Autobusy miejskie w Kielcach reklamują tylko PiS?
Mieszkańców Kielc niepokoją plakaty wyborcze na miejskich autobusach. Dlaczego? Bo wszystkie promują tę samą partię.
Reklamy wyborcze jakie można zobaczyć na kieleckich miejskich autobusach promują kandydatów jednej partii - Prawa i Sprawiedliwości. Za zdjęciu reklama.
Na reklamie wyborczej w tym roku postanowiło zarobić Miejski Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach. Co ciekawe, z usług firmy korzystają, jak do tej pory, kandydaci Prawa i Sprawiedliwości. Zastanawiające jest to, że dwóch z nich to pracownicy kieleckiej firmy komunikacyjnej.
- Dlaczego na reklamach w autobusach występują tylko kandydaci Prawa i Sprawiedliwości - pyta czytelnik ‘Echa Dnia” (nazwisko do wiadomości redakcji). - Czyżby Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach włączyło się w kampanię wyborczą sprzedając miejsce na reklamy tylko dla działaczy tej partii? Jeśli tak, to chyba nie zbyt dobrze świadczy to o firmie, której udziały przecież posiada miasto. Czy nie nepotyzmem zwie się to, że w autobusach reklamuje się dyrektor spółki pracowniczej Kieleckie Autobusu i szef związku zawodowego w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji? Czyżby panowie otrzymali preferencyjne ceny? - pyta zirytowany czytelnik.
Mowa o Jarosławie Karysiu i Bogdanie Latosińskim. Ten pierwszy obecnie pełni funkcje dyrektora w spółce pracowniczej Kieleckie Autobusy utworzonej przez załogę Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji, a startuje z listy Prawa i Sprawiedliwości do Rady Miasta. Drugi startuje do Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego, jest on wieloletnim szefem zakładowej Solidarności.
Reklamy obu panów umieszczone są na szybach autobusów. Zaś tylne ściany kilku autobusów zdobi podobizna Grzegorza Banasia, kandydata z Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Kielc.
NA RAZIE PIS
Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK tłumaczy, że z propozycją reklamową na wybory firma występowała do wszystkich komitetów wyborczych, ale na razie tylko Prawo i Sprawiedliwość jako pierwsze skorzystało z propozycji.
- To jednak nie koniec, bo wkrótce pojawi się autobus z reklamą Jacka Kowalczyka, kandydata Polskiego Stronnictwa Ludowego na prezydenta Kielc. Pojawią się w boksach reklamy kandydatów ze stowarzyszenia Porozumienie Samorządowe oraz kandydatów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie jest więc tak, że zamykamy się na jedną tylko partię - wyjaśnia prezes Śreniawska.
Dodaje, że firma, którą zarządza jako spółka handlowa, nie może pozwolić sobie na darmowe reklamy osób związanych z firmą. Przyznaje jednak, że zarówno Bogdan Latosiński jak i Jarosław Karyś skorzystali z ulgi, która przysługuje pracownikom MPK. - To rabaty około 10 procent - informuje Śreniawska.
BOKSY ZAJĘTE
Bogdan Latosiński nie krył zdenerwowania pytaniem o reklamy i o opłacenie ich. - Rameczki z moimi zdjęciami jeżdżą w 25 autobusach, bo na tyle było mnie stać, za wszystko zapłaciłem, chociaż, jako przewodniczący Rady Nadzorczej w Kieleckich Autobusach, za symboliczną złotówkę mogłem zablokować wszystkie ramki i nikt nie mógłby powiedzieć złego słowa. Nie zamierzam na sukcesach spółki pracowniczej budować swojego kapitału wyborczego, startuję, żeby o ile uda mi się wygrać, zrobić coś dobrego dla regionu - mówi Bogdan Latosiński.
Za reklamę na tylnej ścianie autobusu, w okresie wyborczym kandydat na miesiąc zapłaci około 900 złotych. Za to koszt jednej ramki wyborczej w 25 autobusach na tydzień, przy czym projekt i umieszczanie ramki po stronie zamawiającego wynosi 36 złotych. Potencjalni kandydaci jednak nie mają co się cieszyć, ponieważ wszystkie ramki są już... zarezerwowane.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 1/71879029