Kierowcy MPK
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Rozmawialismy z Danielem na ten temat w ZTM. Niestety, ale boja sie, ze spoleczenstwo lokalne bedzie zbyt trudne. Ja bym sie nie bal i licze, ze po dostawie autobusow 'unijnych' oraz wymianie taboru do 2011 roku przez MPK/KASP ten pomysl uda sie zrealizowac.Michał pisze:W ogóle powinno być otwieranie drzwi na guzik i z jednej i z drugiej strony i nie byłoby problemu, że komuś kierowca nie otworzy.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Kieleckie społeczeństwo jest bardzo ciemne i trudne:
- cieszą się jak murzyn bateryjką ukraińskimi złomami,
- dziwią się, że kasownik dziurkuje bilet
- dziwią się, że kasownik drukuje u góry, a nie na dole,
- popieranie podczas strajku załogi MPK, myśląc, że bez tej firmy nie może istnieć normalna komunikacja,
- mylenie MPK z MZK itd
- brak wiedzy o tym, że organizatorem komunikacji miejskiej jest ZTM, a nie MPK
Niestety to głównie wina przwoźnika, który ich tak wychował, że nie mieli do czynienia z rozwiązaniami technicznymi, które w każdym innym wojewódzkim mieście od dawna są standardem
- cieszą się jak murzyn bateryjką ukraińskimi złomami,
- dziwią się, że kasownik dziurkuje bilet
- dziwią się, że kasownik drukuje u góry, a nie na dole,
- popieranie podczas strajku załogi MPK, myśląc, że bez tej firmy nie może istnieć normalna komunikacja,
- mylenie MPK z MZK itd
- brak wiedzy o tym, że organizatorem komunikacji miejskiej jest ZTM, a nie MPK
Niestety to głównie wina przwoźnika, który ich tak wychował, że nie mieli do czynienia z rozwiązaniami technicznymi, które w każdym innym wojewódzkim mieście od dawna są standardem
Sorry, takiego mamy prezydenta...
naciskasz guzik z zewnątrz??....fajnie
:D
niektórzy kierowcy chyba nie wiedzą do czego służa guziki stop a ludzie boją sie je wciskać :/ a kierowca mimo wciśniecia guzika jeśli nie widzi człowieka stojącego pod drzwiami to nie otwiera :/ ( co prawda ja nawet z siedzenia nie wstałem xD)
a propos zatrzymywania sie na przystankach... W Wielką Sobotę 2 razy nie dali mi wsiaść do autobusu!!! najpierw podjechało 47 (man 356) podszedłem do tylnich drzwi.. nie otworzył:? patrzę na środkowe jakaś pani wychodzi.. podchodze do środkowych - kierowca zamknął mi je przed nosem :/:/
dobra.. mija chwila podjeżdza 46 jakiś jelcz... wjechał w zatoke.. podchodze do drzwi.. on wolniutko jedzie..nie otwiera dzrwi..i odjechał :/:/:/
no ewidentne chamstwo..jakiś człowiek z tyłu popatrzył sie na mnie przez okno ze współczuciem.....
ech.. ci kieleccy kierowcy :/:/:/
niektórzy kierowcy chyba nie wiedzą do czego służa guziki stop a ludzie boją sie je wciskać :/ a kierowca mimo wciśniecia guzika jeśli nie widzi człowieka stojącego pod drzwiami to nie otwiera :/ ( co prawda ja nawet z siedzenia nie wstałem xD)
a propos zatrzymywania sie na przystankach... W Wielką Sobotę 2 razy nie dali mi wsiaść do autobusu!!! najpierw podjechało 47 (man 356) podszedłem do tylnich drzwi.. nie otworzył:? patrzę na środkowe jakaś pani wychodzi.. podchodze do środkowych - kierowca zamknął mi je przed nosem :/:/
ech.. ci kieleccy kierowcy :/:/:/
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
trzeba było boczne pospisywać i pisać skargę na dziadostwo!!pk5 pisze:naciskasz guzik z zewnątrz??....fajnie:D
niektórzy kierowcy chyba nie wiedzą do czego służa guziki stop a ludzie boją sie je wciskać :/ a kierowca mimo wciśniecia guzika jeśli nie widzi człowieka stojącego pod drzwiami to nie otwiera :/ ( co prawda ja nawet z siedzenia nie wstałem xD)
a propos zatrzymywania sie na przystankach... W Wielką Sobotę 2 razy nie dali mi wsiaść do autobusu!!! najpierw podjechało 47 (man 356) podszedłem do tylnich drzwi.. nie otworzył:? patrzę na środkowe jakaś pani wychodzi.. podchodze do środkowych - kierowca zamknął mi je przed nosem :/:/![]()
dobra.. mija chwila podjeżdza 46 jakiś jelcz... wjechał w zatoke.. podchodze do drzwi.. on wolniutko jedzie..nie otwiera dzrwi..i odjechał :/:/:/
![]()
![]()
no ewidentne chamstwo..jakiś człowiek z tyłu popatrzył sie na mnie przez okno ze współczuciem.....
ech.. ci kieleccy kierowcy :/:/:/
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


mam prosbe zebys pojezdzil na jakiejs linii cala zmiane kierowcy i zwrocil uwage na "pasazerow" jacy jezdza autobusami (szczegolnie w godzinach wieczornych) a dopiero wystawial osądypetermks pisze:Jak strajkowali i zakładali ta swoja smieszną spólkę to żebrali u ludzi o poparcie. A na co dzień to wiekszość z nich słynie z chamstwa i prostactwa. Juz nie potrzebują poparcia i słoma z butów wychodzi.....
- Tomek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1002
- Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
- Lokalizacja: Kielce / Bytom
To nie ma nic do rzeczy. Jest wiele zawodów gdzie ma się bezpośredni kontakt z ludźmi i to wcale nie usprawiedliwia naszego zachowania. Mam koleżankę, która pracuje w Powiatowym Urzędzie Pracy i wielu bezrobotnych, którzy tam przychodzą to ludzie nie grzeczni i nawet pijani... I co ona ma być taka sama wobec innych? Nie jest taka bo ja znam i wiem, umie się zachować. Naszym kierowcom też przydałoby się więcej kultury. Nie mogą okazywać swoich (złych) emocji szczególnie wobec pasażerów którzy sobie na to nie zasłużyli.Mat pisze:mam prosbe zebys pojezdzil na jakiejs linii cala zmiane kierowcy i zwrocil uwage na "pasazerow" jacy jezdza autobusami (szczegolnie w godzinach wieczornych) a dopiero wystawial osądypetermks pisze:Jak strajkowali i zakładali ta swoja smieszną spólkę to żebrali u ludzi o poparcie. A na co dzień to wiekszość z nich słynie z chamstwa i prostactwa. Juz nie potrzebują poparcia i słoma z butów wychodzi.....
no z calym szacunkiem ale to porownanie jest nieodpowiednie poniewaz Pani z PUP pracuje od pn do pt a taki petent pod "wplywem" to trafi sie moze dwa razy na miesiac (a musze przypomniec ze kierowca odpowiada za bezpieczenstwo w ruchu drogowym, za bezpieczenstwo pasazerow, musi sprzedawac bilety i jeszcze [chronic glowe zeby nie dostac http://www.infobus.pl/text.php?id=16789&from=main]) tutaj przytocze material nie z Kielce ale bardzo dobrze obrazujacy prace kierowcyTomek pisze:To nie ma nic do rzeczy. Jest wiele zawodów gdzie ma się bezpośredni kontakt z ludźmi i to wcale nie usprawiedliwia naszego zachowania. Mam koleżankę, która pracuje w Powiatowym Urzędzie Pracy i wielu bezrobotnych, którzy tam przychodzą to ludzie nie grzeczni i nawet pijani... I co ona ma być taka sama wobec innych? Nie jest taka bo ja znam i wiem, umie się zachować. Naszym kierowcom też przydałoby się więcej kultury. Nie mogą okazywać swoich (złych) emocji szczególnie wobec pasażerów którzy sobie na to nie zasłużyli.
- Tomek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1002
- Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
- Lokalizacja: Kielce / Bytom
Wiem, że praca kierowców to trudna, stresowa i bardzo odpowiedzialna praca. Nie można jednak usprawiedliwiać ich złego zachowania tym, że niektórzy pasażerowie tez nie są w porządku. Jeśli chodzi o PUP to zdecydowanie bywa więcej niż 2 pijanych na miesiąc. Przychodzą tam ludzie bez pracy, sfrustrowani i nerwowi. Nic przyjemnego. Oczywiście nie ma sensu o Urzędzie Pracy rozmawiać tu bo to tylko przykład (dużo więcej by się znalazło takich przykładów i pewnie lepszych)Mat pisze: no z calym szacunkiem ale to porownanie jest nieodpowiednie poniewaz Pani z PUP pracuje od pn do pt a taki petent pod "wplywem" to trafi sie moze dwa razy na miesiac (a musze przypomniec ze kierowca odpowiada za bezpieczenstwo w ruchu drogowym, za bezpieczenstwo pasazerow, musi sprzedawac bilety i jeszcze [chronic glowe zeby nie dostac http://www.infobus.pl/text.php?id=16789&from=main]) tutaj przytocze material nie z Kielce ale bardzo dobrze obrazujacy prace kierowcy
oczywiscie to rozumiem, tylko nalezy zawsze pamietac ze kierowca jest rowniez czlowiekiemTomek pisze:Wiem, że praca kierowców to trudna, stresowa i bardzo odpowiedzialna praca. Nie można jednak usprawiedliwiać ich złego zachowania tym, że niektórzy pasażerowie tez nie są w porządku. Jeśli chodzi o PUP to zdecydowanie bywa więcej niż 2 pijanych na miesiąc. Przychodzą tam ludzie bez pracy, sfrustrowani i nerwowi. Nic przyjemnego. Oczywiście nie ma sensu o Urzędzie Pracy rozmawiać tu bo to tylko przykład (dużo więcej by się znalazło takich przykładów i pewnie lepszych)