Nowe autobusy - ZTM
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
A można to jakoś uzasadnić?
Moja interpretacja jest jak widać trochę inna. Zmniejszenie kontraktu daje możliwość pozbycia się jakiejś ilości wozów bez konieczności kupna czegoś nowego wzamian. A to automatycznie obniża średnią wieku. Dzięki czemu aby w 2010 średnia wieku była mniejsza niż 10 lat, wystarczy kupno mniejszej ilości nowych autobusów.
Jeśli się mylę, to napiszcie mi gdzie popełniam błąd. Choć mam nadzieję, że jednak się mylę i że ~10 autobusów muszą kupić
Moja interpretacja jest jak widać trochę inna. Zmniejszenie kontraktu daje możliwość pozbycia się jakiejś ilości wozów bez konieczności kupna czegoś nowego wzamian. A to automatycznie obniża średnią wieku. Dzięki czemu aby w 2010 średnia wieku była mniejsza niż 10 lat, wystarczy kupno mniejszej ilości nowych autobusów.
Jeśli się mylę, to napiszcie mi gdzie popełniam błąd. Choć mam nadzieję, że jednak się mylę i że ~10 autobusów muszą kupić
Sorry, takiego mamy prezydenta...
Wystarczy, ze masz wymagana ilosc poszczegolnego rodzaju taboru i to, ze zmniejszysz kontrakt nie oznacza, ze mozesz sobie zmniejszyc liczbe autobusow, bo masz byc zawsze przygotowany do realizacji zadania na tym poziomie. Wiadmo, ze MPK podaje do ZTM liste ok. 160 wozow, a ZTM wymaga 144, ale wiadomo, ze musza miec rezerwe, moze w tym przypadku odwazyliby sie na troche mniejsza.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Mam jeszcze pomysł dotyczący wykorzystania unijnych autobusów w weekendy. Te pojazdy, które będą wolne w sobotę lub niedzielę, powinny znaleźć zatrudnienie na dotychczasowych miejskich liniach, jeśli nie kłóci się to z zasadami ich użytkowania wg UE. Jeśli jednak byłyby przeszkody, można utworzyć nowe linie weekendowe, odpowiadające normalnym w dni powszednie, ale obsługiwane nowym taborem. Niestety w SIWZ ZTM sam narzucił na siebie ograniczenie, ale może jakoś da się to obejść. Szkoda, aby te autobusy stały na zajezdni, a zamiast nich jeździła wysoka podłoga.
Wiem, że nie wszyscy są zwolennikami takiej opcji, ale patrzę tu głównie z perspektywy pasażera. No i oczywiście nie mogą być doliczane do średniej wieku w tej większej umowie.
Wiem, że nie wszyscy są zwolennikami takiej opcji, ale patrzę tu głównie z perspektywy pasażera. No i oczywiście nie mogą być doliczane do średniej wieku w tej większej umowie.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
No właśnie. Mało kto pamięta, jak ustawiony pod MPK był ten duży przetarg. Aż w oczy szczypało, ale przeszło po cichu, bo zbiegło się z zakusami na uszczęśliwianie żabojadów i słynnym strajkiem.
Więc trudno było się spodziewać, że teraz zdecydują się na coś innego. Oni mają klapki na oczach i ich sposób myślenia nie odbiega od ograniczonego umysłowo pewnego pana, który podobne bzdury wygaduje na temat "mediów publicznych" (to tak jak "domy publiczne") czy szpitali.
A jeszcze każdy się modli, żeby znów związkowcy nie wyszli na ulicę. Ich tam wali jakość komunikacji, wygoda mieszkańców. Byle do wyborów.
Więc trudno było się spodziewać, że teraz zdecydują się na coś innego. Oni mają klapki na oczach i ich sposób myślenia nie odbiega od ograniczonego umysłowo pewnego pana, który podobne bzdury wygaduje na temat "mediów publicznych" (to tak jak "domy publiczne") czy szpitali.
A jeszcze każdy się modli, żeby znów związkowcy nie wyszli na ulicę. Ich tam wali jakość komunikacji, wygoda mieszkańców. Byle do wyborów.
Chcą pracować w MPK
Po informacjach o tym, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach złożyło najkorzystniejszą ofertę w przetargu na użytkowanie 40 nowych autobusów i obsługę kilkunastu linii, wzrosło zainteresowanie pracą w tej spółce. Władysław Wotliński, członek zarządu MPK informuje, że do kadr wpłynęło już kilkadziesiąt podań.
Zdaniem prezes spółki Elżbiety Śreniawskiej zainteresowanie wynika z tego, że praca w MPK jest stabilna. Co miesiąc na konto pracowników wpływają pensje. Nie ma żadnych zawirowań, a taki rodzaj zatrudnienia jest dziś szczególnie poszukiwany.
Jeśli MPK wygra przetarg będzie musiało przyjąć nowych pracowników. Jednak, jak podkreśla Elżbieta Śreniawska, ich pensja na początku będzie niższa niż płace obecnie zatrudnionych.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Bo 40 nowych Solarisów i dogodne godziny pracy (6.00-22.00) dostaną najlepsi koledzy Bogdana, czyli osoby które najbardziej strajkowały, a ktoś nowy dostanie starego rozklekotanego Jelcza lub będzie jeździć na skoka. Gdyby wygrał Mobilis, to każdy kierowca w tej firmie dostałby Solarisa, a do MPK idziesz pracować w ciemno.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko