Linie w sieci ZTM Kielce (0-114, A-Z)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- tester19
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 812
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:17
- Lokalizacja: Kielce - Czarnów
Dziś rarytas Ikarus obsługiwał linie 50
ikary też wskakuja czesto na linie 23 po zmianie trasy wieć zawsze to jakas duza odmiana
. Co do linii 108 pierwszy dzień i duze kłopoty z rozkładem na Podkarczówce mieli pasażerowie duzo osób wsiadło i myslało ze jedzie na Ślichowice a tu kierunek Bukówka
cóz taki czytelny rozkład. Natomiast frekwencja pierwszego dnia o godz. 12 jak to zawsze marna od Fosforytowej do Seminaryjskiej nikt nie wsiadał a autobus jechał ciągiem. Pasażerów 2 na tym odcinku 
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
Tylko tym, że 52 jedzie na Bat. Chłopskich, a 112 jest przedłużone na Malików.Daniel pisze:Czym różni się linia 52 od 112?Ziarek pisze:Na stronie ZTMu pojawiła się ankieta z propozycją przebiegu linii które mają być uruchomione w czerwcu.
Na 52 z tego co pamiętam po przejechaniu ze znajomym prawie całej zmiany to tłumów nie ma.
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Czasami się trafiło trochę więcej osób na 52.
A czy 14 zmieniła jeden z przystanków końcowych? Idąc dzisiaj do domu widziałem jak Sandomierską jechała 14 z "Pakosz pętla" na wyświetlaczu...
Każda linia ma zaprogramowane chyba tylko swoje przystanki końcowe, a nie wszystkie ja są w Kielcach, więc jakim cudem on miał Pakosz na wyświetlaczu?
Albo jadąc w środę w zeszłym tygodniu do szkoły 10, #362 (kursem który 7:18 jest na Sandomierskiej/Śląska)[po jednym kursie 10 robi 51]. 10 jedzie na Grunwaldzką koło szpitala, ale kierowca z Grunwaldzkiej skręcił w Jagiellońską (w stronę MPK), chcąc sobie ułatwić życie i jechać od razu na Artwińskiego, a nie zawracać na Grunwaldzkiej i jechać dopiero na Artwińskiego.
A czy 14 zmieniła jeden z przystanków końcowych? Idąc dzisiaj do domu widziałem jak Sandomierską jechała 14 z "Pakosz pętla" na wyświetlaczu...
Każda linia ma zaprogramowane chyba tylko swoje przystanki końcowe, a nie wszystkie ja są w Kielcach, więc jakim cudem on miał Pakosz na wyświetlaczu?
Albo jadąc w środę w zeszłym tygodniu do szkoły 10, #362 (kursem który 7:18 jest na Sandomierskiej/Śląska)[po jednym kursie 10 robi 51]. 10 jedzie na Grunwaldzką koło szpitala, ale kierowca z Grunwaldzkiej skręcił w Jagiellońską (w stronę MPK), chcąc sobie ułatwić życie i jechać od razu na Artwińskiego, a nie zawracać na Grunwaldzkiej i jechać dopiero na Artwińskiego.
Bartku zawsze czytam Twoje posty z duzym zaciekawieniem bo sa rzeczowe ale linia 102 jedzie na ślichowice a 113 w zupelnie innym kierunku wiec dac 102 przez dworzec byloby zlym pomyslem zwlaszcza ze tamtedy jezdzi 105, 46, 47 a soboty i niedziele jeszcze C.Na Paderewskiego wsiada duzo osob.B@rteK pisze:Na pierwszy rzut oka podoba mi się tylko linia 111.
113 wg mnie powinna jeździć do Dymin, przez Paderewskiego. W zamian za to można byłoby 102 puścić koło dworca.
.
Tu się urodziłem i umrzeć bym chciał tu.
Zestawienie ewidentnie pokazujace cel kursow zjazdowych, czyli dotowanie MPK.
Os. Slichowice Petla -> centrum
linia 23 - 7:40 (zjazd)
7:38 [8], 7:38 [108], 7:40 [46]
linia 23 - 8:47 (zjazd)
8:44 [45], 8:47 [42], 8:49 [46], 8:50 [47], 8:52 [102]
linia 23 - 18:18 (zjazd)
18:14 [105], 18:21 [46], 18:24 [102]
linia 23 - 18:51 (zjazd)
18:46 [46], 18:50 [8], 18:54 [105]
linia 47 - 7:23 (zjazd)
7:24 [15], 7:28 [46]
linia 47 - 16:19 (zjazd)
16:17 [42], 16:19 [105]
linia 47 - 22:19 (zjazd)
22:22 [46 zjazd...]
Os. Slichowice Petla -> centrum
linia 23 - 7:40 (zjazd)
7:38 [8], 7:38 [108], 7:40 [46]
linia 23 - 8:47 (zjazd)
8:44 [45], 8:47 [42], 8:49 [46], 8:50 [47], 8:52 [102]
linia 23 - 18:18 (zjazd)
18:14 [105], 18:21 [46], 18:24 [102]
linia 23 - 18:51 (zjazd)
18:46 [46], 18:50 [8], 18:54 [105]
linia 47 - 7:23 (zjazd)
7:24 [15], 7:28 [46]
linia 47 - 16:19 (zjazd)
16:17 [42], 16:19 [105]
linia 47 - 22:19 (zjazd)
22:22 [46 zjazd...]
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Wyniki na stan obecny (praktycznie koniec głosowania).
Linia 109
Akceptuję przebieg trasy: 511
Nie akcepuję przebiegu trasy: 203
Nie mam zdania: 737
Linia 110
Akceptuję przebieg trasy: 397
Nie akcepuję przebiegu trasy: 185
Nie mam zdania: 869
Linia 111
Akceptuję przebieg trasy: 575
Nie akcepuję przebiegu trasy: 162
Nie mam zdania: 714
Linia 112
Akceptuję przebieg trasy: 540
Nie akcepuję przebiegu trasy: 159
Nie mam zdania: 752
Linia 113
Akceptuję przebieg trasy: 506
Nie akcepuję przebiegu trasy: 126
Nie mam zdania: 819
Linia 114
Akceptuję przebieg trasy: 614
Nie akcepuję przebiegu trasy: 150
Nie mam zdania: 687
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Zjazd z pasażerami
Marcin Sztandera
Dobra wiadomość dla pasażerów i kieleckiego MPK. Autobusy zjeżdżające do zajezdni nie będą już omijać przystanków, ale miasto musi za to dodatkowo zapłacić. Zmiany wprowadzono już na kilku liniach. Ostatnie w weekend.
Chodzi o autobusy, które dojeżdżają do zajezdni i wracają z przystanków końcowych. Od lat są one oznaczone tablicą "Zjazd do zajezdni " i od lat nie zabierały pasażerów. Wożąc powietrze omijały przystanki.
To oczywiście denerwowało pasażerów, którzy stojąc na przystanku widzieli jadące, puste autobusy. Teraz ma się to zmienić.
- Wiele razy dyskutowaliśmy na ten temat, wzięliśmy po uwagę sugestie pasażerów i doszliśmy do wniosku, że w nowych rozkładach jazdy autobusy zjeżdżające do zajezdni nie będą jeździły puste. Będą zabierały pasażerów i wysadzały na ostatnim przed zajezdnią przystanku zgodnym z rozkładem danej linii - tłumaczy Barbara Damian z Zarządu Transportu Miejskiego.
W kilku przypadkach zmiany już wprowadzono. Tak jest m.in. na liniach 23 i 47, których nowe rozkłady jazdy zaczęły obowiązywać w sobotę. Kilka kursów kończy się na przystanku przy ul. Grunwaldzka - Szpital.
Barbara Damian mówi, że docelowo takich kursów będzie więcej.
Nie ulega też wątpliwości, że to korzystne rozwiązanie dla MPK, które dotąd nie dostawało z ZTM pieniędzy za dojazd i zjazd do bazy z przystanków końcowych. Przewidziano to nawet w specyfikacji przetargu, który wygrał przewoźnik, co wzbudziło spore kontrowersje władz spółki i związkowców w MPK.
Teraz w nowych rozkładach dojazdów finansowanych z kieszeni MPK będą mniej, bo np. autobus ze Ślichowic będzie jechał na koszt przewoźnika, ale tylko z Grunwaldzkiej do zajezdni. - To może jakiś minimalny ukłon w nasza stronę, ale przede wszystkim duża wygoda dla pasażerów, którzy teraz mogą skorzystać z dodatkowych połączeń - podkreśla Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Podobnego zdania jest Bogdan Latosiński, szef zakładowej "S" i członek rady nadzorczej MPK.
- Miesięcznie mamy około 45 tys. kilometrów dojazdowych, za które płaci MPK. Teraz będzie o kilka tysięcy mniej, a skorzystają pasażerowie - mówi Latosiński.
Barbara Damian zaprzecza, że to nagięcie specyfikacji przetargowej. - Zgodnie z umową, płacimy za kursy realizowane zgodnie z rozkładami jazdy. I tak jest w tym przypadku, bo rozkłady jazdy są dostosowane do takich połączeń. Poza tym pasażerowie będą normalnie kasować bilety - mówi urzędniczka.
Twierdzi, że dzięki tej zmianie MPK zapłacą za kilka tysięcy kilometrów miesięcznie więcej. Każdy kilometr kosztuje ZTM ok. 5 złotych. - Nie wiemy ile takich połączeń jeszcze przybędzie. To zależy od reakcji pasażerów - zapowiada.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... erami.html
warto też zobaczyć ---> http://www.radio.kielce.pl/page,,Ocen-p ... 64ff6.html
Marcin Sztandera
Dobra wiadomość dla pasażerów i kieleckiego MPK. Autobusy zjeżdżające do zajezdni nie będą już omijać przystanków, ale miasto musi za to dodatkowo zapłacić. Zmiany wprowadzono już na kilku liniach. Ostatnie w weekend.
Chodzi o autobusy, które dojeżdżają do zajezdni i wracają z przystanków końcowych. Od lat są one oznaczone tablicą "Zjazd do zajezdni " i od lat nie zabierały pasażerów. Wożąc powietrze omijały przystanki.
To oczywiście denerwowało pasażerów, którzy stojąc na przystanku widzieli jadące, puste autobusy. Teraz ma się to zmienić.
- Wiele razy dyskutowaliśmy na ten temat, wzięliśmy po uwagę sugestie pasażerów i doszliśmy do wniosku, że w nowych rozkładach jazdy autobusy zjeżdżające do zajezdni nie będą jeździły puste. Będą zabierały pasażerów i wysadzały na ostatnim przed zajezdnią przystanku zgodnym z rozkładem danej linii - tłumaczy Barbara Damian z Zarządu Transportu Miejskiego.
W kilku przypadkach zmiany już wprowadzono. Tak jest m.in. na liniach 23 i 47, których nowe rozkłady jazdy zaczęły obowiązywać w sobotę. Kilka kursów kończy się na przystanku przy ul. Grunwaldzka - Szpital.
Barbara Damian mówi, że docelowo takich kursów będzie więcej.
Nie ulega też wątpliwości, że to korzystne rozwiązanie dla MPK, które dotąd nie dostawało z ZTM pieniędzy za dojazd i zjazd do bazy z przystanków końcowych. Przewidziano to nawet w specyfikacji przetargu, który wygrał przewoźnik, co wzbudziło spore kontrowersje władz spółki i związkowców w MPK.
Teraz w nowych rozkładach dojazdów finansowanych z kieszeni MPK będą mniej, bo np. autobus ze Ślichowic będzie jechał na koszt przewoźnika, ale tylko z Grunwaldzkiej do zajezdni. - To może jakiś minimalny ukłon w nasza stronę, ale przede wszystkim duża wygoda dla pasażerów, którzy teraz mogą skorzystać z dodatkowych połączeń - podkreśla Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Podobnego zdania jest Bogdan Latosiński, szef zakładowej "S" i członek rady nadzorczej MPK.
- Miesięcznie mamy około 45 tys. kilometrów dojazdowych, za które płaci MPK. Teraz będzie o kilka tysięcy mniej, a skorzystają pasażerowie - mówi Latosiński.
Barbara Damian zaprzecza, że to nagięcie specyfikacji przetargowej. - Zgodnie z umową, płacimy za kursy realizowane zgodnie z rozkładami jazdy. I tak jest w tym przypadku, bo rozkłady jazdy są dostosowane do takich połączeń. Poza tym pasażerowie będą normalnie kasować bilety - mówi urzędniczka.
Twierdzi, że dzięki tej zmianie MPK zapłacą za kilka tysięcy kilometrów miesięcznie więcej. Każdy kilometr kosztuje ZTM ok. 5 złotych. - Nie wiemy ile takich połączeń jeszcze przybędzie. To zależy od reakcji pasażerów - zapowiada.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... erami.html
warto też zobaczyć ---> http://www.radio.kielce.pl/page,,Ocen-p ... 64ff6.html
<klawy tekścik w tym miejscu>
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Autobusy pojadą inaczej. Zmieni się 11 linii
Szykuje się ważna zmiana w kursowaniu komunikacji miejskiej na Ślichowice. Przemeblowanie czeka aż 11 linii autobusowych, które mają omijać niebezpieczny wyjazd z ul. Piekoszowskiej na Grunwaldzką.
- Musieliśmy znaleźć sposób na unikniecie wyjazdu z Piekoszowskiej w Grunwaldzką. Kierowcy z MPK od dawna zgłaszali, że skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne i trudne do pokonania. Mają rację. Sam próbowałem parokrotnie tamtędy wyjechać, czekanie trwało nawet kilka minut chociaż jechałem samochody osobowym - mówi Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc, który koordynuje prace specjalnej komisji odpowiedzialnej za usprawnienie komunikacji miejskiej, a tworzonej przez urzędników ratusza, Miejskiego Zarządu Dróg, Zarządu Transportu Miejskiego oraz MPK.
Teraz jest tak, że autobusy m.in. z Malikowa, Ślichowic i osiedla Pod Dalnią skręcają przed marketem Lidl w ulicę Piekoszowską, a potem w ul. Grunwaldzką. - Tu w praktyce muszą przeciąć aż 6 pasów ruchu przez Grunwaldzką. Żeby tego dokonać często trzeba czekać nawet 5 minut, co powoduje spóźnienia. Albo wymusić przejazd na kierowcach jadących ulicą Grunwaldzką do centrum, bo inaczej wyjechać się nie da - mówi Bogdan Latosińki, szef zakładowej "S" i przedstawiciel MPK w speckomisji.
Rozwiązaniem byłaby budowa sygnalizacji świetlnej. Ale ten pomysł nie jest na razie brany pod uwagę. - Światła spowolniłyby przejazd na Ślichowice, a sama inwestycja jest dosyć kosztowana przy tak rozległym skrzyżowaniu. Poza tym nie da się jej szybko zrealizować - wylicza Gruszewski.
Drogowcy zastanawiali się także nad rezygnacją z wjazdu w Piekoszowską. - Ale to też złe rozwiązanie. Z komunikacji miejskiej korzysta bardzo dużo dzieci, które po takiej zmianie musiałby przechodzić przez ruchliwą Grunwaldzką, by dojśc do szkół na Czarnowie i Pod Dalnią - mówi Latosiński. Z podobnych względów odpadł pomysł puszczenia autobusów tylko Piekoszowską, bo to z kolei utrudniłoby dojście wielu pacjentom do szpitala wojewódzkiego i pobliskich przychodni.
Wreszcie MPK zaproponowało, żeby linie podzielić i ewentualnie uruchomić dodatkowe linie unijne. - Ten pomysł wydaje się najlepszy i został wybrany do realizacji - mówi wiceprezydent Kielc.
I tak część linii będzie teraz kursować tylko ul. Grunwaldzką, a część tylko ul. Piekoszowską. Trwają analizy, czy konieczne będzie uruchomienie dwóch dodatkowych linii unijnych, by umożliwić dzieciom dojazd do szkół.
Takie decyzje oznaczaja też spore zmiany na samej ul. Piekoszowskiej. - Miejski Zarząd Dróg już ocenił, że autobusy mogą jeździć w obie strony po tej ulicy. Ale konieczna będzie zmiana zasad parkowania samochodów, które teraz zajmują jeden pas ruchu. Planujemy zlikwidowanie części pasów zieleni - wyjaśnia Gruszewski.
Na razie nie wiadomo, po której ulicy będą jeździły które linie. - Trwają szczegółowe analizy każdej linii, a jest ich na tym kierunku aż 11 - mówi Zbigniew Michnicki z ZTM. Podkreśla, że zmiany na pewno nie będą wprowadzone równocześnie. - Korekta jest radykalna, ale ze względu na bezpieczeństwo wydaje się korzystna. Zobaczymy jaka będzie reakcja pasażerów - tłumaczy Michnicki. Według planów, trasy zmienią się w okresie wakacji.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... linii.html
Szykuje się ważna zmiana w kursowaniu komunikacji miejskiej na Ślichowice. Przemeblowanie czeka aż 11 linii autobusowych, które mają omijać niebezpieczny wyjazd z ul. Piekoszowskiej na Grunwaldzką.
- Musieliśmy znaleźć sposób na unikniecie wyjazdu z Piekoszowskiej w Grunwaldzką. Kierowcy z MPK od dawna zgłaszali, że skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne i trudne do pokonania. Mają rację. Sam próbowałem parokrotnie tamtędy wyjechać, czekanie trwało nawet kilka minut chociaż jechałem samochody osobowym - mówi Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc, który koordynuje prace specjalnej komisji odpowiedzialnej za usprawnienie komunikacji miejskiej, a tworzonej przez urzędników ratusza, Miejskiego Zarządu Dróg, Zarządu Transportu Miejskiego oraz MPK.
Teraz jest tak, że autobusy m.in. z Malikowa, Ślichowic i osiedla Pod Dalnią skręcają przed marketem Lidl w ulicę Piekoszowską, a potem w ul. Grunwaldzką. - Tu w praktyce muszą przeciąć aż 6 pasów ruchu przez Grunwaldzką. Żeby tego dokonać często trzeba czekać nawet 5 minut, co powoduje spóźnienia. Albo wymusić przejazd na kierowcach jadących ulicą Grunwaldzką do centrum, bo inaczej wyjechać się nie da - mówi Bogdan Latosińki, szef zakładowej "S" i przedstawiciel MPK w speckomisji.
Rozwiązaniem byłaby budowa sygnalizacji świetlnej. Ale ten pomysł nie jest na razie brany pod uwagę. - Światła spowolniłyby przejazd na Ślichowice, a sama inwestycja jest dosyć kosztowana przy tak rozległym skrzyżowaniu. Poza tym nie da się jej szybko zrealizować - wylicza Gruszewski.
Drogowcy zastanawiali się także nad rezygnacją z wjazdu w Piekoszowską. - Ale to też złe rozwiązanie. Z komunikacji miejskiej korzysta bardzo dużo dzieci, które po takiej zmianie musiałby przechodzić przez ruchliwą Grunwaldzką, by dojśc do szkół na Czarnowie i Pod Dalnią - mówi Latosiński. Z podobnych względów odpadł pomysł puszczenia autobusów tylko Piekoszowską, bo to z kolei utrudniłoby dojście wielu pacjentom do szpitala wojewódzkiego i pobliskich przychodni.
Wreszcie MPK zaproponowało, żeby linie podzielić i ewentualnie uruchomić dodatkowe linie unijne. - Ten pomysł wydaje się najlepszy i został wybrany do realizacji - mówi wiceprezydent Kielc.
I tak część linii będzie teraz kursować tylko ul. Grunwaldzką, a część tylko ul. Piekoszowską. Trwają analizy, czy konieczne będzie uruchomienie dwóch dodatkowych linii unijnych, by umożliwić dzieciom dojazd do szkół.
Takie decyzje oznaczaja też spore zmiany na samej ul. Piekoszowskiej. - Miejski Zarząd Dróg już ocenił, że autobusy mogą jeździć w obie strony po tej ulicy. Ale konieczna będzie zmiana zasad parkowania samochodów, które teraz zajmują jeden pas ruchu. Planujemy zlikwidowanie części pasów zieleni - wyjaśnia Gruszewski.
Na razie nie wiadomo, po której ulicy będą jeździły które linie. - Trwają szczegółowe analizy każdej linii, a jest ich na tym kierunku aż 11 - mówi Zbigniew Michnicki z ZTM. Podkreśla, że zmiany na pewno nie będą wprowadzone równocześnie. - Korekta jest radykalna, ale ze względu na bezpieczeństwo wydaje się korzystna. Zobaczymy jaka będzie reakcja pasażerów - tłumaczy Michnicki. Według planów, trasy zmienią się w okresie wakacji.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- tester19
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 812
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:17
- Lokalizacja: Kielce - Czarnów
Kiedys na Piekoszowskiej przeciez kursowały autobusy w dwóch kierunkach zatoki są jedna na wysokości dawnej petli Na Grunwaldzkiej druga przy Przedszkolu a do tego mogli by utowrzyc przystanek na przeciwko BP tam tez jest stara zatoka
możliwości sa 
A druga sprawa to ZTM sie troche pomylił z przystankiem "Paderewskiego" dotychczas tylko dla linii 35. Zamiast dać tam rozkład 103 by sie zatrzymywała w poblizu Zytniej to oni dla 5 ten przystanek uruchomili
ech dziwne posuniecie.
A druga sprawa to ZTM sie troche pomylił z przystankiem "Paderewskiego" dotychczas tylko dla linii 35. Zamiast dać tam rozkład 103 by sie zatrzymywała w poblizu Zytniej to oni dla 5 ten przystanek uruchomili
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko