Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
Arkadiusz92
- Posty: 224
- Rejestracja: 23 sierpnia 2011, o 21:24
- Kontakt:
-
Arkadiusz92
- Posty: 224
- Rejestracja: 23 sierpnia 2011, o 21:24
- Kontakt:
-
Arkadiusz92
- Posty: 224
- Rejestracja: 23 sierpnia 2011, o 21:24
- Kontakt:
- GooDek_238
- Posty: 329
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, o 18:55
- Lokalizacja: Kielce
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Cegłami i łomem zaatakował autobus
Chwilę grozy przeżyli we wtorek rano pasażerowie jadący autobusem linii 22. Na ich oczach jedne z pasażerów wyjął z siatki cegły, łom, butelki i zaczął rozbijać je wewnątrz miejskiego autobusu.
- To prawdopodobnie był przygotowany atak, bo ten mężczyzna wniósł do autobusu siatkę w której miał cegły, łom, butelki - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK.
Pasażer zaczął rozbijać butelki, tłuc cegłami i metalowym prętem w kasowniki i automat do sprzedaży biletów. Na szczęście autobus znajdował się niedaleko od zajezdni MPK przy ulicy Jagiellońskiej i kierowca natychmiast zjechał na bazę, gdzie wezwano policję i obezwładniono sprawcę.
- Widok wnętrza autobusu był straszny. Wszędzie szkło i krew mężczyzny, który w trakcie szamotaniny się pokaleczył. Kasowniki i automat nadają się tylko do wymiany. Na szczęście nasze autobusy i sprzęt sa ubezpieczone, ale i tak szkoda tych pieniędzy, przez czyiś głupi wybryk -dodaje prezes Śreniawska.
Poza sprawcą nikt nie ucierpiał. 55 - letni mężczyzna jest przesłuchiwany przez policję.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /972737557
Chwilę grozy przeżyli we wtorek rano pasażerowie jadący autobusem linii 22. Na ich oczach jedne z pasażerów wyjął z siatki cegły, łom, butelki i zaczął rozbijać je wewnątrz miejskiego autobusu.
- To prawdopodobnie był przygotowany atak, bo ten mężczyzna wniósł do autobusu siatkę w której miał cegły, łom, butelki - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK.
Pasażer zaczął rozbijać butelki, tłuc cegłami i metalowym prętem w kasowniki i automat do sprzedaży biletów. Na szczęście autobus znajdował się niedaleko od zajezdni MPK przy ulicy Jagiellońskiej i kierowca natychmiast zjechał na bazę, gdzie wezwano policję i obezwładniono sprawcę.
- Widok wnętrza autobusu był straszny. Wszędzie szkło i krew mężczyzny, który w trakcie szamotaniny się pokaleczył. Kasowniki i automat nadają się tylko do wymiany. Na szczęście nasze autobusy i sprzęt sa ubezpieczone, ale i tak szkoda tych pieniędzy, przez czyiś głupi wybryk -dodaje prezes Śreniawska.
Poza sprawcą nikt nie ucierpiał. 55 - letni mężczyzna jest przesłuchiwany przez policję.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /972737557
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Furiat zdemolował miejski autobus. Straty na kilkanaście tysięcy
We wtorek po godz. 6 niskopodłogowym mazem na linii nr 22 jechało kilku pasażerów. - Na przystanku wsiadł mężczyzna z siatką. Wyjął jakieś butelki, które zaczął tłuc, a potem cegłą i łomem zaczął demolować wnętrze pojazdu. Zniszczył kasowniki, automat, fotele, uszkodził kabinę kierowcy i sam się skaleczył - opowiada Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Kierowca zawiadomił dyspozytora i podjechał na zajezdnię autobusową przy ul. Jagiellońskiej. - Ochrona próbowała go obezwładnić, ale nie było szans. Uspokoił się dopiero na widok policji. Możemy się tylko cieszyć, że nikomu nic się nie stało - dodaje prezeska.
Napastnik to 55-letni kielczanin. - Był trzeźwy, a straty są pokaźne. Same kasowniki są wycenione na ok. 5 tys. zł. Kolejne 8 tysięcy kosztował zniszczony automat do sprzedaży biletów - wylicza Kamil Tokarski z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.
Nie wiadomo dlaczego doszło do ataku. Nieoficjalnie mówiono, że mężczyzna to recydywista, który chciał trafić na zimę za kratki. Policjanci tego jednak nie potwierdzają. - Mogę tylko powiedzieć, że będziemy dopiero to wyjaśniać. Na razie został odwieziony do szpitala - mówi Tokarski.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ascie.html
Szkoda, że MAZ, a nie jakiś stary Jelcz. Muszą go ładnie zrobić, żeby jakiś chętny go kupił
We wtorek po godz. 6 niskopodłogowym mazem na linii nr 22 jechało kilku pasażerów. - Na przystanku wsiadł mężczyzna z siatką. Wyjął jakieś butelki, które zaczął tłuc, a potem cegłą i łomem zaczął demolować wnętrze pojazdu. Zniszczył kasowniki, automat, fotele, uszkodził kabinę kierowcy i sam się skaleczył - opowiada Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Kierowca zawiadomił dyspozytora i podjechał na zajezdnię autobusową przy ul. Jagiellońskiej. - Ochrona próbowała go obezwładnić, ale nie było szans. Uspokoił się dopiero na widok policji. Możemy się tylko cieszyć, że nikomu nic się nie stało - dodaje prezeska.
Napastnik to 55-letni kielczanin. - Był trzeźwy, a straty są pokaźne. Same kasowniki są wycenione na ok. 5 tys. zł. Kolejne 8 tysięcy kosztował zniszczony automat do sprzedaży biletów - wylicza Kamil Tokarski z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.
Nie wiadomo dlaczego doszło do ataku. Nieoficjalnie mówiono, że mężczyzna to recydywista, który chciał trafić na zimę za kratki. Policjanci tego jednak nie potwierdzają. - Mogę tylko powiedzieć, że będziemy dopiero to wyjaśniać. Na razie został odwieziony do szpitala - mówi Tokarski.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ascie.html
Szkoda, że MAZ, a nie jakiś stary Jelcz. Muszą go ładnie zrobić, żeby jakiś chętny go kupił
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
Arkadiusz92
- Posty: 224
- Rejestracja: 23 sierpnia 2011, o 21:24
- Kontakt:
