Budowa pętli na Bukówce. Pieniędzy zaoszczędzą dużo, drzew już mniej
Mieszkańcy mówią o porażce, bo udało się im uratować zaledwie kilkanaście drzew, choć mocno walczyli. A inwestor cieszy się, że zaoszczędzi pieniądze. Wczoraj otwarto oferty w przetargu na budzącą olbrzymie emocje budowę pętli i parkingu na kieleckiej Bukówce.
Artykuł otwarty
Jeśli chodzi o koszty, to rzeczywiście jest powód do zadowolenia. Miasto przygotowało na ten cel 8 mln zł. Tymczasem okazało się, że najniższa zgłoszona oferta w przetargu na budowę pętli autobusowej i parkingu przesiadkowego na Bukówce wynosi nieco ponad 3 mln zł. Złożyła ją firma Skanska. Startowały jeszcze cztery inne - Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, Trakt, Strabag oraz Betonox Construction. Najwyższa oferta to 4,75 mln zł.
- Teraz komisja konkursowa przystąpi do ich analizy - informuje Barbara Damian, zastępca dyrektora w Zarządzie Transportu Miejskiego w Kielcach, które odpowiada teraz za inwestycję.
Dodaje, że przy przetargu na budowę pętli autobusowej na ul. Sikorskiego też udało się zaoszczędzić pieniądze. Miasto miało na ten cel 4,5 mln zł, a Skanska zdecydowała się wykonać prace za 1,4 mln zł.
Roboty mają się rozpocząć jeszcze jesienią i potrwać do końca maja 2015 r. I w tej kwestii już raczej nic się nie zmieni.
Inwestycja budzi sporo emocji, głównie ze względu na związaną z nią wycinkę drzew na Bukówce.
12 sosen już poszło pod topór, a jesienią usuniętych zostanie jeszcze 200 drzew.
Mieszkańcy bardzo mocno protestowali przeciwko tym planom. Za pierwszym razem próbowali nawet powstrzymać drwali, ale po interwencji policji zrezygnowali.
Potem spotkali się m.in. z dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Zapewnił ich, że poprosi Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, pośredniczącą w dofinansowaniu inwestycji, o możliwość zmiany w projekcie.
- Staraliśmy się zachować priorytetowość zadania, jaką jest budowa parkingu przesiadkowego, a jednocześnie wypracować pewien kompromis - tłumaczy Jarosław Skrzydło, rzecznik MZD.
Dodaje, że PARP zgodziła się na zmniejszenie parkingu o mniej więcej 15 miejsc.
Ile ich zatem będzie? W MZD słyszymy, że ponad 30. Choć początkowo planowano nawet 70.
- W pierwszej koncepcji rzeczywiście o takiej liczbie mówiliśmy. Potem jednak ją ograniczyliśmy i w zgodzie na realizację inwestycji drogowej zapisano 50 miejsc - mówi Skrzydło.
A po korekcie zostało ponad 30.
Tyle tylko, że mimo zmniejszenia liczby miejsc parkingowych, uda się uratować zaledwie niewielką część drzew. Prawdopodobnie tylko kilkanaście i tylko w miejscu, które zajmować ma parking, a nie tam, gdzie będą stanowiska manewrowe dla autobusów.
- Ile dokładnie, okaże się dopiero na etapie pomiarów geodezyjnych czy też wykonania - mówi Skrzydło.
Mieszkańcy uważają, że to porażka.
- Obawiam się, że nawet te drzewa, które zostaną, uschną, bo system korzeniowy będzie naruszony, a wokół będą same spaliny. To jak kropla w morzu - mówi Hanna Sobura, która mieszka w bloku przy ul. Wojska Polskiego i od początku brała udział w protestach. Dodaje: - Cały czas słyszeliśmy o 70 miejscach parkingowych.
Jej zdaniem budowa odbywa się kosztem dewastacji środowiska. - Już teraz jest niesamowity hałas, choć wycięto tylko 12 drzew. A co będzie potem? - pyta pani Hanna.
Cały tekst:
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z3Ba2fntzB