Kierowcy MPK
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
ja też miałem nieprzyjemną sytuacje, już mi się nawet nie chce opowiadać, ale też z tym panem z wąsami... albo i opowiem.
Czekałem na przystanku Oś. Pod Dalnia, podjeżdża 15, widze, że jakiś koleś biegnie, no to stanąłem jedną nogą na chodniku, a drugą w autobusie, co by kierowca się zorientował, że ktoś biegnie i zaczeka (a ten ktoś był jakieś 15metrów od autobusu). Jakieś 3 sekundy po otwarciu drzwi kierowca drzwi zamknął a ja odruchowo się cofnąłem co by mi nogi nie przycięło. Oczywiście ten chłopak co biegł w momencie zamknięcia się drzwi był jakieś 2 metry od autobusu, ale po co czekać. Wkurzyłem się i zacząłem biec na następny przystanek, zdązyłem, wchodze do autobusu i ide do kierowcy i pytam sie: Przepraszam, nie widział pan, że ktoś biegnie i nie mógł się pan zatrzymać?, na to dostałem odpowiedź: a Ty co? z klatki się urwałeś? Ja zaraz po policje dzwonie i spieprzaj mi stąd gówniarzu i trzasnął tą szybką co się podaje bilety/pieniądze... No i to jest koniec opowieści. Wiem, że może z mojej strony nie było to zbyt odpowiedzialne i godne pochwalenia, ale większość kierowców jak widzi, że ktoś biegnie to sami zaczekają, a ten pan mimo iż to zasugerowałem to i tak ruszył..
Sprawe zgłosiłem pod numer mpk, no ale zapewne skończyło się to tak jak mówicie...
ps. rzecz działa się jakoś w grudniu, na linii nr 15, numer chyba 570 ale nie jestem pewien, więc już sprawa troche przedawniona, tymbardziej, że miałbym problem z ustaleniem dokładnej daty..
Czekałem na przystanku Oś. Pod Dalnia, podjeżdża 15, widze, że jakiś koleś biegnie, no to stanąłem jedną nogą na chodniku, a drugą w autobusie, co by kierowca się zorientował, że ktoś biegnie i zaczeka (a ten ktoś był jakieś 15metrów od autobusu). Jakieś 3 sekundy po otwarciu drzwi kierowca drzwi zamknął a ja odruchowo się cofnąłem co by mi nogi nie przycięło. Oczywiście ten chłopak co biegł w momencie zamknięcia się drzwi był jakieś 2 metry od autobusu, ale po co czekać. Wkurzyłem się i zacząłem biec na następny przystanek, zdązyłem, wchodze do autobusu i ide do kierowcy i pytam sie: Przepraszam, nie widział pan, że ktoś biegnie i nie mógł się pan zatrzymać?, na to dostałem odpowiedź: a Ty co? z klatki się urwałeś? Ja zaraz po policje dzwonie i spieprzaj mi stąd gówniarzu i trzasnął tą szybką co się podaje bilety/pieniądze... No i to jest koniec opowieści. Wiem, że może z mojej strony nie było to zbyt odpowiedzialne i godne pochwalenia, ale większość kierowców jak widzi, że ktoś biegnie to sami zaczekają, a ten pan mimo iż to zasugerowałem to i tak ruszył..
Sprawe zgłosiłem pod numer mpk, no ale zapewne skończyło się to tak jak mówicie...
ps. rzecz działa się jakoś w grudniu, na linii nr 15, numer chyba 570 ale nie jestem pewien, więc już sprawa troche przedawniona, tymbardziej, że miałbym problem z ustaleniem dokładnej daty..
po pierwsze to nie mozna sobie od tak wsadzac nogi miedzy drzwi bo jak by tak kazdy chcial robic to autobusy by po 10 minut staly na przystankumlodass pisze: widze, że jakiś koleś biegnie, no to stanąłem jedną nogą na chodniku, a drugą w autobusie, co by kierowca się zorientował, że ktoś biegnie i zaczeka ... i trzasnął tą szybką co się podaje bilety/pieniądze...
... na linii nr 15, numer chyba 570 ale nie jestem pewien, więc już sprawa troche przedawniona, tymbardziej, że miałbym problem z ustaleniem dokładnej daty..
a po drugie to mylisz sie cos bo 570 to jelcz PR110 a w tych autobusach nie ma szybki którą sie "trzaska" takie sa tylko w Ikarusach wiec najpierw sie dokladnie zastanow nad tym co piszesz...
co innego jak ktoś dopiero z domu wychodzi, a co innego jak ktoś jest kilkanaście metrów od autobusu - ale przyznaje, że nie jest to czyn godny do naśladowania. Zrobiłem tak gdyż na przystanku byłem jedyną osobą wsiadającą i wiedziałem, że jak tak nie zrobie to chłopak nie zdąży. No, 5 sekund to na prawde duże opóźnienie.
Apropo tego autobusu - no to nie wiem czym trzasnął ale napewno czymś trzasnął - może będzie mi dane sprawdzić czym - na pewno napisze.
Apropo tego autobusu - no to nie wiem czym trzasnął ale napewno czymś trzasnął - może będzie mi dane sprawdzić czym - na pewno napisze.
Ja dzisiaj jechałem autobusem na lini 46, prowadzonym przez kobiete tą samą, która jeździ od jakiś 2-3miesięcy w MPK. Prowadziła pewnie (chodź torszkę za wolno) i bezpiecznie. Na każdym przystanku po wejściu wszystkich pasażerów był słyszalny dzwonek ostrzegawczy i dopiero się zamykały drzwi co mi osobiście się bardzo podobało (bo większość kierowców MPK nie używa dzwonka ostrzegawczego lub używa w czasie wysiadania jeszcze pasażerów. Ale to jest pozytywny post o kierowcy MPK 
Limp
-
Patol
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1064
- Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Pamietasz może numer boczny?? Bo ciekaw jestem jaki teraz autobus przygarneła.Limp pisze:Ja dzisiaj jechałem autobusem na lini 46, prowadzonym przez kobiete tą samą, która jeździ od jakiś 2-3miesięcy w MPK. Prowadziła pewnie (chodź torszkę za wolno) i bezpiecznie. Na każdym przystanku po wejściu wszystkich pasażerów był słyszalny dzwonek ostrzegawczy i dopiero się zamykały drzwi co mi osobiście się bardzo podobało (bo większość kierowców MPK nie używa dzwonka ostrzegawczego lub używa w czasie wysiadania jeszcze pasażerów. Ale to jest pozytywny post o kierowcy MPK
Dzisiaj na linii 8 kierowca Jelcza jechał tak jak by był pijany. Gdy jechał w kierunku Ślichowic na ul.Grunwaldzkiej nie wjechał na wiadukt tylko pojechał prosto. Na następnym przystanku otworzył tylko przednie drzwi, a gdy ruszał otworzył następne. A prócz tego próbował ruszyć na "luzie". Potem przy szpitalu zaczął wykręcać, pasażerów wysadził na przystanku Grunwaldzka- szpital i gdzieś pojechał... 
-
Patol
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1064
- Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Autobus należy do niej
Joanna Badowska jest drugą panią "za kółkiem” w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji w Kielcach
Wcześniej pracowała jako kierownik wycieczek. Prowadzenie autobusu tak bardzo przypadło jej do gustu, że postanowiła spróbować sił jako kierowca autobusu miejskiego.
- Dla moich znajomych i rodziny to był szok, gdy dowiedzieli się, że będę kierowcą autobusu. Z czasem się jednak oswoili i przyzwyczaili do tej myśli, a jak widzą, że praca sprawia mi radość i satysfakcję, to cieszą się razem ze mną - z uśmiechem podkreśla Joanna Badowska.
DRUGA KOBIETA "ZA KÓŁKIEM”
W październiku pisaliśmy o tym, jak Małgorzata Nassalska z Kielc, pierwsza kobieta w historii kieleckiej firmy przewozowej i prawdopodobnie pierwsza pani w województwie świętokrzyskim, zasiadła za kierownicą miejskiego autobusu. Pani Gosia przetarła szlaki, ponieważ po tym, jak się odważyła do firmy zgłosiła się Joanna Badowska. Pierwsza pani kierowca zasila obecnie załogę na zajezdni Pakosz w Kielcach, a pani Joasia jest już stałym członkiem załogi przy ulicy Jagiellońskiej.
- Na początku jeździłam ze starszym kierowcą - patronem, który uczył mnie jak radzić sobie na ulicach. Po pięciu dniach pojechałam w trasę sama i tak jest do tej pory, a minęło już kilka dobrych tygodni - cieszy się pani Joanna.
DOWODY SYMPATII
Podkreśla, że w większości spotyka się z ogromną sympatią ze strony osób, które codziennie wozi. - Bardzo miło jest słyszeć, gdy pasażerowie mówią: "O przyjechała nasza pani”, albo że cieszą się, że to ja ich będę dzisiaj wiozła. Mam wiele dowodów życzliwości ze strony kielczan, gratulują mi odwagi i życzą powodzenia. To bardzo podbudowuje i sprawia, że miło jest iść do pracy - podkreśla pani kierowca.
Ulubionymi liniami nowej pracownicy kieleckiej firmy są: 4, 33 i 44, a zawsze można ją zobaczyć w niskopodłogowym solarisie, który jest jej już na stałe przypisany. Życzymy szerokiej drogi!
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /888008143
A dokładniej jezdzi #315
Joanna Badowska jest drugą panią "za kółkiem” w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji w Kielcach
Wcześniej pracowała jako kierownik wycieczek. Prowadzenie autobusu tak bardzo przypadło jej do gustu, że postanowiła spróbować sił jako kierowca autobusu miejskiego.
- Dla moich znajomych i rodziny to był szok, gdy dowiedzieli się, że będę kierowcą autobusu. Z czasem się jednak oswoili i przyzwyczaili do tej myśli, a jak widzą, że praca sprawia mi radość i satysfakcję, to cieszą się razem ze mną - z uśmiechem podkreśla Joanna Badowska.
DRUGA KOBIETA "ZA KÓŁKIEM”
W październiku pisaliśmy o tym, jak Małgorzata Nassalska z Kielc, pierwsza kobieta w historii kieleckiej firmy przewozowej i prawdopodobnie pierwsza pani w województwie świętokrzyskim, zasiadła za kierownicą miejskiego autobusu. Pani Gosia przetarła szlaki, ponieważ po tym, jak się odważyła do firmy zgłosiła się Joanna Badowska. Pierwsza pani kierowca zasila obecnie załogę na zajezdni Pakosz w Kielcach, a pani Joasia jest już stałym członkiem załogi przy ulicy Jagiellońskiej.
- Na początku jeździłam ze starszym kierowcą - patronem, który uczył mnie jak radzić sobie na ulicach. Po pięciu dniach pojechałam w trasę sama i tak jest do tej pory, a minęło już kilka dobrych tygodni - cieszy się pani Joanna.
DOWODY SYMPATII
Podkreśla, że w większości spotyka się z ogromną sympatią ze strony osób, które codziennie wozi. - Bardzo miło jest słyszeć, gdy pasażerowie mówią: "O przyjechała nasza pani”, albo że cieszą się, że to ja ich będę dzisiaj wiozła. Mam wiele dowodów życzliwości ze strony kielczan, gratulują mi odwagi i życzą powodzenia. To bardzo podbudowuje i sprawia, że miło jest iść do pracy - podkreśla pani kierowca.
Ulubionymi liniami nowej pracownicy kieleckiej firmy są: 4, 33 i 44, a zawsze można ją zobaczyć w niskopodłogowym solarisie, który jest jej już na stałe przypisany. Życzymy szerokiej drogi!
A dokładniej jezdzi #315
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Kulturalniej za kierownicą miejskiego autobusu
Kierowcy autobusów komunikacji miejskiej w Kielcach będą szkoleni jak kulturalnie obsługiwać pasażerów. Pierwsza tura szkoleń, która obejmie około 70 osób i rozpocznie się w lutym. Pełną parą szkolenia ruszą w maju- zapowiada Marek Wołoch, prezes MPK. W kursach uczestniczyć ma psycholog, który będzie dokonywał ocen osobowości i prowadził różnego rodzaju treningi.
"Szkolenia mają uzmysłowić kierowcom ich rolę, nauczyć innego zachowania, a także przygotować merytorycznie młodych kierowców, których kilkudziesięciu przyjęto w zeszłym roku do pracy"- stwierdził Marek Wołoch.
Jego zdaniem, tego typu kursy są bardzo potrzebne, a wynika to m.in z analizy zgłoszeń na dyżurny telefon MPK. Ponadto kierowcy, są świadkami wielu niebezpiecznych zdarzeń w autobusach. Kursy dotyczyć mają więc także sfery bezpieczeństwa.
http://www.radio.kielce.pl/index.php?go ... =1&menu2=0
Kierowcy autobusów komunikacji miejskiej w Kielcach będą szkoleni jak kulturalnie obsługiwać pasażerów. Pierwsza tura szkoleń, która obejmie około 70 osób i rozpocznie się w lutym. Pełną parą szkolenia ruszą w maju- zapowiada Marek Wołoch, prezes MPK. W kursach uczestniczyć ma psycholog, który będzie dokonywał ocen osobowości i prowadził różnego rodzaju treningi.
"Szkolenia mają uzmysłowić kierowcom ich rolę, nauczyć innego zachowania, a także przygotować merytorycznie młodych kierowców, których kilkudziesięciu przyjęto w zeszłym roku do pracy"- stwierdził Marek Wołoch.
Jego zdaniem, tego typu kursy są bardzo potrzebne, a wynika to m.in z analizy zgłoszeń na dyżurny telefon MPK. Ponadto kierowcy, są świadkami wielu niebezpiecznych zdarzeń w autobusach. Kursy dotyczyć mają więc także sfery bezpieczeństwa.
http://www.radio.kielce.pl/index.php?go ... =1&menu2=0