Nowe autobusy - ZTM
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Nie my, co najwyżej Sosnowski w prasie tak się wypowiadał. Teraz tym bardziej życzę MPK sromotnej klęski w tym przetargu. Właśnie dlatego, żeby sprawiedliwości stało się zadość i wreszcie pojawił się konkurencyjny przewoźnik dla poprawienia jakości usług.
Tak przy okazji, MPK nie dysponuje odpowiednią działką, aby pomieścić nowe autobusy, bo obecnie już nie miejsca. Parking po drugiej stronie ulicy chcą sprzedać, a sprawa z przedłużeniem zajezdni wgłąb osiedla Podkarczówka się przedłuża. Może więc jest jakaś furtka do wycofania MPK przy okazji.
A jeśli chodzi o speca od UZP, to trzeba Autorze ogłosić w innym dziale, bo tu wchodzą tylko najtwardsi fanatycy
Tak przy okazji, MPK nie dysponuje odpowiednią działką, aby pomieścić nowe autobusy, bo obecnie już nie miejsca. Parking po drugiej stronie ulicy chcą sprzedać, a sprawa z przedłużeniem zajezdni wgłąb osiedla Podkarczówka się przedłuża. Może więc jest jakaś furtka do wycofania MPK przy okazji.
A jeśli chodzi o speca od UZP, to trzeba Autorze ogłosić w innym dziale, bo tu wchodzą tylko najtwardsi fanatycy
Sorry, takiego mamy prezydenta...
Jeśli chodzi o działkę, kanały, kierowców itp. to niby nie jest problem, aczkolwiek jeśli będzie grunt miejski, to mogą "przypadkiem" zwlekać z wydaniem dokumentów itd. Inne wymogi, np. wykaz [b]przyszłych[/b] pracowników też są idiotyczne i niczemu nie służą.
Wymóg referencji na aż 30 000 000 zł mocno ogranicza konkurencję - to jest 25 wozów w ruchu, czyli mogą startować tacy jak Mobilis, ITS, MPK Kielce (bo ma umowę z niby-uczciwego przetargu), MZK Bydgoszcz, ale nie mogą startować mniejsi (Warbus, Planetobus) oraz wykluczeni są ci, którzy niby robią mnóstwo kilometrów, ale nie mają płacone brutto, tylko małą dotację (rzędu 1-2 zł), a reszta na zasadzie "wpływy z biletów dla przewoźnika" (np. MPK Lublin). Identyczny wymóg jest w przetargu krakowskim - oprotestowało to MPK Łódź i Meteor.
Więc jak się ukaże SIWZ, to dopiero tam mogą być "kwiatki".
Wymóg referencji na aż 30 000 000 zł mocno ogranicza konkurencję - to jest 25 wozów w ruchu, czyli mogą startować tacy jak Mobilis, ITS, MPK Kielce (bo ma umowę z niby-uczciwego przetargu), MZK Bydgoszcz, ale nie mogą startować mniejsi (Warbus, Planetobus) oraz wykluczeni są ci, którzy niby robią mnóstwo kilometrów, ale nie mają płacone brutto, tylko małą dotację (rzędu 1-2 zł), a reszta na zasadzie "wpływy z biletów dla przewoźnika" (np. MPK Lublin). Identyczny wymóg jest w przetargu krakowskim - oprotestowało to MPK Łódź i Meteor.
Więc jak się ukaże SIWZ, to dopiero tam mogą być "kwiatki".
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
ZTM ogłosił przetarg na obsługę Solarisów
Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach ogłosił przetarg na użytkowanie 40 nowych autobusów, które zostaną kupione z pomocą unijnych pieniędzy. Firmy zainteresowane udziałem w przetargu mogą składać oferty do 30 lipca.
Szykuje się ostra rywalizacja, a jest o co walczyć. Przedsiębiorstwo, które wygra przetarg będzie jeździć nowymi autobusami przez najbliższe pięć lat- zapowiada Barbara Damian z Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach.
Przetargiem oprócz kieleckiego MPK jest zainteresowane także m.in.: Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej.
Dwadzieścia nowych Solarisów pojawi się w Kielcach do końca listopada, a na ulice miasta wyjadą 1 grudnia. Kolejna partia pojazdów dojedzie w maju przyszłego roku.
http://www.radio.kielce.pl/page,,ZTM-og ... 4a267.html
Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach ogłosił przetarg na użytkowanie 40 nowych autobusów, które zostaną kupione z pomocą unijnych pieniędzy. Firmy zainteresowane udziałem w przetargu mogą składać oferty do 30 lipca.
Szykuje się ostra rywalizacja, a jest o co walczyć. Przedsiębiorstwo, które wygra przetarg będzie jeździć nowymi autobusami przez najbliższe pięć lat- zapowiada Barbara Damian z Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach.
Przetargiem oprócz kieleckiego MPK jest zainteresowane także m.in.: Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej.
Dwadzieścia nowych Solarisów pojawi się w Kielcach do końca listopada, a na ulice miasta wyjadą 1 grudnia. Kolejna partia pojazdów dojedzie w maju przyszłego roku.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
A Autor sie ze mna klocil, ze bedzie dobrze:P Juz wyluszczam swoje zdanie:
0A) Do obiboka-moga wystartowac podmioty typu MPK Lublin, bo tu chodzi o wartosc wykonanych uslug. Nie ma rozroznienia na typy umow.
0B) Do B@rtka - ja skrocenie okresu przetargu uwazam za czesciowo sluszna decyzje. Jednak dlaczego tylko 5 lat, jesli zakladaja 60 tysiecy rocznie? Tego nie jestem w stanie zrozumiec. Stad tez samo 5 lat, a nie 6,5-7 przy 60, a nie 70/75 tys wkm uwazam za calkowity bezsens.
1) Wymog 30 milionow w KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ praktycznie skutecznie wyeliminowal ze startu PKS (samodzielnie). Dla mnie ten wymog jest najbardziej kretynskim ze wszystkich. Jaki byl problem z okresleniem "w regularnej komunikacji zbiorowej"? Zadnego i to jest jak najbardziej wg mnie CELOWE.
2) Wymagania postawione w przetargu, jak juz zauwazyl B@rtek tylko i wylacznie zwieksza cene wkm. Wg mnie są w duzej mierze w ogole niepotrzebne, personel czy baza techniczna to problem tylko i wylacznie przewoznika. Jesli umowa przewiduje konkretne zapisy dotyczace utrzymania i remontow taboru nie widze potrzeby dodatkowego okreslania tych rzeczy. Szkoda, ze nie dopisali liczby sprzataczek, kierownikow i dyrektorow. A po co w ogole okreslac liczbe dyspozytorow? To jest zagadka.
3) Autobus wykona rocznie prace tylko 60 tys wkm. A to jest dosc dziwne. Skoro chcemy wykorzystac ten tabor optymalnie i miec komunikacje na poziomie, oznacza to, ze ten zapis to wyklucza. Po 10 latach autobusy wyjezdza tylko 600 tys. wkm. Standardem wg mnie powinien byc maksymalny wiek taboru na poziomie 10 lat. A przy tym zalozeniu byloby to marnotrawstwo niewyeksploatowanego taboru, co oznacza, ze beda jezdzily dobre 14 lat.
4) Wymog lokalizacji zajezdni na terenie Kielc jest wg mnie wyjatkowo bzdurny i latwy do oprotestowania. Jak wiadomo, grunty na terenie Kielc sa drozsze niz pod Kielcami, a same Kielce nie sa okragle, aby droga dojazdu byla zawsze taka sama. Co za tym idzie - jakie jest uzasadnienie, aby zajezdnia nie byla w Mojczy czy Domaszewicach, a np. miala byc na Dobromyslu czy w okolicach zalesia? Oczywiscie teoretyzuje, ale co np z okolicami Sandomierskiej? Po poludniowej stronie zajezdnia tak, ale po polnocnej juz nie? Tu powinien byc wymog odleglosci od srodmiescia, a nie granic administracyjnych Kielc, bo to tylko zawyza stawke wkm. Naprawde nie wiem co to ma na celu.
5) Jak zauwazyl Bartek - jesli jest wymog posiadania budynku, to najpierw trzeba go zaprojektowac, potem dostac pozwolenie (a jak nie ma PZP dostac decyzje o WZ) i go wybudowac. A to juz jest jeszcze wiekszy problem. Dlaczego nie mozna serwisowac poza zajezdnia? Dla przykladu ITS przez wiele lat serwisowal tabor (nie wiem czy jeszcze to robi) pod Radomiem w Mleczkowie.
Analizujac powyzsze mamy:
1) zapis ograniczajacy konkurencje, ale dajacy sie ominac np. poprzez wejscie PKSu w konsorcjum, jednak to moze wplywac na zwiekszenie stawki wkm.
2) zapis podwyzszajacy cene wkm
3) zapis wykazujacy niechec utrzymania komunikacji na przyzwoitym poziomie.
4) zapis podwyzszajacy cene wkm, ktory w ogole jest dla mnie dziwny.
5) zapis podwyzszajacy cene wkm
Konkludujac - przetarg wg mnie napisany pod MPK, a do tego gwarantujacy jedna rzecz - wysoka cene wkm, zwlaszcza w kontekscie tylko 5 letniej obslugi. Stad tez, jak juz mowilem niektorym z Was osobiscie - pieniadze pozyskane na zakup tych autobusow z UE to w duzej mierze pieniadze wyrzucone w bloto. No moze nie w bloto, a w czyjas kieszen, np. zajezdnie. Moje czarnowidztwo wlasnie na tym polega, ze stawka w tym przetargu bedzie porownywalna ze stawka przetargu na obsluge wlasnymi autobusami. A w kasie miasta zostaloby jedynie 31 milionow.
Ico najwazniejsze - takie MPK ma najwieksze szanse na wygrana, bo ma zamortyzowane juz wszystkie budynki i zajezdnie. A jesli beda chcieli, to naprawde nie ma problemu, zeby trzymali te autobusy w obecnej zajezdni, a skad wziac miejsce? wywalic gdzie indziej stare trupy. Jak? Oto kilka sposobow:
-nocowac na petlach
-wydzierzawic kawalek jakiegokolwiek poletka i tam je trzymac (mozna oczywiscie bawic sie w rotacje z tymi ze starej umowy na zajezdni)
Ot i tyle:) Poczekamy na wyniki, ale naprawde nie widze tego zbyt rozowo. Jedynymi, ktorzy moga wg mnie w tym przetargu sie liczyc jest MPK i PKS w konsorcjum z jakas inna firma.
PS. W dalszym ciagu uwazam, ze uruchamianie z tych kilometrow nowych linii, jedyne do czego sie przyczyni, to do wzrostu cen biletow. Co z tego, ze Lubawski podobno obiecal finansowanie dodatkowych kilometrow? Za rok z hakiem sa wybory i po wyborach mozna bedzie znowu kombinowac przy stawkach i nie patrzec na poprzednie obietnice. Zwlaszcza, ze nikt nigdy nie zakladal zwiekszenia liczby pasazerow (tez genialne zalozenie). 1) O ile obecnie do komunikacji w Kielcach doklada sie prawie 17 milionow rocznie, trzeba bedzie dolozyc kolejne 12. A wtedy deficyt komunikacji kieleckiej bedzie wrecz ogromny, bo na kazdego pasazera przypadnie 0,9 zl, co oznacza, ze realny koszt biletu bedzie praktycznie dwukrotnie wyzszy od obecnego (po podliczeniu ulg), a sam poziom rentownosci spadnie prawie do poziomu komunikacji warszawskiej (ktora oprocz tramwajow ma metro i SKM do utrzymania).
2) ZTM wg mnie nie zmniejszy ilosci kilometrow MPK, ktore obecnie realizuje praktycznie maksimum zagwarantowane umowa, czyli 109%. Gdyby im sciac do 90%, wtedy mozna mowic o zoptymalizowaniu funkcjonowania, bo te 19% to w koncu prawie 2 mln wkm, co po odjeciu 2,4 mln z nowego przetargu daloby zwiekszenie tylko o 500 tysiecy wkm, a finansowania o 2,5 mln.
Dlatego tez nie wyobrazam sobie innego scenariusza jak podwyzka cen. No oczywiscie zawsze moze byc strajk i wrecz wojna wtedy, bo miasto nie bedzie moglo w trybie bezprzetargowym przekazac obslugi ponownie MPK, a zgodnie z umowa, ta bedzie musiala byc zerwana.
-
0A) Do obiboka-moga wystartowac podmioty typu MPK Lublin, bo tu chodzi o wartosc wykonanych uslug. Nie ma rozroznienia na typy umow.
0B) Do B@rtka - ja skrocenie okresu przetargu uwazam za czesciowo sluszna decyzje. Jednak dlaczego tylko 5 lat, jesli zakladaja 60 tysiecy rocznie? Tego nie jestem w stanie zrozumiec. Stad tez samo 5 lat, a nie 6,5-7 przy 60, a nie 70/75 tys wkm uwazam za calkowity bezsens.
1) Wymog 30 milionow w KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ praktycznie skutecznie wyeliminowal ze startu PKS (samodzielnie). Dla mnie ten wymog jest najbardziej kretynskim ze wszystkich. Jaki byl problem z okresleniem "w regularnej komunikacji zbiorowej"? Zadnego i to jest jak najbardziej wg mnie CELOWE.
2) Wymagania postawione w przetargu, jak juz zauwazyl B@rtek tylko i wylacznie zwieksza cene wkm. Wg mnie są w duzej mierze w ogole niepotrzebne, personel czy baza techniczna to problem tylko i wylacznie przewoznika. Jesli umowa przewiduje konkretne zapisy dotyczace utrzymania i remontow taboru nie widze potrzeby dodatkowego okreslania tych rzeczy. Szkoda, ze nie dopisali liczby sprzataczek, kierownikow i dyrektorow. A po co w ogole okreslac liczbe dyspozytorow? To jest zagadka.
3) Autobus wykona rocznie prace tylko 60 tys wkm. A to jest dosc dziwne. Skoro chcemy wykorzystac ten tabor optymalnie i miec komunikacje na poziomie, oznacza to, ze ten zapis to wyklucza. Po 10 latach autobusy wyjezdza tylko 600 tys. wkm. Standardem wg mnie powinien byc maksymalny wiek taboru na poziomie 10 lat. A przy tym zalozeniu byloby to marnotrawstwo niewyeksploatowanego taboru, co oznacza, ze beda jezdzily dobre 14 lat.
4) Wymog lokalizacji zajezdni na terenie Kielc jest wg mnie wyjatkowo bzdurny i latwy do oprotestowania. Jak wiadomo, grunty na terenie Kielc sa drozsze niz pod Kielcami, a same Kielce nie sa okragle, aby droga dojazdu byla zawsze taka sama. Co za tym idzie - jakie jest uzasadnienie, aby zajezdnia nie byla w Mojczy czy Domaszewicach, a np. miala byc na Dobromyslu czy w okolicach zalesia? Oczywiscie teoretyzuje, ale co np z okolicami Sandomierskiej? Po poludniowej stronie zajezdnia tak, ale po polnocnej juz nie? Tu powinien byc wymog odleglosci od srodmiescia, a nie granic administracyjnych Kielc, bo to tylko zawyza stawke wkm. Naprawde nie wiem co to ma na celu.
5) Jak zauwazyl Bartek - jesli jest wymog posiadania budynku, to najpierw trzeba go zaprojektowac, potem dostac pozwolenie (a jak nie ma PZP dostac decyzje o WZ) i go wybudowac. A to juz jest jeszcze wiekszy problem. Dlaczego nie mozna serwisowac poza zajezdnia? Dla przykladu ITS przez wiele lat serwisowal tabor (nie wiem czy jeszcze to robi) pod Radomiem w Mleczkowie.
Analizujac powyzsze mamy:
1) zapis ograniczajacy konkurencje, ale dajacy sie ominac np. poprzez wejscie PKSu w konsorcjum, jednak to moze wplywac na zwiekszenie stawki wkm.
2) zapis podwyzszajacy cene wkm
3) zapis wykazujacy niechec utrzymania komunikacji na przyzwoitym poziomie.
4) zapis podwyzszajacy cene wkm, ktory w ogole jest dla mnie dziwny.
5) zapis podwyzszajacy cene wkm
Konkludujac - przetarg wg mnie napisany pod MPK, a do tego gwarantujacy jedna rzecz - wysoka cene wkm, zwlaszcza w kontekscie tylko 5 letniej obslugi. Stad tez, jak juz mowilem niektorym z Was osobiscie - pieniadze pozyskane na zakup tych autobusow z UE to w duzej mierze pieniadze wyrzucone w bloto. No moze nie w bloto, a w czyjas kieszen, np. zajezdnie. Moje czarnowidztwo wlasnie na tym polega, ze stawka w tym przetargu bedzie porownywalna ze stawka przetargu na obsluge wlasnymi autobusami. A w kasie miasta zostaloby jedynie 31 milionow.
Ico najwazniejsze - takie MPK ma najwieksze szanse na wygrana, bo ma zamortyzowane juz wszystkie budynki i zajezdnie. A jesli beda chcieli, to naprawde nie ma problemu, zeby trzymali te autobusy w obecnej zajezdni, a skad wziac miejsce? wywalic gdzie indziej stare trupy. Jak? Oto kilka sposobow:
-nocowac na petlach
-wydzierzawic kawalek jakiegokolwiek poletka i tam je trzymac (mozna oczywiscie bawic sie w rotacje z tymi ze starej umowy na zajezdni)
Ot i tyle:) Poczekamy na wyniki, ale naprawde nie widze tego zbyt rozowo. Jedynymi, ktorzy moga wg mnie w tym przetargu sie liczyc jest MPK i PKS w konsorcjum z jakas inna firma.
PS. W dalszym ciagu uwazam, ze uruchamianie z tych kilometrow nowych linii, jedyne do czego sie przyczyni, to do wzrostu cen biletow. Co z tego, ze Lubawski podobno obiecal finansowanie dodatkowych kilometrow? Za rok z hakiem sa wybory i po wyborach mozna bedzie znowu kombinowac przy stawkach i nie patrzec na poprzednie obietnice. Zwlaszcza, ze nikt nigdy nie zakladal zwiekszenia liczby pasazerow (tez genialne zalozenie). 1) O ile obecnie do komunikacji w Kielcach doklada sie prawie 17 milionow rocznie, trzeba bedzie dolozyc kolejne 12. A wtedy deficyt komunikacji kieleckiej bedzie wrecz ogromny, bo na kazdego pasazera przypadnie 0,9 zl, co oznacza, ze realny koszt biletu bedzie praktycznie dwukrotnie wyzszy od obecnego (po podliczeniu ulg), a sam poziom rentownosci spadnie prawie do poziomu komunikacji warszawskiej (ktora oprocz tramwajow ma metro i SKM do utrzymania).
2) ZTM wg mnie nie zmniejszy ilosci kilometrow MPK, ktore obecnie realizuje praktycznie maksimum zagwarantowane umowa, czyli 109%. Gdyby im sciac do 90%, wtedy mozna mowic o zoptymalizowaniu funkcjonowania, bo te 19% to w koncu prawie 2 mln wkm, co po odjeciu 2,4 mln z nowego przetargu daloby zwiekszenie tylko o 500 tysiecy wkm, a finansowania o 2,5 mln.
Dlatego tez nie wyobrazam sobie innego scenariusza jak podwyzka cen. No oczywiscie zawsze moze byc strajk i wrecz wojna wtedy, bo miasto nie bedzie moglo w trybie bezprzetargowym przekazac obslugi ponownie MPK, a zgodnie z umowa, ta bedzie musiala byc zerwana.
-
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36