Nasze Mazy jadą na Śląsk
Cztery niskopodłogowe autobusy kieleckiego MPK pojechały w piątek na Śląsk. - Wozy na razie wydzierżawiliśmy, ale liczymy na ich sprzedaż - mówi szefowa miejskiego przewoźnika.
Mazy wydzierżawiliśmy do końca roku przewoźnikowi jeżdżącemu na Śląsku. Nie jest tajemnicą, że szukamy na nie nabywców, bo to jednak dosyć nietypowy model, a chcemy ujednolicić tabor i zaoszczędzić na kosztach.
Liczymy, że uda się jeszcze wypożyczyć kolejne trzy wozy* - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Jej zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby udało się kupić w zamian solarisy, mercedesy lub miejskie modele polskiego autosana.
Autobusy Maz 203 są stosunkowo nowe, wszystkie wyprodukowano w 2008 roku. Średnia wieku w kieleckim MPK to 10 lat, a pasażerów wożą nadal kilkunastoletnie jelcze. - Jelcze wymieniamy systematycznie na nowe wozy, kolejna partia solarisów przyjedzie w ciągu kilku miesięcy. Na dzierżawie i ewentualnej sprzedaży mazów jeszcze możemy zarobić. Mamy też sporą rezerwę 23 wozów do wykorzystania w razie awarii któregoś ze 144 podstawowych autobusów - wyjaśnia szefowa MPK.
Zakup mazów, których MPK ma 18 sztuk, budził sporo kontrowersji. Mówiono, że ich stosunkowo niska cena odbiła się na jakości. Przedstawiciele MPK przyznawali, że na początku mieli problemy z ich eksploatacją. - Ale jest coraz łatwiej w miarę nabywania doświadczenia - zapewnia prezes Śreniawska.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... Slask.html
* Wg obliczeń wychodziłoby, że te 3 sztuki są już wypożyczone...