Zamiast tramwaju
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Zawsze kibicuję tramwajom, chociaż od biedy mogłaby to być SKM, jednak niespecjalnie widzę przyszłość przed tego rodzaju transportem w Kielcach. Czy ktoś zwrócił uwagę na to, jak mało ludzi mieszka na tyle blisko np. stacji Kielce Czarnów, żeby SKM mogła stanowić konkurencję dla autobusu, a zwłaszcza prywatnych samochodów? Zauważcie, że potencjalni pasażerowie autobusu to również wszyscy ci, którzy mieszkają w odległości powiedzmy tych kilkuset metrów od wszystkich przystanków po drodze, natomiast w przypadku SKM kolejnym przystankiem jest stacja Kielce Herbskie (w promieniu 1 km mieszka pewnie mniej osób niż w jednym dużym bloku), a potem dopiero stacja Kielce. Problem polega na tym, że tory biegną w Kielcach przeważnie daleko od skupisk ludności. Jedynym rozwiązaniem byłaby budowa sieci torowisk łączących te skupiska, (nie wystarczy tu jedna linia wzdłuż Witosa) ale to są już bardzo poważne koszty - o czym tu mówić, jeśli nawet nie bierze się pod uwagę możliwości pociągnięcia linii w kierunku dzielnic wschodnich.
Zły jest przebieg linii kolejowych, są na uboczu, przystanek kolejowy Słowik jest w miarę dobrze usytuowany (nawet bliżej niż przystanek autobusowy
). Białogon- E7, znaczna odległość od zabudowań, brak infrastruktury). Herby i Czarnów - zbyt blisko siebie, Piaski- mogą być i jeszcze są na wiadukcie
SKM wymagałaby poprowadzenia dodatkowej pary torów z rozjazdami- zmiana toru na stacji końcowej, ale przede wszystkim poprowadzeniu nowych linii, bliższych zabudowań. I skąd wziąć kasę liczoną w milonach na szynobusy, skoro nawet nie ma 0,5 mln na przyzwoity autobus. Zatrudnienie ludzi kierujących ruchem, linie i infrastruktura, pilnowanie szynobusów, obsługa pany (nawet bliżej niż przystanek autobusowy
). Białogon- E7, znaczna odległość od zabudowań, brak infrastruktury). Herby i Czarnów - zbyt blisko siebie, Piaski- mogą być i jeszcze są na wiadukcie
SKM wymagałaby poprowadzenia dodatkowej pary torów z rozjazdami- zmiana toru na stacji końcowej, ale przede wszystkim poprowadzeniu nowych linii, bliższych zabudowań. I skąd wziąć kasę liczoną w milonach na szynobusy, skoro nawet nie ma 0,5 mln na przyzwoity autobus. Zatrudnienie ludzi kierujących ruchem, linie i infrastruktura, pilnowanie szynobusów, obsługa pociągu, automaty do biletów, naprawy droższe niż autobusu- naszego miasta nie stac na to. Kielce nie są tak rozległe aby pozwalać sobie na naśladowanie Trójmiasta, tam tory biegną przez ważne miejsca. Plusy to większa niezawodność , względy ekologiczne, prestiż, nowe miejsca pracy. Może za kilka lat inwestycja się uda...
- Michel2
- Posty: 383
- Rejestracja: 20 marca 2006, o 10:21
- Lokalizacja: Ziemia Swietokrzyska :*
- Kontakt:
Na początek trochę obliczeń.
* Koszt eksploatacji EN81 w przeliczeniu na 1km wynosi ok 13zl.(Chyba ze się cos zmieniło)
* Odległość miedzy stacjami Kielce i Kielce Czrnow wynosi 3,7km.
* Odległość miedzy stacjami Kielce i Kielce Piaski wynosi 1,7km.
* Odległość miedzy stacjami Kielce i Kielce Bialogon wynosi 4,2km.
Zakładamy ze szynobusy będą kursowały 5-20 co pół godziny.
Daje nam to 30 kursów.
--------------------------------------------------
3,7km x 30 x 2 = 222km
222km x 365 = 81030km
81030km x 13zl = 1053390zl
1,7km x 30 x 2 = 102km
102km x 365 = 37230km
37230km x 13zl = 483990zl
4,2km x 30 x 2 = 252km
252km x 365 = 91980km
91980km x 13zl = 1195740zl
RAZEM: 2733120
--------------------------------------------------
Nie wiadomo jak wielu mieszkańców korzystało by z kolei, ale nie sadze by było to więcej niż 2000 dziennie.
Przy średniej cenie sprzedanego bilet 1,5zl. daje nam to sumę 1095000zl.
Oczywiście będzie trzeba uwzględnić koszty inwestycyjne, ale tym niech się już zajmie ktoś mądrzejszy niż ja.
Osobiście myślę ze warto dopłacać te 1,5-2mln zł dla szybkiego transportu i wspierania rozwoju miasta.
Oczywiście obecne położenie niektórych stacji jest nieatrakcyjne. Należy przystanek Kielce Bialogon przesunąć nieco na południe aby znajdowała się bliżej większego skupiska ludności. Za Lidlem na Podkarczowce musi powstać kolejny przystanek. Przydał by się tez przystanek koło Iskry.
* Koszt eksploatacji EN81 w przeliczeniu na 1km wynosi ok 13zl.(Chyba ze się cos zmieniło)
* Odległość miedzy stacjami Kielce i Kielce Czrnow wynosi 3,7km.
* Odległość miedzy stacjami Kielce i Kielce Piaski wynosi 1,7km.
* Odległość miedzy stacjami Kielce i Kielce Bialogon wynosi 4,2km.
Zakładamy ze szynobusy będą kursowały 5-20 co pół godziny.
Daje nam to 30 kursów.
--------------------------------------------------
3,7km x 30 x 2 = 222km
222km x 365 = 81030km
81030km x 13zl = 1053390zl
1,7km x 30 x 2 = 102km
102km x 365 = 37230km
37230km x 13zl = 483990zl
4,2km x 30 x 2 = 252km
252km x 365 = 91980km
91980km x 13zl = 1195740zl
RAZEM: 2733120
--------------------------------------------------
Nie wiadomo jak wielu mieszkańców korzystało by z kolei, ale nie sadze by było to więcej niż 2000 dziennie.
Przy średniej cenie sprzedanego bilet 1,5zl. daje nam to sumę 1095000zl.
Oczywiście będzie trzeba uwzględnić koszty inwestycyjne, ale tym niech się już zajmie ktoś mądrzejszy niż ja.
Osobiście myślę ze warto dopłacać te 1,5-2mln zł dla szybkiego transportu i wspierania rozwoju miasta.
Oczywiście obecne położenie niektórych stacji jest nieatrakcyjne. Należy przystanek Kielce Bialogon przesunąć nieco na południe aby znajdowała się bliżej większego skupiska ludności. Za Lidlem na Podkarczowce musi powstać kolejny przystanek. Przydał by się tez przystanek koło Iskry.
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Nie wiem, czy przesunięcie "Białogonu" na południe cokolwiek da - tam jest głównie zabudowa jednorodzinna - i to tylko na zachód od torów, bo na wschód jest las - nie widzę specjalnie potencjalnych klientów, zresztą niedaleko jest przystanek "Słowik". Może lepszym rozwiązaniem byłoby przesunięcie bilżej Podkarczówki, chociaż to i tak kawałek od osiedla - nie jestem pewien, czy mieszkając tam wolałbym zasuwać taki kawał, czy też poczekałbym sobie spokojnie na "13". Przystanek "Piaski" też jest w zasadzie na odludziu - poza biurowcem Kolportera i Obi nie ma tam nic - chyba, że liczymy na ruch, jaki wygeneruje Plaza. Ogólnie jestem pesymistą.Michel2 pisze:Należy przystanek Kielce Bialogon przesunąć nieco na południe aby znajdowała się bliżej większego skupiska ludności. Za Lidlem na Podkarczowce musi powstać kolejny przystanek. Przydał by się tez przystanek koło Iskry.
Zastanawiam się, co mogłoby mnie, jako mieszkańca Kielc przekonać do rezygnacji z codziennych dojazdów samochodem do pracy na rzecz np. SKM.
Przede wszystkim:
1. mała odległość przystanków od domu i pracy
2. komfort podróżowania (kto lubi jazdę w tłoku?)
3. szybkość przejazdu - zdecydowanie konkurencyjna w stosunku do samochodu
4. duża częstotliwość kursowania (to był jeden z powodów mojej rezygnacji z usług MPK swego czasu - jeśli uciekł mi autobus, to następny był za pół godziny, a więc spóźniałem się sporo do pracy)
Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić realizację tych warunków.
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Osobiście uważam że Kielce to zbyt małe miasto na takie fanaberie.
Po co kombinować, nie lepiej włożyć te pieniądze w autobusy miejskie? Zorganizować porządną komunikację autobusową, z nowoczesnym taborem, częstymi kursami, wygodnymi połączeniami i to wystarczy by ludzie przesiedli się do autobusów.
Można iśc dalej, poszerzać główne miejskie ulice i wyznaczać na nich BUS pasy. Lepiej rozwinąć to co już istnieje niż inwestować w coś co może być wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
Większość przystanków kolejowych położonych jest na odludziach. Komu się będzie chciało chodzić na nie zamiast jechać miejskim autobusem. A znowuż dowożenie ludzi autobusami na przystanki generuje dodatkowe koszty bo trzeba sobie kupić bilet i na autobus i na kolej. Bardziej chyba opłaca się jechać autobusem
Po co kombinować, nie lepiej włożyć te pieniądze w autobusy miejskie? Zorganizować porządną komunikację autobusową, z nowoczesnym taborem, częstymi kursami, wygodnymi połączeniami i to wystarczy by ludzie przesiedli się do autobusów.
Można iśc dalej, poszerzać główne miejskie ulice i wyznaczać na nich BUS pasy. Lepiej rozwinąć to co już istnieje niż inwestować w coś co może być wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
Większość przystanków kolejowych położonych jest na odludziach. Komu się będzie chciało chodzić na nie zamiast jechać miejskim autobusem. A znowuż dowożenie ludzi autobusami na przystanki generuje dodatkowe koszty bo trzeba sobie kupić bilet i na autobus i na kolej. Bardziej chyba opłaca się jechać autobusem
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
To nie chodzi o to czy małe czy duże... To nie jest temat na najbliższe lata, tylko na bardziej odległą przyszłość... Samochodów jest coraz więcej, komunikacja autobusowa ma więc duże ograniczenia... Już dziś z jednego końca miasta na drugi jedzie się 40-50 min... Co będzie za kilkanaście lat, kedy samochodów będzie dużo więcej?? Miasto to będzie jeden wielki korek... Wtedy takim szynobusem możnaby pokonać tą samą trasę, którą autobus pokonuje w 40 min, w 10 min...
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Dlatego napisałam o bus-pasach, dzięki ktorych autobusy nie będą musiały stać w korkach. No ale najpierw trzeba dobrze zorganizować miejskie ulice, dopiero potem wyznaczać bus pasy. Dlatego jest to temat na przyszłośc nie na najbliższe lata, ale warto o tym pomyślec.
A jeśli mówimy o alternatywnej formie komunikacji, to tramwaje wydają się być lepszą opcją.
A jeśli mówimy o alternatywnej formie komunikacji, to tramwaje wydają się być lepszą opcją.
- Wizard
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1036
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
PKP się prezentuje
Kolej to przyszłość. Do takiej tezy próbowali w piątek przekonać podróżnych i mieszkańców Kielc pracownicy Polskich Linii Kolejowych. Na dworcu w Kielcach zorganizowali Dni Techniki Kolejowej.
Dzieci, które przyszły obejrzeć wystawę, najbardziej zainteresowane były lokomotywami i pokazem psów, które towarzyszą w pracy pracownikom ochrony kolei. Duże zainteresowanie budziła też osobowa drezyna, czyli samochód marki warszawa, który zamiast opon miał kolejowe koła. - W Polsce zostały tylko cztery takie. Dawno temu taką kolejową limuzyną jeździł naczelnik na wizytacje torów i stacji - mówi Tadeusz Stróżyk z ZLK w Kielcach.
Później na dworcu dyrektor Adam Młodawski przedstawił prezentację, jak można wykorzystać tory kolejowe do transportu miejskiego. O tej koncepcji "Gazeta" pisała miesiąc temu. Jej autorem jest dyrektor Młodawski, powstała przy współpracy z Biurem Planowania Przestrzennego UM. - Transport szynowy jest znacznie korzystniejszy dla środowiska, bardziej ekonomiczny, estetyczny i szybszy - podkreślał Młodawski. W Kielcach mógłby łączyć osiedla zachodnie z centrum miasta (Pod Dalnią, Ślichowice i planowaną dzielnicę zachód), osiedla północne (Na Stoku i Dąbrowę) oraz Targi Kielce. - Wbrew pozorom nie potrzeba na to aż tak kosztownych inwestycji, bo do transportu wykorzystane byłyby już istniejące torowiska. Według naszych wyliczeń w 60-70 proc. taki transport utrzymywałby się z własnych przychodów, resztę trzeba byłoby dotować. Ale w obecnej chwili samorząd także dotuje miejską komunikację autobusową - podkreślał dyrektor. Koncepcję obecnie konsultują miejscy planiści.
Kolej to przyszłość. Do takiej tezy próbowali w piątek przekonać podróżnych i mieszkańców Kielc pracownicy Polskich Linii Kolejowych. Na dworcu w Kielcach zorganizowali Dni Techniki Kolejowej.
Dzieci, które przyszły obejrzeć wystawę, najbardziej zainteresowane były lokomotywami i pokazem psów, które towarzyszą w pracy pracownikom ochrony kolei. Duże zainteresowanie budziła też osobowa drezyna, czyli samochód marki warszawa, który zamiast opon miał kolejowe koła. - W Polsce zostały tylko cztery takie. Dawno temu taką kolejową limuzyną jeździł naczelnik na wizytacje torów i stacji - mówi Tadeusz Stróżyk z ZLK w Kielcach.
Później na dworcu dyrektor Adam Młodawski przedstawił prezentację, jak można wykorzystać tory kolejowe do transportu miejskiego. O tej koncepcji "Gazeta" pisała miesiąc temu. Jej autorem jest dyrektor Młodawski, powstała przy współpracy z Biurem Planowania Przestrzennego UM. - Transport szynowy jest znacznie korzystniejszy dla środowiska, bardziej ekonomiczny, estetyczny i szybszy - podkreślał Młodawski. W Kielcach mógłby łączyć osiedla zachodnie z centrum miasta (Pod Dalnią, Ślichowice i planowaną dzielnicę zachód), osiedla północne (Na Stoku i Dąbrowę) oraz Targi Kielce. - Wbrew pozorom nie potrzeba na to aż tak kosztownych inwestycji, bo do transportu wykorzystane byłyby już istniejące torowiska. Według naszych wyliczeń w 60-70 proc. taki transport utrzymywałby się z własnych przychodów, resztę trzeba byłoby dotować. Ale w obecnej chwili samorząd także dotuje miejską komunikację autobusową - podkreślał dyrektor. Koncepcję obecnie konsultują miejscy planiści.
Every dream has a price
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Tak samo jak ja
Żadnego rozgłosu ta impreza nie mała, no i właśnie w dzień roboczy zrobili ją, trochę głupio ze strony PKP. Pamiętam jak 2 lata temu przez przypadek trafiłem na dzień otwarty kolei, wszystko dzięki trąbieniu lokomotyw, poszedłem pod dworzec PKP myśląc ze coś się stało np. pociąg się wykoleił lub coś w tym stylu, a to po prostu dzieci sobie trąbiły w szynobusie i lokomotywie. Ale gdyby nie to trąbienie to o tym bym nie wiedził, bo też nie myło żadnego rozgłosu o imprezie
To samo rok temu nie byłem, bo nie wiedziałem kiedy jest, po co robić imprezy jak mało kto wie że coś takiego jest.