PKS
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
starfactor
- Posty: 31
- Rejestracja: 20 sierpnia 2008, o 09:25
Jeszcze z informacji uzyskanych w PKBusie Kielce, to kursy Kielce - Rzeszów - Kielce, w roku akademickim będą wykonywane też busami. Chciałbym wspomnieć, że zarówno z Tarnobrzega, Sandomierza, Opatowa dużo studentów jeździ do Kielc, jak i w drugą stronę do Rzeszowa z Nowej Dęby czy Kolbuszowej.
Bardzo proszę niech mi ktoś to wyjaśni?
Bardzo proszę niech mi ktoś to wyjaśni?
-
starfactor
- Posty: 31
- Rejestracja: 20 sierpnia 2008, o 09:25
taaaa z pewnością....PKS ŁÓdź cool mercedes o303 z końca lat 70 pamięta czasy ABBA taki biało niebieski ,podesle wam fotkę....niema jak oldtimer.
ale z tego co mi wiadomo do do sandomierza jeżdzi conajmniej setra 215 ul z roku 1993 a nie mercedes anno domini 1977.......
kamilEm
mieszkam przed kielcami a nie przed radomiem i wiem ci piszę ....
a wywodów o rachunku ekonomicznym (sprawy wewnętrzne????????????) nie robię bo mi sie nudzi ,tylko po to aby uświadomić zainteresowanym fakt nieuczciwej konkurencji na rynku przewozowym i jakie to pociąga skutki....czytaj moje wcześniesze wpisy o dotacjach z BUDŻETU CZYLI Z KIESZENI PODATNIKA jak sądze nie jesteś zwolennikiem płacenia większych podatków jeśli je w ogóle płacisz...
( ile 22 mln. zł dotacji daje w przeliczeniu na 1 ucznia studenta regionu jakieś 1000 zeta rocznie ??????????) -----prościej jak jakikolwiek urząd zapłaci PKS Kielce 2000 zeta za kurs do wa-wy ( stawka UM dla MPK) to będzie jeździła setra 416 new , bilety będą za darmo a puszka coli gratis......zrozumiałeś- może tak zaczniemy od "darowizny" ze strony urzędu marszałkowskiego województwa świętokrzyskiego....
ale z tego co mi wiadomo do do sandomierza jeżdzi conajmniej setra 215 ul z roku 1993 a nie mercedes anno domini 1977.......
kamilEm
mieszkam przed kielcami a nie przed radomiem i wiem ci piszę ....
a wywodów o rachunku ekonomicznym (sprawy wewnętrzne????????????) nie robię bo mi sie nudzi ,tylko po to aby uświadomić zainteresowanym fakt nieuczciwej konkurencji na rynku przewozowym i jakie to pociąga skutki....czytaj moje wcześniesze wpisy o dotacjach z BUDŻETU CZYLI Z KIESZENI PODATNIKA jak sądze nie jesteś zwolennikiem płacenia większych podatków jeśli je w ogóle płacisz...
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
AKTUALNOŚCI

17 września 2008 - 17:32
Pow. Kielce > PKS zamierza wejść w komunikację podmiejską. Ma być konkurencją dla MPK
W walkę o pasażerów podmiejskich gmin wkracza kielecki PKS. Chce on być konkurencją zarówno dla prywatnych przewoźników jak i dla MPK.
Najważniejszym argumentem mają być niższe ceny biletów.
Od kilkunastu już lat autobusy kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w ramach umów władz Kielc z poszczególnymi gminami obsługują komunikację międzymiastową działającą na terenie ościennych miejscowości. Linii autobusowych wyjeżdżających poza teren miasta jest kilkanaście, najwięcej w gminie Masłów. Ta gmina również najwięcej pieniędzy płaci do Zarządu Transportu Miejskiego w formie dopłaty za wykonywaną usługę. Suma oscyluje na granicy ośmiuset tysięcy złotych!
Od dawna już włodarze podkieleckich gmin, tych które płacą najwięcej, zastanawiali się nad zmniejszeniem wydatków, zwłaszcza, że niektóre utrzymywane przez nich linie są nierentowne. Ich dążenia postanowił wykorzystać kielecki PKS, przedstawiając intratną ofertę, na przejęcie komunikacji podmiejskiej.
Więcej jutro w „Echu Dnia”
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /971326567

17 września 2008 - 17:32
Pow. Kielce > PKS zamierza wejść w komunikację podmiejską. Ma być konkurencją dla MPK
W walkę o pasażerów podmiejskich gmin wkracza kielecki PKS. Chce on być konkurencją zarówno dla prywatnych przewoźników jak i dla MPK.
Najważniejszym argumentem mają być niższe ceny biletów.
Od kilkunastu już lat autobusy kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w ramach umów władz Kielc z poszczególnymi gminami obsługują komunikację międzymiastową działającą na terenie ościennych miejscowości. Linii autobusowych wyjeżdżających poza teren miasta jest kilkanaście, najwięcej w gminie Masłów. Ta gmina również najwięcej pieniędzy płaci do Zarządu Transportu Miejskiego w formie dopłaty za wykonywaną usługę. Suma oscyluje na granicy ośmiuset tysięcy złotych!
Od dawna już włodarze podkieleckich gmin, tych które płacą najwięcej, zastanawiali się nad zmniejszeniem wydatków, zwłaszcza, że niektóre utrzymywane przez nich linie są nierentowne. Ich dążenia postanowił wykorzystać kielecki PKS, przedstawiając intratną ofertę, na przejęcie komunikacji podmiejskiej.
Więcej jutro w „Echu Dnia”
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /971326567
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
Ciekaw jestem jutrzejszego artykułu w Echu - skomunalizowany PKS powinien przejąć komunikację podmiejską, ciekaw jestem autobusów, które miałyby obsługiwać te trasy - nie miał bym nic przeciwko używańcom niskopodłogowym w jednolitym kolorze i w odpowiednim wieku. Ponadto powinno utrzymać się numerację z sieci ZTM Kielce.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE

18 września 2008 - 0:01
Będzie wojna pomiędzy PKS a MPK!
Kieleckie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej chce przejąć podmiejskie linii autobusowe. Bilety mogą sporo stanieć.

Marek Wołoch, prezes MPK w Kielcach: - Szczerze mówiąc nie słyszałem o zamiarach PKS do przejęcia linii podmiejskich. Gdyby faktycznie do tego doszło, to ZTM może mieć problem z wywiązaniem się z umowy z naszą firmą, w której gwarantuje nam milion kilometrów w ciągu roku.
W walkę o pasażerów podmiejskich gmin wkracza kielecki PKS. Chce on być konkurencją zarówno dla prywatnych przewoźników jak i dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Najważniejszym argumentem mają być niższe ceny biletów. Jak nic szykuje się wojna przewoźników, bo busiarze też nie odpuszczą.
- Jeśli na tym, że zawrzemy z PKS umowę na przewóz osób i zrezygnujemy tym samym z usług MPK, mają zyskać mieszkańcy, to czemu tego nie zrobić - mówi Wojciech Furmanek, burmistrz miasta i gminy Daleszyce.
Od kilkunastu już lat autobusy kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w ramach umów władz Kielc z poszczególnymi gminami obsługują komunikację na terenie ościennych miejscowości. Linii autobusowych wyjeżdżających poza teren miasta jest kilkanaście, najwięcej w gminie Masłów. Ta gmina również najwięcej pieniędzy przekazuje do Zarządu Transportu Miejskiego w formie dopłaty za wykonywaną usługę. Suma oscyluje na granicy ośmiuset tysięcy złotych!
- Dokładając do tej kwoty jeszcze pieniądze za dowóz dzieci do szkoły, wychodzi prawie milion złotych. Dla naszego budżetu to kolosalny wydatek - podkreśla Włodzimierz Korona, wójt gminy Masłów. - Co prawda linie podmiejskie zasilają prywatni przewoźnicy, czyli "busiarze”, ale oni dali się poznać nam z nie najlepszej strony. PKS ma już pewną rangę i cieszy się większym zaufaniem niż busy, przynajmniej na razie.
Lepsza oferta od PKS?
Od dawna już włodarze podkieleckich gmin, tych, które płacą najwięcej, zastanawiali się nad zmniejszeniem wydatków, zwłaszcza, że niektóre utrzymywane przez nich linie są nierentowne. Ich dążenia postanowił wykorzystać kielecki PKS, przedstawiając intratną ofertę, na przejęcie komunikacji podmiejskiej.
- Kilka lat temu nasza firma zrezygnowała z podmiejskich kursów, co okazało się dużym błędem. Lukę wykorzystali prywatni przewoźnicy, którzy nie do końca sprawdzają się i odczuli to zarówno mieszkańcy kieleckich gmin jak i ich władze. Jeżdżą bez ustalonego rozkładu jazdy, pojazdy nie są w dobrej kondycji technicznej, a osoby podróżują w fatalnych warunkach. My możemy dać lepsze autobusy i lepsze warunki finansowe. Możemy także jeździć częściej niż MPK - podkreśla Zbigniew Zwierzyński, kierownik działu przewozów w Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Kielcach.
Mniej za bilety?
Pierwsze wstępne rozmowy PKS z burmistrzem Daleszyc Wojciechem Furmankiem, już się odbyły. Te bardziej konkretne, w których ma dojść od ustalenia warunków będą jeszcze ustalane.
- Jeżeli tylko mam okazję, aby zmniejszyć wydatki gminy, to oczywiście to zrobię. Będę również optował za zmniejszeniem ceny przejazdu dla mieszkańców gminy. Chcę, aby płacili mniej niż dwa złote. Przystanki na terenie gminy do nas należą, także autobusy bez żadnych przeszkód będą się na nich mogły zatrzymywać - podkreśla burmistrz Furmanek.
Informacje o prawdopodobnej rezygnacji niektórych gmin z usług MPK niepokoją zarówno Zarząd Transportu Miejskiego jak i prywatnych przewoźników, którzy musieliby spuścić z ceny za bilet. - Do Chęcin i tak jadę taniej niż MPK, bo za 1,90 czyli dziesięć groszy mniej. Nie sądzę, żeby PKS dał jeszcze mniej, bo przecież nie mogą dokładać do tego interesu. Już taniej niż my jeździć się nie da. Jeżeli rynek wymusi na nas zmiany, to pewnie będziemy musieli się dostosować - mówi właściciel jednej z prywatnych firm przewozowych.
- Nie wiem, jak władze gmin chcą rozwiązać kwestie biletów, będą drukować własne? - dodaje Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego. - Poza tym przecież autobusy PKS nie będą mogły zatrzymywać się na wszystkich przystankach w Kielcach. Szczerze mówić, uważam, że to nie jest najlepszy pomysł.
Elżbieta Zemsta
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /589420910

18 września 2008 - 0:01
Będzie wojna pomiędzy PKS a MPK!
Kieleckie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej chce przejąć podmiejskie linii autobusowe. Bilety mogą sporo stanieć.

Marek Wołoch, prezes MPK w Kielcach: - Szczerze mówiąc nie słyszałem o zamiarach PKS do przejęcia linii podmiejskich. Gdyby faktycznie do tego doszło, to ZTM może mieć problem z wywiązaniem się z umowy z naszą firmą, w której gwarantuje nam milion kilometrów w ciągu roku.
W walkę o pasażerów podmiejskich gmin wkracza kielecki PKS. Chce on być konkurencją zarówno dla prywatnych przewoźników jak i dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Najważniejszym argumentem mają być niższe ceny biletów. Jak nic szykuje się wojna przewoźników, bo busiarze też nie odpuszczą.
- Jeśli na tym, że zawrzemy z PKS umowę na przewóz osób i zrezygnujemy tym samym z usług MPK, mają zyskać mieszkańcy, to czemu tego nie zrobić - mówi Wojciech Furmanek, burmistrz miasta i gminy Daleszyce.
Od kilkunastu już lat autobusy kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w ramach umów władz Kielc z poszczególnymi gminami obsługują komunikację na terenie ościennych miejscowości. Linii autobusowych wyjeżdżających poza teren miasta jest kilkanaście, najwięcej w gminie Masłów. Ta gmina również najwięcej pieniędzy przekazuje do Zarządu Transportu Miejskiego w formie dopłaty za wykonywaną usługę. Suma oscyluje na granicy ośmiuset tysięcy złotych!
- Dokładając do tej kwoty jeszcze pieniądze za dowóz dzieci do szkoły, wychodzi prawie milion złotych. Dla naszego budżetu to kolosalny wydatek - podkreśla Włodzimierz Korona, wójt gminy Masłów. - Co prawda linie podmiejskie zasilają prywatni przewoźnicy, czyli "busiarze”, ale oni dali się poznać nam z nie najlepszej strony. PKS ma już pewną rangę i cieszy się większym zaufaniem niż busy, przynajmniej na razie.
Lepsza oferta od PKS?
Od dawna już włodarze podkieleckich gmin, tych, które płacą najwięcej, zastanawiali się nad zmniejszeniem wydatków, zwłaszcza, że niektóre utrzymywane przez nich linie są nierentowne. Ich dążenia postanowił wykorzystać kielecki PKS, przedstawiając intratną ofertę, na przejęcie komunikacji podmiejskiej.
- Kilka lat temu nasza firma zrezygnowała z podmiejskich kursów, co okazało się dużym błędem. Lukę wykorzystali prywatni przewoźnicy, którzy nie do końca sprawdzają się i odczuli to zarówno mieszkańcy kieleckich gmin jak i ich władze. Jeżdżą bez ustalonego rozkładu jazdy, pojazdy nie są w dobrej kondycji technicznej, a osoby podróżują w fatalnych warunkach. My możemy dać lepsze autobusy i lepsze warunki finansowe. Możemy także jeździć częściej niż MPK - podkreśla Zbigniew Zwierzyński, kierownik działu przewozów w Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Kielcach.
Mniej za bilety?
Pierwsze wstępne rozmowy PKS z burmistrzem Daleszyc Wojciechem Furmankiem, już się odbyły. Te bardziej konkretne, w których ma dojść od ustalenia warunków będą jeszcze ustalane.
- Jeżeli tylko mam okazję, aby zmniejszyć wydatki gminy, to oczywiście to zrobię. Będę również optował za zmniejszeniem ceny przejazdu dla mieszkańców gminy. Chcę, aby płacili mniej niż dwa złote. Przystanki na terenie gminy do nas należą, także autobusy bez żadnych przeszkód będą się na nich mogły zatrzymywać - podkreśla burmistrz Furmanek.
Informacje o prawdopodobnej rezygnacji niektórych gmin z usług MPK niepokoją zarówno Zarząd Transportu Miejskiego jak i prywatnych przewoźników, którzy musieliby spuścić z ceny za bilet. - Do Chęcin i tak jadę taniej niż MPK, bo za 1,90 czyli dziesięć groszy mniej. Nie sądzę, żeby PKS dał jeszcze mniej, bo przecież nie mogą dokładać do tego interesu. Już taniej niż my jeździć się nie da. Jeżeli rynek wymusi na nas zmiany, to pewnie będziemy musieli się dostosować - mówi właściciel jednej z prywatnych firm przewozowych.
- Nie wiem, jak władze gmin chcą rozwiązać kwestie biletów, będą drukować własne? - dodaje Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego. - Poza tym przecież autobusy PKS nie będą mogły zatrzymywać się na wszystkich przystankach w Kielcach. Szczerze mówić, uważam, że to nie jest najlepszy pomysł.
Elżbieta Zemsta
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /589420910
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Ja też jestem takiego zdania ale pewnie byłyby to H-9 i jakies żenujące szroty z Niemiec - komiunikacja na poziomie początku XX w.eM pisze:nie miał bym nic przeciwko używańcom niskopodłogowym w jednolitym kolorze i w odpowiednim wieku. Ponadto powinno utrzymać się numerację z sieci ZTM Kielce.
Myślę jednak, że sytuacja jest troche skomplikowana ze względu na umowę ZTM - MPK, a także ze względu na brak odpowiedniego taboru PKS. To co w tej chwili może zaproponowac PKS odnośnie taboru jest, wg mnie, nie do zaakceptowania.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Ministerstwo Skarbu Państwa wypowie się w sprawie komunalizacji PKS
W środę, 17 września na stronie internetowej Ministerstwa Skarbu Państwa pojawiał się informacja o przebiegu wszystkich rozmów ministerstwa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim w sprawie komunalizacji kieleckiego PKS. W piśmie tym ministerstwo stwierdza, że do przeprowadzenia komunalizacji kieleckiej firmy wciąż potrzebne są wnioski formalne, których kielecki magistrat do tej pory nie złożył.
„Do 17 września 2008 r. do Ministerstwa Skarbu Państwa nie wpłynął wniosek o komunalizację Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kielcach S.A. Trzykrotne pisemne powiadomienie Prezydenta Miasta Kielce o formalnych warunkach wszczęcia procesu komunalizacji, nie odniosły żadnego skutku.” – pisze ministerstwo.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski uspokaja: - Jestem przekonany, że do Ministra doszły informacje o moim postrzeganiu działań ministerstwa. Przekazałem informacje, ze 2 października na sesji Rady Miasta będzie poddana pod głosowania sprawa komunalizacji PKS, ponieważ należy to do decyzji radnych. Gdy uda się pozytywnie tę sprawę rozstrzygnąć to już następnego dnia wyślę pismo do ministra – tłumaczy prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /986950275
W środę, 17 września na stronie internetowej Ministerstwa Skarbu Państwa pojawiał się informacja o przebiegu wszystkich rozmów ministerstwa z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim w sprawie komunalizacji kieleckiego PKS. W piśmie tym ministerstwo stwierdza, że do przeprowadzenia komunalizacji kieleckiej firmy wciąż potrzebne są wnioski formalne, których kielecki magistrat do tej pory nie złożył.
„Do 17 września 2008 r. do Ministerstwa Skarbu Państwa nie wpłynął wniosek o komunalizację Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kielcach S.A. Trzykrotne pisemne powiadomienie Prezydenta Miasta Kielce o formalnych warunkach wszczęcia procesu komunalizacji, nie odniosły żadnego skutku.” – pisze ministerstwo.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski uspokaja: - Jestem przekonany, że do Ministra doszły informacje o moim postrzeganiu działań ministerstwa. Przekazałem informacje, ze 2 października na sesji Rady Miasta będzie poddana pod głosowania sprawa komunalizacji PKS, ponieważ należy to do decyzji radnych. Gdy uda się pozytywnie tę sprawę rozstrzygnąć to już następnego dnia wyślę pismo do ministra – tłumaczy prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
Radni przeciw komunalizacji PKS
Miejscy radni nie chcą komunalizacji kieleckiego PKS-u. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski początkowo chciał wydzierżawić od skarbu państwa dworzec autobusowy i przyległy do niego teren. Ministerstwo Skarbu twierdzi, że nie jest to możliwe. Miasto może natomiast przejąć całą spółkę.
Przewodniczący klubu radnych SLD zapowiada, że lewica będzie głosowała przeciwko tej uchwale.
Wątpliwości podziela Jacek Wołowiec z Platformy Obywatelskiej, który mówi, że dobrym pomysłem byłaby dzierżawa budynku i gruntu, ale przejmowanie spółki, to krok w złym kierunku.
Szef prezydenckiego klubu radnych- Porozumienie Samorządowe- Tomasz Bogucki tłumaczy, że nad decyzją trzeba się poważnie zastanowić, bo wraz z przejęciem gruntów i nieruchomości miasto przejmie też skonfliktowaną i roszczeniową załogę.
Prezydent Kielc zapowiedział, że na najbliższej sesji na ten temat będą mogli wypowiedzieć się radni. Bez zgody Rady Miasta nie można złożyć wniosku o przejęcie majątku PKS.
www.radio.kielce.pl
Jak to mówią zaczyna się polityka Panie....
EDIT
Prezes kieleckiego PKS, Grzegorz Kowalczyk w prokuraturze
Doniesienie dotyczące działalności Grzegorza Kowalczyka - prezesa kieleckiego PKS-u, złożyli przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa. Podsekretarz stanu w resorcie - Krzysztof Żuk poinformował Radio Kielce, że zdecydowano się na taki krok, bo prezes kieleckiej spółki nie przekazał radzie nadzorczej ważnych dokumentów.
Chodzi o oferty, które wpłynęły na ogłoszony przez ministerstwo konkurs na nowego szefa kieleckiego PKS. Doniesienie skierowano do Prokuratury Kielce- Wschód.
Jak poinformowano nas w ministerstwie, konkurs na prezesa Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kielcach nie został zawieszony. Zostanie jednak rozstrzygnięty później, niż przewidywano, bo prokuratura musi wyjaśnić, co się stało z dokumentami złożonymi w PKS-ie. Próbowaliśmy uzyskać komentarz od Grzegorza Kowalczyka, ale prezes PKS przebywa obecnie w szpitalu.
Od ponad miesiąca trwa konflikt między pracownikami przedsiębiorstwa, a właścicielem spółki, czyli Ministerstwem Skarbu Państwa. Związkowcy zapowiedzieli, że nie dopuszczą do zmiany prezesa. Pod koniec sierpnia nie dopuścili do posiedzenia Rady Nadzorczej. Wcześniej protestowali w Warszawie przed siedzibą ministerstwa.
www.radio.kielce.pl
Miejscy radni nie chcą komunalizacji kieleckiego PKS-u. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski początkowo chciał wydzierżawić od skarbu państwa dworzec autobusowy i przyległy do niego teren. Ministerstwo Skarbu twierdzi, że nie jest to możliwe. Miasto może natomiast przejąć całą spółkę.
Przewodniczący klubu radnych SLD zapowiada, że lewica będzie głosowała przeciwko tej uchwale.
Wątpliwości podziela Jacek Wołowiec z Platformy Obywatelskiej, który mówi, że dobrym pomysłem byłaby dzierżawa budynku i gruntu, ale przejmowanie spółki, to krok w złym kierunku.
Szef prezydenckiego klubu radnych- Porozumienie Samorządowe- Tomasz Bogucki tłumaczy, że nad decyzją trzeba się poważnie zastanowić, bo wraz z przejęciem gruntów i nieruchomości miasto przejmie też skonfliktowaną i roszczeniową załogę.
Prezydent Kielc zapowiedział, że na najbliższej sesji na ten temat będą mogli wypowiedzieć się radni. Bez zgody Rady Miasta nie można złożyć wniosku o przejęcie majątku PKS.
Jak to mówią zaczyna się polityka Panie....
EDIT
Prezes kieleckiego PKS, Grzegorz Kowalczyk w prokuraturze
Doniesienie dotyczące działalności Grzegorza Kowalczyka - prezesa kieleckiego PKS-u, złożyli przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa. Podsekretarz stanu w resorcie - Krzysztof Żuk poinformował Radio Kielce, że zdecydowano się na taki krok, bo prezes kieleckiej spółki nie przekazał radzie nadzorczej ważnych dokumentów.
Chodzi o oferty, które wpłynęły na ogłoszony przez ministerstwo konkurs na nowego szefa kieleckiego PKS. Doniesienie skierowano do Prokuratury Kielce- Wschód.
Jak poinformowano nas w ministerstwie, konkurs na prezesa Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kielcach nie został zawieszony. Zostanie jednak rozstrzygnięty później, niż przewidywano, bo prokuratura musi wyjaśnić, co się stało z dokumentami złożonymi w PKS-ie. Próbowaliśmy uzyskać komentarz od Grzegorza Kowalczyka, ale prezes PKS przebywa obecnie w szpitalu.
Od ponad miesiąca trwa konflikt między pracownikami przedsiębiorstwa, a właścicielem spółki, czyli Ministerstwem Skarbu Państwa. Związkowcy zapowiedzieli, że nie dopuszczą do zmiany prezesa. Pod koniec sierpnia nie dopuścili do posiedzenia Rady Nadzorczej. Wcześniej protestowali w Warszawie przed siedzibą ministerstwa.
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Prezes PKS schował oferty?
Prezes PKS-u Kielce mógł złamać prawo i ponieważ ukrył oferty w konkursie na stanowisko swojego następcy - wynika z zawiadomienia złożonego w prokuraturze przez radę nadzorczą kieleckiego przewoźnika
Zawiadomienie złożono 5 września. - Zostało przekazane policji do sprawdzenia - informuje Sławomir Mielniczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Więcej szczegółów zdradza Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. - Zawiadomiono o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na ukryciu dokumentów, czyli ofert w konkursie na stanowisko prezesa zarządu. Istnieje podejrzenie, że zostały one ukryte w celu udaremnienia przeprowadzenia tego konkursu - mówi rzecznik. Przypomina, że to obecny prezes zarządu PKS-u Kielce Grzegorz Kowalczyk został zobowiązany do przyjmowania, przechowywania i przekazania radzie nadzorczej złożonych ofert. - Miały być otwarte 27 sierpnia podczas posiedzenia RN. Rozmowy kwalifikacyjne zaplanowano na 4-5 września - mówi rzecznik. Ale do tego nie doszło. Rady nadzorczej do biur nie wpuściła załoga PKS-u, która domaga się wstrzymania całej procedury wymiany prezesa do czasu wyjaśnienia sprawy komunalizacji spółki, czyli przejęcia jej przez miasto.
- Więc kolejne pilne posiedzenie zwołano na 2 września. Ale ofert nie było. Prezes korzystał ze zwolnienia lekarskiego, nieobecna była sekretarka, a osoba, która ją zastępowała, nie wiedziała, gdzie są te oferty. Prezes, z którym skontaktowaliśmy się telefonicznie, powiedział, że nie może wydać ofert i nie wie, gdzie są. Co więcej, ich śladu nie było w ewidencji korespondencji. Dlatego RN zdecydowała o złożeniu zawiadomienia - mówi rzecznik ministerstwa.
Kowalczyk, który sam też ubiega się o ponowny wybór, sprawy nie komentuje. Jest w szpitalu. - Dla mnie wniosek do prokuratury to złośliwość i zemsta za to, że bronimy prezesa - uważa Zbigniew Zwierzyński z zakładowej "Solidarności".
Dodaje, że sekretarki rzeczywiście jakiś czas nie było w firmie. - Musiała wziąć wolne, bo miała poważne kłopoty rodzinne - twierdzi Zwierzyński. Nieoficjalnie wiadomo, że kobieta wysłała dokument na adres przewodniczącej rady nadzorczej kilka dni temu, gdy tylko wróciła do pracy.
- To nie zemsta. Rozumiem, że prezes mógł być chory, ale rozmawiał przez telefon i mógł wskazać osobę, która wydałaby radzie dokumenty - odpowiada rzecznik ministerstwa i przyznaje, że sytuacja jest patowa, bo w tej chwili nie można ani rozstrzygnąć konkursu, ani odwołać prezesa PKS-u.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... l?skad=rss
Prezes PKS-u Kielce mógł złamać prawo i ponieważ ukrył oferty w konkursie na stanowisko swojego następcy - wynika z zawiadomienia złożonego w prokuraturze przez radę nadzorczą kieleckiego przewoźnika
Zawiadomienie złożono 5 września. - Zostało przekazane policji do sprawdzenia - informuje Sławomir Mielniczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Więcej szczegółów zdradza Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. - Zawiadomiono o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na ukryciu dokumentów, czyli ofert w konkursie na stanowisko prezesa zarządu. Istnieje podejrzenie, że zostały one ukryte w celu udaremnienia przeprowadzenia tego konkursu - mówi rzecznik. Przypomina, że to obecny prezes zarządu PKS-u Kielce Grzegorz Kowalczyk został zobowiązany do przyjmowania, przechowywania i przekazania radzie nadzorczej złożonych ofert. - Miały być otwarte 27 sierpnia podczas posiedzenia RN. Rozmowy kwalifikacyjne zaplanowano na 4-5 września - mówi rzecznik. Ale do tego nie doszło. Rady nadzorczej do biur nie wpuściła załoga PKS-u, która domaga się wstrzymania całej procedury wymiany prezesa do czasu wyjaśnienia sprawy komunalizacji spółki, czyli przejęcia jej przez miasto.
- Więc kolejne pilne posiedzenie zwołano na 2 września. Ale ofert nie było. Prezes korzystał ze zwolnienia lekarskiego, nieobecna była sekretarka, a osoba, która ją zastępowała, nie wiedziała, gdzie są te oferty. Prezes, z którym skontaktowaliśmy się telefonicznie, powiedział, że nie może wydać ofert i nie wie, gdzie są. Co więcej, ich śladu nie było w ewidencji korespondencji. Dlatego RN zdecydowała o złożeniu zawiadomienia - mówi rzecznik ministerstwa.
Kowalczyk, który sam też ubiega się o ponowny wybór, sprawy nie komentuje. Jest w szpitalu. - Dla mnie wniosek do prokuratury to złośliwość i zemsta za to, że bronimy prezesa - uważa Zbigniew Zwierzyński z zakładowej "Solidarności".
Dodaje, że sekretarki rzeczywiście jakiś czas nie było w firmie. - Musiała wziąć wolne, bo miała poważne kłopoty rodzinne - twierdzi Zwierzyński. Nieoficjalnie wiadomo, że kobieta wysłała dokument na adres przewodniczącej rady nadzorczej kilka dni temu, gdy tylko wróciła do pracy.
- To nie zemsta. Rozumiem, że prezes mógł być chory, ale rozmawiał przez telefon i mógł wskazać osobę, która wydałaby radzie dokumenty - odpowiada rzecznik ministerstwa i przyznaje, że sytuacja jest patowa, bo w tej chwili nie można ani rozstrzygnąć konkursu, ani odwołać prezesa PKS-u.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


no i prosze a nie mówiłem nie wazne jak piszą ale zę piszą ........
-jeśli już to na linie podmiejskie pks zakupi MB citaro z początku 2000 r ok.150 tys. za sztukę oczywiście nie nowe bo i po co????????
-a pomalowane będą na kolory gminne........
-nikt nie myśli o kursach do domaszowic bo takowe PKS nie interesuja ale np. do skorzeszyc -comprende....30 km od kielc
i jeszcze jedno co ma ZTM ( miasto Kielce )do miasta Daleszyce ???????????
a reszta radni przeciw komunalizacji okey--- radni OPOZYCYJNI na czele PO ( ile maja szabel), a po co by miał Prezydent Lubawski wnioskowac o PKS skoro jego radni byliby przeciwni??????????????/ a nade wszystko brakuje mi glosu największego klubu radnych PISu a jak myślicie zagłosuja za zostawieniem naszej firmy POsmykom z warszawki i lublina-Żuka przeciwko pracownikom pks którzy także sa mieszkańcami tego miasta ///najogolniej radnym którzy bedą przeciwko przejeciu 4 hektarów ziemi z dworcem w centrum za friko naleza sie darmowe bilety do Morawicy ///BO ZAŁOGA ZAŁOŻYŁA JUŻ SPÓŁKE PRACOWNICZĄ I CHCE DZIAŁAC NA SWÓJ RACHUNEK......I ZA SWOJE PINIĄDZE BEZ PIENIEDZY MIASTA!!!!!!!!!!!
a z tą prokuraturą to sciema POpapranców o tym ze odbedzie sie rada fax przyszedł godziną przed posiedzeniem pewnie bali sie załogi ( bo było to ostatnie posiedzenie jej w kielcach-teraz robią to w warszawce) prezia spółki tak stresem wykończyli ,że facet fiknął na miescie w drodze do lekarza , że ledwie go R wyratowała a sekretarce (samotnej matce) samochód przejechał ojca (który opiekował sie jej dziećmi) ----ot cała afera jednym słowem tylko wyjątkowo podłe gnoje tak robią ....ale czego spodziewać sie PO ludziach miłości.....
-jeśli już to na linie podmiejskie pks zakupi MB citaro z początku 2000 r ok.150 tys. za sztukę oczywiście nie nowe bo i po co????????
-a pomalowane będą na kolory gminne........
-nikt nie myśli o kursach do domaszowic bo takowe PKS nie interesuja ale np. do skorzeszyc -comprende....30 km od kielc
i jeszcze jedno co ma ZTM ( miasto Kielce )do miasta Daleszyce ???????????
a reszta radni przeciw komunalizacji okey--- radni OPOZYCYJNI na czele PO ( ile maja szabel), a po co by miał Prezydent Lubawski wnioskowac o PKS skoro jego radni byliby przeciwni??????????????/ a nade wszystko brakuje mi glosu największego klubu radnych PISu a jak myślicie zagłosuja za zostawieniem naszej firmy POsmykom z warszawki i lublina-Żuka przeciwko pracownikom pks którzy także sa mieszkańcami tego miasta ///najogolniej radnym którzy bedą przeciwko przejeciu 4 hektarów ziemi z dworcem w centrum za friko naleza sie darmowe bilety do Morawicy ///BO ZAŁOGA ZAŁOŻYŁA JUŻ SPÓŁKE PRACOWNICZĄ I CHCE DZIAŁAC NA SWÓJ RACHUNEK......I ZA SWOJE PINIĄDZE BEZ PIENIEDZY MIASTA!!!!!!!!!!!
a z tą prokuraturą to sciema POpapranców o tym ze odbedzie sie rada fax przyszedł godziną przed posiedzeniem pewnie bali sie załogi ( bo było to ostatnie posiedzenie jej w kielcach-teraz robią to w warszawce) prezia spółki tak stresem wykończyli ,że facet fiknął na miescie w drodze do lekarza , że ledwie go R wyratowała a sekretarce (samotnej matce) samochód przejechał ojca (który opiekował sie jej dziećmi) ----ot cała afera jednym słowem tylko wyjątkowo podłe gnoje tak robią ....ale czego spodziewać sie PO ludziach miłości.....
zibi,
powiem Ci, ze dzis jako glowna przyczyne ubieglorocznego konfliktu na linii UM - MPK uwazam brak informacji, rozmow, wiec teraz przedstawcie swoje racje w postaci argumentow na sesji RM i wtedy bedziemy wiedzieli czy radni PO/SLD zaczeli bawic sie w polityke najnizszych lotow czy sa jakies przeslanki do tego, by sie zgodzic z ich negatywnym nastawieniem.
Bez informacji nie widze sukcesu, a chyba fajnie by bylo, gdyby cala RM nabrala przekonania do tego pomyslu.
powiem Ci, ze dzis jako glowna przyczyne ubieglorocznego konfliktu na linii UM - MPK uwazam brak informacji, rozmow, wiec teraz przedstawcie swoje racje w postaci argumentow na sesji RM i wtedy bedziemy wiedzieli czy radni PO/SLD zaczeli bawic sie w polityke najnizszych lotow czy sa jakies przeslanki do tego, by sie zgodzic z ich negatywnym nastawieniem.
Bez informacji nie widze sukcesu, a chyba fajnie by bylo, gdyby cala RM nabrala przekonania do tego pomyslu.
cale to przekazywanie aktywów dla pracowników jest już przećwiczone na MPK i miejskim szpitalu i to z sukcesem ,pracownicy nie chcą wywazać otwartych drzwi to oczywiste i jeśli ktokolwiek zaprosi przedstwicieli na sesje i pozwoli zabrać głos to cool ale szczerze w to wątpię .... co do komunistów i ich PO to ludzie z tych środowisk doprowadzili pks do 12 mln. długów i upadłości i nie sądzę ich szczere intencje tylko w politykę i to z .....bazin poza tym cały ten spór ma drugie dno czyli zaiteresowane grupy biznesowe przejeciem 4 ha działki w centrum miasta które nie koniecznie chca wydac 100 mln..vide zbywanie działki na ul. zagnańskiej po kawałkach za psi grosz....np. biurowiec za 800 000!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!