )... to wiadomo ze taka kasa zamrozona na x tygodni w papierkach bedzie pewnym obciazeniem. Kierowcy nie zarabiaja jak sie niektorym wydaje po 3000 czy 4000 zl.
nikt nic takiego nie pisal...Autor pisze:a tlumaczenia typu kierowca to bardzo wymagajaca praca, bo z ludzmi i innymi kierowcami musi sie uzerac, to glupia argumentacja oparta wciaz na obecnej mentalnosci.
Jak dla mnie jedynym problemem moze byc to co napisalem w tym poscie.
( z tym slowem "kara" sobie tylko zazartowalem... spokojnie^^ )