Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Widziałem 20 minut temu stojący #306 na Czarnowskiej. Wszystko wyłączone, kierowca chyba czekał na jakąś pomoc.
W #303 problemy z drzwiami, głównie środkowe nie chciały się zamykać. W środku maluśkie numery taborowe, jakby specjalnie, by ich nie przeczytać. W #363 też nie chciały się raz zamknąć przednie...
W #303 problemy z drzwiami, głównie środkowe nie chciały się zamykać. W środku maluśkie numery taborowe, jakby specjalnie, by ich nie przeczytać. W #363 też nie chciały się raz zamknąć przednie...
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce

Niespodziewana kontrola. Wieczorami autobusy mkną jak szalone
Pasjonaci komunikacji miejskiej zaczaili się na kieleckie autobusy. I udowodnili, że blisko połowa z nich przyjeżdża na przystanki co najmniej trzy minuty przed czasem. Rekordzista był 13 minut za wcześnie.
Punktualność kursowania autobusów sprawdzali miłośnicy komunikacji miejskiej z portalu www.komunikacja-kielce.pl. W ubiegłą niedzielę w godz. 21-22.50 punkty obserwacyjne ustawili przy rondzie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz na Krakowskiej Rogatce. - W tym czasie przyjazd autobusu przed czasem jest szczególnie uciążliwy dla pasażerów - tłumaczy Jerzy Stradomski z portalu www.komunikacja-kielce.pl.
Dwa dwuosobowe zespoły notowały godziny przyjazdów autobusów, ich numery boczne oraz odchylenie od rozkładu jazdy. Na 106 kursów aż 43, czyli 41 procent, przyjechało przed czasem. - Czyli co najmniej dwie minuty za wcześnie, bo to granica zgodna z wymaganiami Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Jeśli autobus przyjedzie wczesniej niż dwie minuty przed planem ZTM powinien naliczać 100 złotych kary - przypomina Stradomski.
Tego wieczoru rekord padł na linii nr 18 jadącej w kierunku dworca PKS. Obok ronda Herlinga-Grudzińskiego autobus o numerze bocznym 242 przejechał o godz. 22.28, czyli aż 13 minut za wcześnie. Ciekawe, że spóźniło się zaledwie kilka kursów.
Zdaniem Stradomskiego są dwa powody takiej sytuacji. - Część kierowców w ogólnie nie zwraca uwagi na rozkłady jazdy. Inna kwestia to ich przygotowanie, które nie zawsze uwzględnia krótszy czas przejazdu pomiędzy przystankami poza godzinami szczytu - twierdzi.
Szczegółowy raport pasjonaci miejskiej komunikacji przesłali już do ZTM-u. Poza opóźnieniami odnotowano w nim też trzy przypadki niezatrzymania się autobusu na przystanku oraz jeden przypadek niepodświetlenia tablic kierunkowych. Wyliczono również, że jeśli trzymać się cennika z umowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji z ZTM-em przewoźnik za wszystkie przewinienia powinien zapłacić 4,9 tys. zł kary.
Urzędnicy zapowiadają, że raport potraktują bardzo poważnie. - Za wcześnie, żeby mówić o jakiejś karze. Moim zdaniem skala problemu nie jest aż tak duża, ale zweryfikujemy to zestawienie na podstawie naszych danych, m.in. z nadajników GPS zainstalowanych w nowych autobusach - komentuje mówi Barbara Damian, zastępca dyrektora ZTM-u.
Przyznaje jednak, że za wcześnie przyjeżdżające autobusy to problem. - Monitorujemy punktualność i jeżeli mamy stwierdzone takie przypadki, to naliczamy kary umowne. - tłumaczy.
Barbara Damian zwraca uwagę, że najbardziej przyspieszone są autobusy linii podmiejskich. - Tam w świąteczne wieczory pasażerów z reguły jest najmniej i kierowcy mało czasu stoją na przystankach - podkreśla. Nie zgadza się jednak, że współwinne są rozkłady jazdy. - W ciągu dnia obowiązują aż cztery różne czasy przejazdów między przystankami. Zależą one od natężenia ruchu. Najdłuższe są w godzinach szczytu, gdy autobusy stoją w korkach - podkreśla.
Inaczej wyniki kontroli komentuje Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. - Oczywiście, autobusy nie powinny przyjeżdżać za wcześnie. Ale w sporej części odpowiadają za to rozkłady jazdy, które nie zawsze uwzględniają mniejszy ruch na ulicach. W efekcie nasi kierowcy jadą szybciej, gdy droga jest pusta, a pasażerów brak - zauważa.
Z niedowierzaniem podchodzi do informacji o rekordzistach. - Monitorujemy czasy przyjazdu naszych autobusów na zajezdnię. Gdyby kierowcy byli w niej za szybko, monitoring to wyłapie - tłumaczy Śreniawska. Dodaje w przyszłym roku zacznie działać system zarządzania flotą zbierający m.in. dane o dojazdach na przystanki. - Wtedy będzie dokładnie wiadomo jak wygląda punktualność i czyja jest wina wcześniejszego przyjazdu lub spóźnienie - tłumaczy prezes MPK.
To nie pierwsza kontrola przeprowadzona przez pasjonatów komunikacji. Niemal dokładnie dwa lata temu okazało się, że tylko co trzeci kierowca jeździ w stroju służbowym. - Od tamtego czasu MPK bardzo się poprawiło i sporadycznie można spotkać kierowcę bez stroju służbowego. Liczymy, że z punktualnością będzie podobnie - mówi Stradomski.
MPK nadal ma swoje prawa kurs 42 z Przystanka ślichowice petla powinien byc o 21:48 ale odjechal 21:41.Telefon na dyspozytornie i cudowny glos jakiegos automatycznego idioty(sekratarki) ze dyzpozytor niemoze odebrac czy cos w tym stylu bezcenny jak w reklamie.#902.
Tu się urodziłem i umrzeć bym chciał tu.
To zdanie szczególnie mnie uderzyło. Prawda jest taka, że gdyby jakiś cudowny kontroler ZTM przejechał się którymś z ostatnich kursów podmiejskich w kierunku centrum, to na jednym kółku mógłby naliczyć z tysiaka za brak zatrzymań na przystankach. Choć po co podmiejskich... Wystarczyło by 33 lub 16 z BukówkiNaos-Nowak pisze:Barbara Damian zwraca uwagę, że najbardziej przyspieszone są autobusy linii podmiejskich. - Tam w świąteczne wieczory pasażerów z reguły jest najmniej i kierowcy mało czasu stoją na przystankach - podkreśla.
- tester19
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 812
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:17
- Lokalizacja: Kielce - Czarnów
ZTM jak wie to niech zmieni czas przejazdu na ostatnich kursach tak zeby wcześniej autobusy nie jechały. Wystarczy wprowadzić nie 1 minutowe odstepy miedzy przystankami a zerowe odstępy. Co do linii 18 to nie nowość tak jest codziennie. Linia 38 dla przykładu ostatni kurs z przystanku Jagiellońska os. Czarnów wg rozkładu 0:26, rzeczywistośc 0:15, 0:17 i tak codziennie.
- kacper
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 514
- Rejestracja: 9 października 2008, o 15:52
- Lokalizacja: Kielce/KSM
- Kontakt:
To teraz sobie stańcie na Al. Solidarności/Domaszowska (w stronę IX W. Kielc) koło godziny 14-15 i wtedy mierzcie, a nie wieczorem. Nałapalibyście ze czterdzieści razy więcej opóźnień. Co ciekawe, najbardziej punktualną linią w Kielcach jest 19. Największe opóźnienie, jakie zanotowałem, to 2 minuty, mimo zakorkowanej Źródłowej (w stronę Al. Solidarności), przyspieszenia nie było nigdy, nawet wieczorem, a linią jeżdżę codziennie.
Precz z busiarstwem!

- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Do końca roku zostało 1,5 miesiąca, a teraz pytanie za 100 punktów. Kto wyprodukuje w tym czasie te autobusy? Raczej nikt, a więc firmę czeka znowu kara za jakiś miesiąc zwłoki. No chyba że skrzętnie ukrywają nazwę firmy która dostarczy te pojazdy. Ciekawe czy już kogoś wybrali.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Wg GW to dopiero w styczniu mają robić zakupy...B@rteK pisze:Do końca roku zostało 1,5 miesiąca, a teraz pytanie za 100 punktów. Kto wyprodukuje w tym czasie te autobusy? Raczej nikt, a więc firmę czeka znowu kara za jakiś miesiąc zwłoki. No chyba że skrzętnie ukrywają nazwę firmy która dostarczy te pojazdy. Ciekawe czy już kogoś wybrali.
Artykuł z września:
Autosan M12LF SanCity. Kolejny autobus na testach
Autosana M12LF SanCity sprawdza od poniedziałku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach. Od wyników testów zależy kupno kolejnej partii autobusów niskopodłogowych.
Zgodnie z umową z Zarządem Transportu Miejskiego w Kielcach MPK musi cyklicznie wymieniać tabor. Na styczeń przyszłego roku zaplanowano zakup kolejnych czterech wozów. - Mamy już kilka ofert, od Solarisa, Mercedesa, białoruskiego Maza i właśnie Autosana. Ta ostatnia konstrukcja to nowość zaprezentowana ledwie kilka miesięcy temu. Oferta jest interesująca, ale nie znamy tego typu wozu i konieczne są testy - tłumaczy Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Dodaje, że ostateczna decyzja o styczniowych zakupach musi zapaść do końca tego tygodnia.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
