A MPK niecałe 10 mlnMAŁY pisze: Zdaniem Grzegorza Kowalczyka komunalizacja byłaby obecnie najlepszym rozwiązaniem, bowiem pracownicy, których jest około 150 nie udźwignęliby odpowiedzialności za majątek firmy. Jest on szacowany na około 60 milionów złotych.
PKS
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Daniel pisze:Obawiam się, że po wykorzystaniu terenów należących do PKSu spółka zostanie wystawiona na sprzedaż za kwotę wcale nie większą niż miało to miejsce przy prywatyzacji MPK.
Pan Prezydent W.Lubawski kiedys mowil o wykorzystaniu czesci terenow przy dworcu PKS ale nie pamietam o co chodzilo (mozecie przyblizyc temat ? )
Kielecki PKS chce jechać z prezydentem
Władze Kielc chcą przejąć PKS. Pismo w tej sprawie trafiło już do Ministerstwa Skarbu Państwa. - Dla naszej firmy to może być ocalenie przed likwidacją - cieszy się Grzegorz Kowalczyk, prezes przedsiębiorstwa.
O tym, że PKS Kielce czeka zmiana właściciela, wiadomo od kilku tygodni. Kielecki przewoźnik, jak i inne państwowe firmy transportowe, znalazł się na liście spółek przeznaczonych do prywatyzacji w ramach rządowego programu na lata 2008-2011. Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że w grę wchodzi zbycie akcji w trybie publicznym lub komunalizacja, czyli przejęcie przez samorząd w roku 2010.
Szefostwu spółki zależy właśnie na komunalizacji. - Dowiedzieliśmy się, że w projekcie nowej ustawy ułatwiającej prywatyzację jest zapis pozwalający samorządowi przejąć 85 procent udziałów w spółce. Równolegle wezwał nas minister skarbu, żeby pilnie zadeklarować, jak wyobrażamy sobie prywatyzację - opowiada Grzegorz Kowalczyk, prezes PKS-u Kielce. Zlecił więc przygotowanie analizy jednemu z pracowników naukowych Uniwersytetu Szczecińskiego, który specjalizuje się w spółkach PKS.
- Z tej analizy wynika, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie przejęcie udziałów właśnie przez samorząd. To dlatego, że mamy atrakcyjne tereny w centrum miasta, których wartość wyceniono na około 60 mln zł - mówi Kowalczyk. - Nasza załoga nie poradzi sobie z ich utrzymaniem. A po wejściu prywatnego inwestora obawiam się, że firma upadnie, bo będzie mu chodziło tylko o tereny. Tego chcemy uniknąć za wszelką cenę - podkreśla. I dodaje, że zanim wysłał odpowiedź do ministerstwa, zaproponował prezydentowi Kielc przejęcie spółki. - To logiczna kandydatura. Dobrze układa nam się współpraca, a nasza firma po sprzedaży działki przy ul. Zagnańskiej jest w niezłej kondycji i raczej nie trzeba do niej dokładać. Miasto ma za to pomysł na zagospodarowanie terenu i zachowanie dworca - argumentuje Kowalczyk.
- Rzeczywiście, wysłałem już do Ministerstwa Skarbu Państwa deklarację, że jestem zainteresowany przejęciem udziałów w PKS-ie Kielce. Uważam, że teren PKS-u i sam dworzec są zbyt cenne dla miasta, żeby nadal popadały w ruinę - mówi prezydent Wojciech Lubawski. Podkreśla równocześnie, że decyzja jeszcze nie zapadła. - To na razie deklaracja. Wiele zależy od tego, czy w ogóle będzie możliwe przejęcie za darmo tych udziałów - zastrzega.
- Zapis umożliwiający przejęcie za darmo przez samorząd 85 procent udziałów jest w projekcie nowej ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Ale projekt czeka jeszcze na decyzję Sejmu. Sama prywatyzacja PKS-u Kielce jest zaplanowana na 2010 rok i wtedy zapewne ta ustawa już będzie obowiązywała - mówi Piotr Koszewski z biura komunikacji społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa.
Ani prezes PKS-u, ani prezydent Kielc nie chcą mówić o przyszłości firmy i samego dworca. - Nie chciałbym, żeby to wyglądało w ten sposób, że pozbywając się MPK z silnymi związkami zawodowymi, przejmujemy PKS z równie silnymi związkami. Mam kilka pomysłów, jak PKS mógłby działać i jak wykorzystać teren, ale jest za wcześnie, żeby o tym mówić - tłumaczy Lubawski. Zaprzecza, że do PKS-u mogłyby trafić autobusy, które miasto chce kupić za środki unijne na potrzeby komunikacji miejskiej. - PKS nie będzie woził pasażerów po mieście - deklaruje prezydent Kielc.
Już wiadomo, że zanim dojdzie do ewentualnej komunalizacji, PKS odda miastu teren przy dworcu pod budowę przyszłego węzła Żelazna. - W zamian miasto zadeklarowało przekazanie nam działki przy ul. Sikorskiego. Bardzo nam ta lokalizacja odpowiada. Chciałbym tam przenieść parking z centrum i stację obsługi. Mam nadzieję, że dojdzie do tej transakcji - mówi prezes Kowalczyk.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Władze Kielc chcą przejąć PKS. Pismo w tej sprawie trafiło już do Ministerstwa Skarbu Państwa. - Dla naszej firmy to może być ocalenie przed likwidacją - cieszy się Grzegorz Kowalczyk, prezes przedsiębiorstwa.
O tym, że PKS Kielce czeka zmiana właściciela, wiadomo od kilku tygodni. Kielecki przewoźnik, jak i inne państwowe firmy transportowe, znalazł się na liście spółek przeznaczonych do prywatyzacji w ramach rządowego programu na lata 2008-2011. Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że w grę wchodzi zbycie akcji w trybie publicznym lub komunalizacja, czyli przejęcie przez samorząd w roku 2010.
Szefostwu spółki zależy właśnie na komunalizacji. - Dowiedzieliśmy się, że w projekcie nowej ustawy ułatwiającej prywatyzację jest zapis pozwalający samorządowi przejąć 85 procent udziałów w spółce. Równolegle wezwał nas minister skarbu, żeby pilnie zadeklarować, jak wyobrażamy sobie prywatyzację - opowiada Grzegorz Kowalczyk, prezes PKS-u Kielce. Zlecił więc przygotowanie analizy jednemu z pracowników naukowych Uniwersytetu Szczecińskiego, który specjalizuje się w spółkach PKS.
- Z tej analizy wynika, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie przejęcie udziałów właśnie przez samorząd. To dlatego, że mamy atrakcyjne tereny w centrum miasta, których wartość wyceniono na około 60 mln zł - mówi Kowalczyk. - Nasza załoga nie poradzi sobie z ich utrzymaniem. A po wejściu prywatnego inwestora obawiam się, że firma upadnie, bo będzie mu chodziło tylko o tereny. Tego chcemy uniknąć za wszelką cenę - podkreśla. I dodaje, że zanim wysłał odpowiedź do ministerstwa, zaproponował prezydentowi Kielc przejęcie spółki. - To logiczna kandydatura. Dobrze układa nam się współpraca, a nasza firma po sprzedaży działki przy ul. Zagnańskiej jest w niezłej kondycji i raczej nie trzeba do niej dokładać. Miasto ma za to pomysł na zagospodarowanie terenu i zachowanie dworca - argumentuje Kowalczyk.
- Rzeczywiście, wysłałem już do Ministerstwa Skarbu Państwa deklarację, że jestem zainteresowany przejęciem udziałów w PKS-ie Kielce. Uważam, że teren PKS-u i sam dworzec są zbyt cenne dla miasta, żeby nadal popadały w ruinę - mówi prezydent Wojciech Lubawski. Podkreśla równocześnie, że decyzja jeszcze nie zapadła. - To na razie deklaracja. Wiele zależy od tego, czy w ogóle będzie możliwe przejęcie za darmo tych udziałów - zastrzega.
- Zapis umożliwiający przejęcie za darmo przez samorząd 85 procent udziałów jest w projekcie nowej ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Ale projekt czeka jeszcze na decyzję Sejmu. Sama prywatyzacja PKS-u Kielce jest zaplanowana na 2010 rok i wtedy zapewne ta ustawa już będzie obowiązywała - mówi Piotr Koszewski z biura komunikacji społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa.
Ani prezes PKS-u, ani prezydent Kielc nie chcą mówić o przyszłości firmy i samego dworca. - Nie chciałbym, żeby to wyglądało w ten sposób, że pozbywając się MPK z silnymi związkami zawodowymi, przejmujemy PKS z równie silnymi związkami. Mam kilka pomysłów, jak PKS mógłby działać i jak wykorzystać teren, ale jest za wcześnie, żeby o tym mówić - tłumaczy Lubawski. Zaprzecza, że do PKS-u mogłyby trafić autobusy, które miasto chce kupić za środki unijne na potrzeby komunikacji miejskiej. - PKS nie będzie woził pasażerów po mieście - deklaruje prezydent Kielc.
Już wiadomo, że zanim dojdzie do ewentualnej komunalizacji, PKS odda miastu teren przy dworcu pod budowę przyszłego węzła Żelazna. - W zamian miasto zadeklarowało przekazanie nam działki przy ul. Sikorskiego. Bardzo nam ta lokalizacja odpowiada. Chciałbym tam przenieść parking z centrum i stację obsługi. Mam nadzieję, że dojdzie do tej transakcji - mówi prezes Kowalczyk.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Hmmm, myślę, że plan jest ale prezydent zachowuje go jeszcze w tajemnicyRoberto pisze:Mam kilka pomysłów, jak PKS mógłby działać i jak wykorzystać teren, ale jest za wcześnie, żeby o tym mówić - tłumaczy Lubawski. Zaprzecza, że do PKS-u mogłyby trafić autobusy, które miasto chce kupić za środki unijne na potrzeby komunikacji miejskiej. - PKS nie będzie woził pasażerów po mieście - deklaruje prezydent Kielc.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
A ja tam bardzo bym chciał, żeby autobusy za unijne pieniądze zostały przekazane PKS w użytkowanie i wożenie po liniach miejskich. Mielibyśmy namiastkę wolnego rynku.Roberto pisze:Kielecki PKS chce jechać z prezydentem
Zaprzecza, że do PKS-u mogłyby trafić autobusy, które miasto chce kupić za środki unijne na potrzeby komunikacji miejskiej. - PKS nie będzie woził pasażerów po mieście - deklaruje prezydent Kielc.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
Tak trochę z innej beczki, ale szczęka mi opadła, zwłaszcza w kwestii naszych zakupów
http://web.pks-starachowice.pl/
http://web.pks-starachowice.pl/obraz_news/6_m.jpg5 nowych autobusów Mercedes Benz Intouro w Starachowicach
| 29.04.2008 - 13:23
W dniu 25.04.2008r. zakupiliśmy 5 nowych autobusów Mercedes Benz Intouro. Wszystkie autobusy są wyposażone m.in. w klimatyzację i systemy nagłaśniające. Pojemność każdego to 55 miejsc siedzących [+ kierowca] oraz 27 miejsc stojących. Nowoczesne autobusy będą obsługiwały głównie trasy międzymiastowe [Kielce, Radom, Lipsko] oraz pospieszne - dalekobieżne [Warszawa, Kraków, Katowice, Lublin].
Mamy nadzieję, że podróżowanie w nowoczesnych, wygodnych autokarach w klimatyzowanych warunkach umili Wam trudy podróży.
Taaaaaa!!!!!!!
Blade fury- dobre w Mołdowie ,czyste kantówki , zobaczymy jak dotacje się skończą kto to spłaci zważywszy ,że na pokładzie wożą zwykle 10 osób a palą 30 (trzydzieści litrów) ROPY!!!!!!!!!!!!!!!!=120 zeta (czyli 1zł 20 groszy za każdy kilometr przejechany to koszt ON !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
A w PKS Kielce sześć kolejnych super wózków (tj już 16 szt."nowych"):
-2szt. urodziwych Setr 215 UL rocznik 90-92 -cena -JEDNA RATA LEASINGOWA STARACHOWICKICH ODKRYWCÓW
-i tradycyjnie MB Sprnter tym razem model 416 z 2003
-MB Vario (814 612) 2 szt rocznik 99
-oraz BUS IVECO C50 produkcja 2003
i za to wszystko 300 tys zeta
import z D i DK
sumarum na 16 auto-busów 900 tysiaków==0.9 KWADRATOWEGO MB STAR
a za 6 melonów ( tyle będzie musiło PKS Starachowice wybulić) to w PKS Kielce kupiliby 7 helikopterów
(ładny copter z demobilu ok. 250 tys euro)
A niedługo kolejne busaki MB z Belgii i Danii..........i tradycyjnie z Niemiec
a może nawet Setry 309......... docelowo 30 busów
i Busomeny z Żelaznej mają pełne gacie
Blade fury- dobre w Mołdowie ,czyste kantówki , zobaczymy jak dotacje się skończą kto to spłaci zważywszy ,że na pokładzie wożą zwykle 10 osób a palą 30 (trzydzieści litrów) ROPY!!!!!!!!!!!!!!!!=120 zeta (czyli 1zł 20 groszy za każdy kilometr przejechany to koszt ON !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
A w PKS Kielce sześć kolejnych super wózków (tj już 16 szt."nowych"):
-2szt. urodziwych Setr 215 UL rocznik 90-92 -cena -JEDNA RATA LEASINGOWA STARACHOWICKICH ODKRYWCÓW
-i tradycyjnie MB Sprnter tym razem model 416 z 2003
-MB Vario (814 612) 2 szt rocznik 99
-oraz BUS IVECO C50 produkcja 2003
i za to wszystko 300 tys zeta
import z D i DK
sumarum na 16 auto-busów 900 tysiaków==0.9 KWADRATOWEGO MB STAR
a za 6 melonów ( tyle będzie musiło PKS Starachowice wybulić) to w PKS Kielce kupiliby 7 helikopterów
(ładny copter z demobilu ok. 250 tys euro)
A niedługo kolejne busaki MB z Belgii i Danii..........i tradycyjnie z Niemiec
a może nawet Setry 309......... docelowo 30 busów
i Busomeny z Żelaznej mają pełne gacie
No już MB 413 ten z stalowo-żółtymi wklejkami jest z klimą i maxVoglami (siedzeniami) jeśli chodzi o hifi to najlepszą wstawkę A/V ma zielony MB z wehrmachtu ( JVC DVD/DIVIx) za 2 i pól koła ,itd i itp
a ten ostatnio sprowadzony granatowy Vario ma całkiem solidne siedliska full wypas ,lodówę, Pioneera radio,potężny bagażnik - tylko vario jak vario jast głośny aktualnie jest w przeglądzie na kanale ,Swetry są na Dworcu a pozostałe trzy busy przyjadą z Danii w następnym tygodniu są w kolorze białym(VARIO), srebrnym (416CDI) i kremowym (IVECO)
Daniel żaden MB niebył i nie jest produkowany w "turystyce" każdy był blaszakiem a jego wygląd zależy od zlecenia pierwotnego odbiorcy-kupca tzn. do czego był zakupiony i kto go uszlachetniał znam kilka takich firm w Europie który takim procederem się zajmują a elementy do takiej operacji są produkowane przez kilkunastu producentów np. siedzenia ,półki ....w krótkich seriach czyli jak takiego busiaka chciałbyś podrasować to najlepiej zacząc od początku a to minimum 30 koła
(30 000 zł), hi end to może byc nawet 60 tys. z full wypas A/V indywidualną klimą , odpowiednimi szybami i oświetleniem, fotelami bujanymi na wszystkie strony i z ludzkimi odległościmi między fotelami itd -kumasz
tak ,że takie szaleństwo to nonsens ekonomiczny
A malowanie jednolite w PKS ......to 10 busów ale kto wie może kiedyś....
po wybudowaniu nowej stacji serwisowej PKS na ulicy Sikorskiego gdzie będzie min. nowoczesna lakiernia....
a ten ostatnio sprowadzony granatowy Vario ma całkiem solidne siedliska full wypas ,lodówę, Pioneera radio,potężny bagażnik - tylko vario jak vario jast głośny aktualnie jest w przeglądzie na kanale ,Swetry są na Dworcu a pozostałe trzy busy przyjadą z Danii w następnym tygodniu są w kolorze białym(VARIO), srebrnym (416CDI) i kremowym (IVECO)
Daniel żaden MB niebył i nie jest produkowany w "turystyce" każdy był blaszakiem a jego wygląd zależy od zlecenia pierwotnego odbiorcy-kupca tzn. do czego był zakupiony i kto go uszlachetniał znam kilka takich firm w Europie który takim procederem się zajmują a elementy do takiej operacji są produkowane przez kilkunastu producentów np. siedzenia ,półki ....w krótkich seriach czyli jak takiego busiaka chciałbyś podrasować to najlepiej zacząc od początku a to minimum 30 koła
(30 000 zł), hi end to może byc nawet 60 tys. z full wypas A/V indywidualną klimą , odpowiednimi szybami i oświetleniem, fotelami bujanymi na wszystkie strony i z ludzkimi odległościmi między fotelami itd -kumasz
tak ,że takie szaleństwo to nonsens ekonomiczny
A malowanie jednolite w PKS ......to 10 busów ale kto wie może kiedyś....
po wybudowaniu nowej stacji serwisowej PKS na ulicy Sikorskiego gdzie będzie min. nowoczesna lakiernia....
To w momencie, gdy macie kase, to nie warto byloby doprowadzic autobusy do przyzwoitego standardu, np. firmowe malowanie?zibi pisze:A malowanie jednolite w PKS ......to 10 busów ale kto wie może kiedyś....po wybudowaniu nowej stacji serwisowej PKS na ulicy Sikorskiego gdzie będzie min. nowoczesna lakiernia....
Spoko Bartek ,busiarze mają pełne gacie są w takim stresie ,że te rechoty z zakładów pogrzebowych im się powalą ,że beda wnioskowali do kolów z UMar. o zwiekszenie dotacji do 10 melonów rocznie ( w 2007 roku busiarsska mafia dostała 5 milionów złoty dotacji z naszych podatków )PKS Kielce 400 000 zeta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!---najmniej w całym województwie ----------------------- a kumple z Łostrowca 4 mln-----------4 000 000 -------------------------- tak jak znam się na ekonomii to tam by dzisiaj siedział Syndyk gdyby nie kasa podatników może któryś z was ma dane na temat dotacji z budżetu tj. z kieszeni podatników -do firm transportowych w regionie to nastąpi ogólne totalne osłabienie i pełne zrozumienie oco chozi w bażinie
