Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dyskusja

Ulice, mosty, inżynieria ruchu oraz uwagi i propozycje.

Moderatorzy: sueno, Daniel, Sirek1, Nowak, Autor, MeehoweCK, Masmix

maruda
Posty: 54
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 09:02
Lokalizacja: Kielce

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: maruda » 8 października 2014, o 07:07

Kelso pisze:Zobacz Kielce - Wwa Centralna czas przejazdu i cene
Kolej : 3,21 H cena bielt normalny 54 zł
PB: 2,50 H cena bilet najdroższy możliwy do zakupu 36 zł
Nie wiem ile osób jeździ Kielce - Częstochowa, ale wiem że Kielce - Warszawa bardzo bardzo wiele...
Zważ,że kolej ze względu na krańcowe możliwości przepustowości linii nr 8 pomiędzy Radomiem a Warką,(częste kursowanie KM linia 1 torowa)jeździ głównie drogą okrężną do Wa-wy przez Dęblin,stąd wydłużony czas przejazdu,poza tym 2:50 busa,to czas dojazdu do rogatek W-wy,dalej to już partyzantka...Tu gdzie tory wyremontowano,czasy przejazdów koleją radykalnie się poprawiły,czas przejazdu Kielce-Kraków GŁ. wg rozkładu jazdy poć.IC to 1:53h.Wkrótce też zostaną uruchomione nowe połączenia do Katowic i z powrotem,czas przejazdu 2:20h...Z czasem przejazdu z Kielc do Warszawy,kolej jest w stanie zejść do realnych 2:30 pod warunkiem wybudowanie 4 km.toru pod sławną Włoszczową Płn.
Ps.Z cenami biletów to"trochę"nagiąłeś rzeczywistość,zupełnie jak CBOS jednym dodałeś innym ująłeś i gitara :lol:
Lubię bywać w miejscach gdzie flaszki są pełne a kobiety puste;)

maruda
Posty: 54
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 09:02
Lokalizacja: Kielce

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: maruda » 8 października 2014, o 07:50

Są jednak ludzie którzy za bezpieczeństwo i wygodę chętnie dopłacą te kilka zł.do kolejowego biletu,ot i wszystko.
pacholekck pisze:Nie mam pojęcia o jakiej wygodzie piszesz? O przepełnionych składach?
Przepełnione składy to jeździły w czasach PRL i we wczesnych latach 90tych,teraz tylko z okazji większych świąt,ale w busiarstwie jest podobnie a jeśli nie,oznacza to że ludzie jednak chętniej wybierają kolej,nawet za cenę stania podczas podróży.Co do wygody to mam na myśli gabaryt,40 osób w busie to już hardkor jak dla mnie,chyba że ktoś lubi bezpośrednią bliskość,natomiast 40 osób w wagonie to luz,mozna wtenczas do klopa na fajkę skoczyć,browca w korytzrzu przy otwartym oknie wypić bo nikt nie poczuje,albo najzwyczajniej w świecie wyjść na korytarz puścić bąka a weź zrób to w ciasnym busie!
pacholekck pisze:O spóźnionych pociągach?
Polski Bus się pewnie nie opóźnia,biorąc pod uwagę totalnie zakorkowane centra dużych miast...Proponuję opowiadać takie bzdety komuś na zbliżonym poziomie.
pacholekck pisze:O średniej prędkości pociągu osobowego na trasie Kielce=>Kraków wynoszącej 50km/h ?
Dodam, że pociąg pośpieszny jedzie ze średnią prędkością 60 - 70 km/h
Pociąg osobowy z racji tego że kursuje wykonując pewną misję,której ty zdajesz się nie ogarniać,ma po drodze tak ze 30 przystanków,pociąg pośp.ma 4,zatem to i tak dobre średnie są,PB nie osiąga wiekszych wręcz mniejsze,oco w takim razie to gardłowanie?
Lubię bywać w miejscach gdzie flaszki są pełne a kobiety puste;)

Kelso
Posty: 36
Rejestracja: 14 czerwca 2011, o 19:48

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: Kelso » 8 października 2014, o 08:29

PKP-Całość.png
PKP-Całość.png (78.95 KiB) Przejrzano 2086 razy
PKP-ALL.png
PKP-ALL.png (86.78 KiB) Przejrzano 2086 razy
Maruda
a) jest drożej
b) wielokrotnie przejechałem PB Kielce - Waw w 2.35h z żytniej na Wilanowską
c) przed remontem linii jeździłem wielokrotnie między 3.30 - 4.00 h , a opóźnienia na linii to był standard

d) Jak w końcu PKP się ogarnie to skorzystam z ich usług z chęcią, PKP ma dużo większy potencjał
Załączniki
Polskibus.png
Polskibus.png (100.11 KiB) Przejrzano 2086 razy
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą" - św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Kelso
Posty: 36
Rejestracja: 14 czerwca 2011, o 19:48

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: Kelso » 8 października 2014, o 08:36

Zrozum Maruda jedną rzecz,
nikt nie kwestionuje racji, że kolej to dobry środek lokomocji - lepszy niż samochód, ale piszesz co będzie jak będą 4km torów itd, co będzie jak powróci połączenie z Katowicami, a mnie interesuje co jest teraz, jak będzie to co piszesz to na pewno wiele osób skorzysta z kolei na w/w odcinkach, w tym momencie NIE.
NIE WIEM jakie ceny są na całą sieć połączeń PB, czy kolei, ale gdyby kolej mogła zagwarantować dobry komfort,czas i przede wszystkim cenę to ludzie by z tego korzystali, ale jak widać PB ma się dobrze i uruchamia np na linii KRK - Wrocław 33 autobusy dziennie ...
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą" - św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Awatar użytkownika
bakerinho
Posty: 41
Rejestracja: 4 sierpnia 2013, o 14:47
Lokalizacja: Śródmieście

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: bakerinho » 8 października 2014, o 11:59

Kelso pisze:
PKP-Całość.png
PKP-Całość.png (78.95 KiB) Przejrzano 2037 razy
Wybierając połączenie z dwoma przesiadkami to i z Żytniej na Bocianek możesz jechać 1,5h autobusami...

Kelso
Posty: 36
Rejestracja: 14 czerwca 2011, o 19:48

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: Kelso » 8 października 2014, o 12:28

To że akurat masz podświetlone na niebiesko połączenie to nie znaczy, że zostało ono wybrane pod kątem sprawdzania ceny...
Zerknij sobie na kolejny print screen, a dokładniej na godzine wyjazdu i godzine przyjazdu, jest to bezpośrednie połączenie 10.32 - 13.45, cena 54 pln , czas dłuższy niż PB
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą" - św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

pacholekck
Posty: 13
Rejestracja: 20 listopada 2012, o 11:28
Lokalizacja: Kielce / Kraków

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: pacholekck » 8 października 2014, o 15:51

Przepełnione składy to jeździły w czasach PRL i we wczesnych latach 90tych,teraz tylko z okazji większych świąt,ale w busiarstwie jest podobnie a jeśli nie,oznacza to że ludzie jednak chętniej wybierają kolej,nawet za cenę stania podczas podróży.Co do wygody to mam na myśli gabaryt,40 osób w busie to już hardkor jak dla mnie,chyba że ktoś lubi bezpośrednią bliskość,natomiast 40 osób w wagonie to luz,mozna wtenczas do klopa na fajkę skoczyć,browca w korytzrzu przy otwartym oknie wypić bo nikt nie poczuje,albo najzwyczajniej w świecie wyjść na korytarz puścić bąka a weź zrób to w ciasnym busie!
Już Ci to ktoś wyżej tłumaczył, np. w takim PB masz zawsze miejsce siedzące, a w pociągu nie. Obecnie pociągiem jeżdżę dość rzadko, bo powiedzmy, że raz na dwa miesiące, ale jeszcze rok, czy dwa lata temu jeździłem znacznie częściej i to nie tylko w dni świąteczne i nie raz zdarzyło mi się stać. Podejrzewam, że dzisiaj wygląda to podobnie.
Co do wygody ja jednak wolę nowe, czyste siedzenia w PB niż stare usyfione w pociągach (tylko nie wyjeżdżaj z argumentem o nowych składach, bo stanowią one zaledwie mały % całości).
Twój argument o puszczaniu bąków zostaw sobie do dyskusji z kimś na zbliżonym do Twojego poziomie...
Pociąg osobowy z racji tego że kursuje wykonując pewną misję,której ty zdajesz się nie ogarniać,ma po drodze tak ze 30 przystanków,pociąg pośp.ma 4,zatem to i tak dobre średnie są,PB nie osiąga wiekszych wręcz mniejsze,oco w takim razie to gardłowanie?
Właśnie przez takich ludzi jak Ty jest w Polsce tak jak jest. Jesteś zadowolony z tego, że pociągiem pośpiesznym jedziesz ze średnią prędkością 60km/h to gratuluję. Żyjemy w XXIw. więc naprawdę nie ma się z czego cieszyć i czego chwalić. Prędkości busa i pociągu nie powinny być nawet porównywane, bo policz sobie ile ludzi w jednostce czasu podróżuje na danym odcinku torów, a ile na drodze (ulicy). Pociągi powinny być co najmniej dwa razy szybsze od aut, busów, a niestety nie są.

Tak jak napisał Kelso, nikt nie twierdzi, że pociągi to zły środek transportu, ale w Polsce, działają tragicznie. Nie wiem czy to wina nieudolnego zarządzania czy czegoś innego, nie interesuje się tym, ale wiem, z perspektywy użytkownika końcowego, że żeby być zadowolonym z tego co jest to trzeba chyba być ślepym.

Ostatnia rzecz. Jedyny powód, dla którego w ogóle wybierałem pociąg było to, że studenta, pociąg osobowy na trasie Kraków - Kielce kosztował niecałe 12zł (bus, niekoniecznie PB, około 16zł-18zł). Niestety studentem już nie jestem, a ceny biletów normalnych porównywał już ktoś wyżej.

Przewagą busów nad pociągami jest to, że na trasie np. Kraków-Kielce masz kilkanaście o ile nie kilkadziesiąt kursów na dobę, a pociągów może z

Awatar użytkownika
bakerinho
Posty: 41
Rejestracja: 4 sierpnia 2013, o 14:47
Lokalizacja: Śródmieście

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: bakerinho » 9 października 2014, o 19:50

pacholekck pisze:Już Ci to ktoś wyżej tłumaczył, np. w takim PB masz zawsze miejsce siedzące, a w pociągu nie.
A może inaczej. Gdy skończą się miejsca siedzące w PB to po prostu nie pojedziesz i musisz czekać kilka godzin na następny, a pociągiem możesz jeszcze pojechać, stojąc.
Kupując bilet kolejowy zostajesz poinformowany, że nie ma gwarancji miejsca, stanie na korytarzu to świadomy wybór pasażera!

maruda
Posty: 54
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 09:02
Lokalizacja: Kielce

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: maruda » 11 października 2014, o 07:55

pacholekck pisze:Właśnie przez takich ludzi jak Ty jest w Polsce tak jak jest. Jesteś zadowolony z tego, że pociągiem pośpiesznym jedziesz ze średnią prędkością 60km/h to gratuluję. Żyjemy w XXIw. więc naprawdę nie ma się z czego cieszyć i czego chwalić.

Powinniście z @Kelso założyć jakąś sektę.Nie rozumiem kompletnie czemu masz do mnie pretensje że przez takich jak ja pociągi jeżdżą ze średnią 60km/h,to chyba raczej wina Państwa a uściślając-rządu,bo w takich Niemczech np.pociągi ICE jeżdżą ze średnią 160km/h.Czy pamiętamy jaki jest w Polsce parytet nakładów na infr.drogową i kolejową,czy nie 90:10 na rzecz dróg?
pacholekck pisze:Prędkości busa i pociągu nie powinny być nawet porównywane, bo policz sobie ile ludzi w jednostce czasu podróżuje na danym odcinku torów, a ile na drodze (ulicy). Pociągi powinny być co najmniej dwa razy szybsze od aut, busów, a niestety nie są.
Idea kolei to przewóz masowy,detal i drobnicę pozostawia się dla kom.samochodowej,1 pociąg może zabrać ponad 1000 osób czyli ok.20 dużyych PB.Ponad to,po uśrednieniu,tenże pociąg ma i tak podobną szybkość jak autobus za to jest 10x bardziej bezpieczny a zdrowie i życie to wartości bezcenne,zatem moim zdaniem kom.kolejowa jest w tym najważniejszym aspekcie,nie do pobicia...
Lubię bywać w miejscach gdzie flaszki są pełne a kobiety puste;)

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: jasiek » 13 października 2014, o 06:50

maruda pisze: Co do wygody to mam na myśli gabaryt,40 osób w busie to już hardkor jak dla mnie,chyba że ktoś lubi bezpośrednią bliskość
Ale ty przecież nigdy polskim busem nie jechałes. One maja od 70 do 90 miejsc.

Kelso
Posty: 36
Rejestracja: 14 czerwca 2011, o 19:48

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: Kelso » 13 października 2014, o 07:47

Powinniście z @Kelso założyć jakąś sektę
Masz jakiś problem z tym, że ludzie mają inne zdanie niż twoje ??? Jakoś ja na podstawie print-screenów byłem w stanie poprzeć swoje racje odpowiadając na wcześniejsze twoje zarzuty.
Powinieneś nauczyć się dyskutować, a nie wyłącznie trzymać twojej wersji.
BTW w sobotę rano W-Wa - Kielce Polskim Busem w 2.37 h :D
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą" - św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3000
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10
Lokalizacja: Mokotów

Re: Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dysk

Post autor: Grzegorz » 24 września 2015, o 22:49

W ostatnim okresie, nieco po cichu, Warszawie ubyło kolejne przejście podziemne w ścisłym centrum miasta – tym razem na Waryńskiego. Piesi, mając do wyboru nowe pasy w poziomie jezdni, znowu jednoznacznie zagłosowali nogami.

Obrazek

Z przestrzeni miejskiej znikło kolejne przejście podziemne, tym razem na ul. Waryńskiego, po południowej stronie Trasy Łazienkowskiej. Zarząd Dróg Miejskich je zamurował. To konsekwencja wytyczenia w zeszłym roku przez Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych przejścia i ścieżki rowerowej z sygnalizacją w poziomie jezdni. – Miejsce to straciło swoją funkcjonalność – przyznaje Karolina Gałecka, rzecznik prasowy ZDM.

Mieszkańcy, co nie jest zaskakujące, ponownie zagłosowali nogami. Odczuli to też najemcy lokali handlowo-usługowych. – Przejście straciło rację bytu w momencie wypowiedzenia dzierżawy przez najemcę. Dodatkowo w przejściu, po wypowiedzeniu dzierżawy nie ma już ochrony (ochronę zapewniał najemca), a co za tym idzie dochodziło do zniszczeń i najprościej rzecz ujmując było niebezpiecznie – wyjaśnia Gałecka.

Jaka będzie przyszłość tego przejścia? – Jeśli będzie zainteresowany podmiot i zgłosi chęć wydzierżawienia pasa drogowego, być może powróci tu handel. Nie ukrywamy jednak, że bierzemy również .pod uwagę ewentualną likwidację przejścia – mówi Karolina Gałecka.

Zamurowanie przejścia podziemnego na Waryńskiego wpisuje się w szerszy trend likwidacji takich barier w centrum miasta i przywracania przestrzeni pieszym. Najpierw było przejście na Krakowskim Przedmieściu, przy Uniwersytecie Warszawskim. Z pozostałymi udało się trochę przypadkiem. Tak było np. z Emilii Plater, gdzie w 2010 r. w związku remontem przejścia podziemnego, będącego częścią sieci korytarzy Dworca Centralnego, wytyczono w poziomie jezdni tymczasowe przejście na wysokości pętli autobusowej i CH Złote Tarasy. W maju 2011 r. po zakończeniu remontu, prowadzonego z myślą o Euro 2012, pasy miały zniknąć, a piesi mieli wrócić pod ziemię.

Doświadczenia pokazały jednak, że przejście naziemne jest chętnie wybierane. Na jednej zmianie świateł przechodziło nawet 80-120 osób. Nie straciły na tym samochody, gdyż ruch w tym miejscu nie jest duży, a samochody i tak muszą stać na światłach. Po happeningach i zainteresowaniu mediów przejście utrzymano. Podobnie było z pl. Na Rozdrożu, gdzie również mieszkańcy wywalczyli pozostawienie na stałe tymczasowego przejścia, wyznaczonego na czas remontu podziemi.

Po zakończeniu budowy II linii metra wyznaczono też przejście naziemne na Targowej przy Ząbkowskiej. Wkrótce będą kolejne. Niedawno władze miasta zapowiedziały takie przejścia przy rondzie Czterdziestolatka, przy Dw. Centralnym oraz na wysokości Emilii Plater w ciągu Alej Jerozolimskich. Wcześniej podobną deklarację złożono ws. ronda Dmowskiego, czyli centralnego skrzyżowania miasta, przecięcia Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich. Tutaj jednak realizacja potrwa nieco dłużej niż zakładano – pasów nie da się wytyczyć bez większej przebudowy skrzyżowania.

Źródło: http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 49912.html

ODPOWIEDZ