Bilety komunikacji miejskiej
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
Przepraszam was bardzo, ale możliwe że wziąłem sobie waszą kasę. Kiedyś chcąc kupić bilet przy PŚk, wrzucałem monety i nagle mi wyskoczyło że jest w automacie jakieś -4,00zł. Musiałem chyba swoja monetą przepchnąć tą która tam utkwiła. Sprzedało mi bilet i oddało 4 złote. Więc chyba aby uratować własną kasę, trzeba kolejny raz kupić bilet, to może któraś moneta z kolei, przepchnie te 'zablokowane' monety.
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Oj młodzieży młodzieży...
Od zawsze wiadomo, że pocieranie monetą o automat/podłogę/spodnie - pomaga. Na całym świecie pocierało się nimi przed wrzuceniem do automatu wydającego bilety autobusowe, metra, parkingowe, puszkę Coli czy batona.
Często pomaga również chuchnięcie.
To sprawa z pogranicza biologii, metafizyki, fantastyki i wiejskich zwyczajów przekazywanych z ojca na syna.
Nikt nie wie dlaczego ale to działa.
Od zawsze wiadomo, że pocieranie monetą o automat/podłogę/spodnie - pomaga. Na całym świecie pocierało się nimi przed wrzuceniem do automatu wydającego bilety autobusowe, metra, parkingowe, puszkę Coli czy batona.
Często pomaga również chuchnięcie.
To sprawa z pogranicza biologii, metafizyki, fantastyki i wiejskich zwyczajów przekazywanych z ojca na syna.
Nikt nie wie dlaczego ale to działa.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
-
marekk9595
- Posty: 13
- Rejestracja: 13 września 2008, o 16:32
- Lokalizacja: CK
- GooDek_238
- Posty: 329
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, o 18:55
- Lokalizacja: Kielce
Pocierać czy nie? Szorstki sposób na automaty
Fora internetowe grzeją się od opinii. Bo z jednej strony może to pomóc w kupnie biletu w autobusie, a z drugiej być aktem wandalizmu. - Pocieranie monet o automat to chyba jakiś przesąd - mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Myli się.
Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z1hL83hjPc
Fora internetowe grzeją się od opinii. Bo z jednej strony może to pomóc w kupnie biletu w autobusie, a z drugiej być aktem wandalizmu. - Pocieranie monet o automat to chyba jakiś przesąd - mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Myli się.
Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z1hL83hjPc
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
W Krakowie kolejna podwyżka cen biletów w ciągu kilku miesięcy. Poprzednia jak i obecna motywowana pilnymi potrzebami budżetowymi, ale obie NIE przewidują wzrostu cen biletów okresowych. To jest prawidłowa polityka a jak kieleckich specjalistów.
http://zikit.krakow.pl/komunikacja-arty ... rzez-zikit
Rewolucja w miejskiej komunikacji. Będzie taniej i... drożej
Szykuje się rewolucja w cenach biletów kieleckiej komunikacji miejskiej. Dzięki Karcie Miejskiej niektóre przejazdy mają stanieć, ale podwyżek nie unikniemy. Tym bardziej że Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacji trzeba będzie najprawdopodobniej podnieść stawki.
Miejski przewoźnik podwyżki za swe usługi domaga się od dawna. MPK argumentuje, że od czasu podpisania w 2007 roku umowy znacznie podrożały ceny paliwa. Sprawą zajmował się już Urząd Zamówień Publicznych, a kilka tygodni temu MPK spotkało się w sądzie z Zarządem Transportu Miejskiego w Kielcach. - To była rozprawa ugodowa, ale zakończyła się niczym, bo przedstawiciel ZTM stwierdził, że w budżecie miasta nie ma dodatkowych pieniędzy. W takiej sytuacji lada dzień złożymy kolejny pozew. Jesteśmy bardzo zdeterminowani, bo przecież od podpisania umowy samo tylko paliwo podrożało o 59 proc. A nasza stawka została w tym samym czasie zrewaloryzowana ledwie o 14 proc. - wylicza Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Zapowiada, że przewoźnik w pozwie będzie argumentował, iż podwyżka jest konieczna, bo doszło do nieprzewidzianych wcześniej okoliczności. - A taką okolicznością jest gigantyczny skok cen paliwa - podkreśla Śreniawska. Zapowiada, że MPK będzie się domagało podniesienia stawki za kilometr o ponad złotówkę. Dziś za 1 km dostaje 5,11 zł. - Proszę pamiętać, że poprzednia podwyżka cen biletów nie wpłynęła na podniesienie stawek dla nas - zaznacza Śreniawska.
- Sami jej nie możemy podnieść, ale czekamy na wyrok sądu - komentuje Marian Sosnowski, dyrektor ZTM. Nie ukrywa, że liczy się z ewentualnym zwycięstwem MPK. - Dobrze przygotujemy się do procesu, ale sami też obserwujemy wzrost cen paliwa. I nikt nie przewidział kilka lat temu takiego skoku cen. Obserwujemy też podwyżki w innych miastach - przyznaje.
Ale - jak dowiedziała się "Gazeta" - w ZTM przygotowują się do przegranej i w inny sposób. Trwają bowiem symulacje zmian cen biletów. Mają one zostać wprowadzone razem z elektroniczną Kartą Miejską. Tym bardziej że urzędników też zaskoczyła wysokość rewaloryzacji, która zgodnie z umową jest naliczana co kwartał. Oznacza to, że ZTM już musi płacić więcej za kilometr, niż zakładano, kiedy planowano budżet.
- Karta wejdzie w życie niezależnie od sprawy sądowej, ale musimy się liczyć także z podwyżkami. Jeżeli okaże się, że MPK wygra, to trzeba będzie znaleźć dodatkowe pieniądze w budżecie miasta - przyznaje Sosnowski. Szczegółów nie chce jeszcze zdradzić. - Pracujemy nad nimi i jesteśmy jeszcze przed konsultacjami. Mamy zgodę prezydenta, żeby karta weszła w życie jeszcze w tym roku. Przygotowujemy się do zgłoszenia jej na sesję 19 kwietnia - zapowiada.
Urzędnicy liczą, że już samo wprowadzenie karty zwiększy wpływy do kasy. Chodzi o oszczędności na ich obsłudze oraz np. zachęcenie pasażerów do korzystania z komunikacji również na krótszych dystansach. Ma w tym pomóc nowa taryfa. Teraz bilet normalny kosztuje 2,40 zł, tyle trzeba zapłacić nawet za przejazd jednego przystanku. Karta pozwoli na różnicowanie stawek w zależności od długości trasy. Cena za najkrótszy dystans ma być niższa niż obecny bilet normalny, ale "nie mniejsza niż złotówka". Jedna z przymiarek zakłada, że miałoby to dotyczyć przejazdu do trzech przystanków. Droższe bilety byłyby dla osób, które przejeżdżają ich cztery-osiem, a zauważalnie te na najdłuższym dystansie. Stawek jeszcze nie ma. Wiele jednak wskazuje na to, że za podróż na całej trasie z biletem jednorazowym trzeba będzie zapłacić więcej niż teraz.
- To będzie całkowicie nowy system opłat, w którym znikną m.in. bilety okresowe praca - dom, a zamiast nich będą bilety sieciowe. Oczywiście, bilety papierowe nie znikną, ale chcemy premiować osoby korzystające z Karty Miejskiej oraz pasażerów, którzy załadują kartę większą kwotą pieniędzy. Nowy system pozwoli na różne promocje - podkreśla Barbara Damian, zastępczyni dyrektora ZTM.
Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... z1ppFcqB78
Szykuje się rewolucja w cenach biletów kieleckiej komunikacji miejskiej. Dzięki Karcie Miejskiej niektóre przejazdy mają stanieć, ale podwyżek nie unikniemy. Tym bardziej że Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacji trzeba będzie najprawdopodobniej podnieść stawki.
Miejski przewoźnik podwyżki za swe usługi domaga się od dawna. MPK argumentuje, że od czasu podpisania w 2007 roku umowy znacznie podrożały ceny paliwa. Sprawą zajmował się już Urząd Zamówień Publicznych, a kilka tygodni temu MPK spotkało się w sądzie z Zarządem Transportu Miejskiego w Kielcach. - To była rozprawa ugodowa, ale zakończyła się niczym, bo przedstawiciel ZTM stwierdził, że w budżecie miasta nie ma dodatkowych pieniędzy. W takiej sytuacji lada dzień złożymy kolejny pozew. Jesteśmy bardzo zdeterminowani, bo przecież od podpisania umowy samo tylko paliwo podrożało o 59 proc. A nasza stawka została w tym samym czasie zrewaloryzowana ledwie o 14 proc. - wylicza Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Zapowiada, że przewoźnik w pozwie będzie argumentował, iż podwyżka jest konieczna, bo doszło do nieprzewidzianych wcześniej okoliczności. - A taką okolicznością jest gigantyczny skok cen paliwa - podkreśla Śreniawska. Zapowiada, że MPK będzie się domagało podniesienia stawki za kilometr o ponad złotówkę. Dziś za 1 km dostaje 5,11 zł. - Proszę pamiętać, że poprzednia podwyżka cen biletów nie wpłynęła na podniesienie stawek dla nas - zaznacza Śreniawska.
- Sami jej nie możemy podnieść, ale czekamy na wyrok sądu - komentuje Marian Sosnowski, dyrektor ZTM. Nie ukrywa, że liczy się z ewentualnym zwycięstwem MPK. - Dobrze przygotujemy się do procesu, ale sami też obserwujemy wzrost cen paliwa. I nikt nie przewidział kilka lat temu takiego skoku cen. Obserwujemy też podwyżki w innych miastach - przyznaje.
Ale - jak dowiedziała się "Gazeta" - w ZTM przygotowują się do przegranej i w inny sposób. Trwają bowiem symulacje zmian cen biletów. Mają one zostać wprowadzone razem z elektroniczną Kartą Miejską. Tym bardziej że urzędników też zaskoczyła wysokość rewaloryzacji, która zgodnie z umową jest naliczana co kwartał. Oznacza to, że ZTM już musi płacić więcej za kilometr, niż zakładano, kiedy planowano budżet.
- Karta wejdzie w życie niezależnie od sprawy sądowej, ale musimy się liczyć także z podwyżkami. Jeżeli okaże się, że MPK wygra, to trzeba będzie znaleźć dodatkowe pieniądze w budżecie miasta - przyznaje Sosnowski. Szczegółów nie chce jeszcze zdradzić. - Pracujemy nad nimi i jesteśmy jeszcze przed konsultacjami. Mamy zgodę prezydenta, żeby karta weszła w życie jeszcze w tym roku. Przygotowujemy się do zgłoszenia jej na sesję 19 kwietnia - zapowiada.
Urzędnicy liczą, że już samo wprowadzenie karty zwiększy wpływy do kasy. Chodzi o oszczędności na ich obsłudze oraz np. zachęcenie pasażerów do korzystania z komunikacji również na krótszych dystansach. Ma w tym pomóc nowa taryfa. Teraz bilet normalny kosztuje 2,40 zł, tyle trzeba zapłacić nawet za przejazd jednego przystanku. Karta pozwoli na różnicowanie stawek w zależności od długości trasy. Cena za najkrótszy dystans ma być niższa niż obecny bilet normalny, ale "nie mniejsza niż złotówka". Jedna z przymiarek zakłada, że miałoby to dotyczyć przejazdu do trzech przystanków. Droższe bilety byłyby dla osób, które przejeżdżają ich cztery-osiem, a zauważalnie te na najdłuższym dystansie. Stawek jeszcze nie ma. Wiele jednak wskazuje na to, że za podróż na całej trasie z biletem jednorazowym trzeba będzie zapłacić więcej niż teraz.
- To będzie całkowicie nowy system opłat, w którym znikną m.in. bilety okresowe praca - dom, a zamiast nich będą bilety sieciowe. Oczywiście, bilety papierowe nie znikną, ale chcemy premiować osoby korzystające z Karty Miejskiej oraz pasażerów, którzy załadują kartę większą kwotą pieniędzy. Nowy system pozwoli na różne promocje - podkreśla Barbara Damian, zastępczyni dyrektora ZTM.
Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... z1ppFcqB78
Cycle chic!
-
andrzejnowak90
- Posty: 68
- Rejestracja: 10 marca 2012, o 17:50
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko


